rafal_laurysiewicz
08.12.08, 18:44
Panie Pawle moj synek ma 3 miesiace i 10 dni kiedy mial 2,5 miesica
lezalam z nim w szpitalu na zap.pluc.Tam mial konsultacje
neurologiczna gdzie lekarz mial zastrzezenia ze maly podnoszony za
raczki nie dzwiga wogole glowki.przy wyjsciu ze szpitala dostal
skierowanie do neurologa.4 dni temu z tym skierowaniem udalismy sie
prywatnie do tego samego neurologa,gdzie uslyszelismy ze dziecko
wymaga natychmiastowej rehabilitacji poniewaz maly w dalszym ciagu
podnoszony za rece nie podnosi glowki tylko wygina do tylu i robi
mostek.Adas czesto lezac na pleckach wygina glowe do tylu podczas
karmienia czesto jest to samo.Zalamalismy sie bo neurolog nam
powiedzial ze dziecko w przyszlosci moze byc niepelnosprawne ruchowo
a nawet umyslowo te slowa mnie zwalily z nog nie wiemy co robic
prosze pana o wypowiedz,rehabilitantka polecone przez tego neurologa
kazala nam dopiero w srode dzwonic i sie umowic.nie wiem czy ma to
znaczenie ale adas urodzil sie ze zlamanym obojczykiem pytalam
neurologa czy mz to zwiazek ale powiedzial ze nie a nawet ze to
zlamanie to "pikus"
Panie Pawle jeszcze mam problem bo tesciowa mi zarzucila ze maly
jest przesuniety i to napewno z tego powodu na dodatek przywiozla mi
do domu starsza babcie ktora ponoc masuje i nastawia dzieci i
doroslych watpilam w jej dzialania wedlug niej jest bardzo
przesuniety i na lewej piersi rosnie mu "garb"smarowala malego na
przemian smalcem i spirytusem a ja z bolem na to patrzylam komu mam
wierzyc jak mam pomoc swojemu synkowi chce dla niego jak najlepiej a
slyszac od tesci ze to nasza wina to dodatkowy bol:((((prosze o rade