yoma 17.06.15, 21:14 jak rozpocząć formalne pismo nie per "Szanowna Pani"? Panią znam, szacunku nie żywię ani krzty i ta "szanowna" mi przez klawiaturę nie przejdzie. Pytam poważnie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqua48 Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 21:25 Napisz bezosobowo w liczbie mnogiej - Szanowni państwo. I jedź dalej tą liczba mnogą. Odpowiedz Link
vi_san Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 21:33 Skoro znasz, a szacunku nie żywisz, więc zapewne korespondencja "oficjalna". Swobodnie może być "Pani Doktor" czy "Pani Kowalska". Acz bardziej elegancko jednak z tym "szanowna"... Może uznaj to za zwrot grzecznościowy bez znaczenia "właściwego"? Odpowiedz Link
mim_maior Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 09:41 "Pani Kowalska" - w żadnym wypadku. Niegrzeczne, a wręcz aroganckie. Można użyć takiego zwrotu tylko w języku mówionym w nieformalnych okolicznościach (np. żartem). Odpowiedz Link
kora3 Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 21:48 Rozumiem Twą rozterkę, choć ja traktuję takie zwroty w sposób czysto kurtuazyjny. Ale skoro nie chce przejść Ci przez "palce", to przede wszystkim zastanów się, czy pismo wymaga zwrócenia się w wołaczu. Nie wiem jakiego rodzaju to pismo po prostu. Jeśli wymaga, a pani pełni jakąś funkcję niegłupio byłoby jej użyć "Pani Dyrektor" np. Odpowiedz Link
yoma Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 21:58 Takiej nie pełni. Żeby ona przynajmniej była doktor... no niby ma tego magistra na pieczątce. "Pani Magister, z dziką satysfakcją spieszę poinformować, że Pani metoda kompletnie się nie sprawdziła...", hihihihi. No może i coś w tym jest Odpowiedz Link
kora3 Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 22:16 A pełni jakąkolwiek funkcję? Nie z dziką satysfakcja Yomo, ale z zalem pragniesz poinformować Odpowiedz Link
yoma Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 23:03 Żal też mi przez klawiaturę nie przejdzie Między nami mówiąc, uważam panią za tępą dogmatyczną pipę, ale przecież tak nie napiszę. Odpowiedz Link
kora3 Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 08:31 Wiesz Yomo, naprawdę Cię rozumiem - serio. Ale tak całkiem poza SV o powiem Ci, że mocje nie sa dobrym doradcą. Tak wiem, ze z pewnoscią to wiesz - ale jak człowieka coś dotyczyć (np. uzasadniona niechęć do kogoś innego), to trudno mu tym "poradom" emocji nie ulegać. No takie życie. Tymczasem najlepiej jest przekazać to, co chcemy przekazać "na zimno", wręcz lodowato kulturalnie - wówczas taka osoba nie ma złudnej satysfakcji, ze wzbudza w Tobie emocje Miewam takie sytuacje w pracy dość często i bywa, że odpisuję na pismo naszpikowane emocjami naprawdę b. negatywnymi i to skierowanymi na mnie. Zawsze zaczynam od "Szanowny/a Panie/ni" i z reguly z żalem zawiadamiam, ze nie mogę spełnić czyjegoś ządania podając powod, ale nie wdając się w szczegóły. Jeśli ktoś mi np. grozi sądem to bynajmniej nie odwodzę go od tego. Przeciwnie "Jeśli Pan w tej sytuacji uzna sprawę za dojrzałą do wystąpienia na droge sądową, to chętnie będę uczestniczyć w postępowaniu." Tak naprawdę te wszystkie "szanowny panie" i " z powazaniem" są TYLKO kurtuazyjną otoczką dla przekazu "Człowieku, pleciesz trzy po trzy i chcesz wyłudzić kase. Próbuj jeśli masz ochote (niestety na swój koszt), dla mnie to będzie dobra zabawa" . No, ale przecie tak napisac byłoby niegrzecznie Jednakowoż sytuacje zawodowe to pan pikuś Gorzej z prywatnymi, w których czsem emocje grają jak orkiestra ja miałam to szczęście, że w sytuacji prywatnej, kiedy musiałam pewną panią przywolać do porządku mogłam liczyć na pomoc mego prawnika i bliskiego kolegi w jednym. Ach, jak on pięknie pani "dokopał" w uniżonych słowach Jakoś tak to szło: "Szanowna Pani Działając na zlecenie mojej Mocodawczyni (tu moje dane), uprzejmie Panią proszę o zaprzestanie rozpowszechniania na jej temat informacji sprzecznych z prawdą, a istotnie godzących w jej zarówno prywatny, jak i zawodowy wizerunek. Jakkolwiek zarówno ja, jak i moja mocodawczyni mamy swiadomość, że takie postępowanie jest u Pani podyktowane silnymi emocjami oraz co niewykluczone należy do części Pani natury, muszę Panią lojalnie uprzedzić o odpowiedzialności karnej za tego typu działania (tu stosowne artykuły i paragrafy) oraz możliwości wystąpienia przez moją Mocodawczynię na drogę cywilną, co skutkować będzie dotkliwym wydatkiem dla Pani. Bardzo zatem proszę, by Pani zaprzestała swoich działań wobec mojej Mocodawczyni. Jeśli Pani tego nie uczyni, zmuszeni zostaniemy do wystąpienia na drogę sadową. Jeśli Pani ma wątpliwości co do tego, jakie to będzie miało skutki, może Pani to sprawdzić zasięgając opinii u dowolnego adwokata lub radcy prawnego na terenie całego kraju, niestety na własny koszt. W pani obecnej sytuacji osobistej (a mecenas ją znał ode mnie i nie tylko) przyp. Korci) nie byłoby to dla pani łatwe otrzymać wyrok sądu karnego oraz orzeczenie o zadośćuczynieniu na rzecz mojej Mocodawczyni. Mając powyższe na uwadze i działając w duchu altruizmu właściwego naszej cywilizacji wzywamy Panią do zaprzestania swych działań na niekorzyść mojej Mocodawczyni. Jednakowoż jeśli Pani ich nie zaprzestanie z prawdziwym żalem będziemy zmuszeni wystąpić na drogę sadową, co dla mnie osobiście, ze tak pozwolę sobie na zwierzenie, byłoby nie lada gratką, bo sprawy o pomówienie są dla mnie szczególnie interesujące i podchodzę do nich z wielką pasją. Wierząc w Pani rozsadek, a także umiejętność zwyczajnej kalkulacji finansowej mam mimo wszystko nadzieję, że zastosuje się Pani do mojej prośby, głównie we własnym interesie. O ile to nie nastąpi, proszę spodziewać się okazji do spotkania się w sądzie (prawdopodobnie nie jednym). Pozostając z wyrazami szacunku mec. XY, pełnomocnik Kory Iksińskiej" Prawda ,że miło? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 09:38 Stara, oklepana formułka "Niniejszym informuję..." wydaje się być całkiem na miejscu. Odpowiedz Link
quba Re: A ja mam zagwozdkę 17.06.15, 22:05 w takiej sytuacji ja napisałabym : Proszę Pani, a pod spodem ad meritum i podpis beż żadnego z poważaniem etc. Odpowiedz Link
mmoni Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 00:28 Może uznaj, że to tylko nic nieznacząca formułka? Albo wyobraź sobie, że patrzysz jej zimno w oczy i cedzisz to "Szanowna Pani" przez zęby. Nie mam w tej chwili książki pod ręką, aby sprawdzić, ale kojarzę, że ostatnie listy, jakie Puszkin wymieniał w życiu z D'Anthesem i baronem Heeckerenem, pełne są najwymyślniejszych obelg, ale kończą się zawsze formułkami w stylu "Mam honor pozostać najuniżeńszym sługą". Odpowiedz Link
allegra1002 Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 07:31 Ja bym napisała mimo wszystko "Szanowna Pani" taka jest oficjalna forma i wcale ona nie oznacza że na prawdę uważasz tę osobę za godną szacunku.Decydujące i ważniejsze jest co w tekście pod tym nagłówkiem jest. Jeśli będzie np. napisane: " Szanowna Pani, po raz ostani zwracam się z żądaniem........." to z góry wiadomo że to nie przyjacielski, miły liścik.Ostatecznie można pominąć "szanowną" i napisać tylko Pani Kowalska. Odpowiedz Link
yoma Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 09:47 Dziękuję wszystkim za dobre rady Jeśli uda mi się napisać pismo (oficjalne!) w tonie lodowatej satysfakcji, to będzie "Szanowna Pani". Jeśli mi talentu zabraknie, pozostanę przy "Pani Magister". Ten magister też bohaterkę jakoś tam określa na tle reszty zespołu... Oczywiście zdaję sobie sprawę, że "szanowna" to li tylko zwrot kurtuazyjny, ale w tym konkretnym przypadku nie chce mi przejść przez palce i już. Nie chodzi tu o prywatne animozje, chociaż pewnie byśmy się z panią nie zaprzyjaźniły, ale o to, co pani wyczynia w pracy. A jest to praca odpowiedzialna i taka, w której nie miejsca na dogmatyzm, który u pani kwitnie i wypuszcza pąki. Dzięki w każdym razie jeszcze raz Odpowiedz Link
mim_maior Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 20:45 Bycie "dogmatyczną pipą" nie jest sprzeczne z sv. A nawet jeśli by było, to nie usprawiedliwia Twojego niewłaściwego zachowania. To tylko tak dla przypomnienia - albo jesteś osobą dobrze wychowaną zawsze, albo tylko wobec osób, które darzysz sympatią. Warto sobie uświadamiać takie kwestie. Odpowiedz Link
yoma Re: A ja mam zagwozdkę 18.06.15, 21:37 A cóż szanowna koleżanka widzi niewłaściwego w moim zachowaniu, jeśli oczywiście moja ciekawość nie uchybia dobrym manierom? Odpowiedz Link
mim_maior Re: A ja mam zagwozdkę 19.06.15, 09:16 Cóż niewłaściwego? Otóż formy zachowywane w korespondencji są elementem sv. A korespondencję formalną (czyli nie prywatną) rozpoczyna się w naszym języku od określonej formy nagłówka. Najczęściej jest to dziś "Szanowny Panie/Szanowna Pani", rzadziej choć nadal poprawnie "Drogi Panie/Droga Pani". W bardziej oficjalnych okolicznościach dodaje się tytuły naukowe (choć raczej powyżej magistra) lub zawodowe, wobec szczególnych adresatów także ceremonialne (typu "Magnificencjo"). To tyle w skrócie. Mamy tu forum "Savoir vivre". Rozmawiamy o formach zachowania zgodnych właśnie z nim. Jeśli interesuje Cię, jak skutecznie okazać komuś swoją irytację poprzez niekulturalne zachowanie, to musisz poszukać profesjonalnych porad w innej części internetu (forum "Wredni ludzie - jak im dopiec" lub coś podobnego). Sarkazm zawarty w Twoim pytaniu był więc zupełnie zbędny, po prostu zabłąkałaś się ze swoim problemem w niewłaściwe miejsce. Nie ma w tym nic złego, choć tracisz czas swój i innych. Odpowiedz Link
yoma Re: A ja mam zagwozdkę 19.06.15, 09:59 Być może nie zauważyłaś, ale właśnie tego dotyczyło pytanie - jak kulturalnie rozpocząć korespondencję innym zwrotem niż "Szanowna Pani". Ponieważ zaś z kolei ja nie zauważyłam, żebyś w czymkolwiek przyczyniła się merytorycznie do dyskusji, pozwolisz, że równie kulturalnie podziękuję ci za dalszy udział... Odpowiedz Link
mocno.zdziwiona Re: A ja mam zagwozdkę 03.07.15, 13:17 Ja wiem, że to już musztarda po obiedzie, ale zdarzało mi się zaczynać e-maila od "dzień dobry". Potem treść i podpis. Oczywiście list taki nie spełnia wszelkich kryteriów formalnych, ale jeśli "szanowna pani" nie przejdzie przez klawiaturę to może to "dzień dobry" się nada. Odpowiedz Link
angazetka Re: A ja mam zagwozdkę 03.07.15, 13:34 Skoro adresatki nie szanuje, to pewnie i dobrego dnia jej nie zyczy... Odpowiedz Link