p-iotr
06.02.04, 09:58
Znane mi dotychczas zasady wiazania krawata mowily wyraznie, ze czubek tegoz
powinien dotykac paska. Dopuszczalne byly male odstepstwa z przyczyn
technicznych - bardzo wysocy mogli wiazac krawat troche wyzej, bardzo niscy
troche nizej.
Ostatnio zauwazam jednak - wsrod ludzi w moim przedziale wiekowym, czyli
przed 30-tka - dziwna maniere wiazania krawatow tak ze siegaja one tylko
nieco za mostek (mysle tu o dobrej jakosci krawatach o grubej fakturze, bo
takie widze najczesciej krotko zawiazane). Gdy taki koles ma na sobie zapieta
marynarke to wyglada to jeszcze OK (bo duzy wezel i w ogole cool). W samej
jednak koszuli i z tak krotko zawiazanym krawatem facet wyglada wedlug mnie
po prostu smiesznie. Od razu przypomina mi sie Dilbert...
A moze to ja jestem "nie na czasie"? Czy cos sie zmienilo w ostatnich latach
a propos wiazania "zwisow meskich"?
pzdr.