Dodaj do ulubionych

problem z tłumaczeniem

11.11.05, 13:00
witam,
czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co znaczy poniższy zwrot?:
"By the pricking of my thumbs, something evil this way comes"
pochodzi z "Makbeta"
a pierwsza część to również tytuł jednej z książek Agaty Christie
dzięki
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hajota Re: problem z tłumaczeniem 11.11.05, 14:31
      W przekładzie Józefa Paszkowskiego:

      Palec mię świerzbi, to dowodzi,
      Ze jakiś potwór tu nadchodzi:

      (Makbet, akt IV, scena 1)

      A następny wers brzmi jak humor zeszytów szkolnych:
      Odsłońcie otwór, niech wnijdzie potwór!
      • hajota gwoli uzupełnienia 11.11.05, 14:33
        Ta książka A. Christie wyszła w Polsce pod tytułem "Dom nad kanałem".
        • juanita33 Re: gwoli uzupełnienia 11.11.05, 14:52
          dziękuę za odpowiedź
          wiedziałam, że ksiązka Agaty Christie ma takie tłumacznie, ale próbowałam
          znaleźć jakieś bardziej oddające istotę zwrotu "by the pricking of my thumbs"
          a tak a propos - czy to wyrażenie jest używane w mowie codziennej?
          w jakim kontekscie się go używa?
          • jottka chwilke 11.11.05, 23:57
            dotąd żyłam w przekonaniu, że by the pricking of my thumbs something wicked this
            way comes

            a tak nieco of topik - hajota, czy tobie sie polski odpowiednik nie nasunął
            przypadkiem pod przemożnym wpływem pewnej powieści kornela em?smile choć chyba 'co
            dowodzi', a nie 'to dowodzi', no i 'odkryjcie otwór' i tak dalej
            • hajota Re: chwilke 12.11.05, 00:48
              Mnie się nasunął? Paszkowskiemu się nasunął smile)) Tak sobie właśnie próbowałam
              przypomnieć, skąd to znam (poza Makbetem oczywiście). Co do detali - nie mam w
              domu tekstu "durkowanego", cytowałam za Polską Biblioteką Internetową metodą
              copy/paste.
              • hajota wicked oczywiście nt. 12.11.05, 00:49
              • emka_1 paszkowskiemu 12.11.05, 01:24
                się kornel m. nasunął?smile)) chyba, że czarownice pomogły przenosić się w czasie

                wicked jest w standardzie oksfordzkim, wersji bowdlera nie mamsad

                w tłumaczeniu słomczyńskiego:
                " coś mnie nagle w palcu rwie
                znak, że ktoś zły zbliża się"

                a dalej po pukaniu

                dobry czy zły,
                otwórzcie drzwi
                ( wchodzi makbet)
                • hajota no żartowałam przecie :-) nt. 12.11.05, 01:27
      • hanula Re: problem z tłumaczeniem 12.11.05, 01:18
        > W przekładzie Józefa Paszkowskiego:
        >
        > Palec mię świerzbi, to dowodzi,
        > Ze jakiś potwór tu nadchodzi:

        A u Barańczaka:

        Ha, czuję, że mnie kciuki swędzą:
        Coś złego drogi do nas szuka.

        Wersja Paszkowskiego bardziej mi się podoba. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka