Dodaj do ulubionych

Un (petit) dictionnaire des intraduisibles

09.04.09, 15:49
Fajnie by bylo zebrac takie klopotliwe slowa. Wiem, ze w wielu watkach juz sie
one pojawialy, i tak bez zadowalajacych tlumaczen pozostaja "sublime",
"zalatwiac", coz jeszcze...? Wpisujcie, jesli Wam przyjdzie do glowy, rowniez
po to moze, zeby znalezc lepsze od dotychczasowego tlumaczenie.

Ja wlasnie mecze sie ze slowem "opiekunczosc", jako tzw. cnota w kontekscie
etyki, mam wrazenie, ze naprawde termin ten nie ma francuskiego odpowiednika...
Obserwuj wątek
    • embeel kombinować 09.04.09, 17:47
      Zupełnie nie wiem, jak je ugryźć. Nie ma dokładnego odpowiednika. Nawet mój
      francuski małżonek go używa po polsku właśnie.
      --
      Zdobyliśmy Południe
      • zielka Re: kombinować 09.04.09, 17:58
        "kombinować" jest bliskie "manigancer" albo "mijoter" – ale malzonkowi sie nie
        dziwie, u mnie tez w domu pytanie "qu'est-ce que tu combines?" jest zadawane
        rowniez przez strone francuska.
        • felinecaline Re: kombinować= magouiller 13.04.09, 15:19
          avec mes meilleurs voeux pour ce qui reste des Paques,
    • anna84k Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 10.04.09, 17:24
      Ja ma problem ze słowem "pomachać", "machać" np. na dowidzenia. Zapytałam
      francuzów, ale jedyne co wymyślili, to : "Faire une signe de la main", jakies
      takie niezdarne to. Czy ktoś może ma jakiś pomysł?
      • felinecaline Re pomachac = 13.04.09, 17:18
        agiter
      • zielka Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 18.04.09, 20:10
        Eh, no "Faire une signe de la main" niestety jest "poswieconym" wyrazeniem, i
        tak sie mowi. Même si "agiter sa patte" sonne tellement mieux....
        • aga444.pl Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 15.03.11, 23:17
          -A moze "pomachac komus" ?
          • janou Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 25.08.11, 23:16
            a jak przetlumaczyc na polski "estive"?
            fr.wikipedia.org/wiki/Estive
            • rozcinam-pomarancze Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 26.08.11, 10:10
              Letni wypas?
              • gat45 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 26.08.11, 14:35
                Letni wypas, jak najbardziej. Ale jeżeli chce się dodać nutkę folkloru, to dobrze jest wplątać w tekst REDYK :

                pl.wikipedia.org/wiki/Redyk
                • gat45 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 26.08.11, 14:37
                  A to stado, które idzie na letni wypas, to KIERDEL.
                  • janou Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 29.08.11, 23:30
                    Merci les filleswink
    • felinecaline Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 13.04.09, 17:20
      zalatwiac - realiser, regler, finaliser; ale prawda, ze to zswystko
      z dosc duwego promienia.
    • zielka ang->fr: device? 15.04.09, 10:17
      Bardzo uzyteczne w j. angielskim slowo, device (cos co jest jednoczsnie "A
      contrivance or an invention serving a particular purpose, especially a machine
      used to perform one or more relatively simple tasks" oraz " A literary
      contrivance, such as parallelism or personification, used to achieve a
      particular effect.").
      Po polsku drugie znaczenie to moze "wybieg", ale nie ma slowka, ktore by
      polaczylo fajna technicznosc tego wyrazenia z cala mnogoscia rzeczy, ktore mozna
      z nim zrobic. Po francusku zas nie znajduje nic. Une amie française a laissé
      tomber, et dans ses textes (publiés) parle de "device", en mettant le terme en
      italiques.

      Feline, "magouiller", masz zupelna racje co do kombinowania! Un intraduisible de
      moins.
      • felinecaline Re: ang->fr: device? 15.04.09, 11:29
        Wybieg to byloby francuskie "ruse".
        • felinecaline Re: ang->fr: device? 15.04.09, 12:25
          ewentualnie jeszcze astuce, ale to juz raczej sklania sie
          ku 'sztuczce".
    • zielka ang->fr: account? 18.04.09, 20:08
      Account, piekne slowo. Konto w banku, tak, ale tez "take into account", "give an
      account", "On Kantian/Aristotelian/whatever account", "accountability" (w sensie
      brania odpowiedzialnosci za swoje czyny, jako osoba moralna lub fizyczna), moj
      Boze. W pewnym przetlumaczonym przeze mnie na fr. tekscie uzylam chyba z 4
      roznych tlumaczen tego wyrazu (définition, récit, compte-rendu, i nie pamietam
      co jeszcze). Tra-ge-dia.

      PS. Fajne propozycje wyzej, Feline, dzieki - na pewno do uzycia w pewnych
      kontekstach, niestety nie we wszystkich. No ale taka jest natura tego slownika
      des intraduisibles wlasnie smile
      • ela.tu-i-tam Re: ang->fr: account? 19.04.09, 09:55
        zielka napisała:

        > Account, piekne slowo. Konto w banku, tak, ale tez
        > "take into account", "give an account",
        > "On Kantian/Aristotelian/whatever account",
        > "accountability" (w sensie brania odpowiedzialnosci
        > za swoje czyny, jako osoba moralna lub fizyczna),

        Tu we Francji nigdy nie ma odpowiedzialnosci za swoje czyny,
        voyons ! Stad brak slowa.
        W ktorej to ksiazce o Grenlandii czytalam, ze tamtejszy slownik na
        zla pogode na morzu, wiatry, mgla, fale i sniezyca, jest tak obwity,
        ze nie ma jak tego przetlumaczyc nawet w tak bogate slownictwa jak
        angielskie.
        Slowa sie wymysla praktykujac ... W "accountability" jestesmy
        jeszcze na drzewie ...
        • felinecaline Re: ang->fr: account? 19.04.09, 12:46
          Oj, dziewczyny! A "etre responsable de ses actes" to po jakiemu? Nie
          twierdze bynajmniej, ze Francuzi maja wysoce rozwiniety zmysl tej
          odpowiedzialnosci, ale jednak w jezyku ona wystepuje.
          Ja bym przede wszystkim porzucila wszelka mysl o szukaniu analogii z
          angielszczyzna, bo to musi sprowadzic na manowce zwazywszy konflikt
          anglo - francuski zywy od czasu, gdy Inglisze Joaske spalili.
    • kurdelebele fr -> pl: COQUIN ? 23.04.09, 15:23
      j.w.
      • felinecaline Re: fr -> pl: COQUIN ? 29.04.09, 13:04
        = coquet + malin,
        bardzij pasuje do zersji fem: coquine = sprytna kokietka.
        • zielka Re: fr -> pl: COQUIN ? 30.04.09, 14:37
          Ha,ha, Feline, swietna - i kreatywna - etymologia. Mowi wiecej o charakterze
          slowa niz Petit Robert: XIIe « gueux, mendiant »; o. i.; p.-ê. du lat. coquinus
          « de la cuisine », de coquistro ou dér. de coq.

          W rodzaju meskim to moze "zawadiaka"?
          • kurdelebele Re: fr -> pl: COQUIN ? 30.04.09, 15:10
            ja slyszalem, ze ponoc 'gałgan', ale kto tam wie :]
            • marguyu Re: fr -> pl: COQUIN ? 28.05.09, 22:54
              coquin = fripon (zreczny oszust), gredin (od sredniowiecznego
              holenderskiego 'gredich' - zachlanny; dran gotowy na wszystko dla
              zdobycia pieniedzy) , vaurien(zbitka powstala z 'valoir' i 'rien' -
              ktos pelen wad, leniwy, nieuczciwy.

              w odroznieniu od powyzszych okreslen odnoszacych sie do doroslych:
              petit coquin, fripon - un enfant malicieux et espiègle - male,
              sprytne i wesole dziecko, sympatyczny lobuziak
              • chn506 Re: fr -> pl: COQUIN ? 28.08.10, 19:01
                a jak przetlumaczycie dessous coquin albo rencontre coquin?
                • felinecaline Re: fr -> pl: COQUIN ? 02.09.10, 16:21
                  Dessous coquin = zalotna bielizna,
                  Rencontre coquine = "rozbierana randka"
                  big_grin ot co
        • elle1974 Re: fr -> pl: COQUIN ? 24.03.10, 21:10
          proponuje, rodzaj meski : "Łobuziak", a zenski : "łobuziara"
    • a_gneskka Convivialité etc. 01.05.09, 04:10
      Także np. "restaurant convivial" etc.
      • zielka Re: Convivialité etc. 02.05.09, 20:13
        Przychodzi mi do glowy bardzo brzydkie polskie slowo na "b". Ale nie chcialabym
        uczestniczyc w jego propagacji, wiec raczej nie powiem.
    • buchtaj Światopogląd i asertywność 17.05.09, 23:17
      Ja tak bardziej psychologicznie: jak przetłumaczycie światopogląd? Skłaniałam
      się ku vision du monde albo image du monde, ale to jednak nie to samo. I jeszcze
      jeden nieprzetłumaczalny: asertywność. Affirmation de soi? Też nie do końca o to
      chodzi... Pomóżcie!
      • zielka Re: Światopogląd i asertywność 18.05.09, 08:32
        Wiec slowo "swiatopoglad" jest historycznie tlumaczeniem niemieckiego
        "Weltanschauung". We francuskim j. filozoficznym naukowym slowo "weltanschauung"
        uzywane jest do dzisiaj (w rodzaju zenskim, une weltanschauung, i raczej z malej
        litery). Ostatnio wyszla malutka ksiazeczka Christiana Bernera na ten temat, i
        zdecydowal on sie na francuski tytul, "Qu'est-ce qu'une conception du monde".
        Wiec takie wydaje mi sie jest obecnie oficjalne tlumaczenie tego wyrazenia.

        Asertywnosc – assertivité (fr.wikipedia.org/wiki/Assertivit%C3%A9)
        • embeel coup de barre/coup de pompe 18.05.09, 14:08
          no właśnie, jaki idiom po polsku, bo mam całkowite zaćmienie...?
          Merci de la montagne wink

          • felinecaline Re: coup de barre/coup de pompe 18.05.09, 14:09
            Ja "bywam wypompowana" ;_D
            • embeel Re: coup de barre/coup de pompe 18.05.09, 18:31
              dzięki Feline, czekam na inne typy, jeśli w ogóle są...
              • zielka Re: coup de barre/coup de pompe 18.05.09, 18:56
                Zupelnie powaznie mysle, ze to nie istnieje. Tzn. mozna mowic, ze jest sie
                zmeczonym, etc., ale wyrazenie dla mnie bylo zawsze kulturalnie zwiazane z
                Francja. Jak tutaj mowi sie, ze ma sie ten coup de barre, to czlowiek jest
                natychmiast rozpoznany jako specjalnej troski, i wiecej mu sie wybacza,
                proponuje kawe, etc. Zupelnie inny stan niz proste "zmeczenie", i zupelnie inna
                reakcja spoleczna wokolo. Tak sobie kiedys robilam raczej z tego jaja, az do
                momentu, gdy w pierwszej pracy doroslej i biurowej dane mi bylo poznac te coups
                smile
          • a_gneskka Re: coup de barre/coup de pompe 23.05.09, 04:11
            Skonany, padnięty, wypluty ... smile
            • embeel Re: coup de barre/coup de pompe 25.05.09, 13:40
              niby tak...ale nie wink. zgadzam się z Zielką, że jest nieprzetłumaczalne w kontekście kulturowym.
              • janou Re:journées du <terroir> 25.05.09, 17:03
                terroir,jak po polsku?
                bylam,fotki pozniejsmile

                www.keldelice.com/evenements/les-journees-du-terroir-a-sarlat-en-perigord-noir-sarlat-la-caneda-mai-5067
                • felinecaline Re:journées du <terroir> 25.05.09, 18:18
                  No to wrszcie mamy chyba pierwszy prawdziwy "intraduisible".
                  Po latach PRLowskiej "urawnilowki" gdzie waaadza starala sie
                  zacierac roznice terytoria i regionalne ludzie sa w duzym procencie
                  wyzuci z poczucia tego, co ich rozni w zaleznosci od tego czy
                  mieszkaja gdzies na Mazowszu, jednym czy drugim Slasku ( obserwacja
                  wlasna z niedawnego ostatniego pobytu - juz nawet gwary sie ni
                  slyszy)
                  Pozostaje chyba pozostac przy okresleniu typu "wytrych" - region.
                  Ale moze szczesliwie sie myle?
                  • janou Re:journées du <terroir> 25.05.09, 18:57
                    Feline,j'ai beaucoup pensé a toi,en voyant des tonnes de conserves
                    de fois gras,c'est ton péché mignon,c'est comment <péché mignon> po
                    polsku?wink
                    • felinecaline Re:journées du <terroir> 25.05.09, 19:28
                      Oj, Janou,to jeszcze najmniejszego kalibru moj péché mignon, czyli
                      jakbym ja powiedziala "drobny grzeszek".
                      Dziekuje, ze o mnie pamietasz ;-D
                      • chn506 Re:journées du <terroir> 28.08.10, 19:04
                        Albo milutki grzeszek ?
                  • embeel Re:journées du <terroir> 25.05.09, 19:09
                    mnie to się kojarzy z 'darami ziemi' ale to nie do końca to...taka kuchnia
                    staropolska w wersji francuskiej.
                    • janou Re:journées du <terroir> 25.05.09, 19:20

                      terroir
                      (nom masculin)
                      Région considérée au point de vue de la production agricole.
                      Campagne, considérée du point de vue de certaines spécificités: les
                      expressions du terroir.
                      dictionnaire.tv5.org/dictionnaires.asp?Action=1&mot=dictionnaire&che=1
                      • janou Re:journées du <terroir> 25.05.09, 19:25
                        i tu;
                        www.larousse.fr/dictionnaires/francais/terroir
                        • embeel Re:journées du <terroir> 25.05.09, 19:32
                          no tak, bo ja jestem łasuch wink zapatrzyłam się prosto produits de terroir...i
                          od razu mi przed oczami stanęło foie gras albo jakaś tam coppa...mniam
                        • felinecaline Janou czy bylas na jakichs warsztatach kulinarnych 25.05.09, 23:17
                          ? Je salive à l'idée même comment cela a pu être savoureux ;-D
                          • janou Re: Janou czy bylas na jakichs warsztatach kulina 26.05.09, 19:45
                            Nigdy w zyciuwink
                            Moje warsztaty to;chaque soir au restaurant,les deux pieds sous la
                            table!wink
                            A na <terroir> nic nowego?
                  • ela.tu-i-tam Re:journées du <terroir> - terytoria w Polsce ? 27.05.09, 00:00
                    felinecaline napisała:

                    > Po latach PRLowskiej "urawnilowki" gdzie waaadza starala sie
                    > zacierac roznice terytoria i regionalne ludzie sa w duzym
                    > procencie wyzuci z poczucia tego, co ich rozni w zaleznosci
                    > od tego czy mieszkaja gdzies na Mazowszu, jednym czy drugim
                    > Slasku (obserwacja wlasna z niedawnego ostatniego pobytu
                    > - juz nawet gwary sie ni slyszy)

                    Ja to tlumacze troche inaczej.
                    Tu we Francji ludzie sa *zawsze* ze wsi, zawsze sie pamieta skad
                    babcia czy pradziadek. Druga rzecz, to ze nawet w trakcie Drugiej
                    Wojny Francuzi na wsi dobrze jedli (pamietam moj szok gdy dawno temu
                    starszy pan kolega z pracy wspominal dobre jadlo z czasow wojny).
                    Dokladamy tradycje o ustalonych godzinach posilkow, domy gdzie sie
                    siada cala rodzina do stolu, czy to male dzieci, czy dorosle (u mnie
                    w domu jest nie do pomyslenia zebysmy nie siedli razem do stolu na
                    kolacje z doroslymi teraz dziecmi - a gdy jestem w Wwie u brata to
                    ten totalny chaos byle jakich posilkow, kazdy oddzielnie, mnie
                    dobija).
                    Teraz Polska. Po Drugiej Wojnie przesuniecie w lewo. Tlumy
                    przesiedlencow z Kresow na Zachod. Gdzie nie zapytam ludzi ze
                    wschodnich stron, to oni zawsze maja rodzine gdzies we Wroclawiu, w
                    Gorzowie Wielkopolskim, w Legnicy, w Szczecinie. Jednym slowem
                    masowe dobrowolne czy pasywne czy za chlebem i dachem przemieszanie
                    ogromnej czesci spoleczenstwa.
                    Dokladamy do tego czasy, gdzie trzeba sie bylo nameczyc w miastach
                    zeby z glodu nie umrzec - jak bylam malenka dziewczynka to Mamusia
                    brala mnie na zakupy, bo "dawali 2 jajka na osobe", czyli na nas
                    dwie bylo 4, i mialo starczyc na dlugo.
                    Dolozmy lata wojny, gdzie obierki z kartofli mialy wartosc - w mojej
                    rodzinie jest wspomnienie ze ostatnia obraczka poszla na kupno worka
                    20 kilo kartofli.
                    Gdy pierwszy raz przyjechalam z moim francuskim mezem i pierwsza
                    malutka do Wwy na chrzciny, to przytargalam ze soba przeszlo 20 kilo
                    prowiantu. A w Wwie w budce u Zosi gdy poszlam kupic pory (chcialam
                    zrobic z vinegrette, rok byl 1978), to ona nie chciala mi sprzedac
                    kilo, tylko jeden na sztuki, bo "po co pani tyle, do zupy jeden
                    straczy".
                    Male wspomnienie z czasow studenckich, letnie obozy pracy,
                    obowiazkowe. Pojechalam na Mazury chyba, do kolchozu, byla nas grupa
                    20 ludzi. W kolchozie panika, bo tym warszawiakom trzeba bylo dac
                    widelce cynowe, nie wypada by lyzka jedli kartofle z omasta.
                    Innymi slowy polskie jedzenie, takie lepsze niz bazowe, to moze
                    ostatnie pietnascie lat.

                    To skad tu terroir ?

                    Zdarza sie czasem, na wsi. Moi pradziadkowie z Markowej kolo
                    Lancuta. Jak kiedys wpadniecie na kielbase z Markowej, to nie
                    zastanawiac sie - tak pysznej nie ma gdzie indziej.

                    Usciski!
                    • janou Re:journées du <terroir> - terytoria w Po 27.05.09, 23:14
                      ela.tu-i-tam napisała:
                      Tu we Francji ludzie sa *zawsze* ze wsi, zawsze sie pamieta skad
                      > babcia czy pradziadek.
                      *********
                      Dokladnie tak;kiedy rozmawiasz z ludzmi np. na wakacjach ,zawsze
                      znajdziesz kogos co powie;a Owernia.... stad pochodzi moja
                      babcia/dziadek albo, moja zona jest z Owernii itp.
                      Ludzie sa dumni i przywiazani do swoich regionow,jak ostatnio
                      mieszkancy polnocnej Francji ,Nord i Pas de Calais podpisywali jakas
                      petycje zeby na nowych tablicach rejestracyjnych byla mozliwosc
                      wpisania numeru departamentusmile
                      bises
                      • marguyu Re:journées du <terroir> - terytoria w Po 28.05.09, 23:10
                        nom masculin: terre de lieu, considerée au point de vue de ses
                        qualités particulières;

                        locution adjective invariable "de terroir":ex. Cet vin a un goût de
                        terroir = particulier, prononcé, dû à la nature du terrain;

                        locution vervale "Sentir le terroir" en parlant d'un mot, d'une
                        expression = être tout à fait particulier à une province, lieu.
            • preguica86 Re: coup de barre/coup de pompe 14.07.14, 14:33
              Spadek formy ?wink
        • kurdelebele Re: Światopogląd 23.05.09, 13:22
          chapeau bas, ca a toujours ete tpour moi un casse-tete chinois
    • kurdelebele VIP room ?? 30.05.09, 21:43
      • marguyu Dla rozkoszy lamania glowy 31.05.09, 02:48
        wstawie cytat Noctuel'a.

        Le poisson est un animal susceptible: en présence du pêcheur, il
        prend facilement la mouche."

        Rozkoszne, nieprawdaz? wink
        I spelnia wszystkie warunki de l'intraduisibilité smile
        • woyytek Re: Dla rozkoszy lamania glowy 27.11.09, 15:02
          Rybki sa przewrazliwione,
          w obecnosci wedkarza nabieraja wody w usta.
          smile
      • ela.tu-i-tam Re: VIP room ?? 31.05.09, 14:18
        To czysty angielski: Very Important Persons room.

        Zawsze jest cos dla VIPow: przejscie na lotnisku, salon na czas
        kongresu, itp, itd.
        • marguyu Re: VIP room ?? 31.05.09, 14:52
          Wychodzac ze stwierdzenia Clemenceau, ze "L'anglais, ce n'est jamais
          gue du français mal prononcé", mozna uznac pytanie dotyczace VIP za
          uzasadnione wink
      • kurdelebele Re: VIP room ?? 02.06.09, 08:32

        ekhm ekhm, chodzi mi o to, czy "VIP room" funkcjonuje w jez. francuskim, czy
        moze istnieje jakis francuski odpowiednik?
        pytam, poniewaz kiedys w rozmowie z francuzka uzylem tego sformulowania i nie
        kumala czaczy :-] natomiast mi nikt nie musi tlumaczyc znaczenia tego sformulowania.

        • ela.tu-i-tam Re: VIP room ?? 02.06.09, 09:17
          > pytam, poniewaz kiedys w rozmowie z francuzka uzylem
          > tego sformulowania i nie kumala czaczy :-]

          To nie jest znane. Normalnym ludziom nie sluzy nigdy. Termin uzywany
          przez hotele czy lotniska (w sensie: mamy ten serwis). Ci co chodza
          do VIP room'ow nie nazywaja siebie VIPami wink, chodzi sie do salonu.
    • zielka Hanba, haniebny / czcigodny 20.06.09, 14:12
      Gdybyscie wiedzieli, to bylabym wdzieczna. Sa rozne mozliwosci, ale nie jestem
      pewna, czy dobrze rozumiem/czuje francuskie odpowiedniki.

      *Déshonneur, déshonorant – niby tak, ale pojawiaja sie kwestie "honorowe" tak
      problematyczne w wielu kulturach; slowo jest za bardzo skupione na czlowieku i
      jego honorze, a nie dosc na tym, jak to co zrobil funkcjonuje w spoleczenstwie
      *Disgrâce – ... nie do konca, bo mam wrazenie, ze dot. glownie percepcji
      spolecznej, osoba w stanie disgrâce moze byc jakostam spolecznie potepiana, ale
      moze sama wcale nic zlego nie zrobila (zob. Disgrace Coetzeego)
      *Ignominie - to mi sie najbardziej podoba, ale mam wrazenie, ze jest to slowo
      bardzo, bardzo ciezkie, podczas gdy hanba nie jest zawsze czyms
      niewypowiedzianie zlym...

      Dodam, ze indignité tez mi nie pasuje, jak i honte smile Szukam czegos co by
      najlepiej oddalo polskie slowo "hanba" i jego przeciwienstwo - "czcigodnosc".
      No, dzieki z gory za kazda sugestie !
      *
      • ka.mu Re: Hanba, haniebny / czcigodny 20.06.09, 16:48
        Pewną niespójność widzę w tym, że "czcigodny" ma co najmniejdwa znaczenia:
        1. tytuł, np. Czcigodny Mistrzu!
        2. opis, np. czcigodny członek naszego bractwa/miasta/stowarzyszenia

        Natomiast haniebny nie występuję jako tytuł, tylko wyłącznie jako przymiotnik opisujący zachowanie, nie osobę. Chociaż... "haniebny rozpustnik", czemu nie. A wyobrażacie sobie "czcigodnego rozpustnika"?

        Sztuką byłoby znaleźć osobę, która może być albo czcigodna, albo haniebna, zależnie od jej postępowania.
        Może władca (prezydent, ojciec itd)?
        • ka.mu Re: Hanba, haniebny / czcigodny 20.06.09, 16:54
          Może:
          méprisable # estimable ?
          • zielka Re: Hanba, haniebny / czcigodny 20.06.09, 19:25
            Acha, no pardon, winnam byla podac kontekst. Otoz w filozofii Kotarbinskiego
            czyny dziela sie na czcigodne i haniebne, zamiast na zle i dobre.

            Wlasnie rozmawialam o tym z kolega, i powiedzial ze para blâmable (condamnable)
            / honorable jest najlepsza, ja tez zastosuje.

            Estimable jest fajne, ale nie ma zabarwienia moralnego. A méprisable, to wiecej,
            niz naganne, tzn. postrzeganie czegos jako haniebne nie jest rownoznaczne z
            pogardzaniem tym (mozna czyms gardzic mimo, ze to cos nie jest haniebne).
            • asiazlasu Re: Hanba, haniebny / czcigodny 06.05.10, 14:13
              vertueux et indigne
    • ela.tu-i-tam W druga strone: se remettre en question ? 21.06.09, 19:16
      Zero, nie wiem jak po polsku.
      • zielka Re: W druga strone: se remettre en question ? 22.06.09, 00:09
        Ja bym kombinowala z czasownikiem "przemyśleć"; "przemyśleć swoje
        zachowanie", etc. Chociaz moze szukasz czegos ciezszego...
        • ka.mu Re: W druga strone: se remettre en question ? 22.06.09, 16:04
          A może lżejszego, np:
          Zwątpić w siebie.

          Coś mi się widzi, że zależy kto to mówi: czy ktoś o sobie, czy ktoś o kimś (opisowo), czy też ktoś pouczająco do dziecka/podwładnego?
          • ela.tu-i-tam Re: W druga strone: se remettre en question ? 22.06.09, 16:23
            Ja bym to chciala powiedziec mojej bratanicy, 26 lat. W sytuacji
            gdzie ona sie kisi jak ogorek, et ne se remet jamais en question,
            n'a aucune distance envers soi. Ona az za duzo watpi o sobie, wiec
            to nie o to mi chodzi, chodzi mi o zdolnosc zastanowienia sie nad
            soba, bilansem, patrzeniem w przyszlosc inaczej, cos w tym stylu.
    • phlora Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.06.09, 09:01
      Nie wiem ani jak po fr, ani jak po polsku. Buuu... Chodzi o taką poszwę na
      kołdrę z doszytym "fartuchem" w nogach, którym można umocować tę kołdrę do
      materaca. Ten fartuch nie jest tak szeroki jak kołdra. Uff... Samo housse de
      couette to chyba normalna poszwa? A jakaś polska nazwa?
      • zielka Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.06.09, 11:46
        Phloro, blagam, co to ma wspolnego z tym watkiem? czy moglabys
        ewentualnie zalozyc do tego jakis inny? Fajnie by bylo, gdyby ten
        zawieral ciekawe slowa ktore jest trudno przetlumaczyc nie dlatego, ze
        dany przedmiot jest trudny do opisania, ale dlatego, ze ich kulturowe
        funkcjonowanie jest specyficzne. Prosze, nie kontynuujmy tutaj tej
        kwestii; dzieki.
        • phlora Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.06.09, 12:52
          Sorry, niech szefowa wytnie, svp.
      • ela.tu-i-tam Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.06.09, 16:25
        Phlora to jest najzwyczajniesza standartowa housse de couette
        francuska. Normalne housse de couette nie maja tego zagla w nogach.
    • ka.mu Sérénité 22.06.09, 23:07
      Nie znajduję właściwego odpowiednika, który by oddał całą złożoność sérénité gdy nie ma kontekstu. Może najbliższy byłby "ład" w znaczeniu "ład duszy" (lub natury), ale to po polsku mocno przestarzałe.
      Równowaga i spokój nie mają tej nutki poezji jaką ma sérénité...
      • nanan1 Re: Sérénité 26.07.09, 19:08
        pogoda ducha?
        serein to pogodny, nie?
    • zielka Coup de pouce 14.09.09, 19:01
      "Coup de pouce" – moze byc pozytywny (pomoc komus), moze byc negatywny
      (oszukac przy wykonywaniu pomiarow, na przyklad).

      Umiecie to jakos ladnie przetlumaczyc? smile
      • marguyu Re: Coup de pouce 14.09.09, 21:47
        To dokladnie to samo co 'coup de main'. Jeszcze nigdy nie slyszalam aby
        ktokolwiek, w zyciu codziennym czy literaturze, uzyl go w pejoratywnym
        znaczeniu.
        Dla pewnosci spytalam meza(lillois). Dla niego 'copu de pouce' ma tylko
        pozytywny wydzwiek.
        • zielka Re: Coup de pouce 14.09.09, 22:25
          Marguyu, tzn. znaczenie jest tak dosc perwersyjnie pejoratywne, jak
          w zdaniu ponizszym, z Zoli, o "przekrecaniu" danych. Ja sie wlasnie
          po raz pierwszy z wyrazeniem spotkalam w tym negatywnym sensie w
          kontekcie naukowym, i tam teraz pojawil sie problem tlumaczenia. Nie
          chce jednak cytowac tekstu nad ktorym pracuje, wiec podaje tylko
          analogiczny fragment z literatury :

          "Est-ce tout? les faits se trouvaient-ils dès lors combinés de façon
          à pouvoir soutenir la thèse? Non, il était nécessaire de fausser
          encore d'un coup de pouce la réalité."

          Zrodlo: www.gutenberg.org/files/13866/13866-h/13866-h.htm

          Ja sobie radze raczej opisowo, ale ciekawa bylam, czy probowalyscie
          jakos oryginalnie sobie z tym "coup de pouce" poradzic?
        • marguyu Re: Coup de pouce 14.09.09, 22:30
          Chodzil nam ten coup de pouce po glowie wiec pogrzebalismy w encyklopedii.

          I tak: w definicji 'coup' pisza: coupe de pouce - (familièrement) légère
          rectification que le modeleur apporte à la pâte modelée au moyen du pouce;
          et au fig;, légère aide, souvent fraudeuleuse.

          Definicja 'pouce': (fam.) faire pencher frauduleusement le plateau de la
          balance du côte de la marchandise;

          Uczciwy ze mnie czlowiek bowiemnigdy nie uzywalam tego zwrotu w negatywnym
          sensie smile choc... zdarzylo mi sie dac "coup de pouce" w przyjeciu do pracy
          corki znajomych. Nie bylo w tym nic nieuczciwego, po prostu sekretarka
          polozyla jej dossier na wierzchu pliku podan. Taki maly coup de pouce smile

          Wszystko wiec zalezy od kontekstu. Dla mnie, w zyciu codziennym to zwykla
          pomoc.

          • zielka Re: Coup de pouce 14.09.09, 22:47
            A ja jeszcze w poprzednim klimacie dodam cytat z Janeta, ktory pozwala
            chyba na odnalezienie pochodzenia tego sensu wyrazenia, ktory mnie
            interesuje:

            "Quand on cherche à vérifier, il ne faut pas se dire qu'on a vu
            alorsqu'on n'a pas vu, il ne faut pas donner le coup de pouce à
            l'expérience, comme disait Claude Bernard; il y a toute espèce de
            prudences, d'honnêtetés qu’il faut avoir."
    • zielka Lucidité 21.10.09, 16:36
      Szukam po polsku tej "lucidité".

      "Samoswiadomosc"?

      Macie cos lepszego?

      Slownik online ma kilka propozycji, zadna nie oddaje tego co chce:

      1 jasność
      2 przenikliwość
      3 wyrazistość
      4 pełnia władz umysłowych
      5 świadomość
      • woyytek Re: Lucidité 27.11.09, 15:10
        "lucidité", znaczenie zalezy od kontekstu, do listy
        mozna by dodac 'bystrosc'
    • mamax2 titrisation 03.11.09, 21:16

      słówko które nie dawało mi spać przez ostatni tydzień...
      • zielka Re: titrisation 04.11.09, 16:01
        Titrisation = sekurytyzacja wierzytelności, o ile mnie google nie
        myli.
    • zielka Merytorycznie 17.02.10, 18:16
      Jak byscie powiedzieli "merytorycznie" albo "merytoryczny"? Od lat za
      mna to chodzi, i teraz znowu przy jakiejs okazji wrocilo...
      • ka.mu Re: Merytorycznie i zabawnie i ... wyczerpująco? 26.02.10, 00:36
        Posłałam pytanie (o opozycję formalne vs. merytoryczne) znajomej Francuzce. I
        oto odpowiedź:

        Euh, pour ta question je rame un peu :

        - je commence par le facile : applicable à un texte et un examen à l'école :
        correction et relecture

        - substantielle et essentielle sont deux termes que je n'ai jamais entendus
        associés à une traduction (peut être une lacune de mon expérience, je ne suis
        qu'utilisatrice de traducteurs)
        - une révision substantielle d'un texte signifierait que le style et/ou les
        informations délivrées seraient modifiés de manière importante (changement de
        registre de vocabulaire, de prosodie... ou contenu),
        - une révision essentielle (à mon sens) serait "la principale révision
        apportée à un texte", au sens de majeure, essentiel désignant la primauté dans
        ce cas

        - révision de fond ou refonte d'un texte : suppose des corrections qui sont pas
        que formelles mais qui atteignent la teneur du message (une édition modifiée et
        refondue d'une grammaire, d'un livre d'histoire : on change aussi la pédagogie,
        des informations...),

        - une relecture critique de traduction ou révision de traduction : suppose que
        le relecteur est à même de débusquer des faux-sens, de faux-amis entre les deux
        langues ainsi que de trouver les équivalences dans les expressions idiomatiques
        (à niveau de langue voisin/comparable); normalement, le réviseur fait que ça ne
        soit pas seulement intelligible dans la langue cible mais qu'en plus ça "sonne"
        dans la langue cible.

        A partir des adjectifs polonais que tu donnes (youpi, ça vient du latin, ça me
        donne une idée de ce que ça peut exprimer, surtout si tu me dis que ça s'oppose
        ) sans dico, de par tes informations de contexte et dans le plus pur art
        pifométrique :
        - j'opposerai une traduction littérale (mot à mot) à une traduction de qualité
        (zut, jugement de valeur, pas pratique pour donner des indications) ou une
        traduction fidèle à l'esprit plus qu'à la lettre du texte (non, j'ai pas plus
        court... à moins que "traduction sémantiquement fidèle" te séduises plus);
        - pour une copie (un examen écrit) : opposition entre correction langagière
        (orthographe et syntaxe) et formel (respect des canons de présentation de
        l'examen (par exemple, ordonnancement des idées en deux parties et deux
        sous-parties, ou thèse, antithèse, synthèse) et correction de fond, de contenu
        (qualité de la réponse à la question posée, indépendante des points formels
        ci-dessus).


        A zdanie, które posłałam jako ilustrację było takie:
        "Kot ma pięć łap" - wypowiedzenie formalnie poprawne, merytorycznie błędne. Al
        przecież ładne...?
        • zielka Re: Merytorycznie i zabawnie i ... wyczerpująco? 08.03.10, 16:15
          Dzieki Kamu!

          No, wlasnie. W kontekscie filozoficznym sie kiedys tlumaczylo
          "merytoryczny" jako "matériel"... Z katastroficznymi konsekwencjami.
          Wiem, ze slowniki mowia "substantiel" albo "essentiel", ale znowu,
          sa to slowa, ktore maja swoje inne odpowiedniki w jezyku polskim.

          Ja ostatnio wymyslilam na potrzeby tlumaczenia wlasnie tej opozycji
          o ktorej mowisz: merytoryczny: "relatif au contenu", formalny:
          "relatif à la forme". Otrzymujemy tu znany Francuzom kontrast miedzy
          forme & contenu. Tyle, ze nie ma w j. francuskim przymiotnikow,
          ktore by to oddaly, no, ale nie mozemy miec wszystkiego, nie?
    • asiazlasu Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 06.05.10, 14:13
      protection ?
      • zielka re: Protection 07.05.10, 19:57
        Chodzi Ci, Asiu z lasu, o przetlumaczenie slowa "protection"? Gdybys
        napisala calym zdaniem, byloby bosko.

        To jest trywialne przeciez slowo, co w nim nieprzetlumaczalnego?
        "Ochrona", "protekcja", "opieka", "poparcie" czy "zaslonienie",
        "oslona".
        • asiazlasu Re: re: Protection 25.10.10, 14:53
          masz racje, nic z tych moich odpowiedzi zrozumiec nie mozna, zwlaszcza ze sie namnozylo rozmaitych pytan.
          to byla propozycja na : "Ja wlasnie mecze sie ze slowem "opiekunczosc", jako tzw. cnota w kontekscie etyki, mam wrazenie, ze naprawde termin ten nie ma francuskiego odpowiednika... "

          i "protection" wydalo mi sie mozliwe do uzycia.
    • chn506 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 28.08.10, 18:45
      Czy moze byc sollicitude?
      • zielka re: opiekunczosc 25.10.10, 18:51
        chn506 napisała:

        > Czy moze byc sollicitude?

        To jest swietny trop, obrany zreszta w miedzyczasie przez ludzi, ktorzy pracuja nad tzw. ethics of care, i ktorzy czasem to slowo "care" tlumacza jako sollicitude wlasnie. I pewnie jest to najlepsze rozwiazanie, dzieki za podpowiedz.
        • asiazlasu se remettre en cause ? 23.11.10, 13:15
          jakos zgrabnie ? macie pomysl ?
          • toto92 Re: se remettre en cause ? 03.12.10, 09:14
            =zastanów się nad sobą , nad swoim posterowaniem
            • asiazlasu Re: se remettre en cause ? 03.12.10, 14:39
              cos lepszego ? bo tu trzeba retrospekcji, introspekcji, samokrytyki i projekcji w lepsza przyszlosc smile))
              • toto92 Re: se remettre en cause ? 11.12.10, 23:07
                et puis quoi ?? une pipe et une mars ?? non mais ?? tu rêve ma pouv fille
                • asiazlasu Re: se remettre en cause ? 12.12.10, 15:04
                  et puis quoi ?? une pipe et une mars ?? non mais ?? tu rêve ma pouv fille

                  quand on est mauvais on s'la boucle.
                  • asiazlasu Re: se remettre en cause ? 16.12.10, 19:16
                    et ma remise en cause attend toujours sa pipe...wymyslcie mi cos acceptable w polskim jezyku...buuuuu
    • aurita Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 09.12.10, 20:32
      sublime: wysublimowany (wg PWn «będący wyrazem wysokiego poziomu artystycznego lub umysłowego»wink
      opiekunczosc : solicitude
      • zielka Re: Sublime 10.12.10, 21:01
        Z opiekunczoscia - zgoda, juz ktos wspomnial to slowo wyzej, dzieki smile
        Niemniej z sublime, to sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, zobacz tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,10129,92234977,92266643,Re_Dziewczyny_pomozcie_.html
        pozdrawiam
        • asiazlasu Re: Sublime 13.12.10, 14:26
          sublime znaczy tyle co admirable, beau, divin, magnifique, merveilleux etc

          wysublimowany to bedzie raczej transcendant, abstrait i nawet métaphysique
          bo sublimer to idéaliser, élever, transcender

          wiec une pute divine bedzie boska i wspaniala co wcale nie jest niemozliwe smile
          ale image du divin dans les oeuvres de Chagall bedzie sublimée

        • melmire Mauvaise foi 05.02.13, 14:42
          Mauvaise foi. Genialnie oddaje zjawisko, ale nie umiem znalezc polskiego odpowiednika.
          • felinecaline Re: Mauvaise foi 05.02.13, 15:11
            A co powiesz o "zlej wierze"? - Istnieje przeciez polskie wyrazenie: "dzialac w zlej wierze".
            • melmire Re: Mauvaise foi 10.02.13, 09:55
              Nie obejmuje calego spektrum zjawiska, ja bym rezerwowala do jakichs powaznych spraw. A tymczasem mozna byc de mauvaise foi spierajac sie nad regulami planszowki czy w idiotycznej dyskusji.
      • toto92 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 11.12.10, 23:22
        aurita napisała:

        > sublime: wysublimowany (wg PWn «będący wyrazem wysokiego poziomu artystycz
        > nego lub umysłowego»wink
        > opiekunczosc : solicitude
        une pute sublime ??? nie koniecznie będący wyrazem wysokiego poziomu (kurwa wysublimowana)
        sollicitude dla mnie związek słów (2XL)solitaire + altitude tzn związek ja to widzę jako jakiś "umysłowy stan umysłu" do umierania w samotności albo związek słów SOLUTION + ALTITUDE
        i wtedy wychodzi wyjście z jakiejś bardzo poważnej sytuacji ale spytam franków i zobaczymy jak to oceniają
        • aurita Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 16.12.10, 18:23
          ja poprosze to samo co ten pan smile

          En chimie: sublimation d'un élément ou d'un composé est une transition de phase d`état solide à l`état gazeux sans l'étape liquide intermédiaire (sublimacja).

          a jak tlumaczycie "c`est chouette" i "c`est du toc"
          • toto92 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 19.12.10, 20:02
            a jak tlumaczycie "c`est chouette"
            to jest fajne bo "une choutte est choutte"
            i "c`est du toc"
            to jest "kant glina i popelina" znasz takie powiedzonko po Polsku a na poważnie toc to po prostu
            tombak ale tego słowa używa się do wszystkich przedmiotów jak ktoś mówi ze to jest toc tzn ze to jakaś podróba , szajs itp itd
            • aurita Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 19.12.10, 23:48
              tsss tsss zrozumialam ze ten watek dotyczy tlumaczenia a nie "co to znaczy" smile
              Je n`ai pas besoin d`explications, j`ai parfois du mal a m`exprimer, en polonais wink

              chouette : fajny, chyba moze bycsmile

              tombak to tombac

              toc : proponuje chlam albo imitacja (malo pejoratywne chyba?) ?

              a jeszcze mam problem z "mauvaise foi"- a bardzo by sie przydalo do klotni z mezem smile
              • asiazlasu Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 20.12.10, 09:51
                mauvaise foi : wychodzi na to ze jestes wykretna klamczucha smile i to jeszcze nieuczciwa. Delikatne wyrazenie brzydkich cech.
                • 184l Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 20.12.10, 22:54
                  mauvaise foi-zle intencje , zla wola
                  • asiazlasu Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 20.12.10, 23:41
                    mauvaise foi-zle intencje , zla wola


                    tez tak kiedys myslalam. Okazuje sie ze nie. Normalna nieuczciwosc i zaklamanie.
                    • aurita Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 21.12.10, 15:12
                      nieuczciwosc, zla wola, wykrety, to wszystko razem ale na pewno z "klamczucha" nie ma to nic wspolnego, na tym bins polega ze nie jest sie "menteur" ale de "mauvaise foi"
                      a hipokryzja/hipokryta ? chociaz nie do konca
                      • aqua48 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 20.02.11, 12:03
                        Po polsku też przecież jeśli robi się, albo mówi coś w złej wierze, to właśnie nieuczciwie, z intencją oszustwa, czy kłamstwa.
                        • asiazlasu Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 21.02.11, 14:14
                          intencja klamstwa nie jest klamstwem.
                          • aqua48 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 21.02.11, 17:32
                            Petit Robert: mauvaise foi - deloyaute, duplicite, perfidie. Czyli nie kłamstwo samo w sobie, pojedynczy akt, ale jak rozumiem ogół czynów obejmujących wprowadzenie kogoś w błąd. I tu nasze działanie w złej wierze również zawiera w sobie nieuczciwość, perfidię i hipokryzję.
                            Czy w tej chwili, potocznie we Francji używa się tego wyrażenia w odniesieniu do zwykłego kłamstwa?
                            • 184l Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 21.02.11, 19:15
                              Nie .Klamac to mentir , natomiast byc de mauvaise foi oznacza zla wole w sensie ogolym . Dotyczy sytuacji w ktorych ktos sie zachowuje ze zla intencja , lub zlosliwie n.p. kogos obmawia itp. .. Mozna by wiele pisac , raczej tutaj liczy sie wyczucie, czy tez doswiadczenie ze ktos byl/jest de mauvaise foi. Petit Robert wskazuje na filozoficzne znaczenie tego wyrazenia, ktore nota bene , jest czesto uzywane we Francji i dobrze sie wpisuje w filozofie jezyka francuskiego.
                      • aqua48 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.02.11, 08:59
                        aurita napisała:

                        > nieuczciwosc, zla wola, wykrety, to wszystko razem ale na pewno z "klamczucha"
                        > nie ma to nic wspolnego, na tym bins polega ze nie jest sie "menteur" ale de "m
                        > auvaise foi"
                        > a hipokryzja/hipokryta ? chociaz nie do konca

                        No właśnie, tak mi się też wydawało, ale asia pisała z taką pewnością...Dzięki.
                        • asiazlasu Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.02.11, 09:24
                          "No właśnie, tak mi się też wydawało, ale asia pisała z taką pewnością...Dzięki."

                          Pomylilas osoby : ja bronie teze ze mauvaise foi to NIE JEST menteur. Z cala pewnoscia.
                          • felinecaline Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 22.02.11, 13:44
                            I masz racje, ze bronisz tej tezy tongue_out, de mauvaise foi = zlosliwie, ze zlej woli, przewrotnie
                            menteur = klamca
                    • aqua48 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 27.02.11, 15:26
                      asiazlasu napisała:

                      > mauvaise foi-zle intencje , zla wola
                      >
                      >
                      > tez tak kiedys myslalam. Okazuje sie ze nie. Normalna nieuczciwosc i zaklamanie
                      > .
    • zielka Milczenie 02.09.11, 20:18
      Oto mam nowy intraduisible. Jak przetlumaczyc slowo milczenie? Oczywiscie, powiecie, silence. No ale w polskim mamy roznice miedzy "milczeniem" a "cisza", i milczenie jest zwykle wyborem, pewnym dzialaniem, powstrzymywaniem sie od mowienia.

      Mam wlasnie takie wyrazenie, "semiotyczna rola milczenia", i chyba musze to potraktowac opisowo, co?
      • zielka Re: Milczenie 03.09.11, 12:57
        Odpowiadam sobie sama przy pomocy wspoldomownika: rzecz nie jest wcale tajemnicza, slowo sie tlumaczy latwo jako "mutisme". Myslalam, ze mutisme = aphasie, ale okazuje sie, ze slowo ma dwa znaczenie, w tym jedno takie, jak polskie milczenie.
    • iwonka55 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 16.11.11, 17:25
      Witam,

      Od dawna poszukuje tlumaczenia dwoch polskich przymiotnikow, ktorych uzywam bardzo czesto mowiac po polsku, a ktorych nie umiem wplesc w moj francuski.

      Pierwsze slowo to "przytulny", np. pokoj. Nauczylam sie, ze jak chce powiedziec "przytulny", to mowie "chaleureux", ale to przeciez nie to samo...

      Drugie to "serdeczny, serdecznie". Podobnie, zastepuje przez "gentil", ale to slowko jest tak popularne we Francji, jest niemal slowem-wytrychem, ktore slyszy sie wszedzie, ze nie pozwala wyrazic tego, co po polsku wyraza slowo "serdeczny".

      pozdrawiam
      iwona
      • zielka Przytulny / serdeczny 18.12.11, 07:38
        Hej,
        Jesli chodzi o serdeczny, to w wielu kontekstach pasuje: "généreux", jesli chodzi o osobe serdeczna, o "générosité" jako serdecznosc, przynajmniej ja w taki sposob tego uzywam.

        Przytulny: chalereux jest fajny, czasem pasuje tez douillet.

        No, ale oba slowa sa bardzo zakorzenione kulturalnie, i rzeczywiscie nie mamy raczej szansy na tlumaczenie o idealnym zasiegu.
        • felinecaline Re: Przytulny / serdeczny 06.09.12, 13:10
          Oj, chyba niezupelnie.
          Genereux to raczej szczodry. Lub tez...osoba o obfitych ksztaltach big_grin
          Serdeczny to raczej cordial, affectueux, amical.
          Przytulny? raczej opisowo, agréable à vivre.
          Douillet owszem, ale to raczej osoba delikatna, "pieszczaca sie", nadmiernie wrazliwa.
    • iwonka55 Re: Un (petit) dictionnaire des intraduisibles 26.02.14, 16:52
      Witam,

      Zastanawiam sie jak przetlumaczyc "Nie zdazylam odebrac telefonu". Chodzi o sytuacje, gdy biegne do telefonu (lub szukam w torebce wink ) i nie zdaze odebrac. Dotad odpowiadalam "J'ai pas pu répondre", ale to przeciez niedokladnie. Ostatnio wymyslilam, ze bede mowic "J'ai raté votre appel", ale to jakos sztucznie i nigdy jeszcze nie slyszalam zeby ktos tak mowil.
      Niby mowi sie "rater le train", ale nie wiem, czy mozna podobnie powiedziec w tej sytuacji ?

      Pozdrawiam
      Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka