mayflower82
09.06.10, 21:36
Witam, mam już mętlik w głowie. ostatnie dni są dość gorące i duszne. Moj
synek skonczyl 6 mcy i np dzis zabralam go doslownie na 30 min po 15 na dwor ,
chodzilismy po naslonecznionej drodze asfaltowej, ubrany byl w spodenki
krotkie, body z krotkim rekawem i przewiewna bandamke no i skarpetki. potem
wyszlam z nim jeszcze raz po 18 tez na 0,5h, pozniej troche posiedzielismy w
cieniu. mieszkam na wsi i mam wrazenie ze patrza na mnie jak na polglowka ze
prowadzam niemowle w takie upaly bo raczej wszyscy w domach siedza. Maly jest
osloniety buda wozka, ma na buzi filtr 50.trudno wysiedziec w domu caly dzien
z maluchem, koncza sie juz pomysly na zabawy. Zabierac na spacery w upal czy
nie?dodam ze maly pije przed wyjsciem wode i po powrocie takze. czy moga mu
zaszkodzic wysokie temperatury. Tym bardziej sie zastanawiam bo niedaleko
mieszka dziewczyna ktora ma dziecko ktore skonczylo 3 mce i nie wyscibia nosaz
domu przez caly dzien.czasem wieczorem ok 19 z nim wyjdzie ubranym w dlugi
rekawek. moj po 19 idzie spac wiec wieczorne spacery odpadaja.doradzcie