peppermint1
08.03.06, 14:53
Ostatnio dostałam propozycję przetłumaczenia 150 dyplomów. Powiedziałam, że
jedem może być za 23 zł. (bo to było na polski). Pani mi na to: "To ja
dziękuję. To ja mam ofertę 7 zł." Nic mi do tego, ale się wkurzyłam. Z
drugiej strony jak żałosny musi być ktoś, komu się chce za 1000 zł. "obrobić"
150 dyplomów, choćby i tylko dane wystarczyło zmieniać (a nie wystarczyło).
Może niewiele tym apelem zdziałam, ale proponuję nie schodzić poniżej 23 na
polski i 30 na angielski, choćby to miało być jedno zdanie (przysięgłe).