Dodaj do ulubionych

Kontakt via sms

24.09.13, 13:49
Nie, nie bezdie o zazdrosnej pani żonie. smile Chodzi o coś innego.
Kolega ma nieprzyjemności, bo nie pojawił się na spotkaniu, na którym powinien być. Niby jego wina, ale ja nie jestem przekonana i kolegi bronięsmile

a to dlatego, że to spotkanie nie było wcześniej ustalone, zwołano je nagle i powiadomiono go o nim...sms-em. Kolega sms przeoczył i na spotkaniu nie był.
Winny się nie czuje, bo jak stwierdził należało do niego zadzwonić, a nie smysować. Moim zdaniem - ma rację.
Sms b. łatwo przeoczyć i w kontaktach szczególnie już służbowych, gdy sprawa jest pilna należy zadzwonić. Owszem, jeśli ktoś nie odbiera, ma wyłączony telefon można napisać, ze prosi się o pilny kontakt, ale zawiadamiać kogoś o mającym się za chwilkę odbyć ważnym spotkaniu przez sms jest moim zdaniem nie tyle nawet niegrzeczne, co zwyczajnie ryzykowne. Własnie z powodu możliwości przeoczenia sms-a.
Osoba, która tak zawiadomiła kolegę jest innego zdania.
A Wy jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: Kontakt via sms 24.09.13, 14:08
      - nie danie odpowiedzi, potwierdzenia na sms'a proponującego, wyznaczającego spotkanie, wydającego polecenie, rozkaz, jest informacją sugerującą, że ów sms mógł nie dotrzeć lub nie zostać przeczytany.
      Nie ma przesłanek aby sądzić, że adresat na spotkanie dotrze.

      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
    • mocno.zdziwiona Re: Kontakt via sms 24.09.13, 14:11
      To jest po prostu niepoważne i nieprofesjonalne.
      Jeśli już koniecznie z jakiegoś bardzo ważnego powodu (może ktoś jest głuchoniemy) nie można było zadzwonić / dodzwonić się to należało poprosić o informację zwrotną, że sms został przeczytany i zapamiętany. Jeśli zwrotnej nie było to należy się dobijać do skutku.
      • nm.buba011 Re: Kontakt via sms 24.09.13, 22:05
        mocno.zdziwiona napisała:

        > Jeśli już koniecznie z jakiegoś bardzo ważnego powodu (może ktoś jest głuchonie
        > my) nie można było zadzwonić / dodzwonić się to należało poprosić o informację
        > zwrotną
        , że sms został przeczytany i zapamiętany.

        - to byłoby traktowanie rozmówcy jako niedorozwiniętego. To oczywistość, że należy tą samą formą odpowiedzieć. Z braku reakcji, trzeba dzwonić, a sms należy zachować jako dowód.

        > Jeśli zwrotnej nie było to należy się dobijać do skutku.

        - tak. Nie licząc ile razy, bo nieodebrany telefon nic nie kosztuje.




        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
        • mocno.zdziwiona Re: Kontakt via sms 25.09.13, 13:53
          nm.buba011 napisał:

          > mocno.zdziwiona napisała:
          >
          > > Jeśli już koniecznie z jakiegoś bardzo ważnego powodu (może ktoś jest głu
          > chonie
          > > my) nie można było zadzwonić / dodzwonić się to należało poprosić o in
          > formację
          > > zwrotną
          , że sms został przeczytany i zapamiętany.
          >
          > - to byłoby traktowanie rozmówcy jako niedorozwiniętego. To oczywistość, że nal
          > eży tą samą formą odpowiedzieć. Z braku reakcji, trzeba dzwonić, a sms należy z
          > achować jako dowód.
          >
          Absolutnie się nie zgadzam. Smsy to nowa forma komunikacji i nie każdy musi ich używać. Prośba o potwierdzenie w przypadku smsów jest jak najbardziej na miejscu bo nieraz w natłoku spamu człowiek może coś ważnego przeoczyć i wysyłający smsa powinien o tym wiedzieć. Więc warto prosić o potwierdzenie a jeśli się go nie dostało to należy się "dobijać" do skutku.
    • majaa Re: Kontakt via sms 24.09.13, 14:29
      Oczywiście, że to Ty i kolega macie rację. Pretensje do niego są w tej sytuacji zupełnie nieuzasadnione. Ważnych i pilnych spraw nie pozostawia się przypadkowi, a tak właśnie można by potraktować zawiadomienie sms-owe wysyłane komuś w ostatniej chwili.
    • annthonka Re: Kontakt via sms 24.09.13, 14:57
      Jeżeli mam do kogoś ważną lub nagłą sprawę to upewniam się, że moja informacja do tej osoby dotarła. W takich wypadkach się dzwoni, a jeżeli kontakt telefoniczny nie był możliwy (bo kolega był na przykład na innym spotkaniu i miał wyciszony telefon) i konieczne było wysłanie smsa, to się wtedy prosi o potwierdzenie otrzymania informacji. Rację ma kolega.
    • kornel-1 Re: Kontakt via sms 24.09.13, 20:47
      Ja sądzę, że dużo zależy od zwyczajów praktykowanych w tej grupie. Jeśli zdarzało się zwoływać zebrania smsowo i to działało bez zarzutu, to zwołujący mógł się spodziewać obecności kolegi. Inna rzecz, czy zwołujący wcześniej wymagał potwierdzenia smsu.

      Kornel
      • kora3 Niw ma żadnej grupy 25.09.13, 07:05
        sms wysłał człowiek znany koledze tylko zawodowo, wcześniej wysylał zawsze mail i dzwonił tylko to spotkanie było zwołane na cito
        • baba67 Re: Niw ma żadnej grupy 25.09.13, 07:56
          Dla mnie brak informacji zwrotnej jest zawsze tozsamy z nieodebraniem wiadomosci, wtedy dzwonie do skutku.Rownie dobrze fcet mogl wyslac wiadomosc za pomoca golebia.
          Pretensje o to co sie samemu zawalilo.
          • nm.buba011 Re: Niw ma żadnej grupy 25.09.13, 09:10
            baba67 napisała:

            > mogl wyslac wiadomosc za pomoca golebia.

            - świetnie to ujęłaś.

            Księgowy wysyła mi dane mailem, a ja dziękuję, potwierdzam i pozdrawiam odpowiadając.
            Kiedy zbliża się 20, a poczty nie ma, dzwonię, a on mi wtedy przesyła owe dane, a także poprzedni raport, że wysłał. Nie dociera do niego, że ów "gołąb" z jakiegoś powodu do mnie nie dotarł.

            Różnica polega na tym, że ja tej poczty periodycznie oczekuję.
            ***********************************************
            www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
            so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
        • kornel-1 Re: Niw ma żadnej grupy 25.09.13, 08:16
          Grupą nazwałem osoby uczestniczące (zazwyczaj) w tych spotkaniach. Rozumiem, że osób na spotkaniu było więcej niż 2, bo się ono odbyło.

          Skoro do tej pory (nigdy?) nie praktykowano zawiadamiania przez sms, to powstają pytania:
          1. Czy zawiadamiano ALBO e-mailowo ALBO telefonicznie. Czy też zawsze w obu formach?
          2. JEŚLI zdarzało się TYLKO e-mailowo - czy wymagano potwierdzenia e-mailowego lub telefonicznego. Bo jeśli zwyczajowo uczestnicy spotkań nie potwierdzali odczytania wiadomości...?
          3. Ciekawe dla mnie jest wyjaśnienie, czy z kolegą USIŁOWANO skontaktować się telefonicznie (rozmowy nieodebrane są - zdaje się - od razu sygnalizowane po włączeniu komórki i trudno je przeoczyć). Dopuszczam myśl, że tak była a kolega nie przedstawił sytuacji w pełni.

          Kornel
          • kora3 Nie, nie było 25.09.13, 08:21
            Tak się składa, ze w czasie gdy wysłano wiadomość, kolega był ze mną. Miał włączony telefon i cos ze dwa razy go odebrał od innych osób, niż ta, co ma teraz problem. smile
            ta osoba nie dzwoniła, ani do niego, ani do nikogo ze współpracowników kolegi z wiadomoscia o spotkaniu. Zwykle o takich spotkaniach ta osoba zawiadamia mailem z kilkudniowym wyprzedzeniem - wiem, bo sama miałam z nią kontakt
            • kornel-1 No i mamy winnego (winną)! ;-) 25.09.13, 14:10
              "Kobiety rozpraszają uwagę; mężczyzna zakochany w koleżance-żołnierzu traci wartość bojową".
              [Doug Wilson, Głowa rodziny, Reformacja w Polsce, Wrocław 2001, s.57.]


              Zagadałaś kolegę i nie zauważył smsa...
              wink
              k.
              • kora3 :) 25.09.13, 14:56
                kornel-1 napisał:
                >
                > Zagadałaś kolegę i nie zauważył smsa...
                > wink


                hehe, nie zagadałam, w pracy byliśmy razem
    • gazeta_mi_placi Re: Kontakt via sms 25.09.13, 10:22
      Dostaję często reklamowe sms-y, zdarza się że jeden sms oznacza że niedługo dostanę drugi o podobnej treści, gdy więc tuż po pierwszym przychodzi drugi często nie czytam i kasuję całość dopiero wieczorem.
      Moim zdaniem sms-y są raczej dla nastolatków lub w przypadku mało istotnych rzeczy, jak coś ważniejszego lub pilnego tylko telefon.
      • nm.buba011 Re: Kontakt via sms 25.09.13, 10:35
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Moim zdaniem sms-y są raczej dla nastolatków lub w przypadku mało istotnych rze
        > czy, jak coś ważniejszego lub pilnego tylko telefon.

        - sms to notatka z istotnymi danymi. Dowód.
        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
    • bo1 Re: Kontakt via sms 25.09.13, 11:40
      SMS nie jest całkowicie pewnym sposobem dostarczenia informacji. W przypadku spraw ważnych, a zwłaszcza pilnych należy skorzystać ze sposobów nie pozostawiających wątpliwości: powiadomienie osobiste lub rozmowa telefoniczna. W opisanym przypadku osoba zawiadamiająca zawaliła.
      • nm.buba011 Re: Kontakt via sms 25.09.13, 12:13
        bo1 napisała:

        > SMS nie jest całkowicie pewnym sposobem dostarczenia informacji.

        - jednak, kiedy się odpowiednio z niego korzysta jest naszym przyjacielem.
        Organizator wysyła do 100 osób identyczny sms o terminie spotkania, a po 2 godzinach dzwoni do jedynie tych, co nie potwierdzili odbioru/uczestnictwa.

        Oczekując od nowego klienta honorarium, po wciśnięciu czerwonej słuchawki, wysyłam sms'a z kwotą, numerem konta, terminem "przyzwoitości" i pozdrowieniami. Jest miło, elegancko i pozostaje ów dowód.



        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka