21.11.02, 17:09
No i stalo sie... Sadzilem w swej naiwnosci, ze ten temat nigdy nie pojawi
sie na forum, az sam go ruszylem. Powodem byly rozmyslania na temat
uniwersaliow jezykowych. Niestety, po napredkiej zatem pobieznej lekturze
gramatyki esperanckiej nie moge nic powiedziec oprocz skojarzenia z lacina.
Wydaje mi sie jednak, ze "uniwewrsalnosc" tewgo tzw. jezyka nie przekracza
norm ide - zarowno fleksyjnych, morfologicznych jak i fonetycznych. Czy ktos
ma jakies doswiadczenia z esperanto? Jesli tak, bardzo prosilbym o
podzielenie sie nimi. Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • gree Re: Esperanto 23.11.02, 16:40
      W zamysle Zamenhofffa "uniwersalnosc" byla raczej kategoria spoleczno-
      polityczna, nie lingwistyczna.
      • sze Re: Esperanto 23.11.02, 18:19
        > W zamysle Zamenhofffa "uniwersalnosc" byla raczej kategoria spoleczno-
        > polityczna, nie lingwistyczna.

        Zresztą w tych czasach chyba nie traktowano poważnie myśli, że poza Europą
        mówią po ludzku.
        • kicior99 Re: Esperanto 27.11.02, 17:58
          sze napisał:
          > Zresztą w tych czasach chyba nie traktowano poważnie myśli, że poza Europą
          > mówią po ludzku.
          Raczej ni9e wiedzieli co z tym fantem zrobic, ale bardziej bym sie upieral przy
          pysze niz niewiedzy.
          • chomskybornagain1 Re: Esperanto 16.05.03, 21:57
            jestem esperantysta od kilku lat, mowie plynnie cztam i
            pisze.
            jest to jeden z jezykow romanskich, posiadajacy nieco
            wiecej niz inne jezyki romanskie zaporzyczen slowianskich
            i germanskich.

            malo jest morfemom leksykalnych za to mnostwo jest
            leksemow slowotworczych. szyk zdanie swobodny tak jak w
            jezykach fleksyjnych a to dzieki temu ze jest biernik,
            okazuje sie ze do przestawnosci szuku wystarczy po prostu
            biernik (oprocz mianownika) smile.
    • stefan4 Re: Esperanto 16.05.03, 22:40
      kicior99:
      > Niestety, po napredkiej zatem pobieznej lekturze gramatyki esperanckiej nie
      > moge nic powiedziec oprocz skojarzenia z lacina.

      Co?! Przecież tam wcale nie ma gramatyki. To znaczy jest jakieś 16 czy 17
      regułek spokojnie mieszczących się na jednej stronie i to wszystko. Gdzie jej
      do łacińskiej?

      kicior99:
      > Wydaje mi sie jednak, ze "uniwewrsalnosc" tewgo tzw. jezyka nie przekracza
      > norm ide

      Chyba tak.

      kicior99:
      > Czy ktos ma jakies doswiadczenia z esperanto? Jesli tak, bardzo prosilbym o
      > podzielenie sie nimi.

      Wiele lat temu przeczytałem jakiś podręcznik czy samouczek, zajęło mi to 2
      godziny. Po tych 2 godzinach zacząłem czytać wiersze esperanckie korzystając ze
      słowniczka w tym samouczku. Po kolejnej godzinie czytałem te wiersze nie
      korzystając już ze słowniczka. Po miesiącu zapomniałem prawie wszystko --
      szybko przyszło, szybko poszło.

      Wielkim tłumaczem poezji polskiej na esperanto był Tuwim:

      Felic' volis veni, mallum' gin forportis
      kaj iu min ami desiris sed mortis...

      (z pamięci sprzed wielu lat, nie odpowiadam za szczegóły).

      - Stefan
      • chomskybornagain1 Re: Esperanto 17.05.03, 18:30
        nie ma jezyka bez gramatyki smile, a te 16 regul to taka
        marketingowa fikcja, kiedy wkraczamy w zdanie zlozone, w
        gre wchodzi logiga i sematyka a do tego pojawiajace sie
        juz wyrazenie skostniale i idiomatyczne - wszystko to
        sprawia ze liczba regul jest niezliczona jak w kazdym jezyku
        • gacus2 Re: Esperanto 19.05.03, 11:19
          BYly tez plany, aby esperanto stalo sie oficjalnym jezykiem kolei i zwiazku UIC
          (tak od siebie dodam)
        • kicior99 Re: Esperanto 19.05.03, 16:20
          chyba najbardziej lapidarnie to ujeles. Nie ma jezykow latwiejszych i
          trudniejszych
          • stefan4 Re: Esperanto 19.05.03, 20:56
            kicior99:
            > chyba najbardziej lapidarnie to ujeles. Nie ma jezykow latwiejszych i
            > trudniejszych

            Są, Kiciorze. Być może nie ma wśród języków naturalnych, ale na pewno są wśród
            sztucznych. Poświęć te 3 godziny na Esperanto, to się przekonasz.

            Albo spróbuj nauczyć się Javy i C++, to też się przekonasz.

            - Stefan
            • kicior99 Re: Esperanto 20.05.03, 14:15
              szanowny stefanie. Poswiecilem kiedys i nie moge sie oprzec wrazeniu, ze pewne
              konstrukcje trzeba przyswoic na pamiec, bo inaczej bedziemy je tworzyli w duchu
              idiomatyki naszego jezyka i esperanto sie wczesniej czy pozniej "rozlezie". Co
              do jezykow sztycznych - ja je traktuje jako systemy a nie jezyki. Czy
              np. "wspolny jezyk" czy acol w brydzu to jezyk czy system? Nie rozni sie on
              wiele od paskala (w duchu!!!) =)))
              • stefan4 Re: Esperanto 20.05.03, 15:11
                kicior99:
                > Czy np. "wspolny jezyk" czy acol w brydzu to jezyk czy system?

                Nie wiem, co to jest acol (nie jestem brydżystą). Brydżowy wspólny język to nie
                jest język, bo nie ma armii ani floty.

                kicior99:
                > Nie rozni sie on wiele od paskala (w duchu!!!) =)))

                Armia Pascala jest o wiele większa niż wspólnego języka, choć jej uzbrojenie
                jest już trochę przestarzałe.

                Jedno i drugie służy do przekazywania informacji i w tym sensie nie różnią się
                od siebie. Natomiast technicznie różnią się bardzo znacznie.

                Chyba nie ma sensu mówienie, że ,,zasadniczo'' albo ,,w duchu'' wszystko jest
                takie samo jak wszystko inne. Wydaje mi się, że po oddaleniu się na taką
                odległość, że już nie odróżnisz języka angielskiego od francuskiego, jeszcze
                ciągle odróżnisz je oba od esperanta. A jak odejdziesz jeszcze dalej, to
                jeszcze ciągle odróżnisz angielski, francuski, esperanto i chiński od brydżowego
                wspólnego języka, od Pascala, czy od mapy lub kodu genetycznego.

                Ludzkie języki naturalne to zaniedbywalna drobinka w świecie różnych sposobów
                przekazywania informacji.

                - Stefan
                • kicior99 Re: Esperanto 21.05.03, 19:46
                  stefan4 napisał:

                  > Nie wiem, co to jest acol (nie jestem brydżystą).

                  jezyk oparty na odzywakach treflowych
                • kicior99 Re: Esperanto 22.05.03, 15:07
                  stefan4 napisał:
                  >
                  > Nie wiem, co to jest acol (nie jestem brydżystą). Brydżowy wspólny język to
                  ni
                  > e
                  > jest język, bo nie ma armii ani floty.

                  Jego armią jest ograniczony - ale jednak - zbior wyrazow: 1-7, pik, kier, karo,
                  trefl, pas, bez atu, kontra, rekontra
                  Jest gramatyka powodowana kolejnoscia liczb i starszenstwem kolorow i kilka
                  zasdad, np. po jednym pasie nie wolno uzywac kontry (kontrowac partnera) po
                  trzecim pasie nie odzywaj sie kut... =) itp.
                  Jest tez zbior idiomow, np. 1 trefl - 1 karo, czy 4 BA - 5 trefl
        • ja22ek Re: Esperanto 19.05.03, 18:48
          A to ciekawe z tymi idiomami. Ponieważ nie ma społeczności, dla której
          esperanto byłoby pierwszym językiem, to idiomy musiały być zapożyczane z
          rodzimych języków adeptów esperanta. Czy mówiący gwarą angielską o ciągnięciu
          nogi zrozumie mówiącego gwarą polską o robieniu w konia?

          PS. Słyszałem, że w esperanto zanikła głoska 'ch' (h^) na korzyść 'k'. Czy jest
          to kwestia gwary angielskiej i francuskiej czy ogólnoesperanckie zjawisko?
          • kicior99 Re: Esperanto 20.05.03, 14:18
            z tego co wiem - wlasnie tak to wyglada. Poza tym, czytajac kiedys esperancka
            literature (prymitywna, bo tylko na taka pozwala moja orientacja w tym jezyku)
            zauwazylem, ze idiomow nie ma tam prawie wcale. Ale moze sie myle
            • chomskybornagain1 Re: Esperanto 20.05.03, 16:14
              zalezy co sie rozumie pod pojeciem idiom. jesli tylko
              zwroty typu zrbic kogos w konie mozna uznac za
              idiomatyczne to rzeczywiscie liczba tych jest sladowa i
              nie potrafie podac przykladu. ale ja mialem na mysli po
              prostu metaforyczne stwierdzenia ktore teoretycznie mozna
              by wyrazic inaczej - na przyklad ustawic slowa w innym
              szyku - ale sie tego nie robi np: dank' al Dio - dzieki
              Bogu. Nieidiomatycznie mozna by rzecz Danko al Dio - ale
              nikt tak nie mowi. Ten zwrot wzial sie z literatury -
              chyba przeklad Faraona ale nie dam glowy.
              albo nap. "per flugiloj de facila vento". co dosl znaczy
              "dzieki skrzydlom latwego [sprzyjacego] wiatru". chodzi o
              to ze komus cos sie udaje bo sprzyjaja mu okolicznosci.
              tekst ten pochodzi z hymnu esperanckiego. poza tym tak
              jak kazdy jezyk europejski (ktorym jest esperanto)
              dziedziczy on frazy z biblii czy mitologii greckiej.
              zaporzyczenia idiomow z innych jezykow tez sie zdarzaja a
              z uwagi na to iz esperanto ma nieco ponad sto lat, trudno
              przewidziec ktore z nich zostana przyjete i uznane za
              swoje, poza tym jest tendencja aby tego unikac bo to
              sprawia ze jezyk staje sie trudnjieszy do nauczenia a nie
              taka byla wizja zamenhofa. wydaje mi sie jednak ze jesli
              eperanto nie umrze (tak jak valapuk na przyklad), to
              idiomatyzacja jest nieodzowna.
    • clairejoanna Ten jezyk ma kasus? n/txt 21.05.03, 17:28

      • kicior99 Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 21.05.03, 19:44
        tak, 2.
        Nominativ i accusativ, gdzie do rzeczownikow, obligatoryjnie zakonczonych na -o
        dodaje sie -n, np. pano - panon (chleb)
        • chomskybornagain1 Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 22.05.03, 14:52
          sa jednak rzeczowniki ktore sie nie koncza na o np. imina
          zenskie: Katrina. Do nich tez sie dodaje -n w bierniku.
          do przymiotnikow tak samo.
          • kicior99 Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 22.05.03, 15:02
            O wyjatki w esperanto? czyli jezyk sie cywilizuje!
          • ja22ek Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 22.05.03, 15:43
            Katrina ma w sobie gotowy esperancki infiks żeński, więc mogłaby się nazywac
            Katrino, a facet - Katro wink
            A czy imiona zakończone na inne głoski (np. Patti, Karen, Mercedes) się
            przyswaja czy bierze żywcem? I co wtedy z biernikiem? A jak sprawa z nazwiskami?
            • kicior99 Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 22.05.03, 15:49
              drogi ja22ku! mercedes jest przyswajalny w kazdym jezyku i pod kazda
              szerokoscia geograficzna =)))
              • chomskybornagain1 Re: Ten jezyk ma kasus? n/txt 31.05.03, 10:45
                taki problem wystepuje w kazdymjezyku kiedy ma przyswoic obca nazwe. Np jesli
                jest chinczyk ktory sie naziwa Xi Hu, (czyt śi hu) to jak to zdeklinujesz po
                polsku (Xiego Hua? Xiiem Huom? Xiemu Hule?)? Ja najsczesciem tak wykrecam
                zdanie zeby nie deklinowac. Podobnie jest w esperoant z Patti itd, zostawia sie
                najczesciej tak jak sa i buduje zdanie tak zeby nie bylo bierika, niektorzy
                dodaja "o" ale to juz jest kwestia stylu bardziej niz garamatyki co nalezy
                wybrac.
    • smarties IDO i ESPERANTO 31.05.03, 03:35
      kicior99 napisał:

      > Wydaje mi sie jednak, ze "uniwewrsalnosc" tewgo tzw. jezyka nie przekracza
      > norm ide - zarowno fleksyjnych, morfologicznych jak i fonetycznych. Czy ktos

      IDO jest bardziej oparte na jez. lacinskich i zbudowane przez jezykoznawcow,
      filozofow itp.

      Zamenhoff znal dobrze 4 jezyki i byl okulista a nie lingwista wiec esperanto
      jest zbudowane na bazie tego co znal. Dla azjatow nie ma wiekszej roznicy w
      nauce esperanto czy angielskiego gdyz oba sa jednakowo trudne jesli chodzi o
      slownictwo i wymowe. Zemenhof nie wzial pod uwage ze nie wszyscy potrafia
      wymawiac poszczegolne litery np francuzi nie potrafia wymowic H i angielskie
      HOW HAPPY wymowia AU EPI, koreanczycy maja trudnosci z litera K a wegrzy chyba
      z R (nie jestem pewien).

      Ponadto jesli chodzi o volapuk jest on prawie niewymawialny dla wiekszosci
      ludzi. Esperanto juz jest troche lepszy ale duzo ludzi nawet jak wymowi litery
      ma problemy z ciagiem liter jak np polak zastanawia sie jak czesi (jezyk czeski
      nalezy do rodziny zachodnio slowackiej - jak polski) wymawiac potrafia slowa w
      stylu CTVRTEK. Takie rodzynki sa w esperanto ale dla polaka one sa
      niezauwazalne ... gorzej z innymi nacjami. IDO jest najbardziej plynny.

      Co do idiomow to w prostych tekstach nie stanowia wiekszego problemu bo mozna
      je ominac tworzac wyrazy w esperanto za pomoca przy i przedrostkow. Gorzej z
      tekstami pisamymi jez. potocznym i w slangu ... Wezmy takiego San Antonio
      (Frederic Dard) ktory wymyslil ponad 20.000 nowych slow w jez. francuskim ...
      Jego dziela sa bardzo zadko tlumaczone na obce. Nikt jednak sie nie podjol
      tlumaczenia tego na esperanto. Zreszta francuskojezyczni kanadyjczycy nie
      potrafia czesto zrozumiec sensu jego tekstow pisanych przeciez po francusku ...
      Slang jest czesto niezrozumialy i nieprzetlumaczalny na jez. miedzynarodowy.

      W esperanto wiele ludzi razi to ze jest to jezyk sztuczny i "bez histori ani
      kultury". Fakt ze wiele ksiazek jest tlumaczone na esperanto lecz nie potrafi
      on sie wzbic moze dlatego ze nie istnieje kraj gdzie bylby on jez. oficjalnym.
      A wielszosc jezykow bez kraju ginie po pewnym czasie.
      • chomskybornagain1 Re: IDO i ESPERANTO 31.05.03, 10:52
        jezyki gina niezlaeznie od tego czy jest kraj czy nie ma - baskijski nie zginal
        choc nie ma kraju a irlandzki jest sztucznie podtrzymywany.
        poza tym na esperanto ni tylko sie tlumaczy ale rowniez tworzy, na jrdnej z
        moich wytryn chinese.republika.pl jest przeklad jednego z poematow
        Williama Aulda.
        Poza tym sa jeszcze powiesci i dramaty Julio Baghy'ego, Wiersze Kalocsaya I
        Grabowkskiego, de Kocka - wymieniam tylko tych najwazniejszych - wpiszcie
        sobie "esperanta literaturo" w google'u to sie samiprzekonacie.
        • smarties Re: IDO i ESPERANTO 31.05.03, 16:34
          chomskybornagain1 napisał:

          > jezyki gina niezlaeznie od tego czy jest kraj czy nie ma - baskijski nie
          zginal> choc nie ma kraju a irlandzki jest sztucznie podtrzymywany.

          To bylo ogolnie. Chodzi o to ze wiekszosc jezykow ginie jesli nie ma kraju bo
          inny/e w tym wypadku jest/sa wymuszany (krajowy/e). O kaszubskim w polsce
          rzadko kto slyszal a przeciez to jeden z 5 jezykow zachodnioslowianskich ...

          Kiedys jeszcze jak nie bylo TV, radio itp i ludzie mniej sie przemieszczali
          jezyki regionalne istnialy ale teraz w jednym panstwie sa one spychane na
          dalszy plan. Np taki "romanski" (romanche) w szwajcarii (chyba nawet nie 50.000
          osob) jest calkowicie zdominowany przez niemiecki i tylko dzieki $ z kasy
          panstwa jakos trwa.


          > poza tym na esperanto ni tylko sie tlumaczy ale rowniez tworzy, na jrdnej z
          > moich wytryn

          Ja nie mowie ze jest nie przetlumaczalny bo kiedys biegle mowilem po esperanto
          jak bylem dzieckiem a teraz wiekszosc rzeczy zapomnialem chociaz tekst czytany
          zrozumie.

          Chcialem powiedziec ze nie mozna przetlumaczyc slangu idomatycznego na jez.
          miedzynarodowy. Np slowo

          PL - SPADAJ (spadaj)
          EN - FUCK OFF (pieprz ...)
          FR - DEGAGE (zrob miejsce)

          wystarczy 3 przyklady i teraz szukaj takiego slowa w esperanto aby wszyscy je
          zrozumieli jak w ich ojczystym jezyku. Nie mozliwe. Mozna zastapic wulgarym
          slowem w esperanto aby 3 nacje zrozumialy. Ale tlumaczyc slang ? Jak FIKI ???

          smile
          • chomskybornagain1 Re: IDO i ESPERANTO 02.06.03, 07:55

            > PL - SPADAJ (spadaj)
            > EN - FUCK OFF (pieprz ...)
            > FR - DEGAGE (zrob miejsce)
            >

            FORFIKU!!!


            >
            • smarties Re: IDO i ESPERANTO 11.06.03, 18:21
              chomskybornagain1 napisał:

              > > PL - SPADAJ (spadaj)
              > > EN - FUCK OFF (pieprz ...)
              > > FR - DEGAGE (zrob miejsce)
              > >
              >
              > FORFIKU!!!

              Wlasnie nie. Musisz uzyc specjalnego czasownika "forfikigxi" ktory pochodzi od
              fiki i znaczy spadaj/fuck off. Forfiki moze byc nie zrozumiale dla innych nacji
              ktore nie beda wiedziec co ma "pieprzenie" ze "spadaniem"

              smile
              • chomskybornagain1 Re: IDO i ESPERANTO 12.06.03, 21:16
                no coz, ja nie uzywam takich slow i nie wiem, nalezy
                spytac srodowisk ktore je uzywaja. nie logika tworzy
                jezyk ale zwyczaj. tak na dobra sprawe to w chinskim tez
                nie da sie tego powiedziec, bo najblizszym odpowiednikiem
                jest "pierdol swoja matke" a to zrozumie kazdy wiec w
                esperanto tez mozna by tak powiedziec.

                smarties napisała:

                > chomskybornagain1 napisał:
                >
                > > > PL - SPADAJ (spadaj)
                > > > EN - FUCK OFF (pieprz ...)
                > > > FR - DEGAGE (zrob miejsce)
                > > >
                > >
                > > FORFIKU!!!
                >
                > Wlasnie nie. Musisz uzyc specjalnego czasownika
                "forfikigxi" ktory pochodzi od
                > fiki i znaczy spadaj/fuck off. Forfiki moze byc nie
                zrozumiale dla innych nacji
                >
                > ktore nie beda wiedziec co ma "pieprzenie" ze "spadaniem"
                >
                > smile
                >
      • clairejoanna Pierwszy raz widze Nirwane w sygnaturce :-) n/txt 31.05.03, 11:59

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka