Dodaj do ulubionych

Candida a autystyczne zachowania...

27.10.08, 11:40
Mój bombel wykazuje pewne cechy autystyczne, ale też takie, które
wg. mnie ten autyzm wykluczają (psycholodzy i psychiatra tyż, u
których byliśmy w tej sprawie). Jesteśmy już zapisani na diagnozę w
dwóch miejscach, mimo optymistycznych opinii, tak by mieć pewność,
niezaleźnie w którą stronę i aby móc dziecku bardziej pomóc.
W ramach samowolnych badań, co jest powszechne w naszym kraju,
zrobiłam bomblowi badania kupy na wszelkie dziadostwo i wyszła
candida. Czytając objawy, bardzo wiele z nich u mojego synka
występuje. Po za tymi autystycznymi to jeszcze częste katary,
zapalenia uszu, alergia pokarmowa (mleko), objawy skórne itp. itd.
Czy więc może być tak, że dziecko nie ma CZR, tylko całą przyczyną
jest candida? Bo wyszła w badaniach. Jeszcze ich nie odbierałam, ale
dzwoniłam i babka potwierdziła. Moze być tak, że dzięki leczeniu na
candidę wszystko wróci do normy? Czyli, że występujące objawy to
objawy candidy a nie autyzmu?
Chyba powinnam jednak wybrać się na medycynę hehe
Czuję dryg w tym kierunku ;-)
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Candida a autystyczne zachowania... 27.10.08, 11:45
      Może tak być.
      Może być również tak, że po wyleczeniu kandydozy stan twojego dziecka znacznie
      się polepszy, ale pewien "rys" autyzmu pozostanie.

      Zerknij na forum dotyczące Candidy:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
      • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 27.10.08, 11:57
        Może być, że zostanie...dlatego nie skaczę do sufitu ze szczęścia,
        choć... ten gorszy wariant też jest optymistyczny ;-)
        Fakt, ucieszyło mnie...nosz w mordkę, ucieszyłam się tą cholerną
        candidą, bo a nusz videlec?
        Ja już się nawyłam do księżyca, osiwiałam, zrujnowałam dość psychikę
        przez te parę tygodni, to już chyba jestem gotowa na wszelki wynik
        tej diagnozy...
        Forum o Candidzie znam i tam zaglądam. Właśnie dzięki tej lekturze
        zrobiłam młodemu badania, a o częstych grzybicach jelit u
        wcześniaków dowiedziałam się od znajomego. No i tak sobie znalazlam,
        powiązałam fakty i masz ci babo placek...
        No i znów mi się na usta ciśnie stwierdzenie, nosz kurna ja
        plastykiem jestem a nie lekarzem, a sama sobie dziecko powoli
        wyleczę (nadzieję taką mam). Jak zresztą większość upierdliwo-
        dociekliwych rodziców w naszym kroju.
        • biaemi Re: Candida a autystyczne zachowania... 27.10.08, 12:57
          No to teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak znalezc lekarza, ktory
          sie candida przejmie i zaleci leczenie, bo w 99 przypadkach na 100
          lekarze twierdza, ze candide kazdy ma i nie trzeba tego ruszac.
          Powodzenia.
          • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 27.10.08, 13:03
            No właśnie...bo niby candidę każdy ma...tylko w jakiej ilości? Bo
            rozumiem, że pewniem poziom jest już chorobowy a pewnien jeszcze
            nie?
            Ja jestem upierdliwa, jędzowata i nieodpuszczająca. Jeśli bombel
            choruje na candidę to zniszczę gadzinę choćby ręcami gołymi ;-)
            No, ale to teraz są spekulacje. Co będzie to będzie. Nie chcę się
            cieszyć jeszcze za bardzo, choć...uwaga, uwaga, moje dziecię samo z
            siebie wczoraj ucałowało moją teśiową , hehe
            A widuje ją bardzo rzadko, ostatnio raz na miesiąc. Wcześniej
            reagował na nią alergicznie, czykli był ryk. Ostatnio się do niej
            powoli przekonywał, a wczoraj normalnie wrócił się ze schodów i nie
            proszony dał babci caluska ;-)
            Cieszyć się chyba, nie?
            • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 27.10.08, 13:09
              A, i na buziaka też się załapała pani psycholog po cztertym
              spotkaniu. Cieszyć się, co? Czy to nic nie oznacza za bardzo? Czy
              mali autystycy dają buziaczki takim mało znanym osobom?
            • barnabela Re: Candida a autystyczne zachowania... 28.10.08, 23:24
              > No właśnie...bo niby candidę każdy ma...tylko w jakiej ilości? Bo
              > rozumiem, że pewniem poziom jest już chorobowy a pewnien jeszcze
              > nie?

