No coz, nie chcem ale muszem. Nie wiem, czy jest sens proponowac naszej
kolezance swietnie naisane podreczniki jednojezyczne. Mam takiego pecha a
moze szczescie ze kilku jezykow nauczylem sie jako amouk wlasnie i pocatki
byly trudne ze wzgledu na brak zrozumialych komentarzy gramatycznych. Wieksze
korzysciodnioslem z moze nienajlepszych ale dwujezycznych ksiazek lub
podrecznikow gramatyki. I sadze ze nasza kolezanka powinna zrobic to samo.
Najwiecej klopotow sprawilo mi rozroznieniekiedy "de" a kiedy "des" zwlaszcza
w kontekscie okreslen. Zadna gramatyka jednojezyczna nie zrobila tego tak,
aby rozwiac moje problemy.
Poza tym brak na naszym rynku dobrze skomponowanego zbirucwiczen i zadan
gramatyczno-leksykalnych. Musialem korzystac z niemieckojezycznych ksiazek
Lagenscheidta - i wyszlo mi to na zdrowie

mam prosbe do samoukow - podzielcie sie swoimi doswiadczeniami.