04.11.02, 08:56
Czasem tylko mijasz kogoś. Na ulicy. W parku. W bramie.
Czasem nawet na siebie nie spoglądacie... mijasz tego kogoś milcząc. I ten
ktoś Ciebie mija milcząc.
Nie macie sobie nic do powiedzenia.
Nie macie dla siebie nawet tej chwili na "dzień dobry"...
...
Czasem nie macie czasu dla siebie nawet kiedy żyjecie za tą samą bramą, nawet
za tymi samymi drzwiami...
Czasem nawet nie macie czasu pomilczeć sobie dla siebie, ale dla siebie
nawzajem...
Czasem nawet nie macie tej chwili , aby sobie powiedzieć "dobranoc"...
trudny
Obserwuj wątek
    • kazik_4 Re: Spotkanie 04.11.02, 09:16
      Serdeczne Dzień Dobry :))))

      Kazik
      • trudny2002 Re: Spotkanie 04.11.02, 09:18
        dzień dobry...
        to ładnie powiedziane.
        Czy często słyszysz jak , nie Ci zobowiązani, ale tacy napotkani, mówią Ci
        dzień dobry?
        I czy naprawdę tak Ci życzą?
        trudny
    • d_nutka Re: Spotkanie 04.11.02, 09:43
      Dzień Dobry nie aż taki znowu Trudny.
      :)))
      • trudny2002 Re: Spotkanie 04.11.02, 09:52
        Ktoś coś udaje.
        Na nic nie ma czasu.
        Pędzi.
        Zdązy?
        Każdy zdązy i zawsze zdąży, nie każdy tam dokąd zmierza i nie zawsze na ten
        czas jaki sobie założył...
        Ale masz rację, trudne to nie jest.
        Dzien dobry...
        trudny
    • tripis Re: Spotkanie 04.11.02, 10:08
      Witam poniedziałkowo i nadziejowo!!!
      (że reszta tygodnia wypadnie przynajmniej smiesznie...)

      Dziękuję za zaproszenie Trudny - chyba bym w życiu tu nie trafił bez twoich
      znaków harcerskich...
    • gph Re: Spotkanie 04.11.02, 10:28
      trudny2002 napisał:

      > Czasem tylko mijasz kogoś. Na ulicy. W parku. W bramie.
      > Czasem nawet na siebie nie spoglądacie... mijasz tego kogoś milcząc. I ten
      > ktoś Ciebie mija milcząc.
      > Nie macie sobie nic do powiedzenia.
      > Nie macie dla siebie nawet tej chwili na "dzień dobry"...
      > ...
      > Czasem nie macie czasu dla siebie nawet kiedy żyjecie za tą samą bramą, nawet
      > za tymi samymi drzwiami...
      > Czasem nawet nie macie czasu pomilczeć sobie dla siebie, ale dla siebie
      > nawzajem...
      > Czasem nawet nie macie tej chwili , aby sobie powiedzieć "dobranoc"...
      > trudny

      trudny. sprostaczę Ci teraz nieco wątek, ale te opisy jak ulał pasuja do
      spotkań z prostytutkami w bramach przy warszawskiej i okolicach biskupiego
      platzu.. nie wszyscy jednak mijają je zachowując szlachetne milczenie...

      trzym się. zobaczymy ilu melancholików objawi się na Twoim forum..
      • trudny2002 Re: Spotkanie 04.11.02, 10:39
        gph napisał:


        > trudny. sprostaczę Ci teraz nieco wątek, ale te opisy jak ulał pasuja do
        > spotkań z prostytutkami w bramach przy warszawskiej i okolicach biskupiego
        > platzu.. nie wszyscy jednak mijają je zachowując szlachetne milczenie...
        >
        > trzym się. zobaczymy ilu melancholików objawi się na Twoim forum..
        Czy ja wiem czy to naprawdę sprostaczenie?
        Nie sądzę, ot masz prawo jak każdy do swojego spojrzenia.
        Jest sprostaczeniem sądzić o tobie , ze jedynie na Melancholię i kurestwo ,
        dzielisz porządek. W to nie wierzę, ale masz prawo i tego Ci odebrać nie sposób.
        Są też i prostytutki w okolicach zupełnie innych miejsc i w zupełnie innych
        miastach.I są mniej Biskupie place i ulice.
        Można. Jak kto lubi pięć łyżek cukru w filiżankę kawy, to co, zabraniać?
        A jak kto pospiesznie lubi w bramie...i jak mu nie jedynie opis pasuje
        jak "ulał" to co . nie pozwalać mu na taką "melancholię"?...
        Prostytutka, zawód jak inne tyle że w poważaniu mniejszym i bez świadectwa
        kwalifikacji można go podobno wykonywać...ale nie wiem czy to lepiej...
        trudny
    • tripis Re: Spotkanie 04.11.02, 11:09
      trudny2002 napisał:

      > Czasem nie macie czasu dla siebie nawet kiedy żyjecie za tą samą bramą, nawet
      > za tymi samymi drzwiami...
      > Czasem nawet nie macie czasu pomilczeć sobie dla siebie, ale dla siebie
      > nawzajem...
      > Czasem nawet nie macie tej chwili , aby sobie powiedzieć "dobranoc"...


      ale da się...
      wiem z własnego życia, że boli, kiedy ukochanej osobie
      mówisz ciepłe słowa wyłącznie przez telefon, a usmiechy wymiaeniasz
      tylko e-mailem, ale da się...
      mozna z tym żyć
      ale musi się także mieć nadzieję, na cudowną emeryturę...
      małą ławeczkę przed pochylonym domkiem, pod pochyloną gruszą...

      czasem czekam na starość...
    • kathy38 Re: Spotkanie 04.11.02, 11:22
      [...]

      Mówię ładnie? I melodyjnie?
      Zdania perlę jak z pereł kolię?
      Pani patrzy - melancholijnie...
      Skąd ma pani tę melancholie?

      Pani patrzy - melancholijnie...
      Skąd ma pani tę melancholie?

      Sen? Doprawdy? Jak z dymu kółka?
      Sen zmysłowy bladej dziewczynki?
      Hebanowa lśniąca szkatułka:
      Pomarańcze i mandarynki.

      [...]

      Pani usta wtula w swe futro...
      Pewno.. miękkie jest to futerko...
      Przeczulenie? co będzie jutro?
      Co pokaże srebrne lusterko?

      Przeczulenie? co będzie jutro?
      Co pokaże srebrne lusterko?

      [...]


      To jako nawiązanie do postu gph.


      Witam Cię Trudny i dziękuję za zaproszenie do pisania na nowym forum.

      Choć czasem trudno pisać. Choć myśli ciągle rodzą się w głowie, dojrzewają tam
      i umierają. Bo zgubiły się słowa, w które mogły by się te myśli przyodziać.
      Rozsypały się, rozbiegły po świecie, upoiły się wolnością, choć to tylko słowa.
      Puste słowa, które same w sobie nic nie znaczą. Może wrócą, same przyjdą tu
      gdzie ich miejsce. A może jednak trzeba będzie wybrać się w ten świat w
      poszukiwaniu środków wyrazu. A może nie warto pisać, nie warto się starać, nie
      warto zostawiać trwałych śladów własnego istnienia. Czy kogoś obchodzi co ja
      myślę? Po co w ogóle myślę, po co obchodzi mnie świat gdzieś tam daleko, jeśli
      ja istnieję tu? Idę już, idę poszukać słów, które pomogą mi odpowiedzieć
      dlaczego jestem.
    • kazik_4 Re: Spotkanie 04.11.02, 11:39
      > trudny napisał:

      > dzień dobry...
      > to ładnie powiedziane.
      > Czy często słyszysz jak , nie Ci zobowiązani, ale tacy napotkani, mówią Ci
      > dzień dobry?
      > I czy naprawdę tak Ci życzą?

      > trudny

      A ciekawe, co napisałeś.... Wiele razy byłem mile zaskoczony w małych
      miasteczkach, że ludzie widząc się na ulicy mówią sobie bardzo często "...
      dobry".
      A czego życzą ? To chyba tylko oni wiedzą...

      Pozdrawiam
      • trudny2002 Re: Spotkanie 04.11.02, 11:51
        Zwykłe "dzień dobry..."
        Pozdrowienie. Zyczenie.
        Słowo wyraźnie dla drugiego. Nie sam ze sobą się witasz...
        Właśnie, to przecież głównie jest interpretowane jako powitanie...
        ...
        Często, a może i bardzo często jest w tym "dzień dobry" zdawkowość.
        Forma grzecznościowa i nic poza nią nie wychodzi...
        A czy przypadkiem czasem nie szkoda?
        ...
        Dlaczego wątpić w potrzebę takiego normalnego dzień dobry wobec innych?
        Albo to mieszkamy na milionach wysp i każdy tylko lustro i oby najfałszywiej
        ale pięknie rysujące chce mieć?
        ...
        trudny
        • skks Re: Spotkanie 04.11.02, 16:10
          Cześć!!:))
    • sabba Re: Spotkanie 04.11.02, 16:52
      Hejus
      Tu gdzie jestem ludzie nieznajomi mowia sobie Dzien DObry, rano, jak miasto
      puste, wieczorem, jak wiekszosc sie w domach juz pochowala, w sklepie jak do
      niego wchodzisz...takie tzo niby naturalne, i choc niektorzy mowia ze to
      przywitanie nic nie znaczy i tylko "z przyzwyczajenia" sie na usta pcha...to
      jednak sie pcha...i milo jest to uslyszec bo sie wtedy zauwazony czuje
      czlowiek, zauwazony pozytywnie. Swiadomosc ze tez inny w pozytywnym humorze
      jest i innym ten nsatroj dalej przekazuje jest po prostu taka...mila i ciepla.
      A ze idzie zima, wiec tym cieplejsza:)))
      Pozdr.
      • peteen Re: Spotkanie 04.11.02, 20:49
        uwielbiam być na szlaku, bardzo mnie raduje, gdy witamy się w górach tak
        serdecznie, w ciągu jedenje trzygodzinnej trasy mam pięciu nowych przyjaciół,
        potem możemy się już nie widzieć do końca życia, ale tam, w górze witamy się
        bardzo rodzinnie...
        lubię, spotkawszy kogoś ze "znanych",a przeze mnie lubianych, powiedzieć mu:
        dzień dobry, wtedy niemal czuję sie kumplem tego kogoś ( ach, jak wspaniale
        odkłania się z pełnią uśmiechu janek nowicki )...

        ps. trudny, dziękuję za zaproszenie
        • adam.67 Re: Spotkanie 05.11.02, 09:59
          peteenie, a więc mamy coś wspólnego... a może i w Tobie płynie góralska krew?

          jakiż to sympatyczny obyczaj, te powitania na szlaku... ja zawsze wtedy patrzę
          w oczy osobie mijanej, którą pozdrawiam. Mimo zmęczenia, złej pogody lub innych
          niesprzyjających okoliczności, dodaję do tego uśmiech, miłe słowo, zupełnie
          gratis... i zwykle otrzymuję to samo! Takie to proste, nieprawdaż?

          Było tych oczu trochę w moim życiu, było... teraz ich nie przybywa, bo czas nie
          pozwala na wędrówki, i trochę boli mnie to :(. Takie jest życie. Gdy mój syn
          podrośnie, wtedy pójdziemy razem.

          ... może i my kiedyś spotkamy się na szlaku, lub nawet razem pójdziemy...?
          A.
          • trudny2002 Re: Spotkanie 05.11.02, 12:32
            Góry.
            No masz.
            W piatek , albo może wcześniej znów mam jechać blisko gór.
            Tatry? Czasem Gorce...te są takie trochę inne i jak je nazywają dla filozofów,
            a może filozofów...nawet tych chłopskich. Nastrajają rzeczywiście dość
            filozoficznie, a jeśli dodać ludzi...to już , że hej.
            Tatry, to kawałek życia...ten dość ważny...kto wie czy nie najważniejszy.
            I jeszcze jedne góry bardzo serdecznie choć boleśnie się u mnie zapisały...i
            tak też wracam...chętnie...
            trudny
            I w każdych górach spotkany i spotykający nie mijają się ot , tak.
            I to też lubię...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka