Dodaj do ulubionych

Islam=katolicyzm

18.07.14, 14:52
1) Islam:

i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/12/82dc5378062a6da1410abb028a11b925_original.jpg?1386275019
2) Katolicyzm

Współczesną konserwatywną teologię seksualną można streścić do dwóch generalnych zasad:

W szczególach wygląda to następująco:

Odnośnie problematyki własnej płciowości, stwierdza się, iż strój powinien być taki, aby ukazywać jak najmniej nie tylko odkrytego ciała, lecz i z sylwetki. Strój powinien być tak dobrany, by nie ukazywał w żaden sposób wdzięków, by nie pozwalał nawet na domyślenie się, co się pod nim kryje. Nie wolno kobietom nosić spodni, ani koszul, ponieważ jest to męski ubiór. Nie wolno nosić ozdobionej bielizny, nie wolno chodzić bez biustonosza. Nie powinno się prezentować w stroju kąpielowym, np. na basenie, nad wodą. Uczesanie powinno być skromne, nieprzyciągające uwagi. Nie wolno stosować nawet małżonkom świeckich środków upiększania ciała (pachnidła, szminki i inne elementy makijażu, takie jak przycinanie rzęs itd) Dozwolone natomiast są proste środki higieny osobistej. Nie dopuszcza się ozdób, pierścionków, naszyjników, klipsów, kolczyków, gdyż argumetuje się, że jest to sposób ubioru prostytutek lub nierządnic sakralnych. Zachowanie podobnie - skromne, nieujawniające gotowości do poznania przyszłego współmałżonka, z dużym dystansem, skryte, nieśmiałe, nieujawniające erotycznych emocji, pragnień, oczekiwań.

Obserwuj wątek
    • hansii dzisiejszy islam = Katolicyzm sprzed 800 lat 18.07.14, 17:01
      Od tego czasu Chrzescijanstwo sie jednak znacznie rozwinelo i wlaczylo do swojej doktryny prawa czlowieka i rownosc mezczyzn i kobiet.

      A islam od czasu swojej swietnosci (uniwersytety w Andaluzji) znacznie sie cofnal i wszedl w okres upadku, ciemnoty i zacofania.
      • quba Re: dzisiejszy islam = Katolicyzm sprzed 800 lat 19.07.14, 23:33
        w krajach, gdzie dominującą religią jest islam, BYŁO OŚWIECENIE, a jest średniowiecze, a u nas na szczęście średniowiecze dawno przepadło, chociaż jak wiemy, trwało aż 1000 lat!
    • lifeisaparadox Re: Islam=katolicyzm 18.07.14, 19:28
      Może jakieś pozytywne spojrzenie, że np. nie traktuje się cielesności i seksualności byle jak. Tak samo w psychologii preferencje seksualne rozwijane są w stronę uczuć wyższych, tworzenia rodziny, troski i bliskości. Nie jest to takie dalekie od religijnego spojrzenia na seks jako coś co robi się w małżeństwie i żeby były z tego dzieci. Może trochę luźniejsze podejście, ale jednak bez przeginania w drugą stronę.
      • hansii Barbie, jest fanatyczka anty-klerykalna 18.07.14, 21:26
        (juz mniej: anty-religijna...)

        ale jak juz stawia islam na rowni z katolicyzmem - to muj spory sukces...
        (- prosze nie poprawiac pisowni)

        w koncu durnym islamem sie do tej pory nie zajmowala.
        - sklonilem ja do tego :)
      • bardotka35 Re: Islam=katolicyzm 19.07.14, 19:53
        Life
        Nie, psychologia jest tu przeciwieństwem, ten cały celibat i rygor i z niego poniżenie ciała , wziął się z choroby psychicznej, precyzyjnie ze schizofreni. Walczenie z samym sobą, niespójność, jest pierwszym objawem zaburzenia, a cały katolicyzm w taki sposób funkcjonuje i produkuje zboczenia, nerwice i inne zaprzaństwo.
        • hansii a-historyczne bzdety. 19.07.14, 20:07
          bardotka35 napisał(a):
          ten cały celibat i rygor i z niego poniżenie ciała , wziął się z choroby psychicznej, precyzyjnie ze schizofreni.

          celibat wzial sie z pragnienia wladcow kosciola, by pieniadze, ktore kler zbiorze,
          pozostaly dla kosciola, a nie dla ich zon i dzieci.

          "gosposie" ksieza miec moga (to ja taki sam grzech, jak i kazdego laika
          - mozna za to dostac rozgrzeszenie), tylko maja nie pozostawiac prawnych spadkobiercow.
        • lifeisaparadox Re: Islam=katolicyzm 19.07.14, 22:13
          Bardotka
          Ale Ty jedziesz po tym klerze jak po łysej kobyle. Jasne że każde środowisko ma swoich fanatyków i tych bardziej wypośrodkowanych, czy otwartych i poukładanych, kościoły, polityka, psychologia też. Tylko taka krytyka to postawa roszczeniowa, żeby się to zło zmieniło lub zniknęło. Ale to jest myślenie życzeniowe i atak na małą część z całości. Zupełnie brakuje dobrego przykładu, bliskości z tym co dobre w tych wszystkich ludziach i w sobie.
          No to jesteś taką psychologiczną fanatyczką po prostu. Robisz to samo co po drugiej stronie barykady osoby nastawione na identyczną retorykę "apokalipsy którą z sobą niosą inni". Nic innego nie da się z tego wyczytać. Taki psychologiczny Natanek jesteś z takim podejściem.
          • bardotka35 Re: Islam=katolicyzm 20.07.14, 08:24
            Life
            To ludzie walczący z komunizmem byli fanatykami tak, no bo tyle jest złych rzeczy po co obalać komunizm co?
        • hatroha Re: Islam=katolicyzm 20.07.14, 04:49
          Za to Ty w zamian proponujesz wyuzdanie, skrobanki, swingowanie i bdsm ?
          Celibat nie jest rygorem.
          Mówisz life? Co zakonnicą byłaś po 100skrobankach?
          • bardotka35 Re: Islam=katolicyzm 20.07.14, 08:33
            Hayroha
            Propuje państwo świeckie które masz zapisane w konstytucji, a obce watykańskie państwo non stop łamie swoimi atakami prawa każdego polaka zapisane w konsytucji. To jest okupacja przez totalitarne państwo watykańskie, które chce wszystich podporządkować pod swoje chore dogmaty, dawno skompromoitowane jako skrajnie szkodliwe.






            • hansii belkot... 20.07.14, 21:09
              bardotka35 napisał(a):
              To jest okupacja przez totalitarne państwo watykańskie, które chce wszystich
              > podporządkować

              belkot. a niby w jaki sposob ?
              pisalem juz , ze jak wystapilem (pisemnie) z KK
              - to pies z kulawa noga z KK sie o mnie nie upomnial.
    • jan_stereo Re: Islam=katolicyzm 18.07.14, 23:38
      Ja tam widzialem zwyczajne islamskie dziewuchy na plazy w Turcji, noszace nikab, ze tylko oczy bylo im widac, ale ganialy za to w stringach ;')) Mysle, ze sie dorwalas do frakcji o skrajnych pogladach z wymienionych ekip religijnych.
      • brygada_ww Re: Islam=katolicyzm 19.07.14, 00:38
        jan_stereo napisał:

        > Ja tam widzialem zwyczajne islamskie dziewuchy na plazy w Turcji, noszace nikab
        > , ze tylko oczy bylo im widac, ale ganialy za to w stringach ;')) Mysle, ze sie
        > dorwalas do frakcji o skrajnych pogladach z wymienionych ekip religijnych.

