net.kielonek
24.10.11, 11:42
Podziwiam wytrwałość tych dzielnych ludzi, którzy dostarczają pocztę.
Gadanie do zepsutych domofonów, ucieczki przed wściekłymi kundlami, kilometry w nogach
niezależnie od pogody i dziesiątki kilogramów w torbie i plecaku.
Kłaniam się nisko listonoszom, zdrowie ich wypijam i życzę wszystkiego dobrego.
Zdrówko!!