Dodaj do ulubionych

Lotniska...

18.06.11, 15:48
No dobrze, jesli ma byc tematycznie smile

Nic mnie tak nie wkurza na lotniskach, wszystkich lotniskach, nieistotne w jakim kraju... bezmyslnosc podroznych.

Tasma z bagazami...! wyjezdza, wszyscy oblepiaja te tasme, jakby musieli juz juz chwycic za bagaz - zbiorowa tepota - jesli kazdy stanie w odleglosci metra od tasmy i widzac ze jego bagaz nadjezdza wtedy zrobi krok do przodu, to inni tez beda mogli na czas dostrzec swoj bagaz, ale nie, stanie kilku takich, przyklei sie do tasmy, zasloni widok wszystkim, powodujac tym, ze inni tez musza sie zblizyc... zwykle ide na druga strone gdzie tlum mniejszy i widze kiedy moj bagaz wyjezdza spod tych klap... jakby sie bali, ze jesli od razu nie dopadna swojej walizki, ktos im ja porwie.
Obserwuj wątek
    • maja-z-podworka Re: Lotniska... 18.06.11, 16:35
      No widzisz...tematycznie to mniej zabawnie - od razu się denerwujesz smile.
      Masz rację, ale trzeba zrozumieć ludzi - to jest loteria: będzie ten bagaż, czy poleciał na drugi koniec swiata? To sie przecież zdarza smile
      Ja zawsze zabieram zmianę bielizny, przybory toaletowe i kostium kąpielowy do bagażu podręcznego. W ten sposób jestem gotowa na wszystko i mogę z godnością czekać na pojawienie się waizek smile
      masz Ci los - zeszłam z tematu!
      • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 16:56
        A wlasnie, ze nie... bo tutaj, to na temat...

        Ha.. a wlasnie przed wylotem kupilam sobie takie czasopismo w ktorym byl podany ranking, na jakich liniach najmniej bagazy nie trafia natychmiast do wlasciciela... Czytalam to w czasie lotu i zastanawialam sie, czy po wyladowaniu pojawi sie moja walizka na tasmie... hihi... a to sporo trwalo i w tym momencie zaczyna sie juz kombinowac, ze jesli sie nie pojawi, to co dalej, jak wyglada taka procedura... tam pod kokardka zaczyna sie od razu kombinowac... a w pamieci mialam, ze Lufthanse wcale tak zle nie wypadla... ponoc na 1000 bagazy, 16 nie od razu trafia do wlasciciela...wolalabym gdyby to bylo zero przed przecinkiem...ale zajmjue zaszczytne 8 miejsce... "najlepsze" pod tym wzgledem sa linie Britsch Airways... na 1000 bagazy, nie dolatuje wraz z wlascicielem az 28...LOT zajmjue dopiero 10 pozycje i to jest tylko 14 walizek...
        • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 16:57
          p.s. sorry... nie najmniej tylko najwiecej bagazy nie trafia na miejsce przeznaczenia oczywiscie....
      • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 17:02
        A swoja droga, jak Ty zapobliegliwa jestes Majeczko... ja nigdy nie bralam pod uwage ewentualnosci, ze mogloby sie zdarzyc, ze moj bagaz wyladuje w Tokio jesli lece do Wroclawia tylko... ale to tylko taki niepoprawny optymizm...do pierwszego razu wink
        • maja-z-podworka Re: Lotniska... 18.06.11, 17:51
          Moja zapobiegliwość wynika z doświadczeń koleżanki. leciała z rodziną na wakacje i jej bagaż właśnie zaginął. Opowieść była barwna, a największe wrażenie robiła opowieść o braku strojów kąpielowych, upale i bieganiu w celu stosownych zakupów zamiast leżenia nad basenem. Dodać chyba należy, że rodzina jest czteroosobowa w tym trzy kobiety (nic to, że dwie w wieku nastu lat), więc koszty zakupu nie pomagały w opanowaniu zdenerwowania. W końcu, jakby chciały kupić dodatkowe kostiumy to zrobiłyby to wcześniej, spokojnie, korzystając z większego wyboru.
          Drugi znany mi przypadek był mniej dotkliwy, bo zdarzylo się to przy locie powrotnym - bagaż dotarl do domu z dwudniowym opóźnieniem.
          W tej sytuacji uznaję, że to są rzeczy, które się zdarzają smile
          • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 18:03
            Owszem Maju, ale one rzeczy, zdarzaja sie na ogol innym... big_grin dopoki nie przytafia sie nam... big_grin

            A swoja droga, to chyba najlepiej uczyc sie na doswiadczeniach innych, to duzo mniej "bolesne" jest wink
            • maja-z-podworka Re: Lotniska... 18.06.11, 18:10
              Powiem Ci, że ta opowieść o kostiumach i niiemożności NATYCHMIASTOWEGO korzystania z uroków basenu, była bardzo sugestywna. Jakoś tak...przejęłam się smile
              • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 18:17
                Kostiumy, to jeszcze drobiazg - gorzej jesli wylatujesz z zimnego klimatu, ladujesz i nie masz mozliwosci przebrac sie w cos lzejszego... bo jesli mozesz sie przebrac i nawet pojsc na zakupy - to juz jest jakies wyjscie, gorzej jesli do tego jeszcze sie pocisz i plyniesz przy 40 stopniach...
                • maja-z-podworka Re: Lotniska... 18.06.11, 18:29
                  Fakt.
                  Wyleciałam kiedyś do Rzymu w marcu. U nas była zamieć śnieżna i zimno, w Rzymie kwitly zonkile i można było chodzić w lekkiej kurtce. Kolejka do odprawy z naszego samolotu ustawiła się przy jednej bramce - staliśmy w zimowych kurtkach i wysokich butach. Obok nas bylla kolejka ludzi, którzy przylecieli z Brazylii - w krótkich spodenkach, slomkowych kapeluszach, bluzkach bez rękawów. Wygladalo to bardzo zabawnie, a obie grupy na tle Wlochów wygladały jakby byli nieco pomyleni smile Gdzyby komuś zaginął bagaż - nie byłoby wesolo.
                  • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 18:50
                    Podobnie mialam w marcu, kiedy lecialam do Anatolii... u nas bylo -7°... wyladowalam tam w samo poludnie przy 22° na plusie, w lekkich ale zawsze kozaczkach. Pierwsze co zrobilam po wyjsciu z lotniska to bylo otworzenie walizki i wyciagniecie lekkiego obuwia - mimo, ze jechalismy klimatyzowanym autobusem - nie wyobrazam sobie jakbym to przetrzymala.
                    Wiem jak potrafi byc w marcu w tamtych rejonach, kilka lat temu bylam na Costa Brava w marcu, siedzielismy kilka godzin w kafejce na plazy, wiaterek, slonce jak to w marcu...po powrocie do hotelu okazalo sie, ze zupelnie o tym nie wiedzac, spieklam sie calkiem niezle.

                    Juz jestem ciekawa wrazen Natki z Petry smile to nic ze goraco, wrazenia pozostaja takze wtedy kiedy wspomina sie je w zimowe wieczory...smile
    • m.maska Re: Lotniska... 18.06.11, 18:56
      A to... czy nie urocze takie lotnisko?

      http://img829.imageshack.us/img829/572/p1070561y.jpg

      Dominikana - Airport Puna Cana - terminal

      a kiedy dopytywalam sie szczegolow, dostalam odpowiedz:

      Lotnisko jest Super !!!!!! Duże, przyjazne i bezpieczne. Jak im co roku dach zerwie huragan, to obetną parę palm i dachówka za darmo: Pomysł genialny, bo prosty !!!!!!!
      • maja-z-podworka Re: Lotniska... 18.06.11, 19:04
        Śliczne smile Wyraźnie w stylu etno...Samoloty muszą psuć atmosferę smile
        • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 07:57
          Bagaże - troszkę zboczę z tematu....
          Ile bagażu bierzesz ze sobą, Maseczko? smile Bo ja, ile się da...

          Przeczytane na Onet.pl: smile

          "Ekwipunek wyprawy składał się z dwóch tornistrów, drewnianej kamery z półmetrowym miechem, pudła klisz i… wyrwanej z atlasu ojca mapy świata. Do tego słoik powideł, kilka kiszonych ogórków i sto złotych w gotówce.

          11 września 1926 roku, wbrew woli rodziców i ostrzeżeniom ciotek, Tadeusz Perkitny i Leon Mroczkiewicz, absolwenci Wydziału Rolniczo-Leśnego Uniwersytetu Poznańskiego ruszyli w podróż dookoła świata.

          Miała potrwać cztery lata i przejść do historii polskich wypraw. Została również uwieczniona w dwóch książkach: „Z setką złotych dookoła świata” i „Okrążmy świat raz jeszcze”."
          • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 13:56
            Oczywiscie, ze ile sie da.... smile
            Jesli latami jezdzilo sie samochodem zapchanym po dach i to wszelkim badziewiem, poczawszy od lopatek i foremek do piasku i papierem toaletowym i pampersami to kiedy te rzeczy przestaly juz byc niezbedne, luz w samochodzie wydawal sie ogromnym i nawet zaladowany po brzegi bagaznik juz nie przerazal. Wrzucone luzem buty i jeszcze jakas kurtka, w ostatniej chwili, bo moze sie przydac - to wszystko bylo ok i kiedy nagle trzeba to wszystko zmiescic w jednej walizce, wtedy nie bardzi wiadomo co wziac i z czego zrezygnowac...
            Oczywiscie, ze korzysta sie potej tylko z jednej trzeciej, ale skad wiadomo z ktorej to trzeciej bedzie sie korzystac?...
            • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 14:59
              Święte słowa.
              Zabierałam papier toaletowy, choć wiedziałam, że tam jest...widzialam to w poprzednim roku na własne oczy...ale i tak zabierałam. smile co z tego, że TAM jest 300 dni upalnych w roku...a jak trafię na te 5 pozostałych? I co z tego, że w sierpniu to jest mało prawdopodobne - czy ktoś odważy się dać gwarancję, że to niemożliwe? No właśnie smile
              Dopiero kiedy podróże stały się podróżami lotniczymi nauczyłam się, że takie rzeczy jak wiaderka, łopatki, materace kosztują tam grosze i można je po prostu zostawić (jesli zdołałam przekonac Małe do takiego rozwiązania)
              • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 15:27
                Hihi... jesli zdolalas... bo te wlasnie, to jej wlasne, ukochane i zadne nowe, nigdy nie beda takie same.

                Pamietam jak pakowalam sie do Andaluzji, byl koniec lipca poczatek sierpnia. Junior, wtedy juz nastolatek, przyniosl swoj ukochany sweter, zeby go zapakowac - kazalam mu sie popukac w glowe: nie bede zabierala zadnych swetrow do Andaluzji w okresie, kiedy tam jest najgorecej..dobrze zrobilam wink nie byly potrzebne...
                Gdybym w tym samym czasie, tamtego 2002 roku leciala na Majorke, do Rzymu czy na Costa Brava, tez bym nie zabrala - a jak bylo? w tym pasie bylo zwyczajnie zimno, 17° i wieczne ulewy...
                Masz racje Majeczko, teoretycznie, nie ma prawa byc zimno - ale byc moze wink
                • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 15:49
                  W tym czasie byłam koło Malagi - w Benalmadena, ale sporo wtedy jeździliśmy po tamtym terenie. Może minęłyśmy się kiedyś ? smile. Świat jest mały.
                  • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 16:07
                    To niesamowite... Benalmadena to nastepna miejscowosc, ja bylam w Marbelli... to bardzo prawdopodobne smile bo z tego co piszesz, odwiedzalysmy te same miejsca smile

                    Pamietam start w Maladze... samolot lecial wprost w morze smile
                    • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 16:17
                      Byliśmy wtedy w Marbelli dwa czy trzy razy - pamiętam opowieść o jej burmistrzu(?), którego wiecznie wsadzali do kryminału za podatki (chyba), a ludzie i tak go wybierali smile bo burmistrzem był dobrym.
                      • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 16:37
                        Musisz przyznac, ze upaly panowaly wtedy nieznosne... smile jesli przez przypadek w Marbelli widzialas chlopaka zanurzajacego glowe w fontannie - tzn. ze otarlysmy sie o siebie na pewno - musialam byc w poblizu smile
                        • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 17:34
                          Maseczko smile Ze statystyką jak wiesz, można zrobić wszystko. Nie przekonuje mnie. W mojej pracy niewiele jest rzeczy bardziej mylących niż wyniki podawane w procentach. więc to mnie nie uspokaja.
                          Co do wyglądu samolotu, to jakoś nie miałam dotąd takich przeżyć, natomiast znajoma opowiadała o podróży po Meksyku. Mieli lecieć gdzieś samolotem czarterowanym na linii krajowej. Pełna ufności zjawiła sie na lotnisku i zobaczyła mały samolocik, wymalowany cały w kolorowe palmy, kwiatki i papugi tudzież wieloryby (trudno mi zgadnąć czemu). Wydawało się, że cały ten okręt powietrzny rozleci się przy pierwszej próbie ruszenia z miejsca, wydawało się jej nawet, że niektóre malunki miały na celu przykrycie płatów rdzy na kadłubie. Wrażenie było piorunujące, ale stanęła przed poważnym dylematem - odmówić lotu i nie zobaczyć starożytnych budowli Majów, czy ryzykować. Podobno modliła się całą drogę, a wcześniej nigdy nie podejrzewała, że jest tak pobożna. Samolot trząsł, chrobotał, brzęczał...miał też jakieś dziwne fotele - niewiele mające wspólnego ze znanymi nam z linii europejskich. Ale doleciała smile Przez cały czas zwiedzania pamiętała jednak o konieczności powrotu, tym samym samolotem. Nie wspomina tej wycieczki najlepiej smile
                          • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 19:25
                            Majeczko, statystyka sobie a fakty jakie sa, kazdy wie... statystycznie nie ginie tyle ludzi w samolotach ile na drogach... nie lubie latac, ale tak to niestety wyglada...

                            A jesli chodzi o te loty wewnetrzne, to niestety one tak chyba jednak wygladaja...pewnie lyknelabym jakiegos procha i tez bym poleciala.
                            Ale to doswiadczenie zrobilam dopiero po Barcelonie, ze strach mozna "pokonac"... niestety na Maderze, przerazenie i niemoc dopadla mnie, kiedy ujrzalam przed soba wiszacy nad przepascia sznurkowy hustajacy sie most i na tym sie skonczylo...buuu...gdybym juz wtedy znala metode, ktora potem stosowalam, zobaczylabym wiecej wink
                            • al-szamanka Re: Lotniska... 19.06.11, 19:55
                              Pamiętam jak raz leciałam z Aten, była nieprawdopodobna wichura i samolot musiał obniżyć połap lotu, ale i tak co rusz wpadał w dziury powietrzne, żołądek podchodził mi do gardła. Na skrzydłach chrobotało tak straszliwie, że miałam wrażenie, że lada chwila się rozpadną. Od tego czasu panicznie się boje, ale jak muszę, to lecę.
                              • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 20:00
                                Jesli Nasz Rejs bedzie sie rozpoczynal w Lizbonie - to wszyscy tam polecicie - nie bedziecie mieli innego wyjscia...wiec prosze sie tutaj wzajemnie nie straszyc!
                                • al-szamanka Re: Lotniska... 19.06.11, 20:05
                                  ...ja pojadę pociągiembig_grin
                                  • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 20:10
                                    Jesli lubisz....tylko to spory kawalek dalej niz do Berlina
                                    • al-szamanka Re: Lotniska... 19.06.11, 20:11
                                      ...to będę dwie doby jechać, nawet dobrze śpię w pociągu
                                      • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 20:17
                                        Wlasnie chcialam to napisac, ze bedzie Ci potrzeba 4 dni wiecej urlopu... dwa dni w jedna i dwa dni w druga... nie szkoda Ci na to czasu? w dzien to jeszcze widoki miala bedziesz, ale noca? a przelot nad Pirenejami?... chyba powinnas to przemyslec wink
                                        • al-szamanka Re: Lotniska... 19.06.11, 20:21
                                          przelot nad Pirenejami?

                                          Maseczko, czy Ty myślisz, że ja, lecąc, spoglądałam w dół? Nigdy!!!
                                          • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 20:26
                                            No to wiele stracilas, bardzo wiele...ja jeszcze zdjecia robilam... nad Pirenejami nie, bo mi sie przy oknie Junior usadowil i po pierwszych wrazeniach, wolal przespac te "przygode".. a ja przez niego tylko wychylalam sie zeby popatrzec smile
                                            • al-szamanka Re: Lotniska... 19.06.11, 20:49
                                              Juz jak czytam to, co piszesz robi mi się niedobrze...za wysoko!
                                              • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 20:53
                                                To zamknij oczy, jak czytasz wink
    • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 14:05
      Wlasnie wczoraj przeczytalam: gdyby porownac latanie do precyzji operacji chirurgicznych, wtedy co dzien spadaloby 17 samolotow(mowa o samolotach pasazerskich) - to nie brzmi optymistycznie dla medycyny i dla NAS jako potencjalnych pacjentow - stanowczo wybieram latanie i... to nie dotyczy Polski (to informacja dla tych, ktorzy doszukuja sie u Nas hakow).
      • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 16:19
        A jesli juz mowa o wyjatkowych lotniskach... to chyba jeden z najbardziej spektakularnych ladowan i startow mozna przezyc odwiedzajac lotnisko Courchevel. Znajduje sie na wysokosci 2000m. Laduje sie "pod gore" startuje "w dol" w obu przypadkach nad przepascia...
        Ten pas mozna bylo zobaczyc w filmie Bonda "Jutro nie umiera nigdy"(taki to byl chyba tytul)

        czyz nie jest urocze? wink

        https://l.yimg.com/i/i/de/tr/16617.jpg
        • maja-z-podworka Re: Lotniska... 19.06.11, 16:23
          Prawie jak skocznia narciarska. Bardzo stosowne lotnisko dla kurortu narciarskiego.
          Czy już pisałam, że nie lubię latać ?
          • m.maska Re: Lotniska... 19.06.11, 16:34
            Majeczko...alez ja tez nie lubie latac... i co mam z tym zrobic? shock
            Probuje dodawac sobie odwagi wink
            Na Malte lecialam liniami maltanskimi, na swiecie sa na pierwszym miejscu, jesli chodzi o dostarczanie bagazu smile na 1000, statystycznie tylko co 3,2 bagazu nie dolatuje do celu na czas...
            Aaaa bo to dosyc male samoloty sa - dlatego wspomnialam... nie bylam zachwycona kiedy go zobaczylam - jeszcze mniej, kiedy na lotnisku otworzono wyjscie i buchnelo od plyty lotniska upalem, a bylo juz po godzinie 22 smile

            Ale wlasnie czytam, ze najbardziej niebezpieczne(dla pilotow) do ladowania, jest Gibraltar a na drugim miejscu Funchal(Madera)...

            Nie lubie latac, ale statystyki sa nieublagane... 40 000 ofiar smiertelnych kazdego roku na drogach UE...i co powiesz na to?
    • m.maska Samoloty 30.04.12, 01:59
      Zobaczcie co udalo mi sie cyknac w ostatniej chwili... widzialam to juz poprzednio, ale myslalam, ze mi sie przewidzialo... samolot dwupietrowy - niedlugo beda latac wiezowce?

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-12q-f9be.jpg

      moze przy tej wielkosci fotki tego nie widac, ale ten samolot mial naprawde dwa rzedy okienek i wejsc....
      • 1zorro-bis Re: Samoloty 30.04.12, 07:50
        juz Jumbo byly dwupietrowe w latach 70-tych. Na gorze byla pierwsza klasa i bar. Lecialem takim trzy razy....A z lotnisk najwiekszy horror to dlka mnie Frankfurt i Londyn.
        • m.maska Re: Samoloty 30.04.12, 13:45
          Nie widze Frankfurtu jako horror, moze dlatego, ze jakos sie juz z tym lotniskiem obznajomilam.
          Poczatkowo zawsze na odpowiedni terminal i wejscie podwozil mnie shuttle, a teraz potrafie sie juz na nim sama poruszac - w razie czego, jesli nie chce Ci sie wedrowac kilometrami, zawsze mozesz wziac takiego melexa wink
          To co mnie dobija to drukowanie sobie karty pokladowej, za kazdym razem kiedy lece te terminale dzialaja inaczej. Odkad to wprowadzili, bylo juz roznie. Na poczatku wystarczylo podac imie i nazwisko a system sam odnajdywal rezerwacje, ostatnio musialam najpierw podac jakimi liniami lece i zescanowac dowod osobisty albo paszport - tyle, ze scaner tego nie przyjal, musialam wiec podac imie nazwisko i wygrzebac tez z przepastnej torebki kod rezerwacji i... nie mozna sobie wybrac np. miejsca przy oknie - ale bez karty pokladowej nie podejdzie sie do odprawy...tak wiec drukuje sobie te karte pokladowa a potem przy odprawie prosze o miejsce przy oknie. Pan/i drze te moja wydrukowana karte i drukuje mi nowa... big_grinbig_grinbig_grin
          • czerwona-malpa Re: Samoloty 30.04.12, 14:20
            ja nie cierpie lotnisk a latac to sie lekko - mozna powiedziec - boje. Wole pociag lub samochód.
            • m.maska Re: Samoloty 30.04.12, 14:32
              Sa miejsca do ktorych nie da sie dojechac, no i strata czasu jaka. Samochod? dziekuje bardzo, calymi latami odbywalam te podroze samochodem - wiele godzin za kolkiem, nieustanna koncentracja. W sumie w powietrzu nie jestem dlugo lecac np. do Polski a cala ta "otoczka" tez zabiera mi kilka godzin, ale nie przyjezdzam na miejsce tak wymeczona jak wtedy kiedy musialam jechac 8-10 godzin samochodem - nie, dziekuje.
              Samochodem jade, jesli musze - i juz widze oczami wyobrazni, ze za kilka dni bede musiala zapewne jechac okolo 300km na poludnie i to po najbardziej chyba przeladowanej autostradzie na trasie Frankfurt-Stuttgart-Basel.
              Pociag? jasne, ze fajnie i wygodnie - dlatego jesli sie da, to wybieram pociag - tylko, ze tam dokad jade, to akurat pociag ma tez nie po drodze...
    • m.maska Re: Lotniska... 07.10.15, 20:33
      No i wlasnie mi sie przypomnialo... ja mialam wiecej szczescia podczas ladowania na tym lotnisku w czasie pieknej slonecznej pogody a i tak jak dzisiaj pomysle jak krotki jest tam pas startowy to...

    • rena-ta49 Hehehe, takie mamy lotnisko 08.10.15, 14:40
      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/puste-lotnisko-w-radomiu-nikt-nie-chce-stamtad-latac,513036.html
      • m.maska Re: Hehehe, takie mamy lotnisko 08.10.15, 15:00
        Hahaha... no ale co oni tam robia, tych 140 osob? poza tym, ze pobieraja wyplate?
    • m.maska Lotniska... Madeira 08.10.15, 15:32
      Mam takie niejasne wrażenie, że kiedyś już o tym pisałam, ale nie mogę tego znaleźć...

      Madeira - stolica kraju Funchal i lotnisko... Booooosz ono z odległości miało wielkość znaczka pocztowego i oczywiście lecąc tam nie miałam pojęcia, że należy do najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie. W pamięci pozostało mi, że była piękna pogoda - bo była, non-stop, stała temperatura, dwa tygodnie 27° - ale ta pogoda to była wyłącznie na dole. Dzisiaj kiedy spoglądam na kadry wycięte z filmów widzę, że to niezupełnie było tak pięknie na górze.
      Pal sześć lądowanie - ale największe wrażenie zrobił start.
      To były jeszcze czasy kiedy nie bardzo przywiązywano wagę do wagi bagażu - mój bagaż podręczny był chyba równie ciężki jak bagaż główny i nie wiem nawet dlaczego. W każdym razie pilotka zapytała czy go nie oddam - mój Boże wtedy to było za frico(2006) - oczywiście, że skorzystałam, w ten sposób miałam dwie wolne ręce i mogłam się na lotnisku zaopatrzyć w kilka dodatkowych flaszek madery.
      Start z Madeiry robi wrażenie, krótki pas startowy i niemal natychmiast znika piękna słoneczna pogoda, widać tylko zanurzone w chmurach szczyty gór i pasażerów wbija w fotele gdyż samolot niemal pionowo idzie w górę... nie lubię latać, ale czasami się poświęcam wink w imię "wyższych celów" smile

      https://fs5.directupload.net/images/user/151008/pg692ixb.jpg

      nadlatywaliśmy nad Funchal...
    • m.maska Lotniska... Gibraltar 08.10.15, 17:05
      To lotnisko zalicza sie do czolowki najniebezpiezpieczniejszych lotnisk na swiecie... widzialam je, na szczescie moglam je przejechac w poprzek pasa startowego i nie musialam tam ani ladowac ani stamtad startowac. Kiedy laduje albo startuje samolot, ruch na trasie Hiszpania-Gibraltar zostaje wstrzymany - to jedyna droga, ktora je laczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka