Dodaj do ulubionych

Ksenofobia

07.02.11, 12:46
Właśnie wysłuchałam w radio audycji na temat ksenofobii i badań nad nią prowadzonyc. Stwierdzono, że nie można zadawać pytań w rodzaju "Czy nie lubisz Arabów", bo zwykle poprawność polityczna każe odpowiedzieć, że lubię. Należy zapytać na przykład czy byłbyś/byłabyś zadowolona (albo czy zgodziłabyś się z tym), gdyby Twoja córka poślubila Araba.

NIE BYŁABYM ZADOWOLONA. Ale nie wiem, co to ma wspólnego z ksenofobią?
Nasze kultry i obyczaje są kompletnie odmienne i trudno, żebym była zadowolona z tego, że moja córka, czy wnuczka będzie traktowana tak, jak traktuje się kobiety w tamtych krajach.
Moja córka na pewno zrobiłaby to, co sama uznałaby za słuszne, ale żebym się musiała cieszyć z takiego rozwiązania, to chyba przesada.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Ksenofobia 07.02.11, 13:03
      Hihi... no ja tez bym zadowolona nie byla - dobrze, ze nie spadnie na mnie taki dylemat. wink
      Jesli chodzi o Arabow - to juz kiedys o tym pisalam, czytalam wspomnienia Carmen bin Laden - nie tu nie pomoze nawet najlepsze europejskie wyksztalcenie, to jest gleboko zakorzenione w kulturze tych narodow.
      • 1zorro-bis Re: Ksenofobia 07.02.11, 13:40
        to moze nie chodzi o samych Arabow ale o religie i tradycje w jakiej sa wychowywani.
        Bo zenic sie z Arabka lub wychodzic za maz za Araba muzulmanina to jest horror. Sa to takie roznice, ze nigdy nie zafunkcjonuje...cool
        • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 13:51

          Oczywiście, że nie chodzi mi o narodowość czy rasę. Odpowiadam po prostu na pytanie tak, jak postawiono je w tym badaniu.
          Arab - człowiek jak każdy inny. Nie to jest problemem.....Powiedziałabym, że nie jest problemem to, jak ja go traktuję, tylko to, że boję siię, jak mógłby potraktować mnie.
          Pamiętam taką książkę "Tylko razem z córką"....I inną - gdzie tatuś wywiózł dwie dziewczynki do Jemenu i tam je sprzedał mężom....Nie udało się ich wydostać, tam występowały jako obywatelki Jemenu i nikomu nic do nich. Matka mogła sobie robić co chciała. To były naprawdę dzieci - coś koło 12 lat...
          I chyba to jest najgorsze - w końcu w kraju też druga strona może się okazać draniem...ale są jeszcze sądy w Warszawie smile A tu - kompletna bezradność wobec tradycji, przekonań i PRAWA.
          • m.maska Re: Ksenofobia 07.02.11, 14:10
            Carmen bin Laden(i nie chodzi tu juz o samo nazwisko), obywatelka Szwajcarii - na koncu ksiazki podsumowala, poniewaz uciekla z corkami(jej pech, ze miala trzy corki, zadnego syna) - nie moze sie pojawic w zadnym muzulmanskim kraju, bo grozi jej nawet samosad... nie powracajac z urlopu do Arabii Saudyjskiej dopuscila sie zdrady.
            • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 14:25
              Dziewczynka ukamienowana za to, że została zgwałcona....
              16-latka pochowana żywcem, bo spotkała się z kolegą. Zakopał ją własny ojciec i brat.

              Po prostu bałabym się takiego losu dla moich najbliższych. Może by im nic nie groziło, ale kto może zaręczyć? W Polsce też może człowieka spotkać coś złego, ale chodzi o prawdopodobieństwo.

              Kobieta jako istota niższej kategorii - pozbawiona możliwości decydowania o sobie...Sama myśl o tym, że coś takiego mogłoby spotkać moją córkę, kazałaby mi odpowiedzieć , że nie byłabym zadowolona.
              Ostatecznie nadal nie rozumiem, co by to miało wspólnego z ksenofobią.
              • m.maska Re: Ksenofobia 07.02.11, 14:35
                No to jestesmy juz dwie... bo tez nie bardzo rozumiem. To sa inne kregi kulturowe, nie ma to nic wspolnego z narodowoscia.
                W Niemczech glosne byly takie przypadki w rodzinach tureckich: corka "przyrzeczona" juz jakiemus jej blizej nieznanemu narzeczonemu zakochala sie w chlopaku z niemieckiego kregu kulturowego, sprzeciwiala sie planowanemu malzenstwu...wlasny ojciec olbal ja benzyna i podpalil..przezyla - ale, wiadomo. Ojciec poszedl za to siedziec, tylko co z tego? Innym razem w podobnym przypadku oblal twarz dziewczyny kwasem... I zawsze poszkodowane sa kobiety.
                • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 15:14
                  Poprawność polityczna......Nie mówić, nie krytykować.....
                  Zamiatanie pod dywan nigdy i nigdzie nie daje dobrych efektów.
                  • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 15:17
                    Nie znam tej książki Carmen bin Laden. Pewnie nie tylko w muzułmańskich krajach jest zagrożona. W końcu zamachy bywają wszędzie....
                    • m.maska Re: Ksenofobia 07.02.11, 15:51
                      Majeczko... doradzam - niewiele zajmuje sie ona Osama bin Laden... jest on tam chyba raz czy dwa razy wspomniany tylko na marginesie - opisuje ona raczej swoje malzenstwo, ktore dopoki "sie dzialo" na zachodzie Europy i w USA bylo normalne...ale kiedy oboje przeniesli sie do Arabii Saudyjskiej, wyglada na to, ze: albo wyszla prawdziwa natura muzulmanina, albo presja z zewnatrz wywarla wplyw na zycie rodzinne. No i oczywiscie glowne "przestepstwo" popelnione przez kobiete: urodzenie trzech corek i zadnego syna.

                      Carmen Bin Ladin
                      Rozdarty czarczaf. Moje życie w Arabii Saudyjskiej

                      z opisu tej ksiazki widze, ze bylo tam wiecej niz pamietam na temat Osamy bin Ladena...na mnie najwieksze wrazenie wywarl mimo wszystko opis zycia codziennego kobiety w Arabii Saudyjskiej.
                      • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 16:11
                        Chętnie przeczytam, ale muszę do tego być w jakimś lepszy nastroju ogólnym.smile

                        Muszę też przyznać, że ogólnie z toleracją dla obcych jest u nas jednak lepiej niż było kiedyś. Przedwczoraj widziałam scenkę jak z reklamy smile dwóch chłopców siedzących w McDonalds przy jednym stoliku i zajadających kanapki. O czymś rozmawiali zaśmiewając się serdecznie. Jeden był biały, drugi czarny i najwyraźniej ani dla nich, ani dla większości ludzi, którzy ich mijali, nie miało to znaczenia. Trudno było nie uśmiechnąć się z symaptią smile
                        • al-szamanka Re: Ksenofobia 07.02.11, 17:50
                          Parę lat temu, zupełnie przypadkowo (koleżanka koleżanki mnie tam zabrała) uczestniczyłam w spotkaniu kobiet, Austriaczek, które poślubiły muzułmanów, było ich chyba ze trzydzieści. Pamiętam, że pozwoliłam się poczęstować czymś dziwnym, wypiłam bardzo słodką herbatę, porozmawiałam...i szybciutko się zmyłam. Zaskoczyły mnie na całej linii; wszystkie ubrane w długie sukmany, chustki na głowie, parę z nich miało w ogóle zasłonięte twarze. Te kobiety niczym nie różniły się od Iranek czy Jemenek, wyglądały jak one, gotowały te same potrawy, rodziły dużo dzieci i z wyjątkowym zapałem starały się "nawrócić" mnie na wiarę w Allaha. Mąż żadnej z nich nie zmienił wiary, one owszem i to wszystkie. Ciekawe, prawda? Najgorsze, że wyraźnie przedkładały męskich potomków nad córki. Zwróciłam na to uwagę i zdębiałam, gdy jedna z nich mi odpowiedziała, że syn będzie kiedyś podporą rodziny, czego po córce nie można się spodziewać, jako że będąc kobietą nie posiada poczucia odpowiedzialności. I to wszystko w środku Europy, i to mówiły osoby, które pokończyły tu szkoły. Masz rację, Majeczko, gdybym miała córkę, też nie chciałabym dla niej takiego losu. A co to ma wspólnego z ksenofobią, te Ci nie odpowiem smile
                          • maja-z-podworka Re: Ksenofobia 07.02.11, 18:00
                            No właśnie.

                            Mnie ta audycja zastanowiła dlatego, że ie rozumiem jak można wyciągać takie wnioski na podstawie tak postawionych pytań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka