rybak
07.03.18, 20:57
Zrobiłem. Lekceważąc bida-przepisy. Baniak 20 litrów gotowego i sklarowanego na kryształ:
-25 kg moocnoooo dojrzałych bananów (prawie czarne skóry, środek biały intensywnie słodki) po 1,5 zł za kg.
Obrałem i bez skór! - poplasterkowałem i do wielkiego, 21 litrowego gara. W garze tyle wody, by przykryła owoce. Kwasku cytrynowego 90 gramów. By owoc nie ciemniał. Woda uzupełniona prawie po brzegi gara i podgrzana do 70-80 stopni i następnie pod przykryciem dwie godziny na ogniu, bez gotowania.
Po tym banany jak siano, bez smaku, a woda bananowa po ostudzeniu- 13 blg.
Pożywka, pektopol cała probówka, 2 gr. pirosiarczynu na gar. I doba pod przykrywką.
Potem sitkiem wyłowione banany, lekko odciśnięte i do wyrzucenia.
W wodzie rozpuszczone 3 kg cukru. Uwodnione bayanusy (do 16%) do gara. Całość nastawu do wiadra fermentacyjnego 30 l. W sumie nastawu ok 25 l. Czym uzupełniłem do tej objętości? 2,5 l butlą soku pomarańczowego naturalnego z marketu i pół litrem esencji herbacianej (taniny!) z 50 gr paczki czarnej NATURALNEJ liściastej herbaty.
Po fermentacji burzliwej, gdy blg zeszło do 5, dodałem 3 kg cukru rozpuszczonego w 1,5 l wody gorącej. Oczywiście, gdy syrop już ostygł.
Gdy fermentacja wybiła drożdże (moc!), pierwsze zlanie znad osadu. Jakieś 6 tyg. po nastawieniu. I przelanie do balonu. Kolejny miesiąc - i drugie zlanie. Wino po kilku tygodniach jak kryształ, kolor słomkowy. Smak - pół na pół miodowo-tokajowy, niemal nie czuć aromatu i smaku bananów, kwasowość, moc, słodycz, lekka "beczkowa" goryczka od herbaty idealnie harmonijne.
Pierwsze skosztowanie i pełen zachwyt żony i teścia.Fakt, pychota. Teraz dojrzewa, za 3-4 miesiące (po2-3kolejnych zlaniach znad resztek osadu) - butelkowanie, po dalszych 2-3 - początek konsumpcji. Tak dobre, że nastawiłem drugą taką porcję.
Dobra rada: Nie żałujcie bananów i koniecznie BEZ skóry!
Rada druga - kwasek niezbędny, sok pom. wskazany.
Rada trzecia - piro b. przydatne PRZED fermentacją, ale niewiele, by bayanusów nie zabiło na starcie.
Jedno z najlepszych win domowych jakie piłem . I to jeszcze niedojrzałe, a co będzie potem?:)