kazeta.pl55
23.01.13, 18:14
Niby zwykłe słowo WYJĄTEK, ale kiedy przyjrzeć się mu bliżej w znaczeniu, to jakoś dziwne jest.
Dzieci w pierwszych latach edukacji słyszą o WYJĄTKACH przy okazji rożnych reguł i chyba to dobrze rozumieją, bo mało kto pyta dalej, o co właściwie chodzi.
A coś chyba jest na rzeczy, bo rożne mądre wytłumaczacze piszą;
WYJĄTEK = odstępstwo od reguły
REGUŁA (ogólnie) = pewna zasada określająca sposób postępowania
"Nie ma REGUŁY bez WYJĄTKU!"
Po zastanowieniu można dojść do wniosku, że WYJĄTEK jest integralną częścią REGUŁY.
Skoro tak, to WYJĄTEK nie może być odstępstwem od REGUŁY, bo sam jest jej częścią.
Czy wyżej przedstawione myślenie jest błędne?