plustka28
02.01.09, 13:57
Czy normalne jest,że 5 miesięczny niemowlak:
-nie przewraca się na boki i na brzuch
-nie lubi leżeć na brzuchu
-słabo chwyta zabawki
-leżąc na plecach np.podczas karmienia nózki na podkurczone i
zkrzyżowane
-nie nawiązuje kontaktu wzrokowego lub nawiązuje na 2-3 sekundy i
ucieka wzrokiem z obcą lub rzadko widzianą osobą
-uśmiecha się do matki ale do innych osób rzuca uśmiech ,taki
delikatny jakby wymuszony
-wydaje z siebie dzwięki podobne do gaworzenia ale jakby takie z
głębi gardła,czasami jest to ghee,o guuu ale czasami blżej nie
określony dzwięk
-trzymane pleckami do klatki piersiowej nie wykazuje zainteresowania
np.innym dzieckiem choć to próbuje je zaczepiać,dotykać
-nie wyciąga rączek po podawany przedmiot
-gdy obca osoba do niego mowi nie skupia uwagi na twarzy lub robi to
sporadycznie,przez kilka sekund
-gdy się go trzyma w pozycji pionowej to mimo 7 kg wagi ma się
wrażenie,że jakby trzymało się 3 kg noworodka
Dziecko urodzone w 38 t.c. 3370 g,56 cm,10 apgar,cc piszę to jako
postronny obserwator.CC bez konkretnej przyczyny.Dziecko
wyczekane,ciąża po 5 latach
starań i leczenia więc lekarz stwierdził ,że może lepiej cc.To jest
synek siostry mojego męża.Nie chcę się wtrącać bo to nie moja
sprawa.To co napisałam to moje obserwacje.Widzę go średnio raz w
tygodniu i caraz bardziej zaczynam się zastanawiać czy coś jest nie
tak czy ja tylko to widzę i przesadzam.Często zajumje się nim
teściowa ale nie mam odwagi zapytać czy nie widzi tego co ja
zauważyłam.Zresztą jak ją znam powie,że nie .Mam 6 miesięczną córkę
i absolutnie nie porównuje ich rozwoju bo każde dziecko rozwija się
w własnym rytmie ale istnieją jakieś określone umiejętności,które
każde dziecko powino wykonywać w danym czasie(powiedzmy +/- 2
tygodnie).Mam wrażenie,że on jest taki obojetny na otaczający go
świat,może nie tak do końca ale jest to jak dla mnie bardzo
widoczne.Nie chcę nikogo urazić,mówiąc coś na czym się nie znam.Moja
córka ma lekką asymetrie i ja ją sama wychwyciłam.Jestem mama 2
dzieci i ani syn ani obecnie córak tak się nie zachowywali.Mała
mając 5 miesięcy rwała się już do wszystkiego ,chciała chwytać,brać
do buzi,dotykać.Próbowała zaczepiać brata,dotykała mojej
twarzy.Zaczepiała też tego chłopca ale on wtedy jeszcze nie
reagował.Wczoraj tez się "widzieli".Ona kładła mu palce w
oczy,robiła do niego "a uuu" a on nawet nie wychwycił jej wzrokiem
choć trzymani byli "twarzą w twarz".Czy ja przesadzam i nie powinnam
się odzywać?