Język polski...bardzo trudny

02.08.13, 20:57
Trudny nawet dla ludzi, którzy tam mieszkają i nawet dla tych, którzy pokończyli studia i... i... całkowita katastrofa - jasne, że trudny język, mimo, że ponoć umiłowany i ojczysty.

32 lata mieszkam poza granicami kraju, ale maturę to ja zdawałam w języku polskim i błędy pisane przez tych "wielkich patriotów" mnie po prostu rażą....
    • m.maska Re: Język polski...bardzo trudny 02.08.13, 21:02
      w przypadku organizacji jakiś wspólnych działań....

      Jakieś wspólne działanie? no to kogo? czego? jakiegoś wspólnego działania.
      Jakieś wspólne działania? no to kogo? czego? jakichś wspólnych działań....

      Jakiś ołówek? kogo? czego? jakiegoś ołówka
      Jakieś ołówki? kogo? czego? jakichś ołówków

      I nie książkę, bo to nawet durny widzi, że się końcówki nie zgadzają a więc tę książkę
      • al-szamanka Re: Język polski...bardzo trudny 02.08.13, 21:10
        m.maska napisała:

        > w przypadku organizacji jakiś wspólnych działań....
        >
        > Jakieś wspólne działanie? no to kogo? czego? jakiegoś wspólnego działania.
        > Jakieś wspólne działania? no to kogo? czego? jakichś wspólnych działań....
        >
        > Jakiś ołówek? kogo? czego? jakiegoś ołówka
        > Jakieś ołówki? kogo? czego? jakichś ołówków
        >
        > I nie książkę, bo to nawet durny widzi, że się końcówki nie z
        > gadzają a więc tę książkę



        Tyle już lat mieszkam poza krajem... owszem zdarzają mi się literówki, ale takich karygodnych błędów nigdy nie robię.
        Teraz nie dziwię się, że poprawną polszczyzną napisane posty są dla wielu sadzących błędy kompletnie niezrozumiale.
        • m.maska Re: Język polski...bardzo trudny 02.08.13, 21:24
          Wg mnie to jest niedopuszczalne u tych, którzy mienią się być wielkimi patriotami...miłość do własnego języka powinna być jednym z obowiązków...
          • al-szamanka Re: Język polski...bardzo trudny 02.08.13, 21:27
            m.maska napisała:

            > Wg mnie to jest niedopuszczalne u tych, którzy mienią się być wielkimi patriota
            > mi...miłość do własnego języka powinna być jednym z obowiązków...


            no i język należy też szczególnie pielęgnować, a nie używać go niechlujnie
            • m.maska Re: Język polski...bardzo trudny 02.08.13, 21:44
              No ale depresję językową miewał - hahaha.... żeby chociaż takich byków nie sadził... przy tej miłości do języka ojczystego...
              • al-szamanka Re: Język polski...bardzo trudny 03.08.13, 06:07
                m.maska napisała:

                > No ale depresję językową miewał - hahaha.... żeby chociaż takich byków nie sadz
                > ił... przy tej miłości do języka ojczystego...


                Że też to ludzie takie dziwne depresje językowe miewają... zapewne świadczące o głębokim patriotyzmie.
    • al-szamanka Re: Język polski...bardzo trudny 03.08.13, 16:34
      Niemiecki jest rzeczywiście trudny. W międzyczasie zapomniałam już sporo polskich wyrazów, dlatego muszę pisać je po niemiecku...
      Schlüsselblumen, to te w dzisiejszym bannerku. Nie dość że śliczne, to bardzo przydatne, np. jako syrop na kaszel
    • m.maska Coraz częsciej... 05.08.13, 18:58
      pojawiają się też takie kwiatki... np....

      Aleksander staną przed nim,

      Aleksander TOWARZYSZU - stańcie...

      co to takiego to staną - otóż staną to czas przyszły od czasownika stać w w trzeciej osobie liczby mnogiej... no ale skoro Aleksander to liczba pojedyncza, wtedy nie staną bo nie WY, a on i stanie...

      Chyba, że chodzi o liczbę pojedynczą jednak i czas przeszły... no to może odmieńmy, poprawnie w języku polskim...

      ja stanąłem
      ty stanąłeś
      on, tzn. Aleksander stanął

      Wkurzają mnie takie błędy, bo coraz częściej pojawiają się w języku pisanym w artykułach gazetowych i w internecie - no jak mówią tak piszą...i to nie są literówki, bo to pojawia się zbyt często, wszyscy nie mogą robić literówek w tym samym miejscu...

      Dla ułatwienia, tym, którzy mają jednak problem... w trzeciej osobie liczby pojedynczej w czasie przeszłym w formie męskiej zawsze na końcu jest literka "ł"....

      przykłady? poszedł, był, zrobił, napisał, zawinął, ukradł, wyjechał, a nawet oglądnął...
      • m.maska Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 19:08
        O sensie wielu wypowiedzi należy chyba jednak milczeć - pojawiają się tak bezsensowne kwiatki, że zastanawiam się czy ktoś kto takie bzdury czytał i je bezmyślnie powtarza, zrozumiał w niewielkim chociażby stopniu to co przeczytał.... ma być ale mądrze, to nic nie szkodzi, że wychodzi głupio... smile

        cyt.
        Aleksander za wszelką cenę chciał nadać prawomocność ironicznym słowom Pytii, którą siła zaciągnął do wyroczni delfickiej...

        no co ja się będę wysilać, pójdę na skróty i zacytuję wiki:

        Pytia – kapłanka w świątyni Apolla w Delfach. Pełniła rolę Wyroczni, piła wodę z źródła Kassotis i wpadała w trans. Kapłani układali ze słów wyroczni odpowiedź.

        --------------------------------------

        Czy w takim razie trzeba ją było tam silą zaciągać?.............a gdzie logika?
        • al-szamanka Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 19:19
          m.maska napisała:

          > O sensie wielu wypowiedzi należy chyba jednak milczeć - pojawiają się tak bezse
          > nsowne kwiatki, że zastanawiam się czy ktoś kto takie bzdury czytał i je bezmyś
          > lnie powtarza, zrozumiał w niewielkim chociażby stopniu to co przeczytał.... ma
          > być ale mądrze, to nic nie szkodzi, że wychodzi głupio... smile
          >
          > cyt.
          > Aleksander za wszelką cenę chciał nadać prawomocność ironicznym słowom Pytii,
          > którą siła zaciągnął do wyroczni delfickiej...
          >

          > no co ja się będę wysilać, pójdę na skróty i zacytuję wiki:
          >
          > Pytia – kapłanka w świątyni Apolla w Delfach. [b]Pełniła rolę Wyroczni,[/
          > b] piła wodę z źródła Kassotis i wpadała w trans. Kapłani układali ze słów wyro
          > czni odpowiedź.
          >
          > --------------------------------------
          >
          > Czy w takim razie trzeba ją było tam silą zaciągać?.............a gdzie logika?
          >



          Poza Wyrocznią Pytia nie była już Pytią, więc jako takiej nie można jej było nigdzie zaciągnąćbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 19:25
            al-szamanka napisała:

            >
            > Poza Wyrocznią Pytia nie była już Pytią, więc jako takiej nie można jej było ni
            > gdzie zaciągnąćbig_grinbig_grinbig_grin

            ... a żeby uściślić, poza Wyrocznią, kapłanka pełniąca rolę Pytii - nie była Pytią...
      • al-szamanka Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 19:15
        m.maska napisała:

        > pojawiają się też takie kwiatki... np....
        >
        > Aleksander staną przed nim,
        >
        > Aleksander TOWARZYSZU - stańcie...
        >
        > co to takiego to staną - otóż staną to czas przyszły od czasown
        > ika stać w w trzeciej osobie liczby mnogiej... no ale skoro Aleksander to licz
        > ba pojedyncza, wtedy nie staną bo nie WY, a on i stanie...
        >
        > Chyba, że chodzi o liczbę pojedynczą jednak i czas przeszły... no to może odmie
        > ńmy, poprawnie w języku polskim...
        >
        > ja stanąłem
        > ty stanąłeś
        > on, tzn. Aleksander stanął
        >
        > Wkurzają mnie takie błędy, bo coraz częściej pojawiają się w języku pisanym w a
        > rtykułach gazetowych i w internecie - no jak mówią tak piszą...i to nie są lite
        > rówki, bo to pojawia się zbyt często, wszyscy nie mogą robić literówek w tym sa
        > mym miejscu...
        >
        > Dla ułatwienia, tym, którzy mają jednak problem... w trzeciej osobie liczby poj
        > edynczej w czasie przeszłym w formie męskiej zawsze na końcu jest literk
        > a "ł"....
        >
        > przykłady? poszedł, był, zrobił, napisał, zawinął, ukradł, wyjechał, a nawet og
        > lądnął...



        Prawda, nawet oglądnął
        • m.maska Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 22:03
          hahaha... problem w tym, że w prawidłowej odmianie słowa oglądać, nie ma czegoś takiego jak oglądnąłem... Teraz już wiem dlaczego mi to zawsze zgrzyta - bo nigdy w literaturze nie spotkałam się z takim pisaniem...

          de.wiktionary.org/wiki/ogl%C4%85da%C4%87_%28Konjugation%29
          albo tutaj...

          www.babla.fr/conjugaison/polonais/ogl%C4%85da%C4%87
          • m.maska Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 22:09
            A na Facebooku ktos sobie nawet zalozyl odpowiednie konto...

            www.facebook.com/pages/OBEJRZE%C4%86-a-nie-OGL%C4%84DN%C4%84%C4%86-baranie/134981529912146
            • al-szamanka Re: Coraz częsciej... 05.08.13, 22:10
              m.maska napisała:

              > A na Facebooku ktos sobie nawet zalozyl odpowiednie konto...
              >
              > www.facebook.com/pages/OBEJRZE%C4%86-a-nie-OGL%C4%84DN%C4%84%C4%86-baranie/134981529912146



              Bardzo zgadzam się z tytułem tego konta... idealnebig_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 00:18
                Booooooooooosz..... zakrztusilam sie z wrazenia, otoz literatura podobno zyskala nowego literata........ uuuuuuuuuuffff... specjalista od Gallo-Gotow i od zaby z plecami wydal podobno hmm... ksiazke - no coz, jesli to ma byc przyszlosc literatury polskiej - to ja juz lepiej pozostane przy niemieckojezycznej - bo mi sie jezyk polski zepsuc moze a tego bym nie chciala.
                • al-szamanka Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 13:09
                  m.maska napisała:

                  > Booooooooooosz..... zakrztusilam sie z wrazenia, otoz literatura podobno zyskal
                  > a nowego literata........ uuuuuuuuuuffff... specjalista od Gallo-Gotow i od zab
                  > y z plecami wydal podobno hmm... ksiazke - no coz, jesli to ma byc przyszlosc l
                  > iteratury polskiej - to ja juz lepiej pozostane przy niemieckojezycznej - bo mi
                  > sie jezyk polski zepsuc moze a tego bym nie chciala.



                  Eeetam, Maseczko, ja Hardemu gratuluję. W końcu spioł się, zaglądnoł tu i tam, doświadczenie życiowe ma. Nie każdy potrafi pisać językiem literackim - wydawnictwo mogło to uznać za szczególny koloryt.
                  Ja co prawda książki nie zamówię, ale za to karlutka postawi ją sobie na ołtarzyku i to będzie cośbig_grin... już regulamin przyjmowania książek w My Book obwieszcza jako katechizm.
                  • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 13:23
                    hahahha.... to slowo jest tak zabojcze, tez koloryt, ze nawet w nim blad zrobilas.... zaglądnął powinno byc....
                    • al-szamanka Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 13:31
                      m.maska napisała:

                      > hahahha.... to slowo jest tak zabojcze, tez koloryt, ze nawet w nim blad zrobil
                      > as.... zaglądnął powinno byc....


                      Specjalnie napisałam te dwa wyrazy z o aby właśnie ten koloryt podkreślić. Na pewno znajdzie się amator takiego pisania.

                      HARDY; JESZCZE RAZ GRATULUJE big_grin
                      • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 14:18
                        no coz... styl znany, tak wiec niezbyt dobrze swiadczy to o wydawnictwie... tyle, ze mnie to akurat nie podnieca - poczekamy na "recenzje" o ile sie ukaza takowe... dzisiaj kazdy moze sobie wydac co tylko zechce, pytanie, czy znajdzie sie ten tytul w jakiejkolwiek ksiegarni smile a potem czy znajda sie chetni, zeby toto kupic, niedlugo bede w kraju to popytam na miejscu big_grin
                        • mow.a Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 15:04
                          Ciekawe, czy ktoś zechciałby wydać "KRYSTKOWE PRZEKLEJANKI"...?
                          Takie są przecież rozpachnione, rozkolorowne, rozkolebane, rozdźwięczone, romantycznopokraczne, smętnomagiczne, ciężkomłotne i zalążkowonadziejnie wyjęczane...

                          O, mowo ludzka!
                          • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 15:22
                            mow.a napisała:

                            > Ciekawe, czy ktoś zechciałby wydać "KRYSTKOWE PRZEKLEJANKI"...?
                            > Takie są przecież rozpachnione, rozkolorowne, rozkolebane, rozdźwięczone, r
                            > omantycznopokraczne, smętnomagiczne, ciężkomłotne i zalążkowonadziejnie wyjęcza
                            > ne...

                            >
                            > O, mowo ludzka!

                            Oooooooooo trolica wrocila....
                            Bidulko widac nie doczytalas o co chodzilo z Krystkiem... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 15:24
                            to masz "slodziutka" - poczytaj sobie.... a nie zapomnij sie przelogowac, kiedy zaczniesz znowu pisac gdzie indziej pod tym nowym, co to go sobie wyhodowalas... big_grin

                            forum.gazeta.pl/forum/w,101385,141748667,141748667,Krystek_fabuloso_.html
                            • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 15:29
                              i wystarczy tutaj Twojego pisania - idz tam skad przylazlas... nastepnym razem bedziesz musiala zalozyc sobie kolejnego trolowskiego nicka, ale to dla Ciebie przeciez normalka - od wielu lat... big_grin
                              Nie wystarczylo Ci widac lanie jakie tutaj dostalas wiele miesiecy temu wlacznie z ujawnieniem Twojej dzialanosci na tvn-ie , wiec powiem krotko - odwal sie od nas!!!!! i zajmij sie tygryskami...
                              • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 15:38
                                innych mozesz sobie robic w idiotow i udawac nowa, niedorozwinieta, nieswiadoma, niech sie ciesza, ze ich tam odnalazlas i ze spadlas z Ksiezyca - ale to nie tutaj - zostawiasz slady, a ze napisalas sporo maili, to nietrudno Cie namierzyc...
                  • m.maska Re: Coraz częsciej... hardemu jednak gratuluje 06.08.13, 13:30
                    al-szamanka napisała:

                    >
                    > Eeetam, Maseczko, ja Hardemu gratuluję. W końcu spioł się, zaglądnoł tu i tam,
                    > doświadczenie życiowe ma. Nie każdy potrafi pisać językiem literackim - wydawni
                    > ctwo mogło to uznać za szczególny koloryt.
                    > Ja co prawda książki nie zamówię, ale za to karlutka postawi ją sobie na ołtarz
                    > yku i to będzie cośbig_grin... już regulamin przyjmowania książek w My Book obwieszcz
                    > a jako katechizm.

                    ...powinni dodac juz przymiotnik do nazwy forum: literackie... hahaha... to juz czwarty tfurca publikujacy - ale tylko jedna ksiazke widzialam realni a nawet sie "zrujnowalam" i kupilam za 3zl - dokladajac 15zl za przesylke - ale warto bylo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin hit....
              • mow.a Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 01:05
                Nie można bardzo się zgadzać tak, jak nie można być bardzo w ciąży.
                • mow.a Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 01:20
                  Grzbiet - kark - plecy. Pojęcia bliskoznaczne, w języku potocznym tożsame.
                  • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 01:59
                    To prawda, w jezyku niemieckim jest jedno okreslenie na grzbiet i plecy...

                    aha... no ale tu chodzilo o cos innego... żaba leży na plecach, żaaaaaaaaaaaaaaba... mysle, ze jesli żabę ktos polozy nawet na tych plecach czy grzbiecie, to ona raczej wykituje, zanim uda jej sie samodzielnie z tych plecow wrocic do normalnej pozycji... aha... to bylo "rodzi leżąc na plecach..."
                    • mow.a Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:19
                      Żaba nie wykituje. Żaba po prostu urodzi.
                      • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:22
                        aha..... a co urodzi? i jak ten porod bedzie przebiegal?
                        • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:44
                          https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-2ll-211e.jpg

                          tak wyglada rzeczona zaba.... masz troche wyobrazni? no to sobie wyobraz jaki to dla niej drobiazg polozyc sie na grzbiecie... a potem po prostu sie odwrocic...
                          • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:50
                            ze już nie wspomnę, ze kieszenie lęgowe znajdują się właśnie na tym grzbiecie, wiec ciut bez sensu to kładzenie na grzbiecie...

                            A to, ze nie przylazłaś tutaj na swoim nicku, wynika chyba z tego, ze chciałaś kilka piramidalnych bzdur popisać, za ktore na znanym nicku musialabys sie wstydzic... aaa no tak, tego skompromitowanego nicka musialas juz odpuscic, teraz znowu jestes milusia dziewczynka...

                            Dobranoc
                  • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:27
                    mow.a napisała:

                    > Grzbiet - kark - plecy. Pojęcia bliskoznaczne, w języku potocznym tożsame.

                    grzbiet i plecy - moge sie co do tego zgodzic... gorzej juz z tym karkiem - bo to juz bliskoznaczne z plecami czy grzbietem nie jest... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin... czy to znaczy, ze powiedzialabys, ze kogos boli kark, jesli boli go w polowie plecow?... hmmm... ciekawa anatomia - posiadac kark w zastepstwie plecow...
                    • m.maska Re: Coraz częsciej... 06.08.13, 02:28
                      bo skoro wg Twojej teorii kark i plecy w pojeciu potocznym to slowa tozsame big_grinbig_grinbig_grinbig_grin dobre...
                      • mow.a te ptrte 06.08.13, 02:35
                        To nie moja teoria. To znaczenia przyjęte przez lingwistów. Nie tych z Wiki.
                        • m.maska Re: te ptrte 06.08.13, 02:42
                          no to pozostan sobie z tym znaczeniem lingwistow i jesli Cie kiedys zabola plecy w okolicy, nazwijmy to dolnej, powiesz, ze Cie boli kark... smile
                        • m.maska Re: te ptrte 06.08.13, 02:55
                          a moze jednak powinnas poczytac w wiki, co to takiego jest kark - naprawde to nie jest trudne.... kark to tylna czesc szyi - nadal upierasz sie, ze to plecy? tzn. ze szyja to plecy, a raczej tylna czesc szyi, to plecy?
                          • m.maska Re: te ptrte 06.08.13, 03:16
                            pojdzmy dalej, przedluzeniem plecow jak wiadomo jest d...a - czy to tez kark czy juz nie?
                            • mow.a Re: te ptrte 06.08.13, 03:38
                              A to, ze nie przylazłaś tutaj na swoim nicku, wynika chyba z tego, ze chciałaś kilka piramidalnych bzdur popisać, za ktore na znanym nicku musialabys sie wstydzic... aaa no tak, tego skompromitowanego nicka musialas juz odpuscic, teraz znowu jestes milusia dziewczynka

                              Ooo, a jaki jest mój "znany" nick?
                              Bzdury? Na Twoim ( Waszym) forum ich naprawdę nie brakuje.
                              Zdaję sobie sprawę, że za chwilę będę wyczyszczona, zbanowana, czy jak to zwał, tak zwał.
                              Krytyka pań i ich językowych talentów jest niedopuszczalna.
                              Forum pań to: jeden plus jeden i nic ponadto.
                              Dobrze. Tylko, że to niczego nie załatwia.
                              Dwójka to piękna liczba.
                              • m.maska Re: te ptrte 06.08.13, 03:57
                                Jesli ktos nosi glowe na grzbiecie, to moze w dolnej jego czesci... bo przeciez dla ciebie kark i grzbiet sa rownoznaczne, to nie moze pisac z glowa... a kark to dla niego plecy - no sorry - zebys nie wiem co jeszcze tutaj napisala, to byly to piramidalne bzdury i kazdy logicznie myslacy nauta to widzi... widzisz "nowa nautko"? ja nawet nie mam watpliwosci co do twojej plci... tak wiec mozesz sie odmeldowac... pa i juz nie wracaj jako nowy nick - ze tez nie mozesz przestac, tylko co dostaniesz bana to powracasz...
                                Poza tym "urodzilas" tego nicka na okolicznosc wlasnie dzisiejszego trollowania - wiec ssssssssssssssspadaj do swoich tygryskow...
                                • al-szamanka Re: te ptrte 06.08.13, 10:12
                                  oj, oj, jaka ta "mowa" nachalna
                                  Chociaż ciekawa jestem z jakim nickiem znowu się pojawi... już tyle tego byłobig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: te ptrte 30.09.13, 08:42
      ale jaki skrot... o cale dwie litery... smile
Pełna wersja