kicior99
25.11.03, 13:20
Mam od wczoraj nowego ucznia prywatnego. Chlopak chodzi do II gimnazjum i ma
zaleglosci z niemieckiego. Gdy rozpoczalem lekcje, dowiedzialem sie ze ich
pan uczy ich "intuicyjnie" i polecil sie nie przejmowac "calym tem
gramatycznym gownem". ostatnio bezstressowo wprowadzil dativ i dzieciaki
kompletnie oglupialy - zwlaszcza na sprawdzianie... Moj uczen ma rowniez
sporo \alwglosci w poslugiwaniu sie polskim aparatem gramatycznym. Mam do
wyboru
- dalej uczyc go w oderwaniuodpojec i tlumaczen gramatycznych, zatem metoda w
ktora nie wierze i nie akceptuje
- wprowadzic mimo oporow aparat gramatyczny i stracic jakies dodatkowe 2
tygodnie podczas ktorych chlopak moze zalapac jedynke a ja stracic dobrze
platna prace
- dac sobie spokoj juz na poczatku
Co bescie wybrali?
a swoja droga - dziwni ludzie ucza w szkolach..