Dodaj do ulubionych

czy jest sens

23.07.04, 16:10
iść na filologię (jakąkolwiek) jeśli się ma wadę wymowy? niezbyt dużą, ale
jednak?

Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: czy jest sens 25.07.04, 21:18
      nie widze przeszkod. filologia to nauka o jezyku, kulturze, historii itd- a
      przeciez nawet native`owie moga miec wade wymowy smile)
      • mi.ka.n Re: czy jest sens 26.07.04, 14:54
        Studiować zawsze można.Choćby dla zdobycia wiedzy i własnej satysfakcji.A
        pracować póżniej nie musisz wyłącznie językiem,możesz i piórem.Ale pamiętam jak
        w czasach(lata 80te)kiedy moja córka sstarała się na pedagogikę przedszkolną to
        zwracali na to uwagę i jej koleżanka z tego powodu nie dostała się.Pewnie
        dlatego,że w perspektywie chodziło o pracę z bardzo małymi dziećmi.
    • kicior99 Re: czy jest sens 29.07.04, 20:24
      No pewnie. Moze troche trudniej bedzie Ci na zajeciach praktycznycg\h z
      fonetyki, ale reszta jest od tego zupelnie niezalezna
      • portugues Re: czy jest sens 04.08.04, 09:50
        ale wtedy filologia bylaby tylko w celach hobbystycznych...
        bo przeciez ani tlumaczem ani nauczycielem nie ma szans zostać

        wiec skoro hobbystycznie, to mozna samemu sie podszkolić wink
        a jednak ciągnie mnie bardzo...
        • emka_1 Re: czy jest sens 05.08.04, 02:58
          portugues napisała:

          > ale wtedy filologia bylaby tylko w celach hobbystycznych...
          > bo przeciez ani tlumaczem ani nauczycielem nie ma szans zostać
          >
          > wiec skoro hobbystycznie, to mozna samemu sie podszkolić wink
          > a jednak ciągnie mnie bardzo...

          no to jak cie ciagnie, to się daj pociągnąćsmile
          tłumaczyc mozna pisemnie też, zamiast nauczać bezpośrednio napisać dobry
          podręcznik i tysiące innych rzeczy robić, popracować z logopeda też można, albo
          terapeuta jeśli wada polega na jąkaniu.
          rób to co kochasz, to nie będziesz żałować, no chyba, że to wszystko w ramach
          krygowania się bo 's' ci świszczysad

          przeczytaj na głos : szksypcze, skrzypce smile
          • josip_broz_tito Re: czy jest sens 05.08.04, 12:06
            Jak s jej swiszczy to do portugalskiego nadaje sie jak najbardziejwink W ogole
            caly ten jezyk brzmi jakby ktos mial jedna wieka wade wymowy.
          • portugues Re: czy jest sens 05.08.04, 18:23
            nie chodzi o świszczenie wink ale o zacinanie się, czyli jedną z odmian jąkania;
            wiecie, to mi podchodzi - niestety - pod niechlujstwo językowe, z którym tak tu
            walczycie...smile narażać językoznawców na takie męki? smile

            dam sobie spokoj, na dzienne i tak nie ma jak iść, a zaoczne i wieczorowe zbyt
            kosztowne

            • josip_broz_tito Re: czy jest sens 05.08.04, 19:50
              Bez przesady. Jesli jakajac sie mocno mozna skonczyc dziennikarstwo, to
              filologie tez. Przeciez, jak juz ktos napisal, nie zawsze trzeba pracowac potem
              uzywajac glosu, na filologiach zreszta nie uzysz sie tylko jezyka. Masz isc i
              koniec. U mnie na uczelni jest osoba, ktora "sie zacina" i jak do tej pory nikt
              jej nie wywalil, jest sepleniaca pani dr i co z tego? Jak jest dobrym
              specjalista i napisala kilka ksiazek to nikt sie nawet nie smie przyczepic.

              Idz a nie pozalujesz.
            • jacklosi Re: czy jest sens 06.08.04, 14:08
              Ja się zacinałem (łagodnie mówiąc) w szkole średniej i na studiach, z większą a
              czasem mniejszą intensywnością. Zwykle to się zaczynało od tego, że trzeba było
              na lekcji wyrecytować Litwo ojczyzno moja, czego akurat nie bardzo umiałem. Jak
              się już tak zainicjowało, to trwało parę lat i potem stopniowo gasło. Ostatni
              atak (bardzo intensywny) miałem przy pracy magisterskiej. Obroniłem się jakimś
              cudem bez jąkania, być może dlatego że przed byłem tak zdenerwowany, że uszło
              ze mnie wszystko. I od tamtej pory jakoś się trzymam, a będzie to już 26 lat.
              Morał z tego taki, że czasem się z zacinania wyrasta, a przykład m. in.
              Michnika pokazuje, że mimo wszystko można z tym żyć, i to całkiem nieźle.
              Więc się nie poddawaj! Jeżeli się poddasz, to będzie znaczyło, że masz jeszcze
              drugą, poważniejszą wadę: głupotę.
              JK
    • pamusz Re: czy jest sens 21.08.04, 22:31
      Sama potrafisz określić, w jakim stopniu Twoja wada przeszkadzała w
      dotychczasowej nauce Tobie i nauczycielom. Ponieważ dotarłas do matury -
      spodziewam się,ze kłopoty nie były duże.Twoje zacinanie się może dodać uroku w
      konwersacji z początkującymi, bo tez mówią jeszcze mniej płynnie, a
      zaawansowanym językowo to nie przeszkadza i będą nawet dumni ze swej
      artykulacji. Jeżeli język jest mało popularny, wszyscy będą przekonani,że tak
      powinno być.Głowa do góry i startuj, chyba, że traktujesz ten kierune jako
      rezerwowy, a marzysz o fizyce teoretycznej.Tam możesz zacinać się bez
      skrępowania.
      pam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka