kolindra
24.07.16, 19:38
Może mi doradzicie jak się zachować w dość nietypowej sytuacji.
Otóż na zmianę z drugą babcią zabieramy wnuka na letnisko, na którym się po prostu wymieniamy, w sumie korzystamy z tego samego letniska niemal miesiąc. Co istotne - w grę wchodzi wyłącznie wyżywienie we własnym zakresie.
I teraz - przy "wymianie" zostawiam wszystkie rzeczy, które kupiłam do jedzenia, raz dlatego, że to dość oczywiste, dwa - do sklepu trzeba jechać parę km, po trzecie - trudno wieźć niektóre rzeczy w nagrzanym samochodzie do domu. Naturalnie mówiłam, że zostawiam to i tamto i żeby korzystała, ale... przy okazji odbierania wnuka okazało się, że druga babcia z tych rzeczy nie korzysta, tylko kupuje swoje (identyczne), a te które zostały siłą rzeczy są do wywalenia. Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe, szczególnie że nie komentuje tego zostawiania tzn. nie mówi np., żeby zabrać bo ona nie skorzysta.
Z drugą babcią mamy dobre relacje, ale jej podejście do niektórych spraw jest dla mnie dziwne i zaskakujące.
Jak się zachować na przyszłość, tzn. za rok? niby można machnąć ręką, i niech robi co chce, ale... zastanawiam się czy nie padnie kiedyś zarzut, że musi po mnie śmieci wyrzucać...