adorjan
02.06.08, 08:58
Witam
Jestem ojcem 2 miesięcznego synka. Moja pociecha podczas kąpieli
bardzo płacze (wręcz się zanosi) płacz pojawia się nie od razu po
zamoczeniu z poczatku mały jest spokojny dopiero po krótkiej chwili
zaczyna płakać nie ma to jak sądze większego znaczenia z ciepłotą
wody (na pewno nie jest za gorąca ani za zimna próbowaliśmy zmieniać
temp po kilka stopni w tą i w tą) tym bardziej , że zamaczamy po
woli aby się dostosował i parę chwil jest ok dopiero przy
przemywaniu po pewnej chwili (około 1 do 2min) zaczyna przerażliwie
płakać. Na pewno też nie wiąże się to z tym , że woda dostaje mu się
do oczu ponieważ nie zawsze myjemy główkę a gdy już myjemy głowka
jest odchylona do tyłu. Mycie odbywa się zawsze wieczorem przed
wieczornym karmieniem i utuleniem do snu miedzy 18 a 18:30 po
kąpieli ciężko uspokoić maluszka.Maluch przed kapielą jest spokojny
i pogodny i tak jak pisałem początek jest obiecujący ale koniec
zawsze nie. Podczas mycia wraz z żoną staramy się go dodatkowo
zabawiać śpiewaniem niestety nie wiele to pomaga. Proszę o pomoc co
możemy robić nie tak lub co wprowadzić aby uniknąć płaczu.
Pozdrawiam
Adrian