kamilos2210
02.03.12, 17:06
Witam, otóż mam problem ponieważ znalazłem pieska, którego przyprowadziłem do domu co sie nie spodobało właścicielowi, kazał mi dziś usunąć psa z mieszkania, gdyż twierdzi że w umowie o mieszkanie jest napisane coś tam o zwierzętach że trzeba się pytać właścicela. Ok poszedłem do domu, znalazłem umowę (dodam że umowa jest na moją mamę z którą mieszkam, ja jestem jej synem), więc znalazłem umowę, a to słowa nie ma o jakichkolwiek zwierzętach. Więc poszedłem do niej i pokazuje umowę, nawet właścicielka jej nie wzięła, powiedziała że niby w rozporządzeniu jest to napisane, rozporządzenia nikt na oczy nie widział oczywiście. mama jest zameldowana na stałe. właścicielka zaczęła też sie czepiać że zgłosi na policje ze nocuje u mnie dziewczyna, ja jestem pełnoletni, ona pełnoletnia, czy coś nie tak w tym? Za mieszkanie płacone jest regularnie, miesiąc w miesiąc nie ma zaległości, pies jest cichutki. Do piątku mam usunąć psa, gdyż twierdzi że zadzwoni na straż miejską, mam się bać? Proszę o pomoc