Dodaj do ulubionych

don't bother to ask

04.04.11, 21:50
wiem, że to znaczy: nie zawracaj sobie głowy, nie przejmuj się, nie martw się - ale z "ask"?

'And you?' she asked coolly. 'Don't you have a lady ready to be mistress of XX?'
'Don't bother to ask,' he replied, his mouth tightening at the thought.
Z góry dziękuję za pomoc!
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: don't bother to ask 04.04.11, 22:03
      'nawet nie pytaj!"
      se zwizualizowałem
      • eeela Re: don't bother to ask 05.04.11, 01:28
        Ja bym chyba dała raczej bardziej wolne "Mną się nie przejmuj". "Nawet nie pytaj" sugeruje zniechęcenie omawianym tematem, nie osobą, z którą się konwersuje, a w opisywanej scence chyba jest odwrotnie.
        • eeela Re: don't bother to ask 05.04.11, 01:29
          Ale z drugiej strony usta zwęża na samą myśl... no nie wiem. Pierwsze moje wrażenie było, że panu nie odpowiada rozmowa z panią.
      • sentslaue Re: don't bother to ask 05.04.11, 09:53
        dzięki! "Nawet nie pytaj" mi pasuje [ex-narzeczona dała facetowi w kość... Solidnie]
    • pjd1 Re: don't bother to ask 06.04.11, 05:26
      "nie kłopocz się/nie zadawaj sobe trudu pytać..
      (bo i tak nie odpowiem.)
      • tiresias Re: don't bother to ask 06.04.11, 08:21
        nie kłopocz się/nie zadawaj sobe trudu pytać..
        ==
        niby racja, ale nikt tak nie mówiwink
        • pjd1 Re: don't bother to ask 06.04.11, 13:37
          hm..

          angielski ma tak wiele odmian, że nie wiem, kto miałby odwagę podpisać się pod takim twierdzeniem...

          mnie, po 13 latach pobytu w Australii taki zwrot ani trochę nie dziwi..
          • tiresias Re: don't bother to ask 06.04.11, 13:53
            to chyba nieporozumienie. moja uwaga dotyczyła tej wersji polskiej:
            nie kłopocz się/nie zadawaj sobie trudu pytać..
            autorka wątku prosiła o polską wersję.
            i już od wielu lat w Polsce nie słyszałem tego rodzaju zwrotu (kłopotać się, zadawać sobie trudu pytaćwink
            co nie?
            pozdro
            • pjd1 Re: don't bother to ask 06.04.11, 18:51
              a...
              rozumiem..
              jasne..


              cóż..
              mawiają (ohydni szowiniści), że tłumaczenie jak kobieta..
              albo piękne, albo wierne...

              moje było wierne...
              • enaka Re: don't bother to ask 07.04.11, 10:34
                Dawno, dawno temu uczono mnie na języku polskim, że gdy panny u Niemcewicza mówiły "głowa mi źle robiła", to nie było to wierne tłumaczenie, tylko złe. Może dlatego, że tłumaczy się treść, a nie słowa.
                • pjd1 Re: don't bother to ask 07.04.11, 12:33
                  czepiasz się, i to błędnie..

                  bez odbioru...
                  • eeela Re: don't bother to ask 07.04.11, 14:44

                    > czepiasz się, i to błędnie..

                    Oj, raczej nie błędnie. Przecież chyba każdy tłumacz, który miał do czynienia z czymś wiecej niż instrukcje obsługi i slogany reklamowe, wie, że tłumaczy się myśli, a nie słowa. Słowa mają być tak użyte, jak używa się ich normalnie w języku polskim - oczywiście z zależności od stylizacji i konwencji, ale ma to być język polski, a nie jakieś cudawianki i kalki językowe. Tłumaczenie "wierne" tak jak to ty proponujesz jest tłumaczeniem byle jakim, każdy może sobie wziąć słownik i takie zrobić. Tłumacz nie jest potrzebny, bo zna wszystkie słówka i potrafi je szybciej przekładać. Tłumacz jest potrzebny, bo dziełu trzeba nadać nową jakość, w innym języku, w którym myśli oddaje się zupełnie inaczej.
                    • azm2 Re: don't bother to ask 08.04.11, 13:44
                      "Przecież chyba każdy tłumacz, który miał do czynienia z czymś wiecej niż instrukcje obsługi i slogany reklamowe, wie, że tłumaczy się myśli, a nie słowa. Słowa mają być tak użyte, jak używa się ich normalnie w języku polskim - oczywiście z zależności od stylizacji i konwencji, ale ma to być język polski, a nie jakieś cudawianki i kalki językowe."

                      Jesteś w stanie przetłumaczyć tekst techniczny, np. www.evolucialighting.com/site/storage/docs/can-12/CAN12CutSheet_Rev2411.pdf tak, aby to był "język polski, a nie jakieś cudawianki i kalki językowe"? Zachęcam do spróbowania smile
                      • eeela Re: don't bother to ask 09.04.11, 00:35
                        Przepraszam, miałam wrażenie, że zaliczyłam do zbioru wyjątków teksty techniczne, no ale instrukcje obsługi to tylko jeden ich rodzaj smile Zdaję sobie sprawę, że istnieją teksty, w których wierność przeradza się wręcz w kalkowe słowotwórstwo albo po prostu zachowywanie terminów z oryginalnego języka. Tak jest pewnie w przypadku tekstów informatycznych, a fizycy to ponoć w ogóle najchętniej piszą wyłącznie po angielsku, bo tłumaczenie terminologii niepotrzebnie tylko komplikuje sprawę. Miałam na myśli teksty z dziedzin humanistycznych, literaturę, ogólną prasę, resztę mediów, filmy - w nich tłumaczy się, jak wyżej pisałam, myśli, a nie pojedyncze słowa.
                        • azm2 Re: don't bother to ask 09.04.11, 13:59
                          W każdym rodzaju tekstu należy tłumaczyć i myśli, i oddzielne słowa. Decyzja, czy grupę wyrazów należy tlumaczyć jako myśl, czy jako oddzielne słowa, należy do tłumacza. Jeżeli tłumacz nie rozumie tekstu, to źle zdecyduje i źle przetłumaczy. Ta zasada dotyczy wszystkich rodzajów tekstu. Teksty specjalistyczne (technika, nauka, sport, muzyka, itp. ze wszystkimi możliwymi podgrupami) wcale nie są wyjątkiem.
                      • zlota.sowa Re: don't bother to ask 09.04.11, 11:30
                        azm2 napisał:

                        > "Przecież chyba każdy tłumacz, który miał do czynienia z czymś wiecej niż instr
                        > ukcje obsługi i slogany reklamowe, wie, że tłumaczy się myśli, a nie słowa. Sło
                        > wa mają być tak użyte, jak używa się ich normalnie w języku polskim - oczywiści
                        > e z zależności od stylizacji i konwencji, ale ma to być język polski, a nie jak
                        > ieś cudawianki i kalki językowe."
                        >
                        > Jesteś w stanie przetłumaczyć tekst techniczny, np. www.evolucialighting.com/site/storage/docs/can-12/CAN12CutSheet_Rev2411.pdf tak, aby to był "język polski, a nie jakieś cudawianki i kalki językowe"? Zachęcam do spróbowania smile

                        Takie ogólne stwierdzenie, z którym się zgadzam, ma IMHO zastosowanie zwłaszcza do tekstów specjalistycznych! (Specjalistycznych, bo nie tylko technicznych, ale i medycznych, żeglarskich i wszelkiej innej maści, w których obowiązuje swoisty żargon, raczej mało znany wśród niewtajemniczonych.)
                        Z jednym ważnym zastrzeżeniem: Nie ograniczajmy się do polskiego jako języka literackiego. Tutaj chodzi o prawidłowe używanie fachowych sformułowań tak, jak naturalnie wyrażają się polscy specjaliści z danej dziedziny, zachowując myśl oryginału. Zatem bez tworzenia samodzielnie neologizmów i nieporadnego kalkowania - inaczej niż już to w środowisku zrobiono i zaakceptowano. W specjalistycznym słownictwie zapożyczenia i "kalki" (słowo niepotrzebnie kojarzone pejoratywnie) są częste i pożądane, bo pomagają uniknąć nieporozumień. Jednak wyważanie otwartych drzwi na własną rękę przez kogoś, kto nie do końca rozumie istotę problemu brzmi naiwnie, głupio lub niezrozumiale. Podobnie jak literacka hiperpoprawna polszczyzna w takim tekście smile

                        AdamS
    • kolonme Re: don't bother to ask 12.05.11, 14:42
      To wyrażenie ma raczej wyrażać rezygnację, trafne tłumaczenie w rodzaju "lepiej nie pytaj". Zastanawia mnie, na ile skuteczne w takich sytuacjach jest korzystanie z tłumaczeń telefonicznych. Gdy generalnie mamy uczucie takiego poczucie w braku w słownictwie. Co sądzicie?
      • fitty Re: don't bother to ask 23.05.11, 10:19
        hmmm nie do końca wiem co masz na mysli smile) a co do tłumaczeń telefonicznych to wydaje mi się, że takich firm nie ma dużo na rynku polskim ( ja znam teletłumacza właśnie), np. w UK takie usługi są dużo bardziej rozwinięte. Polacy chyba jeszcze do tego nie dojrzeli a szkoda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka