m.maska
09.09.12, 23:57
Szwajcarski filozof i pisarz.
Studiowal filozofie, anglistyke i hinduistyke w Londynie i Heidelbergu.
....
sporo mozna byloby jeszcze napisac o tym pisarzu, filozofie, wykladowcy...
W roku 2006 Akademia Naukowa w Getyndze odznaczyla go medalem Lichtenberga a w roku 2010 otrzymal tytul Doctora honoris causa uniwersytetu w Lucernie
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
A jednak ktos z takim dorobkiem publikuje ksiazki takie jak "Nocny pociag do Lizbony", "Milczenie Perlmanna" czy "Stroiciel fortepianow" pod pseudonimem...
Jego ksiazki z dziedziny filozofii ukazaly sie pod jego prawdziwym imieniem i nazwiskiem...
Tak sie zastanawiam, ze sa ludzie, ktorzy kiedys tam popelnili jakas straszna bzdure ale koniecznie musieli sie pod tym podpisac... kiedys mnie to dziwilo, dzisiaj juz mnie nie dziwi.
Prawdziwie wielcy, nie maja takiej strasznej potrzeby zaistnienia, nie zalezy im na tym, zeby na jakims badziewiu widziec swoje imie... ale to ci wielcy...
I tak czytam takie "dzielo" i... wyobrazcie sobie, ze nie mam sily przez te bzdure przebrnac...odnosze wrazenie, ze czytam wszystkie mozliwe artykuly jakie ukazaly sie na ten temat w prasie, zebrane miedzy dwie okladki... a jeszcze do tego pojawia sie tam sporo bledow... nie dosyc, ze kiepskie to, to jeszcze korekta nie zdolala autora poprawic... kupilam to z ciekawosci, bo jesli "autor" uzurpuje sobie prawo do krytykowania innych, ktorzy odniesli sukces, to chyba sam powinien cos soba reprezentowac - no taka mialam nadzieje... jesli wie dokladnie, ze inni sa be, to sam na pewno potrafi wyprodukowac hit....hihi... nic bardziej blednego....
Krytykow jest wielu - tworcow, niewielu a tych wybitnych - bardzo niewielu - wiec niech sie krytycy udlawia nawet - "Nocny pociag do Lizbony" odniosl na tyle sukces, ze zostanie sflimowany, co takim "dzielom" nie grozi, wznowienia na pewno nie bedzie....
A obrazy Lipowczana, zebyscie wypluli ostatnia sline z siebie i tak beda pokazywane... mnie tylko smiesza te opisy, jakie sie pojawiaja - wyjatkowo niefachowe... tacy möchtegern znawcy, a wylazlo to z piaskownicy, z ktorej zapomnialo zabrac pluszaka.....
Dobrej Nocy Wszystkim..... a ci ktorzy potrzebuja do snu pluszaka, na pewno spokojnie nie spia... jutro znowu bedzie kolejny dzien i kolejny i kolejny i nic sie nie zmieni....