No i wychodzę na niekulturalną gburkę.

Znajomi już wiedzą, że nie usłyszą
ode mnie odpowiedzi, co najwyżej wyrzut: "Chcesz bym się zakrztusiła?!"

Nieznajomym odpowiadam skinieniem głowy... Nie potrafię udawać, że nie słyszę
a nie chcę od razu zrażać do siebie obcych ludzi...
Jak to pogodzić?