jakubkowamama07
06.05.08, 22:58
Mam pytanie dotyczące kolejnosci wykonywania czynności karmienia i
kąpania,jak i przykładu rutyny dnia.Kierowałam sie ksiązką tracy
hogg język niemowląt i kąpałam syna po karmieniu a nastepnie kładłam
do łóżeczka.Do pewnego momentu było wszystko w porządku,czasami nie
musielismy nawet do niego zaglądac gdy połozylismy go do
łóżeczka,zasypiał sam bez płaczu,budził sie na karmienie raz w nocy
i potem rano.Od pewnego czasu mój syn <4 miesiące> nie cieszy się
kąpielą a kładzenie go do łózka jest wielką wojną a same pory
karmienia zmieniaja sie.Gdy tylko zaczynamy przygotowania do kąpieli
<po karmieniu> zaczyna być spiety i czuję ze mu sie nie podoba kolej
rzeczy tzn kąpiel i do łózeczka.Mimo ze na chwile przed
przygotowaniami potrafi byc w świetnym humorze to gdy przechodzimy
do łazienki czuje ze on sie stresuje.Sam koniec dnia kapiel,która
wcale mojego syna nie relaksuje i kładzenie go do łóżeczka stało sie
koszmarem.Gdzies czytałam ze dzieci sie powinno karmic po kąpieli i
ze jest to przyjemne zakonczenie wieczoru,relaksująca kapiel ,pełny
brzuszek i do łóżeczka.Próbuje wprowadzic jakiś porządek dnia ale
jestem zrezygnowana i wykonczona ciągłym płaczem przed kładzeniem go
na drzemki i na noc,jak i samym marudzeniem w ciągu dnia.Jeszcze tak
niedawno pieknie zasypiał uśmiechniety leżąc w łóżeczku,karmienia
były regularne i nagle wszystko sie rozsypało,a ja cały czas nie
jestem przekonana co do tej kolejności karmienie-kąpiel-sen.Szukam
jakiegoś rozwiązania i wskazówek w tym haosie ponieważ niedługo
wracam do pracy i opiekowac sie bedzie nim babcia a wolałabym zeby
syn miał juz swój rytm niż wprowadzała go babcia.
Prosze o sugestie i wskazówki,ten haos mnie przeraża.Pozdrawiam