Dodaj do ulubionych

sour shift

25.03.10, 15:41
głupio mi znowu prosić o pomoc ale czy ktoś może wie co znaczy

sour shift?

coś związanego z gazogeneratorem do spalania na podłożu fluidalnym
ta very much
Obserwuj wątek
    • matt.cobosco Re: sour shift 25.03.10, 22:00
      Zamiast się zająć przyjemnym tekstem o urokach fiordów to ten się ubrał w
      gazogenerator do spalania na podłożu fluidalnymwink
      • knokkelmann1 Re: sour shift 25.03.10, 22:55
        dzięki, ale cały urok fiordów prysł wraz z odmrożonymi paluchami i gównianym
        jedzeniem, co miało miejsce wiele lat temu w pewnej szkole pośród lasów, nad
        brzegiem Morza Barentsa. Tu cieplej, tu weselej.
        • matt.cobosco Re: sour shift 25.03.10, 23:08
          W mojej folkhögskoli w głuszy pośród lasów i jezior mniejszych i większych
          paluchy wprawdzie nie odmarzały, ale wieczorem nigdy nie było ciepłej wody, bo
          dzicy tubylcy uważali, że myć to się trzeba o poranku. Moje cywilizowane
          polskie przyzwyczajenia zostały wtedy wystawione na ciężką próbę.
          • knokkelmann1 Re: sour shift 25.03.10, 23:14
            a ciemno chociaż było przez parę miesięcy? bo jak nie, to nie była Skandynawia
            tylko jakaś parafolkehoegskole dla duńskich dzieci.
            • matt.cobosco Re: sour shift 25.03.10, 23:21
              Ciemno było od listopada do stycznia przez większą część dnia, ale nigdy 24
              godziny na dobę. Za to w maju i czerwcu nigdy nie robiło się całkiem ciemno. To
              było niedaleko jeziora Vetter (okolice Motali, Vadsteny i Linköping).
              • knokkelmann1 Re: sour shift 26.03.10, 10:11
                w moich okolicach (Mortenhals/Sand) śnieg zaczął padać we wrześniu. Już pod
                konieć sierpnia były przymrozki, śnieg i minus trzymały do 17 maja! taka ich
                mać. Za to dużo wielorybów i bardzo dobre dorsze!
                • matt.cobosco Re: sour shift 26.03.10, 12:16
                  U mnie pierwszy śnieg spadł 30 września za to w październiku
                  przyszła złota szwedzka jesień i to było naprawdę coś wyjątkowo
                  urokliwego. Zima była mroźna, śnieżna i dość uciążliwa, ale tej
                  nagłej zielonej wiosny w maju to nigdy nie zapomnę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka