Gość: SULIK
IP: *.65wack-echat.corecomm.net
11.05.01, 18:23
Kielecki pomnik
Ostatnio powróciła na tapetę sprawa budowy pomnika w Kielcach, Tarnowie
czy jakimś innym Radomiu. Konia z rzędem temu, kto trafnie wskaże jego
likalizację. Szef komitetu budowy Adam Ocytko oświadczył był na antenie
radiowej, że inwestycja mimo obiektywnych trudności ruszyła z kopyta.
Obiektywne trudnosci to procedury, jakim należy się poddać w Polsce w celu
postawienia monumentu. Widocznie Adam O. był zdania, że do Polski wystarczy
wjechać, rzucić hasło, przedstawić się jako prezes Zwiazku Klubow Polskich w
Chicago, a wszyscy padna na kolana i z miejsca zaczna wykonywać rozkazy.
Zostalismy łaskawie poinformowani, iż zebrane pieniądze 'przepłynęły z
jednego banku do drugiego'. Domyślam się, że operacja ta pochłonęła w ostatnim
czasie wielkiego budowniczego całkowicie i wymagała wielu nakladów i wysiłku.
Aż dziw bierze, iż potrafił w tym samym czasie zorganizować paradę. Co więcej,
jak się właśnie okazało, przepływ pieniędzy(w jakim banku obecnie się znajdują
nie wiadomo - prezes nie zdradził tajemnicy - pewnie z obawy o bezpieczeństwo
tej instytucji finansowej) i parada nie byly jedynymi działaniami, jakimi
prezes się ostatnio oddawal.
Adam O. powołał był również fundację budowy. Projekt zaczyna obrastać w
przybudowki. Widocznie przy okazji budowy należy mnożyc organizacje i funkcje
aby rozcieńczyć odpowiedzialność za szykujące sie fiasco. To pomaga w
samopoczuciu i osiąganiu stanu samozadowolenia, jak również dodaje panu O.
pewności siebie. Dowiedzieliśmy się także, iż przedsiewziecie kierowane przez
Adama O., to nie pomnik jako taki. Adam O. zaplanowal wybudowanie centrum
polonijnego pod pomnikiem. Podziemia dobrze pasują do ojca Polonii. W ciemności
najlepiej prowadzi sie ciemne interesy. Zamarzył był sobie prezes, że w
podziemnym muzeum każdy kraj, w króym mieszka lub mieszkał, choćby jeden polak
będzie miał swoją salę, w której przedstawi się historię Polonii danego kraju
od momentu przybycia pierwszych polskich osadników, aż do chwili obecnej. Kto
ma te dane gromadzić nie wiadomo ale prezes dysponuje zastępami chętnych do
objęcia różnych funkcji i funkcyjek. Nie dziwi też fakt, iz tak usilnie
zabiegał w Kielcach o 15ha gruntu. Ale czy 15ha wystarczy? Może trzeba bedzie
dokupić jeszcze z 5ha aby wszystkich pomieścić?
Pan tarnowskiego Hadesu ma z pwenością jeszcze wiele pomyslów w
zanadrzu. Szkoda tylko, że w ferworze swoich dzialań umknał jego uwadze tak
prozaiczny szczegól jak kosztorys. Adam O. rzuca więc na lewo i prawo magiczną
sumę $14,000,000, która powinna wystarczyć na sfinalizowanie jego
przedsięwzięcia. Skąd weźmie tak ogromną masę pieniędzy, nie wiadomo. Dużo w
tej sprawie niewiadomych. Kto wie, może aby rozwiązać równanie, a raczej
nierówność, z tak wieloma niewiadomymi, liczy na trafienie piątki z dodatkową w
Big Game, gdy uzbiera się wystarczająca suma. Zwykła wygrana nie wystarczy. Jak
narazie jego pomysly i dzialania kojarzą się ze starym dowcipem o ZSRR. Na
pytanie co się najpierw zbiera w czasie żniw, pada odpowiedz - egzekutywa.
Panie Adamie O. czas wziąć kosę w rece i zabrać się do roboty. Gadania mamy już
dość.
Marek Biernacki
marek@dziennikchicagowski.com Marek Biernacki urodzony w 1967 w Częstochowie.
Ukończył wydział marketingu Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Computer
Information Systems w DeVry Institute of Technology w Chicago. W Stanach od
1993. Zainteresowania: lektura oraz muzyka heavy metalowa.