Dodaj do ulubionych

Stanisław Lem - sordyna

07.06.04, 19:02
Gdzież, jeśli nie tu mogę napisać o tym, że pisarze
ponadsiedemdziesięcioletni nieraz umieszczają w swych tekstach słowa, których
nigdy nie słyszałem.

W "Tygodniku Powszechnym" nr 23 z 6 czerwca 2004 r. na s. 16 S. Lem
napisał: "Można jednak podejrzewać, że brutalizacja działań i wypowiedzi
Marszałka na temat Sejmu wywołana była rosnącym poczuciem zagrożenia
zewnętrznego i chęcią nałożenia rodzaju sordyny, czyli tłumika na opozycję,
by kraj uspokoić".

SORDYNA - tłumik? Nieco wyżej S. Lem wspomina, że jesienią 1941 r. pracował
jako mechanik w niemieckich warsztatach we Lwowie.
Ciekawym, czy to byłby jakiś trop.

WSWO PWN zna tylko słowo SORDINO n | muz. 'przyrząd do ściszania i zmiany
barwy dźwięków w instrumentach muzycznych; tłumik' <wł.>

Wyrazy sympatii dla Forum, na którym to piszę.
Obserwuj wątek
    • skarbek-mm Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 07:35
      sordo - po hiszp. głuchy.
      Jest też opozycja sonora - sorda, czyli dźwięczna i bezdźwięczna.

      Pozdrawiam

      MM.
      • klymenystra Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 09:26
        mi sie skojarzylo z francuskim sourdine- polglos, ewentulanie sourd-gluchy.
        moze to z hiszpanskiego?
        • pluskat Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 09:58
          u Kopalinskiego jest surdyna albo surdynka - tlumik
      • stefan4 Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 10:31
        skarbek-mm:
        > sordo - po hiszp. głuchy.

        Po hiszpańsku mozna dojść bliżej: ,,sordina'' to jest tłumik w instrumentach
        muzycznych.

        Wydaje mi się, że ,,con sordino'' to jest jedna z typowych instrukcji pisanych
        nad pięciolinią na początku części utworu muzycznego. Taka jak ,,legato'' czy
        ,,molto vivace'' albo ,,con amore vietato''
        • emka_1 Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 11:22
          dobrze ci sie wydaje, i po włosku, i z tłumikiem.
          • stefan4 Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 11:53
            emka_1:

            > dobrze ci sie wydaje, i po włosku, i z tłumikiem.

            Naprawdę?! A ja myślałem, że sobie zażartowałem z tym ,,con amore vietato'' nad
            pięciolinią...

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • mi.ka.n Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 12:27
              Summa summarum to jakiś rodzaj oponczy.
              P.s Stefan4 dziękuje za link o Iraku.Przekażę go zainteresowanej osobie.Mam
              taka w rodzinie
            • emka_1 Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 12:50
              po pierwsze dotyczyło twojego wyjaśnienia sordyny, po drugie jesli skomponujesz
              cokolwiek masz prawo umieścić uwagi dotyczące wykonania utworusmile może dostajesz
              wysypki gdy wykonawca z uczuciem lumbago na fortepianie uskutecznia?
              • stefan4 Re: Stanisław Lem - sordyna 08.06.04, 23:32
                emka_1:
                > może dostajesz wysypki gdy wykonawca z uczuciem lumbago na fortepianie
                > uskutecznia?

                No raczej nie, bo ,,lumbago'' kojarzy mi się tylko ze starą piosnką żeglarską.
                Znacie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka