astra21
11.02.12, 20:10
Witajcie ciałam zapytac się co o tym sądzicie bo może jest druga strona medalu takiego zachowania której nie widze lub nie rozumiem. Bliska koleżanka myslałam że przyjaciólka potrafi nie odpisywać na moje smsy, zdarzyło się to już kilka razy. Potem po jakiś czasie odzywała się z smsem co słychać? W jednym nawet przepraszała że się tak długo nie odzywała bo była zajęta. Ale ostatnio przegieła. Dzwoniłam do niej wieczorem, nioe odbrała ok też mi się zdarza ale najwzwyczajniej w świecie zrzuciała mnie. Po tym wydarzeniu cisza. Jestem maksymalnie wkurzona bo sama jak miała problemy to wydzwaniała do mnie non stop wisiała na słuchawce. Teraz się zakochała znalazła faceta i podjeła studia no jest pracocholiczką. Ale zaczyna mnie to wkurzać czuje się totalnire lekaceważona i olewana. Dobra byłam jak miała problemy. Ciężko mi to zrozumieć bo sama ze zwykłego szacunku dla drugiej osoby, odpisuje na smsy i a jesli nie moge odebrać to oddzwaniam jak tylko mogę. Mam zamiar jej to powiedzieć przy najbliżej okazji jak się odezwie z pytaniem co słychać? Szkoda sądziłam że jest między nami przyjaźń, lubiłam ją ale chyba nie do końca.