Dodaj do ulubionych

czy tl. przysiegly musi miec działalnosc????

12.10.04, 11:55
Nie uzyskałam do tej pory jednoznacznej odpowiedzi.
Czy mozna robic tlumacz. pzrysiegle dla jakiegos biura tlumaczen np. na umowe
o dzielo lub zlecenie?? Wszystko oczywiscie wpisywac do repertorium. Wiele
osob tak robi..., ale czy to jest okey? W Sądzie nie uzyskałam jednoznacznej
odpowiedzi....
Denerwuje mnie to, no bo kogo sie spytac: ducha swietego??
Wedlug znajomych prawników(doradcow podatkowych): mozna.
Czy ktos z Panstwa zna odpowiedz????
Obserwuj wątek
    • cholymelan Re: czy tl. przysiegly musi miec działalnosc???? 12.10.04, 11:56
      oczywiscie bez wlasnej dzialalnosci robic tlumaczenia na umowe o dzielo?
    • jottka Re: czy tl. przysiegly musi miec działalnosc???? 12.10.04, 11:59
      chyba nie rozumiemsad jak nie masz działalności, to tłumaczenie możesz robić na
      umowę o dzieło dla klienta, który 'jest firmą' (np. dla biura tł) - nie możesz
      tylko świadczyć tej usługi osobom fizycznym



      • cholymelan Re: czy tl. przysiegly musi miec działalnosc???? 12.10.04, 13:41
        Dzięki.
        Własnie o to mi chodzi: nie mam działalnosci a wykonuje tłum. przysiegle na
        umowe o dzielo lub zlecenie dla firmy, ktora oczywiscie dzialalnosc ma.

        • mama.agatki Re: czy tl. przysiegly musi miec działalnosc???? 13.10.04, 15:17
          To jest wlasnie bol. Sama mam ten dylemat. Jedni tlumacze twierdza, ze tylko
          dzialalnosc i koniec, kropka - bo moga wystawiac rachunki, bo sa bardziej
          powazani itp. Inni zas, ze w zadnym przypadku dzialalnosc, bo bandyckie haracze
          na ZUS, prowadzenie ksiegowosci itp. Czytalam kiedys opinie tlumacza, ktory nie
          ma dzialalnosci gospodarczej i ciagnie tak juz okolo 10 lat. Twierdzi, ze przez
          ten czas tylko jakies 5 razy zazadano od niego faktury i wystawil ja przez
          znajome biura tlumaczen.
          Moje doswiadczenia sa nieco inne. Ja jestem przysieglym od 4,5 roku i przez ten
          czas zdecydowanie wiecej mialam klientow tzw. "zwyklych", ktorzy nie maja swojej
          firmy i nie moga podpisac ze mna umowy o dzielo.
          Najgorsze jest to, ze przy malych dochodach z tlumaczen nie mozna tak po prostu
          zaplacic podatku od tego, co sie zarobi, tylko trzeba placic na ZUS. A z czego,
          pytam najuprzejmiej, jak potrafie?
          pozdrawiam
          mama.agatki
          • cholymelan Re: czy tl. przysiegly musi miec działalnosc???? 13.10.04, 16:11
            No właśnie.A ZUS jakby nie patrzec by się przydał...
            Bardziej chodziło mi o "legalność" tłumaczeń przysiegłych bez działalnosci a na
            umowe i widzę,że na szczęście tak można.


            • jottka noale 13.10.04, 20:58
              to, co pisze mama_a, to jest problem z innej bajki

              problem zusu wykańcza wielu drobnych przedsiębiorców, nie tylko drobnych
              tłumaczysad dlatego - jeśli ktoś nie za wiele zarabia w ten sposób, a nie
              pracuje gdzieś na etacie (wtedy może rejestrować firmę bez płacenia zusu, bo on
              już jest płacony gdzie indziej) - ludzie wolą albo pracować na czarno, albo
              podpinają się pod znajome biuro, które w razie czego wystawi fakturę

              tyle że tak sie nie da w wypadku tłumaczeń uwierzytelnionych, bo one są
              rejestrowane, więc musisz mieć na nie jakąś umowę - no i możesz ją zawrzeć z
              firmą, ale nie z człowiekiem z ulicy, no i wracamy do punktu wyjścia

              • steinbock ? 13.10.04, 21:41
                A mnie w Sądzie Okręgowym w Krakowie poinformowano, że nie muszę mieć
                działalności gospodarczej do sporządzania tłumaczeń uwierzytelnionych.
                • jottka Re: ? 13.10.04, 21:51
                  też to słyszałamsmile ale urząd skarbowy był innego zdania, bo zdaje sie pani w
                  sekretariacie opiera sie na nieistniejących już przepisach z lat słusznie
                  minionego reżimu, kiedy to podstawą rozliczenia było repertorium

                  aha, poza tym pani mogła mieć na myśli, że robisz je na umowe o dzieło - no to
                  jak najbardziej, tyle że wtedy możesz pracować wyłącznie dla firm
                  • steinbock Re: ? 13.10.04, 22:19
                    jottka napisała:

                    > aha, poza tym pani mogła mieć na myśli, że robisz je na umowe o dzieło - no
                    to
                    > jak najbardziej, tyle że wtedy możesz pracować wyłącznie dla firm

                    Rzecz w tym, że nie miała na myśli umowy o dzieło... Ładnie, robiłam
                    tłumaczenia nie tylko dla firm. Więzienie - czy grzywna? Ciekawe, czy można
                    wybierać.
                    • japico Re: ? 26.11.04, 17:24
                      Oczywiście grzywna: za to do więzienia się nie idzie.
                      Bez działalności można robiąc tłumaczneia przysięgłe dla sądu, prokuratury i
                      policji, które potrącają 19 % podatku - 20 % uzysku.
                      Robiąc dla ludności trzeba prowadzić działalność, więc....
                      Można też dla firmy (tłumacza obowiązują ceny taryfy Min. Sprawiedl. - biuro
                      sobie doliczy.
                      w razie innych pytań: japico@yahoo.com
                      Jan
                      • steinbock Re: ? 26.11.04, 21:06
                        a jeśli ktoś jest jedynym tłumaczem przysięgłym danego języka w dużym promieniu
                        (a z różnych przyczyn nie oplaca mu się rejestrowanie działalnosci
                        gospodarczej)? Wtedy ludność trzeba gonić precz? - niech sobie jadą 300 km
                        dalej?
                        • hopik Re: ? 28.11.04, 11:05
                          musi miec dzialalnosc jesli chce swiadczyc uslugi osobom fizycznym, czyli pani
                          jadzi co przyjdzie z aktem urodzenia. nie ma od tego wyjatkow.
                          • steinbock Re: ? 09.12.04, 09:46
                            To "pani Jadzia" się ucieszy, jak się dowie, że ma do wyboru jechać 300 km do
                            innego tłumacza albo iść do biura, które jej dołoży prowizję + VAT.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka