Dodaj do ulubionych

gramatyka won!!!

25.11.03, 13:20
Mam od wczoraj nowego ucznia prywatnego. Chlopak chodzi do II gimnazjum i ma
zaleglosci z niemieckiego. Gdy rozpoczalem lekcje, dowiedzialem sie ze ich
pan uczy ich "intuicyjnie" i polecil sie nie przejmowac "calym tem
gramatycznym gownem". ostatnio bezstressowo wprowadzil dativ i dzieciaki
kompletnie oglupialy - zwlaszcza na sprawdzianie... Moj uczen ma rowniez
sporo \alwglosci w poslugiwaniu sie polskim aparatem gramatycznym. Mam do
wyboru
- dalej uczyc go w oderwaniuodpojec i tlumaczen gramatycznych, zatem metoda w
ktora nie wierze i nie akceptuje
- wprowadzic mimo oporow aparat gramatyczny i stracic jakies dodatkowe 2
tygodnie podczas ktorych chlopak moze zalapac jedynke a ja stracic dobrze
platna prace
- dac sobie spokoj juz na poczatku
Co bescie wybrali?
a swoja droga - dziwni ludzie ucza w szkolach..
Obserwuj wątek
    • baloo1 Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 13:27
      To zalezy, czy masz tylko odrabiac z nim lekcje czy tez masz go nauczyc
      niemieckiego ? Jesli to drugie, to chyba nie ma watpliwosci ...

      Na poczatku, lamiac zasady "moralne", odrabiajbym szybko prace domowe ,
      wiekszosc czasu poswiecajac na zaleglosci. Mozesz tez sprobowc odbyc "meska
      rozmowe" z nim i jego rodzicami. Powinni zrozumiec. Chyba.
      • kicior99 Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 13:42
        wlasnie zrobilem tak jak mowisz. A nie uwazaszze do meskiej rozmowy kwalifikuje
        sie nauczycuel? Robiac sprawziany zasadzone na gramatyce egzekwuje efekty w
        sumie nie swojej pracy
        • baloo1 Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 14:00
          Hehehe... Rozmowa z nauczycielem ... chcesz, zeby calkiem Ci ucznia udupil ?
          • jottka Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 15:27
            czasami można od razu porozmawiać z dyrektorem/ dyrektorką smile

            powiadomić nie wadzi, w końcu rodzice wywalają pieniądze dlatego, że ktoś
            eksperymentuje na ich dziecku za cudzą forsę.

            a do metod bezstresowych nie mam przekonania, z reguły kończą się jednym, za to
            dobrym stresem na egzaminie, który jest kunwencjonalny. no i metoda
            na 'wchłanianie' języka skutkuje do góra 12. roku życia, jak twierdzą
            biochemicy.
            • baloo1 Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 15:32
              Tyz prowda -takik dziodow to trza tempic ;o) Ale to musi byc skoordynowana
              akcja rodzicow. A wiekszosc z nich wymieknie, jak znam zycie. A po
              wymieknieciu - speka.

              ;o)
              • jottka fuj 25.11.03, 15:35
                i co my tu widzimy? typowe podkulanie ogona zawczasu sad

                rozumiem wprawdzie, że dziecko trzeba przystosować do życia w społeczeństwie,
                ale może jednak nauka hipokryzji za wszelką cenę nie jest najlepszym
                rozwiązaniem.
                • baloo1 Re: fuj 25.11.03, 16:19
                  Hehehe, walka z zadufaniem i glupota nauczyciela, za ktora placi potem uczen,
                  to rzeczywiscie jest powod do dumy. Zwlaszcza jesli w miescie sa 2-3 ogolniaki
                  i wszyscy belfrowie sie znaja i wspieraja.
                  • jottka Re: fuj 25.11.03, 16:22
                    ty patrz, ile od razu założeń poczyniłeś, które usprawiedliwiają godzenie sie
                    na wszystko po cichu i płacenie prywatnie za cudze błędy

                    chyba że znasz w szczegółach sytuację opisywaną przez kiciora?
                    • baloo1 Re: fuj 25.11.03, 16:38
                      Jottko. Szkoly i nauczyciele to jest moj ulubiony temat nocnych Polakow rozmow
                      przy gorzale. Proponuje odpuscic, albo zrobic jakas zadyme na forum edukacja.
                      czyco.

                      Klaniutki ;o)
                      • emka_1 he, he, 25.11.03, 17:36
                        teoretyk sad zadyma na forum e. to środek zastępczy i działanie pozorowane.
                        a wyrzucanie nauczyciela języka jest długotrwałe, ale możliwe smile
                        to pisałam ja, praktyk, mający na koncie wyrzucenie ze szkoły pseudoanglistki smile
                        2 lata cięzkiej pracy sad((
                        • baloo1 Re: he, he, 26.11.03, 00:10
                          Brawo. Szczerze gratuluje. Samozaparcia, ale przede wszystkim efektu.
                          ;o)
                        • kicior99 Re: he, he, 26.11.03, 11:47
                          a dlaczego ona byla pseudo? Oswiec nas, moze ta wiedza mi sie przyda w walce z
                          tym pseudo(?)germanista
                          • emka_1 Re: he, he, 26.11.03, 14:17
                            pani była pseudo, ponieważ jak zostało dowiedzione, nie posiadała żadnych
                            kwalifikacji. owszem, udało jej się (z trudem) skończyć kurs j. angielskiego na
                            poziomie średnio zaawansowanym, w dosyć dobrej szkole językowej, ale nic więcej.
                            nie posiadała żadnego przygotowania metodycznego, ani nawet nauczycielskiego.
                            żeby było smieszniej, to nie była szkoła wiejska, ani w małym miasteczku, gdzie
                            rzeczywiście moga być kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry.
                            składałam zażalenia do dyrekcji,groziłam kuratoriumsmile, buntowałam rodziców, w
                            końcu udało się przeprowadzić weryfikację umiejętności pani nauczycielki,
                            skutkiem czego została zwolniona ze szkoły.

                            btw. zapomniałam dodać, że na koniec zeszłego roku szkolnego, wspólnymi siłami
                            rodziców, zdołaliśmy się pozbyć marnego polonisty. co prawda nadal uczy w tej
                            szkole, ale inne klasy.

                            • jottka czekaj, 26.11.03, 15:56
                              emka, ta pseudo to z tej samej szkoły, co młody emek obecnie uczęszcza???

                              chyba pójdę dokonać przewartościowań ideologicznych
                              • emka_1 Re: czekaj, 26.11.03, 16:50
                                nie, nie, w zakładzie siły fachowe uczą języków obcych. polonista -filozof jest
                                wypadkiem przy pracysad
                  • kicior99 Re: fuj 25.11.03, 18:30
                    baloo1 napisał:
                    Zwlaszcza jesli w miescie sa 2-3 ogolniaki
                    > i wszyscy belfrowie sie znaja i wspieraja.
                    A w tej wsi wlasnie tak jest...
                    • baloo1 Re: fuj 26.11.03, 00:12
                      No przeciez wiem, gdzie mieszkasz ;o)

                      Ale tak czy inaczej bardzo nie lubie zagrzewac do walki, w ktorej ktos inny
                      bedzie guzy lapal. Tak czy inaczej skontaktowalbym sie z rodzicami.
                      • kicior99 Re: fuj 26.11.03, 11:49
                        no przeciez z nimi rozmawiem. Oni nie maja glowy do tego, poza tym wlaqsciwie
                        malo maja czasu aby poswiecic dziecku. Paradoksalnie - ojciec dobrze zna
                        niemiecki...
            • kicior99 Re: gramatyka won!!! 25.11.03, 18:29
              tez mi to mowiono =) a dzieciak ma 15
    • chomskybornagain1 Re: gramatyka won!!! 27.11.03, 12:46
      niektorzy chwala metode Callana (w tym tez uczniowie sam slyszalem, choc mnie
      sie nie podoba). Nie wiem czy cos takiego istnieje dla niemieckiego.
      • smitte Re: gramatyka won!!! 27.11.03, 22:41
        Filozofia pana nauczyciela ma trochę sensu w przypadku angielskiego, gdzie
        naprawdę podstaw mozna się nauczyć nie zawracając sobie głowy teorią i
        opierając się na intuicji językowej, ale do tego jeszcze trzeba myśleć
        logicznie i kojarzyć fakty, co niestety, wielu nie jest dane. W niemieckim
        chyba to nie przejdzie, za dużo by sobie trzeba samemu dedukować, za trudne
        to. Trzeba przebrnąć prze trudną i bolesną prawdę, że samo się nie zrobi i
        trzeba zwyczajnie odmianę wszystkiego zapamiętać. Im wcześniej uczeń rzecz
        pojmie tym lepiej. I rodzicom też wyraźnie powiedzieć, że tak się nie da i że
        trzeba zacząć od podstaw. Miałam kiedyś dziewczynkę, nie miała pojęcia o
        niczym, beginner totalny, a pani w szkole w pełni zadowolona z siebie
        wprowadzała sobie czas przeszły. Dziecko nie odróżniało he od she. Na
        szczęście było zdolne i na 3 na koniec roku się wyrobiło, ale to był maraton.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka