Dodaj do ulubionych

Brak pokarmu przed...

27.11.13, 18:25
Witam. Mój chłopak zachowuje się w dość nietypowy sposób w pewnej sytuacji. Ilekroć jesteśmy zaproszeni na jakąś imprezę typu imieniny, urodziny, ślub, chrzciny, komunia, świętowanie czegoś (np. obrony na uczelni, dostania nowej pracy, parapetówka) przez inne osoby, któtko mówiąc wszędzie, gdzie jest w ramach imprezy poczęstunek, on tego dnia celowo nic nie je. To znaczy, jeśli impreza jest np. o 18:00 (zazwyczaj piątek lub sobota), to on nic nie je do tej 18:00, tylko pije wodę. A później na imprezie zjada bardzo dużo i zazwyczaj większość czasu spędza przy stole. Zapytałam go o to zachowanie, a on mi powiedział, że wynika to z powodów praktycznych: imprezy takie są na ogół nudne, więc siedząc przy stole i jedząc, szybciej mija czas; poza tym, tak jest ekonomiczniej z jego punktu widzenia, bo najje się dobrze (na ogół jedzenie jest lepsze na takich imprezach niż normalnie na co dzień) na dłuższy czas a i tak jedzenia jest zwykle zbyt dużo i zostaje po imprezach. Czy takie zachowanie jest grzeczne? On nie robi tego ostentacyjnie, tylko po prostu najwięcej czasu ze wszystkich spędza przy stole z jedzeniem. Ostatnio na weselu trwającym od 20:00 do północy, gdy wyszliśmy, przez ponad 3,5 godziny siedział przy stole. Nie nadużywa alkoholu, nie ma nadwagi, to po prostu taki jego pomysł na imprezy z poczęstunkiem. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: Brak pokarmu przed... 27.11.13, 18:32
      Trochę naciągane tłumaczenie. Można się niekiedy nudzić, bo akurat towarzystwo nie nadaje na tych samych falach, ale STALE? drugi powód - ekonomiczny wydaje się bardziej prawdopodobny, ale niespecjalnie dobrze o nim świadczy.

      Na imprezy chodzi, choć się nudzi - to trochę tak, jakby chodził na nie wyłącznie ze względu na darmowe posiłki.
    • agulha Re: Brak pokarmu przed... 27.11.13, 20:17
      Zachowanie bardzo niegrzeczne. Byłoby uzasadnione tylko i wyłącznie wtedy, gdyby dana osoba z jakichś powodów miała ograniczenia ilości spożywanego pokarmu w ciągu dnia (ale nie słyszałam o dietach, które faworyzowałyby zjadanie całej ilości w 1 posiłku).
      Prawdopodobnie ten chłopak to nieuleczalny skąpiec i cechują go również inne zachowania, z których każde potrafi racjonalizować. Nie płaci za kobietę w kawiarni (bo mogłoby to ją krępować). Nie dokłada się do żadnych składek w pracy (nie zna solenizanta albo nie da się do niczego zmuszać). Nie daje ani grosza żebrakom ani na cele charytatywne (te fundacje to tylko kradną). Jak idziecie do kina, to rozlicza się co do złotówki za Twój bilet, jeśli go kupił (gorzej, jeśli wrabia Ciebie w kupno, a potem zapomina się rozliczyć). Nie organizuje przyjęć i nie zaprasza do siebie (a chętnie chodzi, jak wiemy).
      Czy tak?
      Jeśli tak, to przenieś się na fora typu Kobieta i poczytaj wątki, gdzie młode żony żalą się, jak to facet nie dokłada się do kosztów utrzymania mieszkania, mimo, że zarabia znacznie więcej itp. To jest Twoja przyszłość.
      • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 27.11.13, 22:06
        Myslenie pasozyta.nawet jesli innych pasozytniczych zachowan nie przejawia, to i tak wiele razy w przszlosci bedziesz sie musiala za niego wstydzic.
        sa osobniki nie wykorzytujace najblizszej rodziny bo zona i dzieci sa projekcja jego samego, zatem moga o te rodzine nawet dbac. Cierpienia normalnie myslacej zony zaczynaja sie w kontaktach z innymi-dalsza rodzina i znajomymi.
        jesli malzonka nie chce swiecic oczami powinna przygotowac sie na wydatki reprezentacyjne (prezenty, przyjecia w ramach rewizyty) z wlasnego funduszu.
        Posiadanie tylko jednegoi i wspolnego konta ne jest tu wskazane.
        Taki maz jest do wytrzymania o ile posiada inne zalety i zona zarabia w miare sensownie (mam w rodzinie).
        • dakotaf Re: Brak pokarmu przed... 27.11.13, 22:43
          Nie do końca. Moje koleżanka, młoda mężatka, ma bardzo, ale to bardzo skąpego męża, który jednak na nią oraz na ich dwójce dzieci nie oszczędza, na siebie zresztą też nie. Także to nie zawsze się sprawdza.
          Z drugiej strony nie widzę nic złego w byciu skrupulatnym finansowo, rozliczaniem się ze wszystkimi co do grosza - o ile działa to w obie strony.
          D.
    • salsadura Re: Brak pokarmu przed... 27.11.13, 22:59
      Myślę, że jesteś trollem, ale to forum mnie ciągle zaskakuje, więc kto wie?

      Jeśli trollem nie jesteś, to według mnie chłopak zachowuje się jak typowy burak.
      • angazetka Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 10:12
        Był na forum gazety kiedyś piękny wątek o największych skąpcach, jakich spotkaliśmy w życiu. Nie takie przypadki można było tam spotkać...
        • agulha Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 19:58
          Dla uściślenia: ja pamiętam co najmniej dwa wątki. Jeden o skąpcach, a drugi o najbardziej skąpych kobietach. W obu opisywane były przypadki wprost nie do wiary.
    • claratrueba Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 05:19
      Myślę, że Twój "oszczędny" chłopak nie zdaje sobie sprawy, że inni to widzą i mają go za osobę, która nie potrafi się zachować na imprezie. I taka ocena jest słuszna, impreza towarzyska to nie jest jedynie serwowanie jedzenia na wzór jadłodajni dla bezdomnych, to ma być okazja do rozmów, poznania się z obecnymi. Co bywa nudne ale obowiązku uczestnictwa nie ma.
      Taki "pomysł na imprezy poczęstunkiem" zdarzało mi się widywać w wykonaniu posłów i senatora "Samoobrony". Przy czym fakt, że mieli cały czas usta pełne jedzenia, więc nie wdawali się z rozmowy był akurat bardzo korzystny dla pozostałych uczestników.
      • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 07:25
        Chlopak zapewne jest w pelni swiadom ze wszyscy widza ale mu to buja.
        Zastanawiam sie tylko dlaczego wciaz go zapraszaja. Gdyby byl towarzysko atrakcyjny ne przeszkadzaloby mi ze robi za odkurzacz, ale zapraszac kogos kto przyjdzie i tylko je to dla mnie niepojete.
        • claratrueba Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 09:14
          ale zapraszac kogos kto przyjd
          > zie i tylko je to dla mnie niepojete.

          To jest problem zapraszania "w/g rozdzielnika" jak to się dzieje na dużych imprezach rodzinnych gdzie o zapraszaniu decyduje raczej stopień pokrewieństwa, na imprezach firmowych gdzie lista zaproszonych=lista płac. No i pozostaje obecność pana jako osoby towarzyszącej. Nie sądzę by ktoś zapraszał z sympatii osobę, która przyjdzie się tylko nafutrować.
          • bene_gesserit Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 19:53
            Otoż to.
            Taki przyjęciowy 'statysta', za którym nikt nie przepada, ale o którym mówi się za plecami, ze się przypina do stołu.

            Ludzie sie spotykają, bo chcą ze sobą pobyć - jeśli nie chcą, to się nie powinni spotykać, a nie zapychać sobie specjalnie wygłodzony brzuch jedzeniem 'którego i tak jest za dużo'. Rany, totalny brak szacunku wobec gospodarzy i innych gości.
    • aqua48 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 10:22
      cissala napisała:

      > Mój chłopak wszędzie, gdzie jest w ramach impre
      > zy poczęstunek, on tego dnia celowo nic nie je.
      > na imprezie zjada bardzo dużo i zazwyczaj większość czasu
      > spędza przy stole. tak jest ekonomiczniej z jego punkt
      > u widzenia, bo najje się dobrze na dłuższy czas
      > Czy takie zachowanie jest grzeczne?
      > to po prostu taki jego pomysł na imprezy z poczęstunkiem.

      Nie, takie zachowanie nie jest ani grzeczne ani nie świadczy dobrze o jego szacunku dla innych ludzi. Na wszelkich imprezach z poczęstunkiem jeść należy z umiarem, a czas poświęcać gospodarzom i innym gościom, a nie wyłącznie na siedzenie przy stole i najadanie się "na zapas".
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 10:28
        Jak ktos juz celnie powiedzial - to pasozyt, zachowanie niezgodne z sv.

        Minnie
    • vilez Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 12:05
      Powiedzcie, że śnię wink
    • truskawka2013 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 12:53
      Znam takie przypadki. Identycznie zachowywała się moja znajoma. Na imprezach pochłaniała wszystko, dookoła niej były pustki... Po prostu skąpiec i tyle....
    • bligieda Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 14:25
      Jak zwykle na tym forum Twoje pytanie spotkało się z symfonią
      nienawiści - co jest oczywiście niestety bardzo typowo polskie
      (nawet jak ktoś się do Kanady przeprowadzi)... Tymczasem ja
      odpowiem Ci w sposób życzliwy, przede wszystkim dlatego, że
      zostałam tak wychowana w domu.

      A zatem zachowanie Twojego chłopaka nie jest niezgodne z
      zasadami SV sensu stricte, ale niebezpiecznie balansuje na tej
      granicy. Kulturalny gość to taki, który porozmawia z innymi,
      w szczególny sposób uwzględniając gospodarzy, będzie
      serdeczny i miły dla pozostałych uczestników imprezy oraz
      naturalnie dla swojej osoby towarzyszącej. Uważam, że
      zachowanie Twojego chłopaka jest w porządku pod względem
      jego przygotowań do imprezy - nie jedzenie odpowiednio
      wcześniej - oraz na samej imprezie, gdzie ma prawo jeść
      bardzo dużo. O ile przyswajanie dużych ilości pokarmu nie
      powoduje, że zaniedbuje on swoje towarzyskie obowiązki
      (co z Twojej wypowiedzi nie wynika), wówczas wszystko
      jest jak należy. Uświadom mu to proszę: w sumie rozmawiać
      można przecież także przy stole, między posiłkami.

      Co do skąpstwa, to akurat to obrzydliwie polskie "zastaw się
      a postaw się" jest erupcją chamstwa i anty-sv. Ludzie
      oszczędni w cywilizowanych krajach są zawsze doceniani.
      Oszczędność to jest nie wydawanie pieniędzy na zbędne
      cele (różne napiwki, składki na nieznajomych, "akcje
      społeczne" i inne bzdury uważane w naszym kraju za
      szlachetne) oraz skrupulatne rozliczanie się ze wszystkimi.
      Niestety mała szansa, że w ciągu 2-3 najbliższych pokoleń
      idiotyczna "pańska" maniera Polaków się zmieni, ale
      być może sprawa nie jest stracona. Wszak nawet na tym
      forum jest wielu zwolenników nie zostawiania napiwków,
      zwracania i egzekwowania długów towarzyskich oraz
      innego oszczędnego postępowania w życiu.

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      Ania
      • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 14:32
        Tia, erupcja nienawisci...hm tu w ostatnim paragrafie mamy, nie wlasnie coa mamy?
      • aqua48 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 14:36
        bligieda napisała:

        > Jak zwykle na tym forum Twoje pytanie spotkało się z symfonią
        > nienawiści - Tymczasem ja
        > odpowiem Ci w sposób życzliwy
        > obrzydliwie polskie "zastaw się
        > a postaw się" jest erupcją chamstwa
        > bzdury uważane w naszym kraju za
        > szlachetne)
        > idiotyczna "pańska" maniera Polaków

        ???
        • dakotaf Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 16:45
          aqua48 napisała:

          > ???

          Takich mocnych słów bym pewnie nie użyła, ale jednak nie da się ukryć, że zwykłe pytanie (opisujące co prawda niezbyt częstą sytuacje) spotkało się z zaciekłymi atakami "hejterskimi" niektórych forumowiczek, czego kompletnie nie rozumiem. D.
    • kornel-1 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 19:36
      "Witam. Moja dziewczyna zachowuje się w dość nietypowy sposób w pewnej sytuacji. Ilekroć jesteśmy zaproszeni na jakąś imprezę typu imieniny, urodziny, ślub, chrzciny, komunia, świętowanie czegoś (np. obrony na uczelni, dostania nowej pracy, parapetówka) przez inne osoby, krótko mówiąc wszędzie, gdzie jest w ramach imprezy poczęstunek, ona tego dnia celowo nic nie je. To znaczy, jeśli impreza jest np. o 18:00 (zazwyczaj piątek lub sobota), to ona nic nie je do tej 18:00, tylko pije wodę. A później na imprezie zjada bardzo dużo i zazwyczaj większość czasu spędza przy stole. Zapytałem ją o to zachowanie, a ona mi powiedziała, że wynika to z powodów praktycznych: imprezy takie są na ogół nudne, więc siedząc przy stole i jedząc, szybciej mija czas; poza tym, tak jest ekonomiczniej z jej punktu widzenia, bo naje się dobrze (na ogół jedzenie jest lepsze na takich imprezach niż normalnie na co dzień) na dłuższy czas a i tak jedzenia jest zwykle zbyt dużo i zostaje po imprezach. Czy takie zachowanie jest grzeczne? Ona nie robi tego ostentacyjnie, tylko po prostu najwięcej czasu ze wszystkich spędza przy stole z jedzeniem. Ostatnio na weselu trwającym od 20:00 do północy, gdy wyszliśmy, przez ponad 3,5 godziny siedziała przy stole. Nie nadużywa alkoholu, nie ma nadwagi, to po prostu taki jej pomysł na imprezy z poczęstunkiem. Co o tym myślicie?
      Cissal"


      Zachowanie bardzo niegrzeczne. Prawdopodobnie ta dziewczyna to nieuleczalny skąpiec i cechują ją również inne zachowania, z których każde potrafi racjonalizować. Nie płaci za siebie w kawiarni. Nie dokłada się do żadnych składek w pracy. Nie daje ani grosza żebrakom ani na cele charytatywne. Jak idziecie do kina, to rozlicza się co do złotówki za Twój bilet, jeśli go kupiła. Nie organizuje przyjęć i nie zaprasza do siebie (a chętnie chodzi, jak wiemy).

      Myślenie pasożyta. nawet jeśli innych pasożytniczych zachowań nie przejawia, to i tak wiele razy w przyszłości będziesz się musiał za nią wstydzić. Są kobiety nie wykorzytujace najbliższej rodziny bo mąż i dzieci są projekcją jej samej, zatem mogą o te rodzinę nawet dbać. Cierpienia normalnie myślącego męża zaczynaja sie w kontaktach z innymi-dalsza rodzina i znajomymi.
      Jesli małżonek nie chce świecić oczami powinien przygotować sie na wydatki reprezentacyjne z własnego funduszu. Taka żona jest do wytrzymania o ile posiada inne zalety i mąż zarabia w miarę sensownie.

      Myślę, że Twoja "oszczędna" dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że inni to widzą i mają ją za osobę, która nie potrafi się zachować na imprezie.
      • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 28.11.13, 21:18
        Bez sensu. 80% kobiet jest na diecie,ponadto dobrze sie ma stereotyp ze facet musi zjesc, a kobieta z nadmiernym apetytem wkrotce zamieni sie w wieloryba.Zauwazana pewno i bedxier o czym gadac.
        Nie wiem czemu ma sluzyc parafrazowanie cudzych wypowiedzi.Co chcesz udowodnic.?
        Chyba tylko swa "oryginalnosc"
        • kornel-1 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 00:10
          baba67 napisała:

          > Bez sensu. 80% kobiet jest na diecie

          Wysokotłuszczowej, bogatowęglowodanowej.
          Otwórz oczy.

          >ponadto dobrze sie ma stereotyp ze facet
          > musi zjesc, a kobieta z nadmiernym apetytem wkrotce zamieni sie w wieloryba.


          Słuszna obserwacja. Niestety mężczyźni też zamieniają się w kaszaloty...

          > Nie wiem czemu ma sluzyc parafrazowanie cudzych wypowiedzi.Co chcesz udowodnic.

          Nie ma potrzeby udowodniania czegoś, co jest widoczne gołym okiem.
          Traumatyczna androfobia w wypowiedziach czołowych forumowiczek (w niemal każdym wątku) jest tak łatwa do przewidzenia jak poniedziałek po niedzieli...

          Kornel
          • agulha Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 01:11
            Nie wiem, czy ktoś ma fobię przed drugą płcią. Tu nie chodzi o płeć - tu chodzi o skąpstwo i pazerność. Jak dla mnie, nie byłoby problemu, że ktoś dużo je. Jeżeli ma duży apetyt, zwykł dużo jadać, szybko robi się głodny, ma dwa metry wzrostu albo rzuca młotem. Taką osobę, jeśli jest towarzyska, wesoła, chyba każdy normalny człowiek urządzający spotkanie czy przyjęcie będzie widział u siebie i nakarmi. Autorka sama jednak przyznała, że jej chłopak specjalnie się głodzi, żeby móc więcej zjeść (to mogłoby z kolei być OK w przypadku niejadka, idącego do kogoś, kto czuje się osobiście obrażony, gdy gościowi "nie smakuje" tzn. gość nie zjada gór jedzenia - ale tu nie ma takiej sytuacji). Ponadto przyznaje autorka, że to właśnie to darmowe jedzenie jest motywacją jej partnera do pójścia na imprezę, bo impreza i ludzie na niej są dla niego nudni. Stąd diagnoza.
            Nie wiem, kornel-1, może masz jakieś osobiste obserwacje albo doświadczenia z kobietami wykorzystującymi mężczyzn finansowo - oczywiście są takie kobiety. Wśród dalszych znajomych mam kobietę, która kupiła dodatkowe mieszkanie tylko na siebie przed ślubem, która oczekuje od swojego męża pokrywania w stu procentach wszystkich wydatków na dom i rodzinę, a swoją pensję zachowuje tylko dla siebie (zarabia mniej od męża, ale pracuje na pełny etat - a nie zajmuje się tylko domem - i wcale nie zarabia źle). Jej matka wyszła drugi raz za mąż, kiedy mąż zaproponował, że skoro zaczęła pracować, to może zaczęłaby się również dokładać do opłat, stwierdziła, że gdyby tak miało być, to ona nie potrzebuje z nim mieszkać, tylko wynajmie coś sama [nie w Polsce]. To są oczywiście chore zachowania.
            Nie oznacza to jednak, że nie ma toksycznych finansowo mężczyzn, a dostrzeganie tego nie jest żadną androfobią.
            • kornel-1 Osobiste doświadczenia i trauma... 29.11.13, 08:48
              agulha napisała:

              > Nie wiem, czy ktoś ma fobię przed drugą płcią. Tu nie chodzi o płeć - tu chodzi
              > o skąpstwo i pazerność.


              Analiza sytuacji przedstawionej w poście otwierającym wątek to jedno, sposób dyskutowania to drugie. Ja zwróciłem uwagę na to "drugie", więc wybacz, ale mi chodzi o płeć.
              > [...] Stąd diagnoza.

              Wyrażona w sposób wyważony, bez epitetów i jadu.

              > Nie wiem, kornel-1, może masz jakieś osobiste obserwacje albo doświadczenia z k
              > obietami

              Temat-rzeka, LOL.
              Moim zdaniem, udzielanie rad na tym forum, uzasadnianie swoich racji, powinno być wolne od osobistych doświadczeń czy a wszelkie jednostkowe sytuacje mogą, co najwyżej stanowić materiał ilustracyjny do dyskusji. Jeśli potraktować savoir-vivre w kategoriach "nauki", zbioru zasad obowiązujących w stosunkach międzyludzkich, to automatycznie zawęża się możliwość podejścia indywidualnego.
              W wątkach na forum SV często widzę posty wyrażające skrajnie odmienne podejścia:

              A: tak ma być
              B: nic podobnego, jest odwrotnie


              A to oznacza najczęściej, że jedna z dwóch osób A, B wypowiada się niezgodnie z SV. Mam często wrażenie, że dyskusja jest rodem z kolejki po mięso lub z poczekalni u dentysty. Czyli rady, interpretacje są wynikiem własnych przemyśleń, niekoniecznie sięgają do zasad SV. A to już źle.

              To co było istotne w moim poście, to zwrócenie uwagi na związek między płcią analizowanych "przypadków" a językiem dyskusji.
              Mężczyzn na tym wątku nieproporcjonalnie często określa się mianem chamów, prostaków, buraków, pasożytów, skner, dewiantów, idiotów, psychopatów, leni, itd itp.
              Nie zauważam tak bogatego słownictwa przy analizie "przypadków" kobiet.

              Moim zdaniem, tak negatywny emocjonalny stosunek do mężczyzn (androfobia) jest wynikiem traumy u znacznej części forumowiczek.

              Kornel
              • dakotaf Re: Osobiste doświadczenia i trauma... 29.11.13, 15:23
                kornel-1 napisał:

                > Moim zdaniem, tak negatywny emocjonalny stosunek do mężczyzn (androfobia) jest
                > wynikiem traumy u znacznej części forumowiczek.

                To niestety prawda. Zazwyczaj (nie zawsze) jest tak, że ów negatywny stosunek jest domeną kobiet brzydkich lub o średnio-urodziwych, w dodatku z obrzydliwą nadwagą. Ładna i szczupła kobieta, nawet starsza, jest na ogół pewna swojej wartości i to ona jest przyczyną negatywnych opinii o kobietach wśród facetów a nie odwrotnie smile D.
          • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 07:32
            Nie bede z Toba dyskutowac-nadajemy a innych falach, wiec to nie ma sensu.
            • kornel-1 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 07:56
              baba67 napisała:

              > Nie bede z Toba dyskutowac-nadajemy a innych falach, wiec to nie ma sensu.

              Ależ nie przejmuj się mną! Na forum SV są przecież inne osoby, z którymi możesz rozmawiać, i które podchodzą mniej krytycznie do Twoich wypowiedzi.

              Kornel
              • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 08:52
                Alez ja sie nie przejmuje Twoja krytyka bo jej nie rozumiem.Nie rozumiem o co Ci chodzi i tu jest sedno sprawy.
                Jedyne co moge to wspolczuc zlych zyciowych doswiadczen z kobietami to musi byc przykre.
                • kornel-1 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 10:18
                  1. W moim odczuciu jasno formułuję myśli. Jeśli używam niedopowiedzeń, aluzji, analogii lub innych narzędzi retorycznych to dlatego, że liczę na podobny do mojego poziom intelektualny i percepcyjny rozmówcy.
                  2. Doświadczenia życiowe z ludźmi mam dobre i złe, zarówno z kobietami jak i z mężczyznami. Tak jak większość osób. Nie sądzę, by z moich wypowiedzi przebijała się jakaś niechęć czy uprzedzenia do którejś z płci.

                  Kornel
                  • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 10:53
                    No i dobrze. Dobre samopoczucie to podstawa szczesliwego zycia.
        • dakotaf Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 15:19
          baba67 napisała:

          > Bez sensu. 80% kobiet jest na diecie,

          Jaaaaasne smile Na diecie pączkowej chyba. Większość kobiet mijających mnie na ulicy to w najlepszym razie mocna nadwaga i celulit a nierzadko obrzydliwe zwały tłuszczu wylewające się z niegustownych ciuchów. I to nie tylko starsze panie 30+ ale także młode dziewczyny 14-23 i dziewczyny w średnim wieku 24-29. Tragedia sad D.
          • baba67 Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 15:35
            Bosh...
          • pavvka Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 16:12
            dakotaf napisała:

            > starsze panie 30+
            > dziewczyny w średnim wieku 24-29

            big_grin
            U gimnazjalistki taka klasyfikacja by mnie nawet nie zdziwiła, ale to chyba nie ten przypadek?
            • dakotaf Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 16:39
              pavvka napisał:

              > dakotaf napisała:
              >
              > > starsze panie 30+
              > > dziewczyny w średnim wieku 24-29
              >
              > big_grin
              > U gimnazjalistki taka klasyfikacja by mnie nawet nie zdziwiła, ale to chyba nie
              > ten przypadek?

              Czyżby problemy z akceptacją własnego wieku? I tak się już offtop straszny zrobił...
              D.
              • pavvka Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 16:48
                Po prostu mnie to rozbawiło big_grin Kto by pomyślał, że przeciętny człowiek przez 80% swego dorosłego życia jest staruszkiem?
              • agulha Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 20:01
                Nie, po prostu w zależności od poglądów i czasów, "starszą panią" określa się kogoś po 60-70 roku życia, no może po 55. "Wiek średni" na pewno nie zaczyna się przed trzydziestką.
                W ogóle założenie, że człowieka należy oceniać według wyglądu i że _na pewno_ poczucie wartości tego człowieka zależy tylko od jego urody, jest cokolwiek chybione, a już na pewno z dobrym wychowaniem nie ma wiele wspólnego.
                • bene_gesserit Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 21:05
                  Nie, to zalezy od perspektywy.
                  Dla gimnazjalistki, istotnie - ludzie po trzydziestce są zgrzybiali. Nie mówiąc już o obsesji nt wagi - niby innych, a pewnie jednak swojej.
    • angazetka Re: Brak pokarmu przed... 29.11.13, 10:14
      Tak, to cholernie niegrzeczne zachowanie. Obżeranie gospodarzy i przedkładanie jedzenia nad towarzystwo (skoro się nudzi na imprezach, to niech na nie nie chodzi). No i zachowanie takie świadczy o patologicznym skąpstwie. Nie chciałabym być z kimś takim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka