dialektolog
07.06.04, 19:02
Gdzież, jeśli nie tu mogę napisać o tym, że pisarze
ponadsiedemdziesięcioletni nieraz umieszczają w swych tekstach słowa, których
nigdy nie słyszałem.
W "Tygodniku Powszechnym" nr 23 z 6 czerwca 2004 r. na s. 16 S. Lem
napisał: "Można jednak podejrzewać, że brutalizacja działań i wypowiedzi
Marszałka na temat Sejmu wywołana była rosnącym poczuciem zagrożenia
zewnętrznego i chęcią nałożenia rodzaju sordyny, czyli tłumika na opozycję,
by kraj uspokoić".
SORDYNA - tłumik? Nieco wyżej S. Lem wspomina, że jesienią 1941 r. pracował
jako mechanik w niemieckich warsztatach we Lwowie.
Ciekawym, czy to byłby jakiś trop.
WSWO PWN zna tylko słowo SORDINO n | muz. 'przyrząd do ściszania i zmiany
barwy dźwięków w instrumentach muzycznych; tłumik' <wł.>
Wyrazy sympatii dla Forum, na którym to piszę.