Dodaj do ulubionych

Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)...

24.04.11, 21:54
Kiedyś będąc z wizytą u znajomej zostałam poczęstowana przepyszną sałatką niestety w skład której wchodziły także znienawidzone przeze mnie oliwki, ponieważ całość sałatki była dobra to ją zjadłam starannie wymijając oliwki, talerz został pusty, pozostały na nim jednak owe "ominięte" oliwki, czy popełniłam foi-pa? Dodam, że nienawidzę oliwki (oliwek?) i nic nie jest w stanie mnie zmusić do ich zjedzenia, zaś owa sałatka była jednym z dań głównych więc nie mogłam jej nie zjeść w ogóle, oczywiście sałatkę pochwaliłam.
Obserwuj wątek
    • najlepszygeorge Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 24.04.11, 22:20
      Jak to byly czarne oliwki to bym się obraził.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 24.04.11, 22:54
        A jeżeli zielone?
        • najlepszygeorge Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 25.04.11, 13:25
          Wydumany problem. Ja nie lubię cebuli i często "wybieram" kawałki z talerza. Nie widzę w tym nic niestosownego.
          • bene_gesserit Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 25.04.11, 13:40
            Robienie sekcji potrawom na proszonym obiedzie? Istotnie, szczyt dobrego wychowania.
            • najlepszygeorge Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 25.04.11, 18:33
              Tak, skoro gospodarz nie dał mi opcji, to chyba lepiej poinformować, że potrawa jest smaczna, ale nie będę jadł cebuli niż siedzieć jak sierota i nic nie jeść. Ty pewnie byś zadowoliła się wodą i przekonaniem jaka to jesteś dobrze wychowana.
              • bene_gesserit Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 25.04.11, 23:10
                Nie, ja bym napomknęła w jakis dyskretny sposob przed wizytą, ze cebuli nie lubię do tego stopnia, ze nie przejdzie mi przez gardlo.
                • najlepszygeorge Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 26.04.11, 00:34
                  A czy zapraszając kogoś na obiad to informujesz dokładnie każdego co będzie jak podane?
                  Poza tym, jak ktoś ciebie zaprasza to się albo zaproszenie przyjmuje albo nie, a nie stawia warunki dodatkowe typu: żaden cebuli z pomidorkiem.
                  • bene_gesserit Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 26.04.11, 01:30
                    Oczywiscie, ze nie chodzi o stawianie warunkow.
                    Ale w luznej rozmowie przed spotkaniem mozna wspomniec niezobowiazujaco, ze sie nieznosi cebuli. To naprawde ulatwia zycie gospodarzom.
                    • sweet_pink Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 26.04.11, 09:44
                      Mi się raczej wydaje, że zawracanie wszelkim naszym gospodarzom głowy tym, że się nie lubi jakiegoś produktu jest nie na miejscu. Informujemy wtedy, gdy nasza dieta z jakichś powodów tak drastycznie równi się od normy w danym środowisku, że podejrzewamy, że bez uprzedzenia gospodarze nie przygotują nic co będziemy mogli zjeść (wegetarianie, diety zdrowotne). Bo w sumie jak to sobie wyobrażać, że gospodyni ma spamiętać upodobania wszystkich swoich gości i kompilować je w jedną sałatkę?
                      Takie drobiazgi jak cebula czy oliwki, można zostawić bez komentarza na talerzu lub ominąć zawierające je danie, zamiast tworzyć w okół siebie niepotrzebne zamieszanie.
                      • bene_gesserit Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 26.04.11, 11:57
                        Owszem. Gorzej, jesli kogos, komu przez gardlo nie przejda oliwki i cebula pelni dobrych chęci gospodarze ugoszczą zupą cebulowa i makaronem w sosie pomidorowo-oliwkowym.

                        I owszem - gospodyni powinna pamietac o fobiach swoich gosci i ich istotnych nawykach zywieniowych typu wegetarianizm, to jest dowod i szacunku, i troski.
                        • gazeta_mi_placi Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 20:01
                          Ciekawe jak ułożyć jadłospis jeżeli zapraszasz 7 gości chociażby i każdy z nich niecierpi szczerze od 3-7 dość często występujących i dodatkowo dla każdego różnych składników....
                          • bene_gesserit Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 20:34
                            Nie mam z tym najmniejszych problemow. Co jakis czas urzadzam spotkania i przyjątka - goscie sa wniebowzięci za kazdym razem, nie tylko dlatego, ze swietnie gotuje, ale rowniez dlatego, ze dobrze znam ich upodobania i gusta.
                            • notting_hill Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 22:45
                              Mnie jako gospodynię to po prostu już mierzi, gdy zbiera się kilka osób, z których jeden nie zje zielonego ogórka (sic!), bo nie i wybiera wszystkie kawałki z sałatki, druga nie zje nieobranych ze skórki pomidorów, a ktos jeszcze nie znosi czosnku i daje temu głośno wyraz.... Jeśli jeszcze są przy tym dzieci, którym naturalnie wolno grymasić przy jedzeniu w stopniu niewyobrażalnym, to ja często na samą myśl o gościach mam dosyć...

                              Ja też nie lubię surowej cebuli, ale jak jest w sałatce to nie marudzę i nie wybieram każdej najmniejszej ociupinki, tylko jem mniej i tyle.

                              Mam wrażenie, że ludzie się strasznie wybredni zrobili, albo to przybyło nam rzeczy do jedzenia? No, nie wiem.
                              • gazeta_mi_placi Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 23:40
                                Ja przestałam się na siłę przymilać do gospodarzy po tym jak po owocach morza rzygałam dalej niż widzę.
                                Nie lubię czegoś- nie tknę albo wybiorę z sałatki daną nie lubianą rzecz.
                                Ty byś była zadowolona gdyby gość zjadł tego ogórka nawet jeśli potem rzygał by dalej niż widzi, poza tym na pomidory dość dużo osób ma alergię, zaś pomidory ze skórką są niewskazane dla osób z wrażliwym żołądkiem, starszych i dzieci.
                                • notting_hill Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 01.05.11, 11:29
                                  Hm, osobiście też mnie odrzuca od niektórych rzeczy na kilometr (że wymienię tylko smalec i kaszankę), ale...
                                  Jakoś całe życie uczestniczyłam w aktywnościach towarzyskich moich rodziców i ich znajomych, potem w swoim dorosłym życiu oraz sama mam mnóstwo "obrzydzeń" jedzeniowych, ale jakoś do niedawna nie stanowiło to większego problemu.
                                  Zaczęłam ostatnio zauważać nasilenie się tego zjawiska i nie rozumiem go. Naturalne jest, że ludzie lubią coś albo nie i tym się kierują w swoich wyborach, ale najwyraźniej się starzeję, skoro mnie to zaczęło zwyczajnie zniechęcać do robienia tego ekstra wysiłku w kierunku zaproszonych gości, skoro i tak coś wyskoczy jak z pudełka. Mój hit- mąż przyjaciółki, który nie zje niczego odzwierzęcego, co przypomina to zwierzę kształtem.... Nie jest wegetarianinem.
                    • gazeta_mi_placi Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 20:02
                      A jeżeli ktoś nieznosi aż kilkunastu różnych składników w jaki sposób ma o tym wspomnieć?
                      • nm.buba011 Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 01.05.11, 08:23
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > A jeżeli ktoś nieznosi aż kilkunastu różnych składników w jaki sposób ma o tym
                        > wspomnieć?

                        - że wystarczające są dla niego, podawane napoje i czarujące towarzystwo... gospodarzy.
    • agulha Faux pas 25.04.11, 00:09
      Wydało mi się, że ciekawi Cię, jak to określenie się mówi i pisze. Otóż: "faux pas", czyli dosłownie po francusku: "fałszywy/błędny krok". Wymawia się to mniej więcej jako "fo pa", z tym, że "o" w "fo" jest nie takie "otwarte", jak w języku polskim, tylko bardziej "zamknięte" i stanowi dźwięk między "o" i "u" (ale tak wymawiają już tylko Francuzi i osoby znające francuski). Swoją drogą, słówko "foi" (wymowa "fua") także istnieje i jego podstawowe znaczenie to "wiara".
      • thelma.3333 Re: Faux pas 25.04.11, 11:51
        haha, to się dopiero nazywa wypowiedzieć się na temat smile
        • kol.3 Re: Faux pas 25.04.11, 13:21
          O co chodzi, bardzo ładna wypowiedź, to jest wątek kształcący dla tych, którzy pewnych rzeczy nie wiedzą, a Gazeta nie ukrywała, że nie wie.
          • nm.buba011 Re: Faux pas 26.04.11, 13:26
            - można napisać, tak jak słychać, 'fopa' czy 'fopka'.
    • nm.buba011 Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 26.04.11, 13:21
      gazeta_mi_placi napisała:

      > ponieważ c
      > ałość sałatki była dobra to ją zjadłam starannie wymijając oliwki, talerz zosta
      > ł pusty, pozostały na nim jednak owe "ominięte" oliwki, czy popełniłam foi-pa?

      - zupełnie inny efekt dałoby pozostawienie obok nielubianych oliwek, odrobiny innych składników, aż do zakończenia imprezy. Dla otoczenia (ułożonego), znak pauzy, której nie należy komentować.
      • dwapsyikot Re: Czy popełniłam foi-pa (lub podobna nazwa)... 30.04.11, 12:01
        jestem wzruszona, pierwszy raz się z Tobą zgadzam! całkiem pomysłowy sposób na wybrnięcie z sytuacji..... smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka