Dodaj do ulubionych

Języki obce w liceach

13.04.09, 13:55
Mam kilka pytań dotyczących nauki języków obcych w liceach:

1) czy podstawa programowa to 3 godziny pierwszego języka
(kontynuacja) plus 2 godziny drugiego języka?

2) Jaki jest poziom matury rozszerzonej z języka obcego (C1, C2,
B1 )?

3) czy nauka w klasach z rozszerzonym programem języka obcego (3-
letni program liceum) gwarantuje osiągnięcie znajomości języtka
obcego na poziomie np. C2

Chciałabym dodać, że zdaję sobie sprawę, że nauka języka obcego to
nie tylko lekcje w szkole, ale i czytanie (słuchanie, oglądanie)w
danym języku, kontakt z żywym językiem. Ale z tego co słyszę to
większość młodych ludzi na dodatkowych prywatnych lekcjach powtarza
materiał szkolny.

Obserwuj wątek
      • claratrueba Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 10:21
        Z nauka języków w szkołach jest b. źle. Piszę to jako osoba ucząca języka
        prywatnie od 24 lat. Powody proste i prozaiczne, najlepsza szkoła ich nie
        rozwiąże (no może najlepsza z najlepszych tak). 1. bardzo zróżnicowany poziom
        wyjściowy uczniów- wcześniejsza nauka, kontakt pozaszkolny z językiem (gry
        komputerowe, podróże, filmy), 2. zdolności językowe, 3. możliwa lub nie pomoc
        rodziców. 4. liczebność grup- rzadko poniżej 10 osób. Uczyłam takie grupy, nie
        byłam zadowolona z wyników. Zawsze ktoś odstawał, zawsze ktoś się nudził bo
        pojął od razu, a tu tłumaczenie reszcie. Przy 5 osobach da się "jakoś", ale
        tylko indywidualnie da się naprawdę dobrze- co wchodzi danej osobie łatwo zrobi
        sie w tempie pociągu Pendolino, co trudno- wałkować do skutku. Grupa szkolna czy
        kursowa sprawdzi się tylko w przypadku ucznia b. pracowitego i dość zdolnego. W
        przypadku bardzo zdolnego- nie. Matura rozszerzona, dwujęzyczna wymaga bardzo
        dobrej znajomości języka literackiego, nie potocznego. Konstrukcje gramatyczne,
        zasób abstrakcyjnego słownictwa są czasami z kategorii "cudeńka"- nawet w
        beletrystyce anglojęzycznej trudno je znaleźć. Trudno, czy wręcz niemożliwe
        znaleźć spełniający oczekiwania podręcznik. Ja używam ok.20+ gazety+ własna
        twórczość+testy z sieci+literatura piękna. Żeby mówić swobodnie trzeba mówić
        dużo. Jak to zrobić w grupie 10 osób? Dać każdemu 5 min tylko- lekcji nie
        wystarczy. Rozmawiać z 2-3 osobami reszta niech słucha? Nieskuteczne dla "tej
        reszty". W efekcie zniechęca się uczeń, zniechęca się też nauczyciel. Moja rada-
        nie licz na szkołę. Przyzwoity stosunkowo poziom języka będzie pomocny, ale
        prawdziwą jego znajomość dadzą pozaszkolne lekcje. Indywidualne to najszybsza,
        najskuteczniejsza droga. Ale droga droga. Kursy, szkoły językowe bywają naprawdę
        przyzwoite. Może uda Ci się znaleźć taka, w której nie ma zajęć 45 min. a 90
        min. Tylko taki czas (pomijając małe dzieci) daje możliwość "wgryzienia się" w
        język, 45 min to tylko rozgrzewka.
        • joa66 Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 10:38
          Też kiedyś uczyłam angielskiego w Lingwiście i znam problem. Wiem,
          że w szkole to jest prawie niemożliwe, żeby nauczyć młodzież dobrze
          mówić w obcym języku. Ale interesuje mnie kwestia gramatyki i
          słownictwa.

          Ja mam możliwości zapewnienia synowi wyjazdów, kontaktu z żywym
          językiem (nie tylko w sklepach), książek, prasy, itd. Chciałabym
          jednak , żeby szkoła faktycznie uczyła bardzo dobrze tego czego
          nauczyć może - gramatyka (nawet ta zaawansowana), słownictwo, itd
          • agatka_s Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 10:59
            Mój syn, przy mojej pewnej pomocy i sporej pracowitości i własnej
            determinacji nauczył się gramatyki angielskiej w pół roku.

            Zdawał egzamin wstępny do gimnazjum na Nowowiejską a tam był test,
            między innymi z gramatyki i to moim zdaniem całkiem trudny. Ja
            siadłam z nim-wydrukowaliśmy z internetu każde zgadnienie
            gramatyczne i przerobiliśmy tę gramatykę (tzn on czytał, a jak
            czegoś nie kapował albo miał wątpliwości to się konsultował), a
            potem on codziennie robił po 10-15 testów z gramatyki w internecie
            (każdy test na coś, oraz czasem takie ogólne), fakt że robił to
            systematycznie i absolutnie codziennie-te testy są fantastyczne bo
            od razu wyskakuje rezultat, i oczywiście widać co się zrobiło źle,
            to trochę tak jak przygotowywanie ściąg, chcac nie chcac człowiek
            się uczy. Mojemu synowi to się bardzo podobało, bo on się lubi
            sprawdzać, więc trochę te testy traktował jak gry komputerowe ;-)

            Muszę powiedzieć że z marnej znajomości gramatyki doszedł do bardzo
            przyzwoitego poziomu w te kilka miesięcy.
          • claratrueba Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 11:28
            Gramatyka to małe miki, o ile nauczyciel potrafi ja wyłożyć prosto i
            przejrzyście.Różnie bywa. bardzo często jak czytam w zeszytach moich uczniów
            podyktowane przez nauczyciela wyjaśnienia dot. użycia czasów, okresów
            warunkowych to nic z tego nie rozumiem. Ale są i tacy, którym to wychodzi.
            Angielski nie łacina- gramatyki mało i prosta. Kup dzieciakowi "Gramatyka
            angielska w ćwiczeniach" Prejbisz, Jasińska, Kryński z PWN (raczej antykwariat i
            allegro- dawno nie wznawiane) prostszych wytłumaczeń nie ma- aczkolwiek dla paru
            osób z innego forum były bardzo skomplikowane, no cóż- bywa. B. dobre sa tez
            ćwiczenia tam zawarte. Co do słownictwa- może byc gorzej. Jeśli nauczyciel
            posługuje sie 1-2 podręcznikami, jego słownictwo zanika. Przykład- najlepsza z
            moich uczennic, absolwentka filologii po ok.12 latach pracy w szkole, nie była w
            stanie przetłumaczyć tekstu, który dośc łatwo przetłumaczyłaby przed maturą.
            Powód prosty- ona zna na pamięć Snapshota, Click on, Enerprise'a ale ogólna
            znajomośc języka to dużo więcej. Książek w oryginale nie czyta, prasy tez nie.
            To norma. Ponadto, by mieć bogate słownictwo trzeba pisać wypracowania, na
            konkretne tematy- tu uczen musi miec wiedzę, nie zawsze tak jest. Musi tłumaczyc
            zdania. Nauczyciel musi je sprawdzić, problemem jest ilość. Mając rocznie
            kilkunastu uczniów, sprawdzam tony papieru. Ile musiałby sprawdzić nauczyciel
            uczący setkę? Jesli jeszcze chcialby pogłębiac własna znajomośc języka?
            • joa66 Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 11:42
              Ja to wszystko wiem (a i Prejbisza pamiętam i chyba nawet gdzieś
              mam :D )Mnie interesuje rola szkoły w tym wszystkim i czy klasy z
              rozszerzonym programem języka obcego faktycznie czegoś wymagają na
              wyższym poziomie (z rzeczy, których mogą wymagać).

              No i pytanie czy da się zdefiniować poziom matury rozszerzonej (C2,
              C1, B1??)
              • agatka_s Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 11:56
                joa66 napisała:

                > Ja to wszystko wiem (a i Prejbisza pamiętam i chyba nawet gdzieś
                > mam :D )Mnie interesuje rola szkoły w tym wszystkim i czy klasy z
                > rozszerzonym programem języka obcego faktycznie czegoś wymagają na
                > wyższym poziomie (z rzeczy, których mogą wymagać).
                >
                > No i pytanie czy da się zdefiniować poziom matury rozszerzonej
                (C2,
                > C1, B1??)



                Liceum nie wiem.

                Moje dziecko chodzi do klasy dwujęzycznej w gimnazjum, i po pierwsze
                angielskiego ma 6 godzin, co samo przez się oznacza sporo nauki, a
                po drugie uważam, że ten angielski jest uczony na bardzo dobrym
                poziomie. W tej chwili w klasie pierwszej kończą podręcznik, który
                obowiązuje do matury (Going for Gold). Oprócz tego oczywiście
                pracują na innych rzeczach-syn ma jakieś sterty artykułów, kserówek,
                czytają fragmenty ksiązek byli w teatrze po angielsku. No i
                oczywiście 3 przedmioty które częściowo są po angielsku-biologia,
                chemia i geografia. Mają np prace klasowe z biologii po angielsku,
                albo z chemii. Ja jestem zachwycona.

                Gramatyki jest mało, tzn ona jest ale tak raczej przemycana, a nie
                tak łopatologicznie (tak zresztą było i wcześniej stąd aby zdać
                egzamin czysto gramatyczny syn musiał tej gramatyki się nauczyć).


                Zobacz sobie na stronie Batorego, czy Nowaka Jeziorańskiego tam są
                testy który kiedyś kwalifikowały do tych szkół z angielskiego, to
                będziesz miała obraz z czym dzieci zaczynają w tych szkołach, z czym
                wychodzą ? Większość z napewno dobrą znajomością angielskiego,
                jeśli tylko chcą się uczyć.
                • joa66 Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 12:08
                  Byłam na strnie Jeziorańskiego i kwestia nagielskiego bardzo mi się
                  tam podoba. Jasno powiedziane jakie wymaganie na wstępie i jasno
                  powiedziane jaki jest rezultat na koniec. Ale ta szkoła i tak odpada
                  z innych względów (wg mnie, nie syna, syn chyba nie wie o jej
                  istnieniu?)

                  Na stronach innych liceów informacje są bardzo ogólne (ewentualnie
                  stare testy pokazujące co trzeba umieć PRZED rozpoczęciem nauki w
                  liceum). Informacja o tym jak w danej szkole zdano maturę na
                  poziomie rozszerzonym nic mi nie mówi, bo nie mam pojęcia jak ona
                  wygląda.
                  • joa66 Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 12:19
                    Angielski nie jest dla mnie problemem, bo jest w stanie sama tego
                    dopilnować. Bardziej się zastanawiam nad drugim językiem, o którym
                    mogę nie mieć żadnego pojęcia (nie mam na myśli bezpośredniej
                    pomocy, ale ogólne pojęcie na jakim poziomie jest nauka)

                    Czy , z tego co wiecie, uczniowie klas z rozszerzonym programem
                    języka obcego często mają prywatne lekcje, bo nie są zadowoleni ze
                    szkoły? (nie mówię tu o konwersacjach itp)
                    • agatka_s Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 12:35
                      Drugi język to już kompletna ruletka, bo o ile w przypadku
                      pierwszego języka jest logistycznie możliwe dostosowanie poziomu
                      nawet dla kogoś już sporo zaawansowanego, to w przypadku drugiego
                      języka jeśli np szkoła ma ich kilka to poprostu szansa że zbierze
                      się grupa na wysokim poziomie tego drugiego języka jest naprawde
                      mała.

                      Stąd my rozważamy liceum dwujęzyczne ale tym razem z niemieckim
                      (który dziś jest językiem nr 2 mojego syna)-bo wtedy po liceum syn
                      wyszedłby z 2 językami na bardzo dobrym poziomie. Akurat
                      Modrzewski, mówi bardzo dokładnie na jakim poziomie niemieckiego
                      absolwentów wypuszcza-zobacz na ich stronę (określa też wymogi na
                      egzamin wstępny). O ile pamiętam też i inne szkoły np Liceum na
                      Nowowiejskiej, czy właśnie Batory mówią jakiego rodzaju egzaminy
                      podejmują ich absolwenci, napewno Advanced po Nowaku i po
                      Nowowiejskiej. Oczywiscie nie wszyscy, ale Ci którzy chcą.


                      W innych szkołach gdzie nie ma nacisku na języki raczej się o tym
                      nie mówi, bo to nie jest dla szkoły istotne, to jest istotne tylko
                      dla tych jakoś nastawionych na języki i te się chwalą.
                      • joa66 Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 13:01
                        Niestety nie ma klas dwujęzycznych z hiszpańskim poza klasami "0", a
                        mój syn tylko skrzywił się kiedy usłyszał, że można się uczyć w
                        liceum 4 lata zamiast 3.

                        ale w sumie jest jeszcze sporo czasu ....

                  • claratrueba Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 12:22
                    Informacja o tym jak w danej szkole zdano maturę na
                    > poziomie rozszerzonym nic mi nie mówi, bo nie mam pojęcia jak ona
                    > wygląda.
                    Wpisz w googla matura angielski pisemny rozszerzona- bedą arkusze z ubiegłych lat.
                    Poziom w szkołach różni się bardzo. Mam uczniów w tzw. klasach językowych- o
                    Boże zmiłuj się w jednej, całkiem dobrze w innej. Inny nauczyciel. Ta sama
                    szkoła. Rosyjska ruletka. Szukaj informacji przez np. matura rozszerzona forum-
                    wypowiedzi uczniów wiele mówią o poziomie. Ta sama matura dla jednych jest
                    "spoko, luzik" dla innych "rzeźnia' - to może mowic o szkole, choć w liceach w
                    moim mieście 100% prawie uczy się prywatnie, wiec niekoniecznie.
                  • agatka_s Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 12:23
                    Gazeta W, co jakiś czas drukuje matury, w tym i z języka
                    angielskiego, popatrz i zobacz jaki to poziom. Nie sądze aby nawet
                    poziom rozszerzony oficjalnej matury był jakiś powalający. Ja nie
                    jestem specjalistą, ale o ile pamiętam to nie zrobiło to na mnie
                    jakiegoś piorunującego wrażenia.

                    Moje dziecko kiedy jeszcze był w 6 klasie podstawówki zrobił egzamin
                    gimnazjalny z angielskiego i niemieckiego (ten po 3 klasie), z
                    angielskiego miał 100% z niemieckiego chyba 90%. Pisze to nie aby
                    się chwalić tylko aby pokazać że ten poziom języków wymagany na
                    oficjalnych egzaminach jest bardzo marny i jednak dziecko uczące się
                    ponad typowe wymagania szkolne osiąga ten poziom dużo szybciej. Tak
                    napewno i jest z maturą-nawet poziom rozszerzony musi być
                    dostosowany do przeciętnych możliwości polskiej szkoły, nie każde
                    dziecko uczy się już angielskiego w przedszkolu czy podstawówce, i
                    nie każde uczy się poza szkołą-to muszą brać pod uwagę wymagania
                    egzaminacyjne- muszą obejmować tylko to co uczeń miał szansę nauczyć
                    się w "normalnej" szkole.


                    • menodo Re: Języki obce w liceach 16.04.09, 22:10
                      Matura rozszerzona z angielskiego to oficjalnie poziom B2. Znam osoby, ktore
                      zdaly ja na poziomie 90 proc. i z marszu przystapily do CAE z bdb efektem.
                      Zreszta moj syn uczac sie do matury rozszerzonej przerabial testy do CAE.
                      Ale znam tez osoby, np. po Jezioranskim, ktore w 3 klasie zdaly CPE a to juz
                      jest chyba poziom C2 z tym, ze tam juz na starcie dziecko powinno byc dosc
                      zaawansowane (w okolicach FCE).Podobnie w Koperniku.

                      Natomiast nie wiem do jakiego poziomu doprowadzaja uczniow dwujezyczne klasy z
                      jezykami uczonymi od podstaw w 4 -letnim cyklu nauczania jak w Zmichowskiej,
                      Modrzewskim czy Cervantesie. I tez mnie to ciekawi, bo moje dziecko "obstawia"
                      m.in. zerowke z hiszpanskim.
                      • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 13:15
                        Co do klas rozpoczynanych "zerówką", to przynajmniej tak jak
                        zrozumiałam to w czasie spotkania, ta zerówka jest właśnie po to aby
                        na końcu poziom się wyrównał z tym z klasy dwujęzyczne bez zerówki.
                        Tak przynajmniej wygląda to z niemieckim w Modrzewskim. Poziom z
                        jakim wychodzą wszyscy absolwenci został określony jako: Deutsches
                        Sprachdiplom C1.

                        Poziom od którego można aspirować (czyli zdać egzamin na conajmniej
                        65%) do klasy dwujęzycznej lub klasy przygotowywującej do matury
                        międzynarodowej IB (j angielski), został określony w liceum Batorego
                        jako "bardzo mocny First". Z jakim wychodzą absolwenci nie mówiono,
                        ale myślę że po IB to napewno C1, a po klasie dwujęzycznej pewnie
                        też, albo blisko.
                        • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 13:24
                          Niestety, licea z hiszpańskim nie podają takiej informacji. Ale
                          skoro matura rozszerzona jest na poziomie B2 to rozmumiem, że
                          absolwent, który zda ją bardzo dobrze, opanował ten język na tym
                          właśnie poziomie, ergo wyniki matur z języka obcego pokazują mniej
                          więcej efekt finalny.
                          • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 13:36
                            joa66 napisała:

                            > Niestety, licea z hiszpańskim nie podają takiej informacji. Ale
                            > skoro matura rozszerzona jest na poziomie B2 to rozmumiem, że
                            > absolwent, który zda ją bardzo dobrze, opanował ten język na tym
                            > właśnie poziomie, ergo wyniki matur z języka obcego pokazują mniej
                            > więcej efekt finalny.



                            Nie, absolwenci klas dwujęzycznych w liceach są dużo bardziej
                            zaawansowani niż matura na poziomie rozszerzonym. Tak jak Ci
                            pisałam mój syn w 1 klasie dwujęzycznej w gimnazjum uczy się z
                            podręcznika jaki jest używany w klasie maturalnej-konkretnie tego

                            ksiegarnia.b-52.com.pl/tytul01545-going-for-gold-pre-intermediate-plus-podrecznik.html


                            Do klasy pierwszej licealnej dwujęzycznej jest wymagany
                            poziom "mocny First" czyli to już jest chyba mocny B2, prawda ?
                            Czyli po 3 latach od B2 to musi być sporo więcej niż B2.



                            Myślę że wszystkie języki są uczone na tych samych poziomach. Stąd
                            są egzaminy, aby przyjmować tylko odpowiednio zaawansowanych. Klasy
                            zerowe są po to aby to ewentualne zaawansowanie nadrobić. No i
                            oczywiście jeden warunek-zawsze aby dostać się do klasy dwujęzycznej
                            (w LO lub gim) trzeba zaliczyć test predyspozycji językowych. Na
                            szczęście raz !!!!
                            • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 13:53
                              Ale z hiszpańskim wygląda to inaczej. Nie ma liceów (w Warszawie) z
                              kontynuacją hiszpańskiego - w zerówkach jest od podstaw, w klasach z
                              rozszerzonym programem (5h / tydzień) też głównie od podstaw (do tej
                              pory)

                              A informacja, że matura rozszerzona jest na poziomie B2 była podana
                              na tym wątku, już nie pamiętam, kto to napisał.
                              • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 14:03
                                Ale ja mówie o klasach dwujęzycznych. Nie o takich z rozszerzonym
                                programem (jest np zdaje sie np taka klasa w Dąbrowskim klasa z
                                rozszerzonym włoskim), to jest co innego. Ja mówie o klasach
                                dwujęzycznych, czyli takich w których część przedmiotów jest
                                nauczana w języku obcym+ samego języka jest 6 h na tydzień.

                                Zerówka np w Modrzewskim, polega na tym że w ciągu roku dzieci uczą
                                się prawie tylko niemieckiego (18 h na tydzień !!!!!) i tak
                                nadrabiają że są w stanie zdać ten egzamin i dalej już robią
                                normalny program klasy dwujęzycznej. Jak przez rok masz 18 h języka
                                na tydzień, to naprawde można nieźle nadrobić !!! 10 (no 9 bo minus
                                ferie itp) miesięcy * 4 tygodnie po 18 h, robi tych godzin naprawde
                                sporo

                                Zerówek takich z angielskiego nie ma (bo zakłada się tylko
                                kontynuację). Ale wiem że są z francuskiego, nie wiem o hiszpańskim
                                bo się nie interesowałam. Ja myślę że rok po 18 h, a potem 3 lata
                                po 6 h tygodniowo, to jest bardzo porządna nauka, napewno wychodzi
                                się na bardzo przyzwoitym poziomie.
                                • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 14:19
                                  Wiem.

                                  Nie wiem czy mojego syna będzie interesować klasa dwujęzyczna (4
                                  lata), interesowałam się klasami z rozszerzonym programem języka
                                  obcego. Sytuacja wygląda inaczej dla każdego języka.

                                  Ale założyłam , że matura rozszerzona z angielskiego jest równa
                                  poziomem rozszerzonej maturze z innych języków obcych.

                                  Błędnie?

                                  Jeżeli jest to, jak ktoś napisał, poziom B2, jak to możliwe, że do
                                  takiej matury podchodzą uczniowie, którzy naukę w liceum zaczynali
                                  od B2 a potem się intensywnie uczą języka i uczniowie, którzy
                                  rozpoczeli naukę od zera?
                                  • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 14:36
                                    joa66 napisała:

                                    > Wiem.
                                    >
                                    > Nie wiem czy mojego syna będzie interesować klasa dwujęzyczna (4
                                    > lata), interesowałam się klasami z rozszerzonym programem języka
                                    > obcego. Sytuacja wygląda inaczej dla każdego języka.
                                    >
                                    > Ale założyłam , że matura rozszerzona z angielskiego jest równa
                                    > poziomem rozszerzonej maturze z innych języków obcych.
                                    >
                                    > Błędnie?
                                    >
                                    > Jeżeli jest to, jak ktoś napisał, poziom B2, jak to możliwe, że do
                                    > takiej matury podchodzą uczniowie, którzy naukę w liceum zaczynali
                                    > od B2 a potem się intensywnie uczą języka i uczniowie, którzy
                                    > rozpoczeli naukę od zera?


                                    No bo to jest specyfika klas dwujęzycznych. Nie ma osobnej matury
                                    dla tego promilu klas (no bo w skali kraju tych szkół z takimi
                                    klasami chyba nawet nie ma 100), choć chyba można zdawać mature
                                    dwujęzycznie jeśli ktoś chce (czyli nie z jezyką tylko w danym
                                    języku)-była tu o tym też dyskusja.

                                    Podobny problem (rozziewu między przeciętnymi szkołami, a szkołami
                                    realizującymi jakiś ponad przeciętny program) jest też i z
                                    większością egzaminów. Np sprawdzian szóstoklasisty który zdawał
                                    mój syn to tak na moje oko był poziom jego szkoły gdzieś w 4 klasie
                                    (stąd zawsze średnia wyników ich szkoły jest zdecydowanie wyższa niż
                                    średnia w Warszawie czy Polsce, no bo poprostu nie ma siły
                                    inaczej). Te egzaminy są dostosowane do "typowej szkoły", tak samo
                                    jak matura z angielskiego do typowej nauki angielskiego (takich
                                    wyjatków jak klasy dwujęzyczne nie obejmuje).

                                    A czy hiszpańskiego nie da się uczyć poza szkołą ? Czy koniecznie
                                    tak nastawiając się na hiszpański nie zawężasz wyboru ?

                                    • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 14:52
                                      To nie JA zawężam wybór, tylko syn:) Kiedyś powiedział, że nie chce
                                      zaczynać nauki 3 języka, "bo nie będzie 3 srok za ogon łapać".
                                      Oczywiście uświadomiłam go, że będzie miał ograniczony wybór, sama
                                      się interesuję też klasami z innymi językami, ale będzie to jego
                                      decyzja. I jeśli jej nie zmieni, to na pewno ją uszanuję.

                                      Czy dobrze zrozumiałam, że matura z języka obcego na poziomie
                                      rozszerzonym jest za łatwa dla klas dwujęzycznych?
                                      • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 15:04
                                        ale klas gdzie język hiszpański jest drugim językiem na równi z
                                        angielskim jest troche (tzn to są szkoły gdzie języki są uczone w
                                        grupach międzyklasowych-bo wtedy daje się zrobić kilka języków), i
                                        to takich z kontynuacją, sama odwiedzilam kilka liceów warszawskich
                                        i tak mi się zdaje. Standard to 3 h pierwszy język i 3 h drugi
                                        język i matura jest dostosowana do tego standardu. Tylko ja tam
                                        raczej cudów bym się po tych 3 godzinach nie spodziewała (aczkolwiek
                                        jak dobry nauczyciel, to kto wie...)

                                        Jeśli ktoś ma 2 razy tyle języka przez całe liceum, a zdaje tę samą
                                        maturę to statystycznie można założyć że jest 2 razy "lepszy"
                                        (uprzywilejowany ?), no to chyba jasne że ta matura musi być "za
                                        łatwa". To samo jest z egzaminem gimnazjalnym z języka-dla mojego
                                        syna ten egzamin (z 3 kl gimn) już w 6 kl podstawówki był za łatwy
                                        (ja naprawde się nie chwale, raczej poprostu pokazuje jak olbrzymie
                                        różnice są między tymi oficjalnymi poziomami nauki języków a między
                                        tymi które uczniowie uczący się ponadprzeciętnie osiągają).
                                        • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 15:19
                                          w klasach z rozszerzonym hiszpańskim jest 5 (pięć)godz.
                                          hiszpańskiego + 3 angielskiego. Możliwość kontynuacji (zamiast
                                          zaczynania od zera) jest tylko wtedy kiedy jest wystarczająco dużo
                                          chętnych na kontynuację. Do tej pory nie było, nawet w Cervantesie.

                                          Ale wracam do matury - rozumiem, że taki sam poziom matury jest dla
                                          wszytskich języków i czy jest to poziom B2?
                                          • joa66 Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 15:30
                                            Oto co znalazłam:

                                            "Arkusze z hiszpańskiego, jak większość przediotów, mamy w wersji
                                            podstatowej i rozszerzonej. Istnieje także osobna wersja dla klas
                                            dwujęzycznych - ta wersja matury zwykle jest lepiej traktowana od
                                            tradycujnej przez uczelnie, dla których wynik z języka hiszpańskiego
                                            jest ważny." ( www.maturalne.net/arkusze-maturalne/jezyk-
                                            hiszpanski/)

                                            Osobna wersja dla klas dwujęzycznych?

                                            Czyli jest jakiś 3 poziom matury z języka obcego?




      • agatka_s Re: Języki obce w liceach 20.04.09, 16:07
        no widzisz jak to można się czegoś nauczyć na forum !!!!, nie miałam
        pojęcia że język zdaje się inny w klasie dwujęzycznej, wiedziałam ze
        można zdawać w jakimś języku wybrane przedmioty (można ale nie ma
        obowiązku).

        To jest sprawiedliwe.

        tak apropos to byłam w 2 liceach z klasami 2jez i nikt nawet się o
        tym nie zająknął...
              • joa66 Re: Języki obce w liceach 27.05.09, 21:21
                Po dzisiejszych rozmowach z dwojgiem absolwentów warszawskich
                liceów, dochodze do wniosku, że cała nauka języków w liceach jest
                bez sensu, ponieważ mozliwośc wyboru poziomu jest BARDZO
                ograniczona. Wiadomo, że języka człowiek nie nauczy sie tylko w
                szkole, ale uważam, że dodatkowa nauka powinna rozszerzac wiedzę,
                którą uczen otrzymuje na lekacjach, a nie ją zastępować.


                Zdaję sobie sprawę, że to organizacyjnie bardzo trudne, ale uważam,
                że system powinien dawać możliwości indywidualnej nauki języków (na
                koszt zainteresowanego) i zwolnic z konieczności powtarzania w
                nieksonczonośc " my name is John" 5 godzin w tygodniu (3+2)

                W przypadku języków obcych, w przeciwieństwie do innych przedmiotów,
                powinno byc to stosunkowo łatwe (unijna skala oceniania poziomu
                znajomości języka w zalezności od zdanego egzaminu)
                • menodo Re: Języki obce w liceach 27.05.09, 22:30
                  > Zdaję sobie sprawę, że to organizacyjnie bardzo trudne, ale uważam,
                  > że system powinien dawać możliwości indywidualnej nauki języków (na
                  > koszt zainteresowanego) i zwolnic z konieczności powtarzania w
                  > nieksonczonośc " my name is John" 5 godzin w tygodniu (3+2)

                  Nie, to jest niemozliwe bo jak ci panstwo cos daje to Twoim obowiazkiem jest to
                  wziac. A poza tym innym dzieciom byloby przykro, ze Twoje ma lepiej:)

                  A serio - to ja tez takie rozne opinie slyszalam i to o bardzo dobrych szkolach.
                  • joa66 Re: Języki obce w liceach 27.05.09, 23:02
                    Nie wierzę w teorię "będzie przykro";) Wiele (większość?) dzieci na
                    poziomie liceum i tak dokształaca się poza szkołą. A ci, którzy
                    zrezygnowaliby z nauki w szkole , sprawiliby, że grupy językowe
                    byłyby mniej liczne.

                    Moim zdaniem to jest raczej "nie, bo nie". Państwo odhaczyło sobie
                    rubrykę "uczymy języków" i nie bierze pod uwagę, że niektórzy chca
                    się NAUCZYĆ a nie tylko uczyć.
                    • menodo Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 00:08
                      Mysle, ze gdyby sie uprzec -daloby sie to zalatwic. Np.w klasie mojej corki (6
                      godz. ang. tygodniowo ) doszla dziewczynka, dla ktorej to byl za niski poziom,
                      bo ona ze Stanow itd. I mama zalatwila jej indywidualny tok nauki z dyrekcja. Ma
                      zdawac egzamin klasyfikacyjny.
                      Ale to jeszcze problem organizacyjny - jesli te lekcje sa w srodku planu to
                      dzieciak i tak musi odsiedziec swoje w szkole.
                      • Gość: agatka_s Re: Języki obce w liceach IP: *.aster.pl 28.05.09, 09:27
                        No dobrze, ale jak ktoś jest rzeczywiście taki wybitny z języka to
                        ma możliwość pójść albo do liceum z klasami dwujęzycznymi, albo
                        jeśli oprócz tego jest dzieckiem zdolnym i zdeterminowanym i planuje
                        studia zagraniczne może skorzystać z opcji IB.

                        Myślę że "Twoim" problemem jest oryginalność (wręcz niszowość)
                        języka hiszpańskiego, rzeczywiście pewnie oferta w tym języku jest
                        uboższa, ale dla najbardziej masowej kombinacji angielski/niemiecki
                        znalezienie odpowiedniej (tzn dostosowanej do aktualnego poziomu
                        języków dziecka) oferty nie stanowi problemu.

                        Moje dziecko póki co uczy się obu języków (w sensie konkretnej
                        nauki) tylko w szkołach i póki co jestem bardzo zadowolona z
                        postępów i dostosowania poziomu do jego umiejętności.
                        • joa66 Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 10:22
                          Ja nie mówię o wybitnych jednostkach i talentach językowych, tylko
                          o zwykłej kontynuacji nauki języka obcego. I tak naprawdę sprawa nie
                          dotyczy tylko hiszpańskiego - np. niewiele liceów gwarantuje naukę
                          angielskiego na poziomie powyżej FC od pierwszej klasy.

                          Mój syn nie jest pasjonatem języków obcych, i chociaż jest ogólnie
                          bardzo zdolny i inteligentny nie wykazuje jakiegoś wybitnego talentu
                          do języków obcych. On po prostu chce się nauczyć dobrze 2 języków
                          obcych. I takich dzieci jest więcej.

                          A wybór jest taki, że albo klasy dwujęzyczne (często 4 letnie) albo
                          klasy IB albo odfajkowywanie przymusowych godzin.
                          • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 10:38
                            No chyba jednak to tak nie jest.

                            Dzieci które już w 1 klasie liceum reprezentują poziom powyżej FC,
                            nie ma wiele, bardzo renomowane gimnazjum Dwójka na Nowowiejskiej
                            chwali się tym że absolwenci ich gimnazjum mogą jako nieliczni
                            przystąpić do FC-i to jest jako absolutnie wyjątkowa zaleta tej
                            szkoły. Zobacz jaki jest poziom egzaminu gimnazjalnego z
                            angielskiego. To jest właśnie dominujacy poziom z jakim
                            gimnazjaliści kończą szkołę-i dla takich dzieci jest podstwowa
                            oferta nauki języka. Wszystko co jest ponad jest już jakąś niszą, i
                            dla kogoś tak niszowego trzeba poszukiwać oferty specjalnej-nie
                            można oczekiwać że każda szkoła takiemu nieprzeciętnie znającemu
                            angielski uczniopwi stworzy warunki do kontynuowania nauki na swoim
                            poziomie.

                            Co do dwujęzyczności, to nie jest oferta dla wybitnych tylko. Moje
                            dziecko prawdopodobnie nie będzie takiego poziomu (wyżej niż FC)
                            prezentować po gimnazjum dwujęzycznym. dwujęzyczność klasy jest dla
                            dzieci które właśnie już dosyć wysoki poziom reprezentują (wiadomo
                            że jakieś zdolności mieć trzeba, bo trzeba zdać test predyspozycji
                            językowych, ale powiem szczrze że dla w miarę zdolnego, ogólnie
                            dziecka ten test nie jest jakimś problemem, ja bym go bardziej
                            nazwała testem na inteligencję), i są gotowe używać języka w
                            praktyce-ale to nie ma nic wspólnego z koncentrowaniem się na
                            językach-ABSOLUTNIE !!!!.

                            Myślę że oferta szkół wynika z dostosowania nauczania do poziomu
                            uczniów-nauczycielowi jest przecież wszystko jedno czy uczy grupę na
                            takim poziomie, czy na innym (chyba nawet wola na wyższym).
                            Niestety poziom znajomości języków, ogólnie nie jest wysoki, stąd
                            rzeczywiście ktoś kto zna język ponad przeciętnie może mieć problemy-
                            chyba że ma szczęście i uda się mu trafić do akurat bardzo mocnej
                            grupy (ale to jest jakoś tam kwestia szczęścia, bo jaki mamy wpływ
                            czy do szkoły X pójdą dzieci reprezentujące poziom powyżej FC ?).
                            • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 10:46
                              A tu moja wypowiedź sprzed kilku dni:

                              "Poziom od którego można aspirować (czyli zdać egzamin na conajmniej
                              65%) do klasy dwujęzycznej lub klasy przygotowywującej do matury
                              międzynarodowej IB (j angielski), został określony w liceum Batorego
                              jako "bardzo mocny First". Z jakim wychodzą absolwenci nie mówiono,
                              ale myślę że po IB to napewno C1, a po klasie dwujęzycznej pewnie
                              też, albo blisko. "


                              Widzisz, bardzo mocny first, jest uważany za coś absolutnie
                              wyjątkowego-jest to poziom najlepszy jaki chyba w ogóle w polskich
                              szkołach publicznych można spotkać-nie jest to oczywista
                              oczywistość że dziecko taki poziom w "zwykłej" szkole znajdzie.
                              • Gość: Kanak Re: Języki obce w liceach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 11:28
                                Z tymi poziomami i ocenami z języków obcych jest bardzo różnie.
                                Moje dziecko w połowie klasy 3 gimnazjum [dwujęzycznej] zdało
                                dobrze FCE [jak większość przystepujących z nim uczniów tego
                                gimnazjum] i chodziło na kurs przygotowawczy do CAE [tak go
                                zakwalifikowali po teście w British Council]. Myślę, że pod koniec
                                klasy drugiej w liceum [jest teraz w pierwszej] powinno zaliczyć
                                ten poziom. Natomiast w szkole [dobre liceum warszawskie plasujące
                                się mniej więcej w połowie pierwszej pięćdzeisiątki] będzie miało z
                                angielskiego niezbyt mocną czwórkę, choć przerabiają podręcznik z
                                poziomu intermediate. Teoretycznie w gimnazjum skończyli nawet
                                upper-inttermediate. Siłą mojego dziecka jest speaking i lsitening
                                [co widać było na wynikach FCE z poszczególnych umiejętności],
                                natomiast pięta achillesową gramatyka [no bo trzeba się wykuć na
                                pamięć] i writing. Wydaje mi się, że nacisk na mówienie i
                                rozumienie ze słuchu jest bardzo słaby w polskich szkołach [wynik
                                matury ustnej z języka obcego w ogóle nie jest brany pod uwagę przy
                                rektutacji np. na SGH - dlaczego ?] i stąd potem ten strach przed
                                mówieniem większości absolwentów.
                                • kmir Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 23:11
                                  > [wynik matury ustnej z języka obcego w ogóle nie jest brany pod
                                  uwagę przy rektutacji np. na SGH - dlaczego ?]

                                  Bo matura ustna jest wewnętrzna i jej wynik nie jest porównywalny. W
                                  każdej szkole komisja ocenia według swojego "wyczucia", chociaż
                                  kryteria są formalnie identyczne.
                            • joa66 Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 10:47
                              Ja zdaję sobie sprawę z tego, że szkole jest trudno zapewnić naukę
                              dowolnego języka obcego na wybranym poziomie. I nie jest to niczyja
                              wina.

                              Ale myślę, że nikomu nie stałaby się krzywda, gdyby był bardziej
                              elastyczny i dostępny program indywidualnej nauki języków dla
                              chętnych (podkreślam - na ich koszt, więc obciążenie dla państwa
                              zerowe)

                              To takie luźne dywagacje, bo wiem, że to my musimy się dostosować do
                              systemu.
                              • joa66 Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 10:50
                                1. w wielu klasach IB poziom wymagany to MINIMUM FC, nir wiem czy to
                                oznacza, że to rzadkość.

                                2. Piszę ogólnie - ta sytuacja wpływa też na osoby, które chciałyby
                                w liceum uczyć się angielskiego od podstaw..mają duży wybór?
                                    • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 11:17

                                      joa66 napisała:

                                      > Tylko nie każdy kto ma FC ma ochotę na klasy IB.....więc te klasy
                                      > nie mogą być wyznacznikiem

                                      Mam wrażenie że gadamy jak gęś z prosięciem.

                                      Klasy dwujęzyczne, Matura IB-jest to najwyższy poziom nauczania
                                      języka możliwy w polskim szkolnictwie publicznym, nie ma publicznych
                                      klas które uczą więcej, wyżej. I ten poziom jest marginesem, i jest
                                      to tzw "cream of the cream". Aby móc z tej bardzo wąskiej oferty
                                      skorzystać należy przentować poziom "mocny first". Stąd oczekiwanie
                                      że normą będzie oferta w każdej szkole na poziomie "powyżej First"
                                      jest poprostu utopią. To tak jakby oczekiwać że dziecko które już
                                      dziś rewprezentuje sobą poziom politechniki w dziedzinie matematyki,
                                      mogło dla siebie znaleźć ofertę w każdej szkole. Takie dziecko
                                      znajdzie dla siebie ofertę ale w kilku szkołach w kraju np w
                                      warszawskim Staszicu. Utopią jest wymagać aby każde liceum
                                      prowadziło talkie klasy "matex" jak Staszic. (choć nie każdy geniusz
                                      matematyczny musi do Staszica pojść, prawda ?).

                                      • joa66 Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 11:34
                                        Powtórzę więc - ja nie oczekuję takiej oferty od szkół (przeczytaj
                                        uważnie moje posty). Ja oczekiwałabym (ale nie oczekuję bo nie mam
                                        złudzeń) możliwości nauki języków obcych w formie ITN na koszt
                                        zainteresowanego.
                                        • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 11:43
                                          joa66 napisała:

                                          > Powtórzę więc - ja nie oczekuję takiej oferty od szkół (przeczytaj
                                          > uważnie moje posty). Ja oczekiwałabym (ale nie oczekuję bo nie mam
                                          > złudzeń) możliwości nauki języków obcych w formie ITN na koszt
                                          > zainteresowanego.

                                          Myślę że to jest do załatwienia, pewnia nawet nie na koszt. ITN jest
                                          stosowany. Właśnie kolega syna dostał propozycję ITN, albo na
                                          wszystko (ma szansę na skończenie szkoły rok wcześniej), albo tylko
                                          na jeden przedmiot z którego jest wybitny. Zaproponowała mu to sama
                                          szkoła. Myślę że można z taką prośbą wystąpić, skoro sama szkoła to
                                          promuje, to chyba jest to rzecz pożądana umożliwiać ITN uczniom
                                          ponad przeciętnym w czymś.


                                          A tak z innej beczki. Na początku 1 klasy gim u syna, powstał taki
                                          bunt zbiorowy rodziców(o to właśnie taki przykład takich zbiorowych
                                          inicjatyw), że dzieci mają zaczynać niemiecki od zera. Pani Dyrektor
                                          nie zgodziła się, powiedziała że jeśli rzeczywiście poziom
                                          niektórych dzieci będzie wyższy to wtedy się zastanowi. Ja akurat
                                          byłam przeciw, bo wcale nie uważałam aby moje dziecko reprezentowało
                                          jakiś rzeczywiście poziom tego niemieckiego, nawet po 3 latach
                                          nauki. No i co się okazało. Że wcale z tym niemieckim nie jest
                                          trak różowo...Niby tak wszyscy mieli być zaawansawani, a średnia
                                          ocena na półrocze z niemieckiego oscylowała wokół 3,5, już teraz
                                          nikt nie wspomina o klasie zaawansowanej....

                                          Czasem poprostu nie jest żle podejść jednak do znajomości języka
                                          realniej i ostrożniej.


                                      • menodo Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 11:52
                                        Moze to przypadkowy efekt, ale wlasciwie wszystkie znane mi dzieci (nie tylko z
                                        klasy corki) z tym angielskim sa na poziomie FCE albo wyzej, niektore w czerwcu
                                        nawet do tego certyfikatu przystepuja, innym sie nie chcialo, jeszcze inne juz
                                        zrobily na A. W klasie mojej corki naprawde nie jest to jakies wielkie halo a
                                        zwykle klasowki sa trudniejsze niz testy do Kopernika. To nie jest poziom
                                        matematyki z mateksu w Staszicu - przynajmniej w ocenie nauczycielki - szostek w
                                        klasie jest niewiele, mimo awantur rodzicow, ze w zwyklych klasach ich dzieci by
                                        mialy siodemki.
                                        Nie mowie juz o takich co dziecinstwo w stanach spedzily itd. I nie wszystkie
                                        ida IB ani nawet do innej dwujezycznej. A co z tymi ktore do Kopernika albo
                                        Batorego czy Zeromskiego sie nie dostana, bo maja "tylko" same czworki i piatki
                                        a z testu nie beda mialy 100 proc.?
                                        Wiec to JEST problem. Ze tak malo liceow uczy jezykow w grupach miedzyklasowych
                                        - z podzialem na poziomy zaawansowania. I to nie jest pomysl z kosmosu, zeby
                                        dzieci z dobrym certyfikatem jezykowym mogly byc zwolnione z powtarzania my name
                                        is John 3 razy w tygodniu.




                                        • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 12:07
                                          menodo napisała:

                                          > Moze to przypadkowy efekt, ale wlasciwie wszystkie znane mi dzieci
                                          (nie tylko z
                                          > klasy corki) z tym angielskim sa na poziomie FCE albo wyzej,
                                          niektore w czerwc
                                          > u
                                          > nawet do tego certyfikatu przystepuja, innym sie nie chcialo,
                                          jeszcze inne juz
                                          > zrobily na A. W klasie mojej corki naprawde nie jest to jakies
                                          wielkie halo a
                                          > zwykle klasowki sa trudniejsze niz testy do Kopernika. To nie jest
                                          poziom
                                          > matematyki z mateksu w Staszicu - przynajmniej w ocenie
                                          nauczycielki - szostek
                                          > w
                                          > klasie jest niewiele, mimo awantur rodzicow, ze w zwyklych klasach
                                          ich dzieci b
                                          > y
                                          > mialy siodemki.
                                          > Nie mowie juz o takich co dziecinstwo w stanach spedzily itd. I
                                          nie wszystkie
                                          > ida IB ani nawet do innej dwujezycznej. A co z tymi ktore do
                                          Kopernika albo
                                          > Batorego czy Zeromskiego sie nie dostana, bo maja "tylko" same
                                          czworki i piatki
                                          > a z testu nie beda mialy 100 proc.?
                                          > Wiec to JEST problem. Ze tak malo liceow uczy jezykow w grupach
                                          miedzyklasowych
                                          > - z podzialem na poziomy zaawansowania. I to nie jest pomysl z
                                          kosmosu, zeby
                                          > dzieci z dobrym certyfikatem jezykowym mogly byc zwolnione z
                                          powtarzania my nam
                                          > e
                                          > is John 3 razy w tygodniu.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          >


                                          Ale ten poziom FC jest uczony w szkole ? Czy te dzieci osiągnęły
                                          poziom FC bo uczą się poza szkołą ?

                                          Moje dziecko np jest niezłe, ale on zaczął się uczyć już jak miał 4
                                          lata, i potem intensywnie bo w szkole społecznej, a teraz też bo ma
                                          nawet 10 h (razem z lekcjami z innych przedmiortów po ang)
                                          angielskiego na tydzień. Ale nie każde dziecko ma takie możliwości.


                                          Bo to jest całe clue. Szkoła musi być dostosowana do tych którzy
                                          nie mają możliwości uczenia się poza szkołą i realizują normalną
                                          podstwę programową polskiej szkoły publicznej (gdzie angielski (albo
                                          inny język) zaczyna się w 4 klasie jako obowiązkowy, nie
                                          wcześniej). Liceum to teoretycznie 7 rok nauki i to niezbyt
                                          intensywnej (kiedy dla niektórych jak np moje dziecko już 13-ty i to
                                          bardzo intensywnie). No ale teoretycznie i moje dziecko i dziecko
                                          słabiej znające język, mają prawo uczyć się w tej samej szkole,
                                          klasie. To do kogo ma być dostosowany poziom ? do mojego dziecka ?

                                          Jest wiele szkół (w każdym razie większość tych w których ja byłam)
                                          która oferuje grupy międzyklasowe, i pewnie jak napisałam jak się
                                          uda zebrać grupę na tym poziomie FC-to nauczyciel dostosuje poziom.
                                          Ale nie można oczekiwać że tak będzie na 100% i to w każdej szkole.

                                          • menodo Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 12:37
                                            Nie wiem, czy i gdzie ucza sie inne dzieci poza szkola.
                                            Do tej klasy byl egzamin z ang. z zamiarem prowadzenia klasy dwujezycznej,ale
                                            nie wyszlo. Nie pamietam z jakiego poziomu startowali, ale teraz to jest
                                            podrecznik z ktorego syn uczyl sie do matury rozszerzonej. Jest 6 godzin
                                            tygodniowo, juz nie pamietam ktora z kolei nauczycielka, ale kazda z nich cos
                                            wniosla i Ok, zwlaszcza ze dzieci naprawde lubia ten angielski jako jezyk.
                                            Czasem jak sie paniom zachce to z innych przedmiotow pozwalaja dzieciom cos po
                                            angielsku robic...
                                            Moja corka chodzila na prywatne lekcje chyba od 2 klasy podstawowki do tej samej
                                            nauczycielki, ktora niestety wyjechala z Polski niedawno. Troche zrobily
                                            wyjazdy, ale tam nie trzeba uzywac czasow zaprzeszlych w trybie przypuszczajaco
                                            niedokonanym:) Uwazam, ze ten jej angielski jest naprawde bardzo dobry, czyta
                                            ksiazki, oglada filmy czy telewizje bez problemu; ladnie mowi. Ale jakos nigdy
                                            nie myslalam, ze to cos nadzwyczajnego; nawet nie wiem, czy zda do tego
                                            kopernika, bo znam dzieci, ktore ten angielski maja z dwujezycznych rodzin itd.
                                            albo wszystkie wakacje u cioci w Londynie, albo kursy w Bostonie, i tez sie tam
                                            wybieraja. Wiec troche tych dzieciakow jest.
                                            • agatka_s Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 12:59
                                              Cały czas śmiem twierdzić że jest to margines (przy czym tu akurat w
                                              bardzo pozytywnym kontekście).

                                              Zobaczymy jakie będą wyniki egzaminu gimnazjalnego z angielskiego, i
                                              jak rozłożą się one (tzn jaki % dzieci będzie mieć 50 pkt).

                                              Wczoraj podano wyniki sprawdzianu 6-klasistów. Sredni wynik to....
                                              22,6 na 40 możliwych. Zgrozą wieje z tych wyników. Gdzie my tu mamy
                                              FCE ? gdzie maturę IB? gdzie indywidualny tok nauczania. Dzieci po
                                              podstawówce osiągają średni wynik zbliżony do 50%. To jest prawda o
                                              poziomie edukacji.

                                              Teraz w sumie nie dziwie się że chcą te dane ukrywać....
                                            • menodo Re: do menodo 28.05.09, 13:00

                                              joa66 napisała:
                                              czy wiecie czy regulamin ITN to sprawa indywidualna każdej szkoły,
                                              czy określona przez kuratorium/ministerstwo?"

                                              W szkole mojej corki jest to w statucie i ITN lezy w lasce dyrektora. Widzialam
                                              tez np. w Witkacym - i znam 2 dzieci ktore tam ITN maja za konkursy etc.
                                              Ja bym sie bala - ale to juz moje traumy - tak przyjsc i powiedziec slyszalam ze
                                              ten angielski u was to niski poziom to moze zwolnijcie moje dziecko z tych
                                              waszych obciachowych lekcji a ja sobie kupie lepsze na miescie....Balabym sie,
                                              ze nawet jesli tak tego nie powiem to tak to zostanie odebrane, bo polscy
                                              nauczyciele sa bardzo wrazliwi:)))
                                          • menodo Re: do menodo 28.05.09, 12:51
                                            Mozna je bylo kupic na dniu otwartym za 15 zl. Ale ich poziom techniczny jest
                                            taki, ze jak probowalismy skserowac dla kolezanki to prawie nic nie
                                            widac:)Podobno mozna kupic w sekretariacie.

                                            One nie sa trudne, ale jak mowi moja corka upierdliwe. Duzo subtelnosci i moim
                                            zdaniem - jak to w jezyku - niejednoznacznosci. Dlatego namawiam ja zeby
                                            cwiczyla, bo jak znam zycie skonczy sie na lamencie ze to bylo latwe ale sie
                                            zagapilam albo zabraklo czasu...
                                            W szkole podobno robia trudniejsze testy.
                                        • kmir Re: Języki obce w liceach 28.05.09, 23:21
                                          > Wiec to JEST problem. Ze tak malo liceow uczy jezykow w grupach
                                          miedzyklasowych - z podzialem na poziomy zaawansowania.

                                          W LXVII LO oba języki obce (angielski i niemiecki)
                                          są "rozpoziomowywane" niezależnie. Dzięki temu w grupach językowych
                                          z angielskiego i niemieckiego poziom jest dośc wyrównany.
                                          W przypadku języka angielskiego wszystkie grupy już w klasie I są
                                          zaawansowane i maja po 6 godzin tygodniowo. Najlepsi w okolicach
                                          matury zdają CPE.
                                          Z języka niemieckiego są grupy kontynuujace naukę oraz grupa
                                          rozpoczynająca naukę (dla tych co sęe jeszcze tego języka nie
                                          uczyli).
                                          W przypadku każdej grupy (zarówno z angielskiego jak i niemieckiego)
                                          wyjściowy poziom nauczania (na początku klasy I) jest ustalany po
                                          określeniu poziomu grupy. W kolejnych latach ten poziom jest raz
                                          nieco wyższy, a raz niższy.
                                          • joa66 Re: Języki obce w liceach 29.05.09, 12:51
                                            Mam do Pana pytanie - gdyby trafił się Panu uczeń, który miałby
                                            zdany egzamin CPE lub jego odpowiednik z języka niemieckiego, czy
                                            zwolniłby go Pan z obowiązku chodzenia na te zajęcia? Czy miałby Pan
                                            taką wolę i "narzędzia" prawne? Dziękuję.
                                            • kmir Re: Języki obce w liceach 29.05.09, 21:44
                                              > gdyby trafił się Panu uczeń, który miałby
                                              > zdany egzamin CPE lub jego odpowiednik z języka niemieckiego, czy
                                              > zwolniłby go Pan z obowiązku chodzenia na te zajęcia?
                                              > Czy miałby Pan taką wolę i "narzędzia" prawne?

                                              Nie ma podstaw prawnych do zaliczenia języka obcego na podstawie
                                              certyfikatów. Nie ma równiez podstaw prawnych do zwalniania z zajęć
                                              (szczególnie, że przeważnie wypadają one w środku dnia - skrajne
                                              lekcje są tylko dwie, a środkowych 6).
                                              Natomiast możliwe jest ustanowienie indywidualnego toku nauki.
                                              Rozwiązanie to wymaga jednak od ucznia dużej pracy indywidualnej i
                                              zdawania egzaminów klasyfikacyjnych.

                                              Kilka lat temu mieliśmy w szkole uczennicę ze zdanym CPE (przed
                                              rozpoczęciem nauki w liceum). Co jakiś czas trafiają się uczniowie
                                              po wieloletnim pobycia za granicą z bardzo dobra znajomościa języka.
                                              W takich przypadkach nie da się zorganizować całej grupy na takim
                                              poziomie, ale możliwe jest "wykorzystanie" takiego ucznia przez
                                              zaangażowanie go w zajęcia we współpracy z nauczycielem. Tego typu
                                              sytuacja ma tę zaletę, że uczeń ma cały czas kontakt z językiem
                                              obcym i go nie zapomina. Możliwe jest także indywidualizowanie
                                              wymagań (lektury w orginale do czytania, poważne referasty/eseje itp
                                              do przygotowania/wygłoszenia, przygotowanie do Olimpiady)).
                                              Natomiast zasadniczym problemem w przypadku uczniów ze zdanym CPE
                                              jest, czy nie wykorzystać okazji do uczenia się kolejnego języka
                                              obcego (wtedy już w innej szkole) - daje to szanse opanowania
                                              większej liczby języków obcych.
                                              • joa66 Re: Języki obce w liceach 30.05.09, 10:55
                                                "Nie ma podstaw prawnych do zaliczenia języka obcego na podstawie
                                                certyfikatów. Nie ma równiez podstaw prawnych do zwalniania z zajęć
                                                "

                                                Dziękuję za konkretną odpwowiedź.
                                              • menodo Re: Języki obce w liceach 01.06.09, 11:59
                                                Ok, wierze, ze angielski na Mokototowskiej jest na the best poziomie.Ale
                                                niemiecki jako drugi jezyk dla wielu dzieci jest nie do zaakceptowania.Nic na to
                                                nie poradze, probowalam, ale sie nie udalo:((
                                                • lal_quila Re: Języki obce w liceach 13.06.09, 23:18
                                                  Czasami zdarzają się szkoły z bardzo dobrym poziomem języka, ale to już zależy
                                                  raczej od konkretnego nauczyciela niż od szkoły. Ja miałam fenomenalną
                                                  nauczycielkę, kończyłam klasę ogólna z rozszerzonym j. ang. w wymiarze: I
                                                  klasa-3h, II klasa-4h, III klasa-5h, IV klasa-6h (stary system) zajęcia były w
                                                  grupach po pól klasy czyli ok 16 osób. zaczęliśmy od upper intermediate, potem
                                                  był podręcznik do FCE i od połowy III klasy do CAE. poziom był tak dobry, że
                                                  zrezygnowałam z dodatkowych zajęć i to właśnie w liceum nauczyłam się mówić po
                                                  angielsku: mieliśmy mnóstwo dyskusji, które najpierw były prowadzone przez
                                                  nauczycielkę, a potem przez nas, każdy wybierał temat, przygotowywał handouty i
                                                  prowadził dyskusję przez 45 m.in, zadawał pytania itd., ponadto odpowiedz ustna
                                                  polegała na dyskusji z nauczycielem na jeden z wcześniej omawianych tematów, coś
                                                  w rodzaju speecha z dodatkowymi pytaniami . efekt był taki, że połowa osób w
                                                  mojej klasie przed maturą zdała FCE, kilka osób CAE i kilka CPE. wiedza nabyta w
                                                  liceum była dla mnie bazą przez cały okres studiów na anglistyce.
                                                  ale to jest jeden przypadek takiej fenomenalnej nauczycielki, o innych nie
                                                  słyszałam, dodam, że chodzi o liceum nie w Warszawie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka