aksamitnaczekolada
02.12.04, 11:57
Klient mi mówi: wie pani co, ale to jest dwa razy to samo, to chyba za jeden
raz mi pani policzy? Przyniósł odpisy aktów urodzenia swoich dzieci. No
wiecie co?! Wiadomo, że wyprowadziłam faceta z błędu, ale sytuacja i tak
niezręczna, prawda? Bo notabene to jest dwa razy to samo...