              Witaj,

              Candida jest teoretycznie nieszkodliwa, dopóki zamieszkuje tylko
              jelita i występuje w postaci jednokomórkowców, a nie
              wielokomórkowych kolonii. Teoretycznie, bo w praktyce wystarczy
              zachwianie równowagi w organiźmie (antybiotyki, dieta bogata w
              cukier itp.) - wtedy "nieszkodliwe" jednokomórkowce rozrastają się w
              wielokomórkowe nitki, które przerastają przez ścianki jelit i
              atakują inne tkanki organizmu.

              Z mojego doświadczenia leczenia kandydozy (u siebie) - nawet jeśli
              znajdziesz lekarza, który uznaje, że candidę należy leczyć -
              prawdopodobnie zapisze twojemu dziecku leki chemiczne (np.
              Flukonazol). Może wspomni o diecie, a może nie. Tymczasem dieta jest
              tu ABSOLUTNIE KLUCZOWA - chemia bez diety pomoże na tydzień-dwa,
              potem będzie nawrót kandydozy.

              Candida (oraz candida a autyzm) to temat rzeka... Bardzo polecam
              stronę dr Andrzeja Janusa: www.drjanus.pl/artykuly

              oraz dr Jaquelyn McCandless:
              www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wywiadMc.htm
              • zorka7 Re: Candida a autystyczne zachowania... 18.11.08, 09:28
                Cenne linki - dzięki!
    • alicja513 Re: Candida a autystyczne zachowania... 23.12.08, 23:32
      Ja wyczytałam, że candida, jest jakby rzeczą wtórną przy autyzmie, tj. wynika z
      jednostronnej diety. Ale i pewnie działa to w druga stronę, bo jednak dziecko
      jest ciągle drażnione, chociażby przez toksyny uwalniane w grzybicy i w ogóle
      ciągle coś dolega.
      • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 29.12.08, 13:06
        Czyli, że najpierw jest autyzm a ptem candida? To ciekawe...Hm...Bo
        candida też może wywołać autyzm. Ale czy candida może wynikaćz
        jednostronnej diety? Chyba, że oparta na glutenie i słodyczach. Może
        i tak...Musi być przy tym pewnie jakoś skłonność. Mój bombel jest
        już miesiąc na diecie.
    • bkt Re: Candida a autystyczne zachowania... 29.12.08, 17:35
      Leczyć kandydozy trzeba, ale ...
      U nas cała armia lekarzy, psychologów etc. wykluczyła stanowczo
      autyzm, więc idź do naprawdę dobrych specjalistów.
      U mojego dziecka autyzmu nie widać prawie zupełnie, na pewno nie
      przez postronne osoby. Jedynym objawem jest to że czasem gada bez
      sensu :)
      Kryteria owszem spełnia, ale orzekł to bardzo doświadczony zespół.
      Wielu specjalistów niestety bagatelizuje pewne objawy.

      • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 29.12.08, 18:11
        Mój synek jest diagnozowany. Oczywiście muszę mieć pełną diagnozę i świadomość
        jak jest naprawdę. Inaczej zwariowałabym do reszty. Jeśli ma autyzm to będzie
        leczony...Jeśli nie, to jeśli ktoś mi to zasugeruje, ze spokojem mu odpowiem, że
        nie ma ;-)
    • aga-deb Re: Candida a autystyczne zachowania... 24.02.09, 08:54
      Alicjo bardzo proszę o kontakt, mam taka samą sytuacje jak ty kilka
      miesięcy temu. Proszę napisz mi na maila agadeb@op.pl co u Ciebie
      słychać , jak mały się ma??? Czy Candida ustąpiła, jakie są
      rezultaty??
      Ja też jestem z tych dociekliwych matek co chcą same uleczć dziecko,
      wszędzie brak pomocy, pomóż proszę .
      Agnieszka
    • tabaluga0 Re: Candida a autystyczne zachowania... 03.03.09, 09:17
      moja kolezanka ma dziecko z autyzmem. Jeszcze rok temu nie mowil nic, nie mial
      kontaktu z otoczeniem. Kolezanka zrobila mu badania, wyszla candida, alergie nie
      wyszly ale ma, bo sie drapie non stop (tzn drapal), biegunki, nie spal w nocy.
      Poczytalam o diecie i postanowila zastosowac. Aha dostala na candide jakies leki
      w tym wyciag z pestek grejpfruta. Odstwila slodycze, owoce, gluten, mleko. Juz
      po miesiacu bylo widac poprawe,a teraz po roku to nie to samo dziecko. Mowi
      calymi zdaniami, spi całą noc, bawi sie z dziecmi, chodzi do przedszkola,
      przytula sie, mowi o swoich uczuciach itd.
      Najgorsze jest to ze czesto choruje a te leki pogarszaja jego stan, znow
      pojawila sie grzybica, boli go brzuszek.
      • perlai Re: Candida a autystyczne zachowania... 03.03.09, 09:33
        tabaluga, te leki nie pogarszają stanu dziecka. być może powinien
        przyjmować jeszcze jakieś dodatkowe na wzmocnienie odporności.
        wzmacnianie odporności jest bardzo ważne przy grzybicy. i to
        normalne, że w trakcie infeckji (i stanach obniżonej odporności)
        grzybica daje znać o sobie. nie tak łatwo się tego pozbyć.
        ja walczę z tym u córki już rok z kawałkiem. również bardzo się
        zmieniła przez ten czas:) specjaliści już nie znajdują u niej nic
        autystycznego...
        • gajkowik Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.03.09, 16:27
          zgadzam się w pełni z basiunią, jeżeli ktoś twierdzi, że da się
          wyleczyć z autyzmu to albo kłamie, albo nie ma autystycznego
          dziecka. Być może zaburzenia rozwoju u niektórych dzieciaczków mają
          podłoże w zaburzeniach jelitowych, zatruciu metalami ciężkimi,
          grzybami lub pasożytami, ale klasyczny autyzm to przede wszystkim
          zaburzenia sensoryczne, emocjonalne, psychiczne. Autyzm nie jest
          całkowicie uleczalny! Na miejsce jednych problemów wchodzą następne
          i cały czas trzeba prowadzić terapię i monitorować rozwój dziecka.
          Owszem, wiele rzeczy można wypracować i poprawić poziom
          funkcjonowania dziecka, im wcześniej, tym większe szanse na
          zminimalizowanie skutków tej dziwnej choroby ale mimo wszystko
          autyzm nie zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Mój
          syn ma w tej chwili 15 lat i nadal korzysta z różnych form terapii,
          bo chociaż daleko mu do upiornych zachowań z wczesnego dzieciństwa,
          to jednak na tle zdrowych rówieśników wyraźnie widać różnice w
          rozwoju i funkcjonowaniu.
    • marcia81 Re: Candida a autystyczne zachowania... 06.03.09, 15:31
      Hej dziewczyny!

      Candida nie wywoluje autyzmu, autyzm to zlozona choroba na ktora
      sklada sie mnostwo rzeczy. To nieprawidlowe funkcjonowanie mozgu,
      rdzenia kregowego, calego ukladu nerwowego. Pewne rzeczy moga go
      poglebiac, nasilac objawy, wlasnie jak candida. Dzieci autystyczne
      maja nieszczelonosc jelita cienkiego co powoduje dostanie
      sie "zlych" skladnikow odzywczych do mozgu co powoduje gorsze
      dzialanie, np cukier. Dzieci autystyczne powinny byc na dietach,
      bezcukrowych bezmlecznych a czasem i bezglutenowych, jesc zdrowe
      rzeczy i czesto powinny byc odgrzybiane np po kuracji
      antybiotykowej. Autyzm moze byc wywolany przez roznego rodzaju
      zlozone szczepionki typu 6 w 1 lub dlugotrwala kuracje
      antybiotykowa, tez moga sie przyczyniac komplikacje przy porodach
      lub zazywanie jakis lekow w czasie ciazy.

      Ale co najwazniejsze w dziesiejszych czasach z autyzmu da sie
      wyleczyc!
      • el-loco Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.03.09, 10:52
        Kurczę nie mogę się powstrzymać...Będę złośliwa.
        Wkurzają mnie takie hurrra optymistyczne kawałki.Autyzm da się
        wyleczyć.. 8-/
        To powiedz mi optymistko ile czasu jeszcze będę moją
        młodą "leczyć",żeby "wyleczyć" z autyzmu?!!!?Nadmienię,że "kuracja"
        trwa już 7 (siedem) lat? I końca nie widać...?
        • basiunia2d Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.03.09, 10:56
          Tez jakoś w cuda nie wierzę :(
    • marcia81 Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.03.09, 17:53
      a ja wierze w to ze moj synek bedzie zdrowy, gdybym w to nie
      wierzyła to nie mialabym sily na to wszystko...
      Czasem jest ciezko ale widzac jak mu synek robi postepy szybko
      zapominam o zlych myslach, grunt to poznac te chorobe i przede
      wszystkim jej nie wypierac... nigdy nie myslalam ze mnie to spotka a
      jednak takie rzeczy sie zdarzaja i trzeba nauczyc sie z tym zyc,
      naprawde staram sie nie narzekac... mysle sobie inni maja gorzej...
      to mi pomaga...
    • maretina Re: Candida a autystyczne zachowania... 15.03.09, 21:29
      synek mial wiele angin z candidia, obecnie jest "czysty", zachowanie nie uleglo
      zmianie.
      akurat lekarze sceptycznie podchodza do candydozy, zatem moze lepiej, ze
      medycyny nie masz;)
      • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 16.03.09, 13:04
        E, nie wiadomo do końca jak to jest z tą dietą. Na jednych działa a
        na innych nie. Może dlatego zdania są tak podzielone a lekarze na
        temat diety i jej spektakularnych efektów reagują - buhaha. Młody
        ruszył ewidentnie i odblokował się jednak tak czy siak jest
        nadpobudliwy. Pewnie nie wszystko można zrzucić na candidę.
    • babsee Re: Candida a autystyczne zachowania... 17.03.09, 13:56
      Weszlam na to forum przypadkowo.
      Chce wam napisac o leczeniu candidy u mojej corci.
      Miala 20 mies jak zdaiagnozowalam u niej grzybice-przerost na +++
      ale na pograniczu "zlewny".Miala 4 rodzaje grzybow.
      U niej problemem nie bylo zachowanie ale inne objawy.Ale wiele jej
      zachowan budzilo moj lęk-szczególnie "zawieszanie się".Potrafila
      nagle jakby sie zawiesic i tak trwac minute,dwie-jakby nas nie
      slyszala,nie reagowala.Balam sie tego bardzo.Mowila pojedyncze
      niewyrazne slowa.Byla nadpobudliwa,lekliwa.
      Po rozpoczęciu diety(w najbardziej restrykcyjnej postaci)i leczenie
      grzyba homeopatycznie i ziolami rownoczesnie w ciagu 6 tygodni(!!!!)
      zaczela mowic pełnymi zdaniami!!!Pediatra byla w cięzkim szoku.My
      tez...
      Zawieszanie skonczylo sie po kolejnym miesiącu,potem zniknela
      nadpobudliwosc.
      Nie mielismy zadnej diagnozy ani od pediatry ani od neurologa w
      kierunki autyzmu ale jej zachowania pediatra nazwala
      jako"niepokojące".
      Pisze,bo moze to pomoze choc w częsciowej poprawie zdrowia waszych
      dzieci.
      pozdrawiam,
      • gomado1 Re: Candida a autystyczne zachowania... 05.05.09, 23:00
        Ja rowniez mam synka z cechami autystycznymi. Lecze go na candide
        homeopatycznie oraz dieta. Po 1,5 mies kuracji widze olbrzymie
        efekty: przeszly bole brzucha z budzeniem sie i rykiem w srodku
        nocy, zaczal gadac, patrzy sie na mnie (choc jeszcze nie z
        usmiechem), przytula sie. Jesli to ma byc lepsze funkcjonowanie w
        autyzmie to dla mnie moze byc. Ale lekarka do ktorej trafilam
        obiecuje mi jeszcze wiecej i jasno mi powiedziala ze to candida i
        inne swinstwa wywoluja autyzm a nie odwrotnie. I tego sie trzymam,
        bo ona jest znanym lekarzem. Nie rozumiem do koncz dlaczego wielu
        innych lekarzy tak ironicznie przyjmuje nasza diagnoze candidy i
        metode leczenia, a nawet samego lekarza. Ja widze to od strony
        rodzica,ktory wylal wiele lez nie majac kontaktu ze swoim dzieckiem.
        A on teraz tak szybko wraca do zywych. I wiem ze nie jest to
        odosobniony przypadek.
        Pzdr :)
        • gosia0980 Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.05.09, 19:28
          bylabym bardzo wdzieczna za wyslanie mi na emaila nazwiska lekarza i
          mijescowosci w ktorej przyjmuje. bardzo mi na tym zalezy.
          issmena@onet.eu
        • kasiadalkowska Re: Candida a autystyczne zachowania... 02.06.09, 21:46

          u mojego 3 letniego synka 3 psychologów zwierdziło zachowania
          autystyczne ale po zbadaniu kału wyszła candida:+++ tylko że mój
          pidiatra nie kazał stosować diety tylko odstawić słodycze sama nie
          wiem gdzie szukać pomocy mały też prawie nic nie mói ale jest z nim
          bardzo dobry kontakt jest pogody uśmiechnięty i bardzo wiele rozumie
          i szybko się uczy sama nie wiem co już myśleć
          • antena.2 Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.07.09, 01:01
            Ja bym radziła zapytać lekarza. Jak szkoda Ci kasy na wizytę
            prywatna możesz na razie spróbowac zapytać przez internet np. na
            ABCautyzm.pl
            tam porad udzielają specjaliści, więc zawsze pewniejsza taka
            informacja, do tego za darmo
            polecam!
            abcautyzm.pl/pytania
    • gomado1 Re: Candida a autystyczne zachowania... 06.05.09, 10:51
      Ja rowniez mam synka z cechami autystycznymi. Lecze go na candide
      homeopatycznie oraz dieta. Po 1,5 mies kuracji widze olbrzymie
      efekty: przeszly bole brzucha z budzeniem sie i rykiem w srodku
      nocy, zaczal gadac, patrzy sie na mnie (choc jeszcze nie z
      usmiechem), przytula sie. Jesli to ma byc lepsze funkcjonowanie w
      autyzmie to dla mnie moze byc. Ale lekarka do ktorej trafilam
      obiecuje mi jeszcze wiecej i jasno mi powiedziala ze to candida i
      inne swinstwa wywoluja autyzm a nie odwrotnie. I tego sie trzymam,
      bo ona jest znanym lekarzem. Nie rozumiem do koncz dlaczego wielu
      innych lekarzy tak ironicznie przyjmuje nasza diagnoze candidy i
      metode leczenia, a nawet samego lekarza. Ja widze to od strony
      rodzica,ktory wylal wiele lez nie majac kontaktu ze swoim dzieckiem.
      A on teraz tak szybko wraca do zywych. I wiem ze nie jest to
      odosobniony przypadek.
      Pzdr :)
      • titina_www Re: Candida a autystyczne zachowania... 06.05.09, 11:42
        Czy możesz coś więcej napisać o stosowanej kuracji, ewentualnych
        badaniach jakie przeszliście?
        • gomado1 Re: Candida a autystyczne zachowania... 06.05.09, 18:02
          Candide p doktor stwierdzila po ogladzie ciala i zachowaniu
          autystycznym i z wywiadu ze mna. Skierowala tylko dodatkowo na
          badanie w kierunku pasozytow, ale wyszly negatywne. Alergie polecila
          zbadac biorezonansem i wyszedl gluten, laktoza, roztocza. W zwiazku
          z tym dieta bez tychze i minimum cukru. Leki nie wiem czy tu na
          forum moge podawac, w kazdym badz razie homeopatyczne.
          • gosia0980 Re: Candida a autystyczne zachowania... 07.05.09, 19:54
            bylabym bardzo wdzieczna za wyslanie mi na emaila nazwiska lekarza i
            mijescowosci w ktorej przyjmuje. bardzo mi na tym zalezy.
            issmena@onet.eu
            • b.brzozowska1 Re: Candida a autystyczne zachowania... 17.05.09, 18:17
              ja też poproszę o namiary na lekarza na maila-będę bardzo wdzięczna!!!!
              coffeine@o2.pl
          • 0gary11 Re: Candida a autystyczne zachowania... 03.12.13, 00:09
            Witam widzę że już parę lat minęło czy mogę prosić o adres lekarki jakieś dane czy synkiem jest lepiej
            • 0gary11 Re: Candida a autystyczne zachowania... 03.12.13, 00:10
              Prosze o kontakt gary11@onet.pl
              • marychna31 Re: Candida a autystyczne zachowania... 03.12.13, 12:50
                Rozumiem desperacka cheć pomocy dziecku ale lekarz który poleca biorezonans to powinien w więzieniu siedzieć.
                Tu o biorezonansie:
                segritta.pl/nie-daj-sie-nabrac-na-biorezonans/
                Acha- pisze to wszystko bo jestem doktorem nauk fizycznych i słabo mi się robi jak czytam o "naukowych podstawach biorezosnanu".
                • marychna31 jeszcze o biorezosnansie 03.12.13, 12:52
                  pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans#Kontrowersje
                  • rozalia7 Re: jeszcze o biorezosnansie do marychna 31 03.12.13, 14:49
                    www.quantec.info.pl/ zerknij na to czy to też biorrezonans ? fizyka kwantowa,leczą tu autyzm. Te metody leczenia propagują sami specjaliści oligofrenopedagodzy ,sama się spotkałam,że wysyłają tam rodziców z dziećmi ...autystycznymi ,alergicznymi itp.
                    • marychna31 Rozalio 04.12.13, 15:45
                      Rozalio, z tym się spotkałam juz pare lat temu. Mnie to jest nawet trudno z punktu widzenia naukowca komentować bo tam jest taka brednia na bredni.

                      Jak jeszcze pracowałam na wydziale fizyki to kiedyś, podczas przerwy śwniadaniowej, przeczytałam moim współpracownikom opis "podstaw naukowych " tego działa to oni ze śmiechu pospadali z krzeseł.
                  • rozalia7 Re: jeszcze o biorezosnansie do marychna 31 03.12.13, 14:54
                    www.quantec.info.pl/Elektrosmog.pdf co to za certyfikat jakości ?
                    • marychna31 Re: jeszcze o biorezosnansie do marychna 31 04.12.13, 15:49
                      Nie znam takiego certfikatu. Jak wrzucam w google to wyskakuje tylko ta strona z tą nazwą. Kazdy sobie może stworzyc dowolny certyfikat i dowolnej głupocie przyznawać. Niestety :-(
                      • rozalia7 Re: jeszcze o biorezosnansie do marychna 31 05.12.13, 11:16
                        niestety masa rodziców w to wierzy,w takim razie dlaczego w naszym kraju wypuszcza się to na rynek i byle kto może "leczyc " fizyką kwantową ,jest w ogóle coś takiego jak leczenie kwantami ;-) zwiedziłam wiele gabinetów i jak nie to leczenie matrycą energetyczną i tym zajmują się pedagodzy i pokrewne zawody wciągają w to rodziców często nieświadomych . Próbowałam znaleźć odpowiedz na temat fizyki kwantowej ....jak to działa ...ostatnio bardzo modną terapią jest terapia Berta Hellingera i w Vedze Medice to promują ,duża grupa socjologów także .Kto się zagłębi w temat to wie ,ze np. w Niemczej już zakazano dawno tych "czarów " ale u nas znaleźli podatny grunt .Rodzic często nie wie,ze jest naciągany ,ufnie wierzy ,ze mu to pomoże tym bardziej jak promują to ludzie wykształcenie a nie daj Boże lekarze .
                        Marychna 31 skoro Twoje środowisko zawodowe to wie może wato było by to nagłośnić że to oszustwo np. w mediach . Byłam na turnusie i tam pani ochy i achy na temat biorezonansu i wszyscy rodzice( a było ich sporo ) to uwierzyli i próby negowania tego z mojej strony skończyły się fiaskiem .Próbowałam odnaleźć te certyfikaty i wyskakiwały błędy ,a my jesteśmy rodzice tak niestety łatwowierni niekiedy jak dzieci ....
            • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 04.12.13, 16:15
              0gary11 napisał(a):

              > Witam widzę że już parę lat minęło czy mogę prosić o adres lekarki jakieś dane
              > czy synkiem jest lepiej

              Cóż, minęło kupę lat od tamtego czasu. Autyzm był i jest. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że leczenie grzybicy ukł. pokarmowego dało ogromny efekt. Dziecko zaczęło się uczyć, rozwijać, coś się działo...Z biegiem czasu rozszerzyła się jego bardzo uboga dieta, ruszyła mowa, ogólnie funkcjonowanie bardzo się poprawiło ale to był proces rozłożony na lata. Niestety też zaliczyłam leczenie DAN, ale krótki czas. W sumie po za wyleczeniem stanów zapalnych jelit nic mi to nie dało, również nie wpłynęło na funkcjonowanie dziecka. Biorezonans to jeden wielki śmiech, quanetc to pewnie podobna wróżba z fusów. Strata czasu i pieniędzy. Lepiej leczenie oprzeć na konwencjonalnych badaniach z krwi, stolca itd. Leczenie z candidy prowadziłam u dr. Kalwajt o "osławionej" Vega Medice i tą lekarz mogę polecić z czystym sumieniem. Natomiast odradzam "DAN".
              A dziecko funkcjonuje dobrze, chodzi do 1-szej klasy integracyjnej, dobrze się uczy. Cieszę się efektu tej wieloletniej pracy, mam wspaniałe dziecko ;-)
              • perlai Re: Candida a autystyczne zachowania... 04.12.13, 18:50
                szalicjo, gratulacje:)
              • karolinasz4 Re: Candida a autystyczne zachowania... 05.12.13, 09:33
                szalicjo czym leczylaś grzybice?
                • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 10.12.13, 15:31
                  Matko, tyle lat temu to sorki, ale dużo nie pamiętam. Na pewno była Nystatyna i jakieś leki izopatyczne, ale nie pamiętam nazw...Na różnych etapach były podawane różne probiotyki, czasami dwa różne na raz. Po za tym dieta eliminująca gluten, cukier, mleko krowie.
                  • iwo_mal Re: Candida a autystyczne zachowania... 23.12.13, 10:16
                    a czy po wyleczeniu candidy, nadal stosujecie dietę?
                    i mam jeszcze pytanie kiedy ujawniły się zachowania autystyczne u Twojego synka i jak one wyglądały? Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia!
                    • dawo11 Re: Candida a autystyczne zachowania... 12.05.14, 18:26
                      podnoszę. bardzo proszę, o odpowiedź. Też chciałabym wiedzieć jak wyglądały zachowania autystyczne u Waszych dzieci, takich do roku, półtorej. I co z candidą udało się wyleczyć całkowicie? czym?oprócz diety. Bardzo proszę o odpowiedź.
                      • autentycznieautystycznie Re: Candida a autystyczne zachowania... 12.05.14, 22:05
                        moje dziecko nie mialo nigdy w wynikach candidy.
                        a pierwsze objawy autyzmu to bylo kompletne ignorowanie polecen.
                        Sprawdzilismy sluch, oczywiscie, byl ok, a dziecko jak gluche.
                        no i mega hiperaktywnosc i zero slow w wieku 18mcy, 20 mcy itd...
                        wybiorczosc pokarmowa. wrzaski.

                        od ok. 20 mca zycia wiedzialam,ze jest nie w porzadku i zaczelam szukac. trafilam do OWI a potem na dobre SI, logopeda, przedszkole bardzo szybko.

                        Obecnie moge powiedziec,ze postep jest duzy. Nie,ze szal, ale wszyscy, ktorzy znaja dlugo to dziecko, sa pod wrazeniem. ale jeszcze masa roboty przed nami, i to ciezkiej.

                        nie przywiazywalabym sie do tej dziwnej teprii jak to z candida odchodzi wiele niepokojacych cech. I oczywiscie jak kazdy myslacy czlowiek przestrzegam przed DAN i innymi bzdetami.pozdrawiam
                        • szalicja Re: Candida a autystyczne zachowania... 13.05.14, 13:15
                          O raju, pytacie mnie o sprawy sprzed wielu lat, więc wyczerpująco pewnie nie odpowiem.
                          Dietę przeciw candidzie stosowaliśmy ok 1,5 roku mniej lub bardziej resrtykcyjnie. Nigdy nie było nawrotu. Potem dziecko poszło do przedszkola, chciał jeść to co inne dzieci. Próbowałam diety w przedszkolu ale wtedy przestał wogóle jeść. Tak więc nie robiłam dziecku ograniczeń, jadł po prostu zdrowo i różnorodnie na miarę swojej wybiórczości pokarmowej. W tej chwili jego dieta jest bardzo bogata, nie ma z tym problemu.
                          Co do pierwszych objawów to w okresie niemowlęctwa i tak do okoła roku to niepokoił mnie słaby kontakt z dzieckiem, słaba wieź. Niby byliśmy blisko, ale jakoś tak...nie czułam tego. Nie pokazywał też paluszkiem, nie robił kosi kosi itd., nie naśladował zwierząt, nie reagował na imię. Niestety dałam się zwieść "specjalistom", że to po prostu wcześniak i inaczej się rozwija ale wszystko jest ok. Taki tekst zresztą usłyszałam w CZD od pani psychiatry "ąę" kierowniczki oddziału dla dzieci z autyzmem....kiedy dziecko miało 3 lata skończone tylko, że wtedy tych objawów było więcej i kierowałam się intuicją, choć bardzo chciałam wierzyć w to, co ona mówiła. Tak więc dalej to była prawie nie rozwijająca się mowa czynna, bardzo słabe rozumienie mowy biernej, pobódki w nocy, histerie nie do opanowania, amok, fasynacja drzwiami wszelkiej maści, brak kontaktu wzrokowego plus te objawy z wcześniejszego okresu, zabawa kołeczkami w samochodzikach. No i żył sobie w tym swoim ciaśniutkim świecie. Nie zauważał księżyca czy słońca, ptaków...niczego w większej odległości ale nawet mnie nie zauważał, kiedy on był w samochodzie a ja na zewnątrz. Nic go nie interesowało, nie bardzo umiał się bawić, w sumie lubił wtedy sortery najbardziej. Oczywiście długo w pampkach, nie kontrolował potrzeb fizjologoicznych, bardzo słaba mała motoryka, nie rysował, nie lubił piasku, takich typowych zabaw dziecięcych. Tu się nakładają objawy autyzmu z SI, ale w sumie mało już pamiętam z tamtego okresu. Trochę szkoda, wczesne dzieciństwo było dla nas bardzo trudne i chyba to pamięć wypiera po prostu. Młody też długo walił głową np. o ścianę, podłogę. Bywał też agresywny np. grapał i gryzł, kiedy czuł się zagrożony czy ograniczony w jakiś sposób. To tyle co mi przychodzi do głowy.
                          Również przestrzegam przed DAN. Po pierwsze naciąganie na grubą kasę na podstawie różdzki biorezonansu ;-P Kiedyś sama sobie zrobiłam eksperyment kiedy na jedej wizycie wg. badania dziecko bardzo potrzebowało pewnego suplementu, a na drugiej po dwóch miesiącach już kompletnie nie. Pani doktor była uradowana, że suplemernt podziałał...a ja go podałam przez te wa miesiące ze dwa razy wogóle, a powinnam dwa razy dziennie więc nie oszukujumy się, to jest jedna wielka ściema a ci ludzie to hieny żerujące na naszej krzywdzie. Nie ma co wierzyć w cuda. Terapia systematyczna, wielokierunkowa to jest to co prowadzi do lepszego funkcjonowania a nie suple. Natomiast oczywiście candida w naszym przypadku bardzo hamowała rozwój i po jej wyleczeniu wyraźnie było widać jak dziecko wreszcie zaczyna się rozwijać, coś się zaczęło dziać, pierwsze słowa, pierwsze naśladowanie. Jeśli dziecko ma candidę to trzeba to leczyć, jak są alergie to też trzeba unikać alergenów. Ale to jest po prostu normalne leczenie a nie cuda wianki DAN. Nie dajcie się zwieść.


                          autentycznieautystycznie napisała:

                          > moje dziecko nie mialo nigdy w wynikach candidy.
                          > a pierwsze objawy autyzmu to bylo kompletne ignorowanie polecen.
                          > Sprawdzilismy sluch, oczywiscie, byl ok, a dziecko jak gluche.
                          > no i mega hiperaktywnosc i zero slow w wieku 18mcy, 20 mcy itd...
                          > wybiorczosc pokarmowa. wrzaski.
                          >
                          > od ok. 20 mca zycia wiedzialam,ze jest nie w porzadku i zaczelam szukac. trafil
                          > am do OWI a potem na dobre SI, logopeda, przedszkole bardzo szybko.
                          >
                          > Obecnie moge powiedziec,ze postep jest duzy. Nie,ze szal, ale wszyscy, ktorzy z
                          > naja dlugo to dziecko, sa pod wrazeniem. ale jeszcze masa roboty przed nami, i
                          > to ciezkiej.
                          >
                          > nie przywiazywalabym sie do tej dziwnej teprii jak to z candida odchodzi wiele
                          > niepokojacych cech. I oczywiscie jak kazdy myslacy czlowiek przestrzegam przed
                          > DAN i innymi bzdetami.pozdrawiam
                          • dawo11 Re: Candida a autystyczne zachowania... 19.06.14, 13:14
                            Witam. Dziękuję za odpowiedzi. Wiem, że po latach trudno, ale....dla nas to cenne źródło informacji, bo sprawdzone. Właśnie nie chciałabym popełnić błędu i "ulec" cudom. Zależy mi na konkretnych, skutecznych metodach.
                            Szalicja - bardzo proszę podaj mi, gdzie leczyłaś dziecko, czym (chodzi o candidę). Ja byłam w Synapssis i na razie mam wykluczony autyzm (dziecko 15msc), co dalej zobaczymy. Prawie jestem przekonana, że u nas candida strasznie miesza (dziecko 15 msc., waży 9 kg. wysypki, zielone, cuchnące, luźne(biegunkowe) stolce. Jeśli możesz to, proszę, pomóż mi, bo naprawę nie wiem, gdzie ruszyć. Najczęściej słyszę, że każdy ma candidę, ale na ++++????Jeśli wolisz to napisz na maila ha-da@o2.pl. Skoro pisałaś, że po przeleczeniu było lepiej, to na pewno miałaś/masz kogoś, kto się poważnie tym zajął. Bardzo proszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka