Gość: Jop
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.09, 22:05
W dniu dzisiejszym byłem mimowolnym świadkiem chamskiego zachowania
przedstawiciela tarnogórskiego WOŚ. Miało to miejsce na parkingu z tyłu urzędu
miejskiego na ulicy Sienkiewicza.Znajdowałem się w tym momencie na parkingu
strzeżonym sąsiadującym z parkingiem za urzędem kiedy moją uwagę zwróciło
uporczywe trąbienie. Przyjrzałem się co się dzieje i oto co zobaczyłem:
kobieta w sporym aucie osobowym usiłowała znaleźć miejsce na urzędowym
parkingu, ale niestety miejsc nie było stojący za nią wiśniowy Renault 19 z
dużą naklejką WOŚP na masce (trąbiący niemiłosiernie) przecisną się obok jej
samochodu. Kierowca tegoż pojazdu stwierdził, ze faktycznie nie ma miejsca i
gwałtownie manewrując usiłował "wypchnąć" samochód owej pani z parkingu. W
pewnym momencie wyskoczył z samochodu i energicznie gestykulując zaczął się
wydzierać na biedną kobietę, która z racji gabarytów swojego samochodu i
ciasnoty parkingu oraz ograniczającego pole manewru pojazdu "krzykacza" nie
mogła opuścić parkingu. Pan z WOŚP popisał się niezwykle donośnym głosem, bo
słuchać go było z daleka. W swojej wypowiedzi nie szczędził słów na literę "K".
Z przyczyn obiektywnych oraz z powodu szybkości następujących zdarzeń nie
miałem możliwości interweniować, ale uważam, że tak chamskie zachowanie ludzi
działających pod szyldem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy należy napiętnować.