        Bardotka tak sie przyczepila do tych Ajatollahow, a mnie sie na przyklad podobaly slowa Ajatollaha Ali Khamenei- ze we wspolczesnych czasach nie ma miejsca na takie panstwo, jak Palestyna. Mial racje, ale nie znajde w necie, probowalam, zeby Jedrkowi na forum podczepic, ale juz nie moge znalezc.
        • hansii Islam = katolicyzm 800 lat temu. 19.07.14, 15:19
          brygada_ww napisała:
          a mnie sie na przyklad podobaly slowa Ajatollaha Ali Khamenei- ze we wspolczesnych czasach nie ma miejsca na takie panstwo, jak Palestyna. Mial racje,


          Nie mial racji, a ajatollahy nie takie glupoty juz wygadywaly.
          gdybym ci zacytowal jego poglady n/t USA, to mozna by sie przewrocic ze smiechu.
          • brygada_ww Re: Islam = katolicyzm 800 lat temu. 19.07.14, 16:11
            hansii napisał:

            > brygada_ww napisała:
            > a mnie sie na przyklad podobaly slowa Ajatollaha Ali Khamenei- ze we wspolczes
            > nych czasach nie ma miejsca na takie panstwo, jak Palestyna. Mial racje,
            >
            >
            > Nie mial racji, a ajatollahy nie takie glupoty juz wygadywaly.

            Dlaczego nie mial racji, przeciez caly terroryzm bierze sie wlasnie z Palestyny, w ktorej od zarania panuje nedza i z tej wlasnie nedzy bierze sie ten terroryzm. Jaki swiat ma porzytek z hamasu? Strzelaja rakietami w izraelskie miasta, ten isis czy majdan to nic innego, jak przyklad palestynski.

            > gdybym ci zacytowal jego poglady n/t USA, to mozna by sie przewrocic ze smiechu.

            To zacytuj, tylko jak to naprawde wyglada ta rzekoma nienawisc do Ameryki. Przykladem jest cola- Coca Cola jest tam sprzedawana jako Mecca Cola, a Pepsi Cola jako Persi Cola, maja Mc Donaldsa i inne. Prawda tez jest taka, ze oni wiecej gadaja, niz robia, ile bylo wiadomosci tam, gdzie mieszkam, ze Ajatollahowie pomoga w zwalczeniu Isisu i nic, na gadaniu sie skonczylo, teraz juz nic nie mowia. Tam jest gospodarka zamknieta, oni nigdzie nie szkodza, ale tez i nie pomoga.
          • brygada_ww Czym tak naprawde rozni sie to stoisko promocyjne 19.07.14, 16:54
            Od amerykanskiego, czy europejskiego i czym roznia sie te kobiety od "naszych" europejskich, bo nawet nie ubiorem.


            www.mecca-cola.info/contrary-people-may-think-mecca-cola-joke/
    • hatroha Konserwatywna teologia seksualna? 20.07.14, 04:47
      Skąd Ty wziełaś ze zasady?
      Z kwejka?
      pudelka?
      • bardotka35 Re: Konserwatywna teologia seksualna? 20.07.14, 08:22
        hatroha
        To jest współczesna teologia kościoła zaraz wkleje więcej.
        • bardotka35 Re: Konserwatywna teologia seksualna? 20.07.14, 08:36
          Współczesną konserwatywną teologię seksualną można streścić do dwóch generalnych zasad:
          1. Chrześcijanin winien być istotą aseksualną do momentu wstąpienia w związek małżeński
          2. Chrześcijanin (lub chrześcijanka) nie będący w związku małżeńskim winien unikać wszelkich form aktywności i kontaktów, które wzbudzają lub potencjalnie mogą wzbudzić podniecenie seksualne. Dotyczy to również aktywności neutralnych moralnie czy seksualnie.

          W szczególach wygląda to następująco:

          Co do realizowania potrzeb w pojedynkę, stwierdza się, że wszelkie formy zaspokoajania są grzechem, który skutkuje jeśli nie piekłem to co najmniej czyścem (w katolicyzmie). Nie wolno posiadać żadnych marzeń, pragnień, uczuć erotycznych, praktykować masturbacji (grozi za to piekło zgodnie z katechizmem Kościoła rzymsko-katolickiego). Surowo zabronione (jako grzech nieczystości, nierządu lub cudzołóstwa) są "sycenie" oczu widokiem sylwetki, wodzenie oczami za płcią przeciwną.
          W kontakcie z płcią przeciwną dozowlony jest tylko krótki uścisk dłoni. Wyjątkowo niektórzy dopuszczają także pocałunek w policzek przy powitaniu lub pożegnaniu. Niedopuszczalne są więc jakiekolwiek formy afiliacyjne, w tym prawienie komplementów dotyczących wdzięków lub z użyciem form intonacyjnych konotacyjnie związanych z erotyzmem ("mowa nieczysta według ciała", np. Ef 5:9), Niewskazane jest chodzenie "pod rękę" lub z trzymaniem się za ręce, spoglądanie prosto w oczy w bliskiej odległości (kontakt intymny). Całkowicie niedopuszczalne są zabawy w gilganie (łaskotanie, bo doprowadza do seksualnego podniecenia), uściski w ramionach, pieszczoty, pocałunki w usta, tulenie się, siadanie na kolanach, leżenia obok siebie, nie mówiąc już o , pettingu, neckingu. Tłumaczy się to w ten sposób, że albo jest to nieczystość, albo cudzołóstwo, w każdym bądź razie - rozpusta, a zachowania te prowadzą niechybnie do utraty zbawienia, a więc trzeba ich unikać.

          Odnośnie problematyki własnej płciowości, stwierdza się, iż strój powinien być taki, aby ukazywać jak najmniej nie tylko odkrytego ciała, lecz i z sylwetki. Strój powinien być tak dobrany, by nie ukazywał w żaden sposób wdzięków, by nie pozwalał nawet na domyślenie się, co się pod nim kryje. Nie wolno kobietom nosić spodni, ani koszul, ponieważ jest to męski ubiór. Nie wolno nosić ozdobionej bielizny, nie wolno chodzić bez biustonosza. Nie powinno się prezentować w stroju kąpielowym, np. na basenie, nad wodą. Uczesanie powinno być skromne, nieprzyciągające uwagi. Nie wolno stosować nawet małżonkom świeckich środków upiększania ciała (pachnidła, szminki i inne elementy makijażu, takie jak przycinanie rzęs itd) Dozwolone natomiast są proste środki higieny osobistej. Nie dopuszcza się ozdób, pierścionków, naszyjników, klipsów, kolczyków, gdyż argumetuje się, że jest to sposób ubioru prostytutek lub nierządnic sakralnych. Zachowanie podobnie - skromne, nieujawniające gotowości do poznania przyszłego współmałżonka, z dużym dystansem, skryte, nieśmiałe, nieujawniające erotycznych emocji, pragnień, oczekiwań.

          Co do sposobów poznawania przyszłego współmałżonka, informuje się, że młodzież płci przeciwnej nie powinna chodzić ze sobą parami, nie powinna spotykać się sam na sam (w domu czy innym odosobnieniu), nie powinna się umawiać na spotkania (na randki). Niektórzy dopuszzają tutaj randki grupowe pod nadzorem osób dorosłych, poprzedzone i zakończone modlitwą. Tłumaczy się to w ten sposób, że właśnie na owych spotkaniach realizowanych w parafiach, zborach młodzież ma okazję się dobrze poznać i spotkać przyszłego współmałżonka. Gdy tymczasem wszelkie pozostałe formy wystawiają na kuszenie i - jak się podkreśla - prawie zawsze prowadzą do rozwiązłości. Chrześcijanin lub chrześcijanka winna unikać towarzystwa osób aktywnych seksualnie (małżeństw i nierządników), alkoholu, filmów dla dorosłych, materiałów dotyczących płciowości. W szczególności nalezy pozbyć się telewizora, czy radia jeśli są one źródłem prowadzącym do nieczystości (wskazówki z tekstu "Guidelines for Sexual Purity" od wielebnego Randy Alcorna na stronie Eternal Perspective Ministries).
          Wskazuje się, aby kontaktować się z płcią przeciwną możliwie najrzadziej. Zasadniczo niewskazany, a nierzadko, zabroniony jest wszelki taniec w parach. Wskazuje się też, że prawdziwy chrześcijanin nie ma pragnienia spotykania się w parku, w kawiarni, w kinie, nie ma ochoty słuchania muzyki razem czy osobno, nie ma ochoty uczestniczenia w spotkaniach z gitarą, ze śpiewem, z tańcem, lecz czas wolny spędza na służbie Kościołowi, modlitwie, pokucie.

          Pomoc w praktycznej realizacji tych wskazań widzi się w publicznym złożeniu obietnicy czystości przed kolegami, przyjaciółmi, osobami duchownymi, klerykami oraz modlitwie przed każdym spotkaniem o chorakterze randkowym.

          Powyższe wskazówki najczęściej mają charakter obligatoryjny i stawiane są często na równi biblijnymi przykazaniami. Gdy reguły te zostaną naruszone, autorzy owych wskazówek proponują spowiedź.
          • hansii Barbie - mam pytanie: 20.07.14, 19:33
            bardotka35 napisał(a):
            1. Chrześcijanin winien być istotą aseksualną do momentu wstąpienia w związek małżeński


            Barbie - mam pytanie:
            Moja Slubna i po wstapieniu w zwiazek malzenski jest aseksualna.
            czy nie sadzisz - ze to postawa ANTYchrzescijanska ?

            sam juz nie viem...
            PS. jak z naszym malym Seksikiem ?
            • nvv Re: Barbie - mam pytanie: 20.07.14, 21:36
              Tak wprost to jej chyba nie poderwiesz, ale ja Ci kibicuje w każdym razie. (:

              Swoją drogą, ciekawa jest zależność pomiędzy jedzeniem a seksem. W społecznościach, w których są niedostatki jedzenia, jest zwykle dużo seksu. Im więcej jedzenia, tym mniej seksu.
              Fascynujące są takie zależności, które nie rzucają się w oczy. Tutaj może ma coś wspólnego z dopaminą
              • bardotka35 Re: Barbie - mam pytanie: 21.07.14, 08:28
                Nvv
                Psychologicznie jest tak że się je , szczególnie dużo słodyczy, to brakuje realacji miłosnych, cukier zastępuje miłość, to znaczy jej brak. Jak masz klasę dzieci przed sobą i niektóre z nich bardzo lubią, bardziej niż inne, przesadnie słodycze, to coś w domu jest nie tak, takie dzieci zastępują brak miłości, dorośli też tak mają.
                • hansii Barbie - to swietnie sie sklada 22.07.14, 15:35
                  gdy z w ogole nie jadam sztucznych slodyczy - nie smakuja mi po prostu.

                  cenie tylko te naturalne, te z odrobina goryczki i kwasu, jak agrest, czy pocalunki :)

                  - co Ty na to ?
          • ijonaa.tichy Re: Konserwatywna teologia seksualna? 22.07.14, 16:17
            Potrzebujemy transcendencji, mamy ja w siebie wpisana. Jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni, stanowimy jeden organizm ze sobą i całym światem roślinno-zwierzęcym. Miłość jest naszą naturalną potrzebą.

            A religie takie jak katolicyzm itp. sztucznie nam zaimplementowano, aby nas łatwiej kontrolować i robić nam wodę z mózgu.
            Przestajemy widzieć siebie nawzajem, człowieka w człowieku, a wgapiamy się w kawałek drewna na ścianie i miedlimy puste formułki.
            Zdrowsi psychicznie uciekają od kościelnego zaduchu, od poczucia winy i wstydu w jakie wtlacza od najmłodszych lat, bo najmłodszym można najłatwiej i najtrwalej w głowach zamieszać, już od najmłodszych lat straszac dzieci piekłem czy grzechem pierworodnym.
            Taka to skrajnie chora, patologiczna religia.
            • bardotka35 Re: Konserwatywna teologia seksualna? 22.07.14, 18:08
              ijonaa.tichy

              "
              Bardzo celnie opisał to Erich Fromm, nieżyjący już filozof i psychoanalityk.

              Uznał on, że wzbudzanie poczucia winy daje najskuteczniejszą kontrolę nad umysłami. Ingeruje bowiem w bardzo istotną część psychiki, którą mają wszyscy ludzie poza psychopatami – wspomniane już superego. Tak się składa, że żyjąc w świecie surowych zakazów nakreślonych przez doktrynę katolicką poczucie winy musi czuć dosłownie każdy z tego prostego powodu, że żaden zdrowy człowiek nie jest w stanie całkowicie wyzwolić się od swojego popędu seksualnego. Choć można próbować, ostatecznie i tak ponosi się bolesną porażkę.


              Ta zależność jest podstawowym mechanizmem sprawowania kontroli stosownym przez Kościół katolicki. Od poczucia winy nie ma żadnej ucieczki, bo poprzez wprowadzenie do doktryny pojęcia nieuniknionego „grzechu pierworodnego”, jego ciężar został przypisany wszystkim bez wyjątku. Jesteśmy więc z założenia winni i źli, a tym samym kompletnie zależni od Kościoła, bo to on udziela (lub nie!) rozgrzeszenia, przyznając sobie prawo do obdarzania poczuciem ulgi. Jego podejście różni się fundamentalnie od praktyk dominujących w religiach protestanckich, które nie wymagają spowiedzi przed kapłanem, tylko bezpośrednio przed Bogiem. Poczucie winy łamie dumę i godność, uderzając w sam rdzeń samoakceptacji. W konsekwencji zniszczona zostaje niezależność człowieka, bo jedyną drogą od odzyskania spokoju ducha i poczucia własnej wartości jest powtórne upokorzenie, czyli wyznanie swoich grzechów przed księdzem nakładającym psychiczną karę zwaną pokutą. A taka zależność daje faktyczną władzę nie tyle nad „duszami”, co po prostu umysłami.


              Ale nie tylko o władzę duchową tu chodzi. Sojusz ołtarza z tronem od zawsze polegał na utrzymywaniu społeczeństwa w strachu przed „grzechem pychy”, mogącym popchnąć ludzi do obalenia monarchy, którego – jak nauczał Kościół – „cała władza pochodzi od Boga”. Tym samym seksualność stawała się narzędziem sprawowania rządów. I to nie tylko w świecie chrześcijańskim, bo podobne patenty znane były także komunistycznym tyranom. W Chinach pod rządami Mao Tse-tunga także próbowano zawładnąć seksualnością. Państwo rozdzielało małżonków, wysyłając do pracy w różnych obozach. Para mogła przebywać razem tylko przez 12 dni w roku. Karano nie tylko cudzołóstwo, ale także… onanizm. Każdy, kto nie umiał stłamsić swojej seksualności, „grzeszył” przeciwko rewolucji."
              • ijonaa.tichy Re: Konserwatywna teologia seksualna? 22.07.14, 18:16
                Dokładnie.

                I jeszcze ten chory pomysł ze zbawianiem.
                Musimy, z powodu swej grzeszności, zostać zbawieni, to dowód łaski i miłosierdzia.
                Kto zdrowy na ciele i umyśle, ten od kościoła ucieka, ten go unika.
                • hansii bardzo dobrze. 22.07.14, 19:33
                  ijonaa.tichy napisała:
                  > Kto zdrowy na ciele i umyśle, ten od kościoła ucieka, ten go unika.

                  i bardzo dobrze.
                  tyle ze ucieczka od Kosciola , to nie ucieczka od Stworcy.
                  mnie Kosciol tez do niczego niepotrzebny.
                  A Stworca i owszem.

            • hansii wypisuje sie. 22.07.14, 19:30
              ijonaa.tichy napisała:
              Jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni,

              beze mnie.
              indywidualizm ponad wszystko.
              - chociaz nie myl go z pustelnia.
              kazdy jest sobie Sloncem i Swiatem.
              niezaleznym.
              • ijonaa.tichy Re: wypisuje sie. 22.07.14, 19:37
                Połączenie nie wyklucza indywidualizmu, no coś ty ... ;-)
                • hansii ani: 22.07.14, 19:42
                  ijonaa.tichy napisała:
                  > Połączenie nie wyklucza indywidualizmu, no coś ty ... ;-)


                  ani Indywidualizm nie wyklucza polaczenia...

                  dla jasnosci : mnie to drugie niepotrzebne.

                  wystarczy KONTAKT - raz na czas.

                  __________________________________
                  no to mam nadzieje, ze osiagnelismy kompromis vel kompresor.
                  • ijonaa.tichy Re: ani: 22.07.14, 20:20
                    Akt kont;)
                    No tak, orły latają samotnie.
                  • brygada_ww Re: ani: 22.07.14, 23:32
                    hansii napisał:

                    > ijonaa.tichy napisała:
                    > > Połączenie nie wyklucza indywidualizmu, no coś ty ... ;-)
                    >
                    >
                    > ani Indywidualizm nie wyklucza polaczenia...
                    >
                    > dla jasnosci : mnie to drugie niepotrzebne.
                    >
                    > wystarczy KONTAKT - raz na czas.
                    >
                    > __________________________________
                    > no to mam nadzieje, ze osiagnelismy kompromis vel kompresor.


                    To moze w ramach kompresora i polaczenia zaprojektujcie z Mona porzadny kondensor optyczny;)
                    • ijonaa.tichy Re: ani: 23.07.14, 00:03
                      Muwisz ?
                    • mona.blue Re: ani: 23.07.14, 00:49
                      brygada_ww napisała:


                      > To moze w ramach kompresora i polaczenia zaprojektujcie z Mona porzadny kondens
                      > or optyczny;)
                      >

                      ja w tych sprawach technicznych to już zielona jestem :)
                      • hatroha juuuhuuuu 05.08.14, 21:35
                        (cichutko....chyba już jej nie ma;)
                        • brygada_ww Re: juuuhuuuu 05.08.14, 21:50
                          hatroha napisał:

                          > (cichutko....chyba już jej nie ma;)

                          Chcialbys...

                          A tak na serio, kiedys tak sie chwaliles, ze mozesz wszystko... wiec, jezeli to prawda to spraw, zeby wagabunda zeszla ze mnie i zebym mogla spokojnie byc soba, cokolwiek to znaczy...
                          • lifeisaparadox Re: juuuhuuuu 05.08.14, 22:53
                            Myślałem żeby założyć temat "gdzie jest bardotka"
                            • brygada_ww Re: juuuhuuuu 06.08.14, 10:27
                              lifeisaparadox napisał:

                              > Myślałem żeby założyć temat "gdzie jest bardotka"

                              Nie jestem Bardotka, nie wiem czemu mylisz, podobnie jak Nativeau mylil mnie z Mona.
                              A co do wagabundy, widzialam dziecko w histerii, ktore mowilo, ze tylko nie do wagabundy, mozna mnie nie wierzyc, ale dzieci sa szczere ...
                              • mona.blue Re: juuuhuuuu 06.08.14, 11:10
                                nie wywołujcie wilka z lasu
                                • brygada_ww Re: juuuhuuuu 06.08.14, 11:49
                                  mona.blue napisała:

                                  > nie wywołujcie wilka z lasu

                                  Masz na mysli Nativeau? Mial teksty w stylu Zyrinowskiego, ale ja akurat jak je czytalam to mialam ubaw.
                                  • mona.blue Re: juuuhuuuu 06.08.14, 11:54
                                    Miałam na mysli Bardotkę
                                    • brygada_ww Re: juuuhuuuu 07.08.14, 14:21
                                      mona.blue napisała:

                                      > Miałam na mysli Bardotkę

                                      To jak to w koncu jest, Bardotka to Nativeau w sukience, ja natomiast myslalam, ze Bardotka to alterego Malwi.
                                      • mona.blue Re: juuuhuuuu 07.08.14, 14:48
                                        brygada_ww napisała:

                                        > mona.blue napisała:
                                        >
                                        > > Miałam na mysli Bardotkę
                                        >
                                        > To jak to w koncu jest, Bardotka to Nativeau w sukience

                                        nie pamietam, co i jak pisał Nativeau

                                        ja natomiast myslalam, ze Bardotka to alterego Malwi.

                                        mam nadzieję, że nie
                                        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka