agpagp
31.10.12, 08:33
Kilka dni temu byłam z wizytą w rodzinnych stronach. Przy okazji udało się ( mnie i siostrze) odwiedzić drugą siostrę i siostrzeńca. ( siostry mają do siebie ok 0,5 km ). Wizyta była dziwna , trwała krótko , zostałyśmy po pół godzinie wyproszone bo późno i teściom to przeszkadzało. ( była 19 - siostra wtedy kończy pracę , trochę z zaskoczenia była ta wizyta przyznaję ale to tylko dlatego że młodsza siostra usłyszała we wrześniu żeby lepiej nie przychodziła w odwiedziny i bałyśmy się że tym razem usłyszymy to samo - a ja nie widziałam ich od 3 miesięcy )
Ale nie o tym.
Przy wyjściu usłyszałam żeby siostrzeńcowi nic w tym roku na gwiazdkę nie kupować bo ma założone konto i proszą o wpłatę. Sami też mojemu dziecku nic nie kupią tylko zrobią taki sam przelew.
Muszę powiedzieć że trochę mnie to trzepnęło i odpowiedziałam żeby po prostu pieniądze dla mojej córki przelali na konto syna to zaoszczędzą na przelewie.
Czy powinnam jakoś inaczej zareagować?
Co byście zrobili w takiej sytuacji?