Dodaj do ulubionych

Psucie rynku

08.03.06, 14:53
Ostatnio dostałam propozycję przetłumaczenia 150 dyplomów. Powiedziałam, że
jedem może być za 23 zł. (bo to było na polski). Pani mi na to: "To ja
dziękuję. To ja mam ofertę 7 zł." Nic mi do tego, ale się wkurzyłam. Z
drugiej strony jak żałosny musi być ktoś, komu się chce za 1000 zł. "obrobić"
150 dyplomów, choćby i tylko dane wystarczyło zmieniać (a nie wystarczyło).
Może niewiele tym apelem zdziałam, ale proponuję nie schodzić poniżej 23 na
polski i 30 na angielski, choćby to miało być jedno zdanie (przysięgłe).
Obserwuj wątek
    • lkish21 Re: Psucie rynku 08.03.06, 16:20
      zaraz...przysiegly chce tlumaczyc dyplom za 7 pln?... a a studiach mi
      opowiadaja, ze to tacy szanowani i porzadni ludzie na poziomie...sad
      • baba_ta_sama Re: Psucie rynku 08.03.06, 17:07
        A pisalam juz, zeby liste "psujow" zalozyc....
        Tzn. chodzi mi glownie o firmy, ktore takie propozycje skladaja. Bo do "psujow"
        (ktorzy podejmuja sie takich zlecen) chyba nie da sie dotrzec...sad
        • malakas Re: Psucie rynku 08.03.06, 17:50
          Notariusz bierze od 100 zł do 6-krotności przeciętnego wynagrodzenia "za podpis
          i pieczątkę", w zależności od wartości transakcji. A robota ta sama..
          To i tak im obcięli, bo wcześniej szło liniowo. To są dopiero absurdy!
          I mnie to wkurza. Dlaczego? Wkurza mnie, bo jestem klientem. Gdybym był
          notariuszem natomiast, też pewnie bym apelował o listy "psujów". Taka
          schizofrenia więcej...
          Niestety nas jest za dużo, wątpie czy byśmy zdołali się skrzyknąć jak oni. A
          przecież to co robią notariusze to czysta zmowa i podpada pod sąd
          antymonopolowy. Fakt, że ustawodawca im ułatwił dając wysokie stawki max i
          mówiąc "możecie brać mniej" - he, he...nam dali głodowe dla organów, a dla
          reszty - róbta co chceta. Wolny rynek OK, szkoda tylko że nie dla wszystkich...
      • malakas Re: Psucie rynku 08.03.06, 17:26
        Coś mi nie konweniuje Twoje oburzenie z deklaracją w sygnaturce
    • librero Re: Psucie rynku 08.03.06, 18:25
      a czy to jest zgodne z prawem? przciez sa stawki minimalne. a tak szczerze, to
      nic mnie juz nie zdziwi.
      • malakas Re: Psucie rynku 08.03.06, 18:48
        librero napisała:

        > a czy to jest zgodne z prawem?

        Niestety, chciałoby się powiedzieć.
        • mitako Re: Psucie rynku 09.03.06, 14:46
          peppermint1 ma rację. Obniżanie stawek nie leży w niczyim interesie. Nawet ci,
          którzy za tyle robią, na dłuższą metę na tym stracą. Proponowane 23 i 30
          złotych to całkiem rozsądne stawki minimalne.

          Wielu tłumaczy, zwłaszcza początkujących lub dorabiających, godzi się pracować
          prawie za darmo tylko dlatego że nie ma większego pojęcia o tej pracy i cenach,
          jakie można uzyskać gdzie indziej. Tę sytuacje wykorzystuje np. wydawnictwo
          Helion, o którym sporo można poczytać na różnych forach. Związku zawodowego nie
          założymy. Jedyną formą kontaktu między freelancerami jest Internet. Takie fora
          jak to czyta sporo osób. Im częściej będzie się pisać o stawkach i "psujach",
          tym lepiej.
          • biuro_norden Re: Psucie rynku 09.03.06, 14:58
            Po raz kolejny polecam wszystkim forum pl-p-t. Tam o "psujach" mowi sie niemal
            codziennie. Jest co poczytac...
            • mitako Re: Psucie rynku 09.03.06, 15:45
              Jak najbardziej, tylko że na pl-p-t trzeba się rejestrować, logować itp., a
              przeszukiwanie postów idzie dość wolno. Tu też piszmy - przeczyta więcej ludzi.
              • librero Re: Psucie rynku 09.03.06, 19:04
                imho problemm lezy w tym, ze wiele osob uwaza takie stawki za godziwe i ani
                troche nie uwaza sie za 'psujow'. Dla osoby mieszkajacej np. w Warszawie i
                samodzielnie sie utrzymujacej 2k to niewiele. Natomiast dla kogos, kto mieszka
                z rodzicami w malym miasteczku, gdzie stopa bezrobocia przekracza 40 proc. 10
                pln za strone to byc moze niezla stawka. A w Polsce niestety wiecej jest malych
                i srednich miasteczek niz miast wojewodzkich.
                • biuro_norden Re: Psucie rynku 09.03.06, 23:00
                  > Jak najbardziej, tylko że na pl-p-t trzeba się rejestrować, logować itp., a
                  > przeszukiwanie postów idzie dość wolno. Tu też piszmy - przeczyta więcej ludzi.

                  Nie trzeba sie ani logowac, ani rejestrowac, ani zadne "itp.", jesli zapiszesz
                  sie i bedziesz dostawac e-maile z grupy.
                  Zasada jest taka, ze pytajac o firme / biuro tlumaczen, podajesz swoje pelne
                  dane, tak samo wyrazajac swoja opinie o firmie / biurze. To pozwala uniknac
                  bezpodstwnych oskarzen i krycia sie za nickami.
                  Tu tez jest ciekawie, ale tam ludzie sie znaja i dzieki temu jest jeszcze ciekawiej.
                  Nic nie trzeba przeszukiwac. Mozna na biezaco uczestniczyc w dyskusji, co na
                  pl-p-t czyni juz prawie 1000 tlumaczy, nie tylko z Polski, nie tylko Polakow.
    • micmarci Re: Psucie rynku 10.03.06, 09:20
      Ja nie schodzę poniżej 35 (bez względu w którą stronę tłumaczę) i 100 u
      notariusza za godzinę. Forsę lubię, szanuję i zależy mi na niej, ale za groszę
      nie będę życia sprzedawał. Policzyłem, że na każdą stronę ZUS stanowi u mnie 9
      pln, ubezpieczenie 4 pln, podatek 6,5 pln, biuro rachunkowe + inne koszty 2,5
      pln. Dziwne że koledzy tłumacze tak nisko cenią swoją pracę, za którą ponoszą
      odpowiedzialność karną i cywilną.

      Hydraulik za punkt np. grzejnik żąda 150 (30 minut roboty max. i bez rachunku
      oczywiście)
      Facet z Porty za montaż drzwi bez obróbki glifów: 15 PLN za mb framugi.

      Uważam, niestety, że tłumacze pracujący za 23 pln za stronę też psują rynek.
      • peppermint1 Re: Psucie rynku 10.03.06, 15:03
        micmarci napisał:

        >> Uważam, niestety, że tłumacze pracujący za 23 pln za stronę też psują rynek.
        Masz rację - tu jednak była mowa o dużej zniżce, która jednak się należy za 150
        bardzo podobnych dokumentów i tylko dlatego 23 zł.
      • mitako Re: Psucie rynku 10.03.06, 15:37
        Święta racja, ale zejdźmy na ziemię.

        W tej chwili byłoby sukcesem, gdyby najniższa stawka wynosiła chociaż te 23 zł.
        Najniższa, tzn. dla początkującego tłumacza, za tłumaczenia nieprzysięgłe i
        niespecjalistyczne dla agencji. Taka, poniżej której nikt by nie schodził.

        Dziś niektórzy początkujący dzwonią do firmy lub wydawnictwa, dowiadują się, że
        strona kosztuje 15 złotych, i po prostu przyjmują to do wiadomości. Za rok
        kolejni początkujący mogą już usłyszeć o cenie 10 złotych. I fajnie byłoby,
        gdyby do tego nie doszło.

        Bo jeżeli sprawy dalej pójdą w tym kierunku, to dobre stawki, o których mówisz,
        też wkrótce przejdą do historii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka