Dodaj do ulubionych

Telefoniczny desperat

19.02.17, 14:31

Wczoraj mi się przydarzyło, nie trolluję,naprawde, sama bym nie wymyśliła.
Otóż dzwoni telefon, nr nieznany, odbieram , mówię "słucham"i słyszę "najmocniej przepraszam za pomyłkę" odpowiadam "nie szkodzi' i rozłączam się. Powiedziałam 3 słowa-dokładnie. Za chwilę sms z tego samego nr " Ma Pani bardzo ładną melodię na czekanie(telefon był pod ręką, usłyszał może 3 takty) i piękny głos.Jeszcze raz przepraszam za pomyłkę. Krzysiek". Nie odpowiadam, ludzie niekiedy są nadmiernie uprzejmi-myślę. Za 5 min sms"Czy mogę prosić o kontakt.Krzysiek" Porządnie zdziwiona ale i nieco rozbawiona odpowiadam "Mój głos jest gdzieś 30 lat młodszy ode mnie.Mam 58 lat". Dostaję sms "Ja mam 53 lata, może oprócz pięknego glosu ma Pani też ładna figurę?"Pozbierawszy szczękę z podłogi odpisuję "Mam tez męża. I 100 kg" . Odpowiedż "A to bardzo przepraszam". smile))
I co Wy na to? Jak byście się zachowały?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 14:58
      Delikatnie ujmując - facet w potrzebie. Zapomniałabym. A wcześniej zignorowała. Od 'nieszkodliwy, od dawna samotny' do 'potencjalnie groźny'.
      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 15:08
        Czyli nie odpisywać? Ja odpisałam bo wolałam zniechęcić niz wywołać trudną do przewidzenia reakcję.Nr wziął najprawdopodobniej lokalnej gazetki gdzie mam ogloszenie o moich lekcjach.
        • aqua48 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 15:43
          Dałabym męża do telefonu...
          • allegra1002 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:07
            facet szuka desperacko kontaktów, po Twoim zgłoszeniu "słucham" odrazu wypalił że przeprasza za pomyłkę ? a skąd wiedział że się pomylił? przecież nie przedstawiłaś się ani nazwiskiem ani numerem tel. Normalnie jak jest pomyłka to ktoś o kogoś/ o coś pyta i tak się dowiaduje że pomylił numery. Alepo usłyszeniu lakonicznym"słucham" przepraszać za pomyłkę?wink wybrał numer na chybił trafił i liczył że jakaś babka jest podobnie zdesperowana jak on wink
            • baba67 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:35
              No to akurat się zdarza. Dzwonisz do osoby o której wiesz że zawsze ma tel przy sobie, głosy jego zony czy innych bliskich rozpoznajesz(ale na ogól nie odbierają) a tu odzywa się jakas obca kobieta.Specjalnie sie nie zdziwiłam.
              • allegra1002 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:53
                baba67 napisała:

                > No to akurat się zdarza. Dzwonisz do osoby o której wiesz że zawsze ma tel przy
                > sobie, głosy jego zony czy innych bliskich rozpoznajesz(ale na ogól nie odbier
                > ają) a tu odzywa się jakas obca kobieta.Specjalnie sie nie zdziwiłam.
                >

                zdrowy rozsądek podpowiada by jednak zapytać czy się jest połączonym z tym czy z tamtym. Dzisiaj prawie każdy jeden człowiek ma tele. kom. przy sobie i jest jego wyłącznym właścicielem. Mnie się zdarza że nie ja odbieram tel. gdy dzwoni i proszę np. kolegę czy kogoś kto jest w pobliżu mojego telefonu a ja sama nie mam możliwości szybko odebrać. ten ktoś po drugiej stronie jest zdziwiony że zgłasza się męski głos a nie ja, i zawsze pyta , właśnie po to by wykluczyć lub potwierdzić pomyłkę.
                • baba67 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 17:02
                  Niby tak, ale są tacy co od razu panikują.
            • annthonka Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:42
              allegra1002 napisała:

              > a skąd wiedział że się pomylił?

              Jeżeli dzwonił np. do samotnego kolegi, a telefon odebrała kobieta, to w sumie nietrudno się zorientować wink.

              Co nie zmienia faktu, że facet rzeczywiście jakiś zdesperowany. Miejmy nadzieję, że skutecznie go spławiłaś, ale w ewentualne dalsze gadki to już bym się nie wdawała.

              • baba67 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:51
                Podejrzewam że info o 100kg zrobilo swoje bo jak dotąd się nie odezwał smile
                • matylda1001 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 22:58
                  Albo perspektywa starcia z mężem nie brzmiała zachęcająco smile
        • bene_gesserit Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:33
          W żadnym wypadku.
          Na namolność nic nie działa lepiej, niż ignorowanie. Jeśli to pana nie zniechęci, postąp, jak radzi słusznie aqua - męski, niski głos w sluchawce powinien jego zapał skutecznie ostudzić.
    • vi_san Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:35
      Urechotałabym się jak norka! big_grin
      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 16:36
        No ja się tez porechotałamsmile
    • asia.sthm Re: Telefoniczny desperat 19.02.17, 21:54
      Bardzo mi sie ta historia podoba - kwintesencja pomyslowego podrywu i dowcipny, skuteczny odpor.
      "A to bardzo przepraszam" genialnym bylo zakonczeniem sprawy. Czyli super Happy End zupelnie jak w kinie.
      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 11:27
        Podejście do podrywu-nieprzetłumaczalne niestety określenie scattergun approach .Bo nawet założywszy że wziął mój telefon z w/w gazetki gdzie wyrażnie stoi napisane "nauczycielka" i miał pewność że mieszkam w okolicy to wciąż w moim pokoleniu pow 50% pań jest zajętych formalnie plus są panie zajęte nieformalnie. Musi mieć gościu naprawdę dobrą umowę ze swoim operatoremsmile
        • chris1970 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 11:40
          Wystarczy oferta "no limit". Na tysiące krótkich rozmów firmy nie reagują, ale zdaje się jest gdzieś w umowie, że np. Play rozłącza(ł) po 2 godzinnej rozmowie, a np. Orange powoływał się na generowanie ruchu w sieci. Firmy nie lubią jak długo gadamy. Związane jest to chyba u nich z rozliczeniami międzyoperatorskimi, a idealny klient to nie ten, co długo gada czy płaci, a ten co przyjmuje dużo rozmów smile
    • chris1970 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 11:37
      Kiedyś miałem w rodzinie taki przypadek stalkingu telefonicznego. Skończyło się dobrze dla siostrzenicy, bo na sprawie sądowej i ukaraniu sprawcy nękania.
      W trakcie postępowania, generalnie Policja w takich przypadkach radzi w ogóle nie odpowiadać na kontakt, nie reagować, bo jak jest reakcja to jest jak woda na młyn dla stalkera.
      W tym przypadku akurat dobrze się skończyło, bo pan okazał się niegroźny i szybko odpuścił. A mogło być gorzej. Kiedyś czytałem o takim przypadku, że firma obsługująca smsy premium wciągnęła kobietę w taki smsowy romans tak mocno, że kobieta ta wyprowadziła się od męża i dzieci aby żyć z smsowym partnerem. Finał był taki, że kobieta została z astronomicznym rachunkiem do zapłacenia, wstydem i utratą zaufania u rodziny.
      Mąż i 100 kg wagi niekoniecznie mogło być przeszkodą. Co tam mąż, a puszyste panie też mają swoich amatorów. Ba, nawet są tacy panowie co swoje panie podkarmiają, aby były bardziej puszyste.
      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 11:48
        Coś w tym jest -ten mój mi pączki kupujesmile Choć z tymi kg to deczko przesadziłam.
        Ale tak ogólnie to osoby pracujące jak ja są narażone na różne rzeczy jak ta straszna historia z nauczycielką włoskiego pokazuje.
    • renn.ie77 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 15:29
      Ciekawe czy zniechęcił go mąż czy te 100 kg smile. Powinnaś była mu te zniechęcacze dozować, a tak to nie wiemy, czy to te wymyślone kilogramy czy niechęć do namawiania do cudzołóstwa wink.

      Zachowałabym się tak samo, a swoją drogą ludzie mają czasem takie młode, fajne głosy, których można by słuchać i słuchać. Ostatnio w sytuacji okołoremontowej poznałam pana – bardzo młody, energiczny, męski głos, natomiast osoba, która do mnie przycjechała nie przystawała do tegoż głosu zupełnie.


      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 15:47
        To dośc często się zdarza że głos nie przystaje do ciała ani do wieku.Jeden z najbardziej seksownych głosów jakie w życiu słyszałam ma wokalista zespołu of Monsters and Men.Kiedy go zobaczyłam...no coż,wspaniała osobowość, niezaprzeczalniesmile No i muza super.
        • renn.ie77 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 16:22
          O, a mnie się akurat wydaje, że ten głos do niego pasuje – jest aksamitny, delikatny i mam wrażenie, że on akurat lepiej wygląda na wideo niż na zdjęciach, taka uroda.
          • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 16:36
            To jest bardzo fajny człowiek sądzac z wywiadów, ale kiedy go pierwszy raz usłyszałam to wyobraziłam sobie kogoś podobnego do Viggo Mortensena(mój typ, nie Clooneysmile.
            • annthonka Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 17:24
              Facet "na oko" wygląda bardzo sympatycznie. Piosenek też się miło słucha.
              Moim zdaniem taki delikatny głosik pasuje do jego delikatnej urody.
              • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 17:53
                Wybaczcie ale delikatna uroda to ostatnie określenie jakie przyszłoby mi do glowy gdybym miała go opisać. On jest właśnie taki sympatyczny miś a nie demon seksu jakiego sobie wyobraziłam kiedy usłyszałam po raz pierwszy "so hold my hand, I'll walk with you my dear"-natężenie seksapilu mnie zatkałowink
                • annthonka Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 19:05
                  No, jest sympatyczny miś. I głosik ma sympatycznego misia wink
                  Ja tam dysonansu poznawczego na jego widok nie miałam wink
                  • baba67 Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 19:30
                    Widać skojarzenia to bardzo indywidualna sprawa.Ja na przykład nigdy nie mogłam sie dopatrzeć co kobiety widzą w Małaszyńskim (z epoki Magdy M bo teraz to mało która cokolwiek widzismile
                    • vi_san Re: Telefoniczny desperat 20.02.17, 21:56
                      Ja trochę rozumiałam z czasów "Oficera" - bardziej jako "fascynację" niegrzecznym chłopcem - Grandem, niż samym Małaszyńskim. Plus w kontraście z Szycem Małaszyński zupełnie serio był super męski i super przystojny...
                      • kopciuszek83 Re: Telefoniczny desperat 01.03.17, 20:51
                        Nooo... a w "Tajemniczy twierdzy Szyfrów?". Mlask mlask wink. Mundur+szpieg, idealne połączenie.
                        • vi_san Re: Telefoniczny desperat 01.03.17, 21:28
                          Nooo... W "Twierdzy Szyfrów" jeszcze kupuję. Acz już za duuużo wyższą cenę. No dobra, "za mundurem panny sznurem", do tego mężczyzna z tajemnicą w życiu i w codzienności... Niech będzie. Mogę to jakoś zrozumieć, acz na mnie nie działa. smile
                          • kopciuszek83 Re: Telefoniczny desperat 02.03.17, 17:43
                            No 10 lat temu na mnie działał wink Teraz już nie, a już tym bardziej nie w wydaniu z Belle Epoque...
    • liisa.valo Re: Telefoniczny desperat 23.02.17, 11:47
      Miałam kiedyś taką sytuacją. Też odebrałam telefon, poinformowałam, że to pomyłka, chłopak przeprosił. Problem w tym, że to nie do końca była pomyłka, bo kolejne nagabujące smsy jasno wskazywały, że chłopak też jest z Poznania, wie, gdzie mieszkam i koniecznie chce się spotkać. Przypuszczalnie miał coś z głową i doprowadził mnie do stanu, że bałam się sama śmieci wynosić. Zablokowałam numer, zadzwonił z jakiegoś stacjonarnego, z pytaniem: Wiesz, kto mówi? Ja odparłam, że nie, a ten mi się przedstawił, więc w panice się rozłączyłam. Zaczął przesyłać wiadomości z innego numeru o treści: To było niemiłe, jesteś nieuprzejma itd. Numer stacjonarny sprawdziłam: to był numer podpoznańskiej firmy transportowej. Facet odczepił się dopiero, gdy poinformowałam go, że zgłoszę sprawę na policję, chociaż wtedy stalking nie był jeszcze takim nośnym tematem.
      • baba67 Re: Telefoniczny desperat 23.02.17, 11:52
        Współczuję przeżyć. Ja sie juz nękania nie boję-ani ten wiek ani ta uroda smile
        • renn.ie77 Re: Telefoniczny desperat 23.02.17, 12:28
          Wbrew pozorom to naprawdę może się przytrafić każdemu, w każdym wieku, urodziwemu bądź nie sad.
          Mnie też się to przytrafiło, mój synek był wtedy malutki. Dostałam kilka smsów w stylu: nie znasz mnie, ale ja widziałem cię na spacerze z synkiem, itd. Na szczęście równie szybko się to skończyło, jak się zaczęło. To było tylko kilka smsów, a potem ten ktoś przestał się kontaktować.
          Przez jakiś czas po tej historii czułam się nieswojo wychodząc gdzieś samej z dzieckiem. Na szczęście to było dawno i zmieniłam już miejsce zamieszkania, ale takie historie są naprawdę nieprzyjemne i na długo z człowiekiem zostają.
        • kora3 Re: Telefoniczny desperat 25.02.17, 11:13
          Babo, wiek czy uroda nie mają tu nic do rzeczy. Opisywałam stalkera, który telefonami i sms-ami o charakterze seksualno - wulgarnym dręczył swą sąsiadkę, kobietę odeń 20 lat starszą, może nie to, ze nie urodziwą, ale nie jakąś seksbombę 60+. On sam był dość przystojnym gościem przed 40. wówczas. Zachowanie stalkera nie jest racjonalne i dlatego nie można go rozpatrywać w kategoriach logicznych.
          • baba67 Re: Telefoniczny desperat 25.02.17, 12:57
            Stalking może miec podłoże inne niz seksualne-facet może miec obsesję bo sie 'zakochał" a moze nekac kogos bo ma agresje do wyładowania co mi się zdarzyło pare lat temu-miałam sąsiada -nękacza.Może byl to ten drugi rodzaj przebrany za pierwszy. Czy w stalker najpierw próbował zdobyc względy tej pani a odrzucony zaczął się mścić?
            • bene_gesserit Re: Telefoniczny desperat 25.02.17, 13:30
              Generalnie nie ma jednego czy dwóch typów stalkera. Zachowania, motywacje i profile psychologiczne są bardzo różne. Duża część z nich ma różne choroby psychiczne, które często łączą się z zaburzeniami emocjonalnymi. Depresja, erotomania, narcyzm, uzależnienia, osobowość zależna itd.
            • kora3 Re: Telefoniczny desperat 25.02.17, 14:10
              Babo, niestety to tak prosto nie działasad Nie ma czegoś takiego, jak schemat podłoża działania stalkera. Tak się może kojarzyć, bo 2 najbardziej znane w PL przypadki stalkingu - dotyczące dentystki Angeliki K. i lekarza Adama S. opierały się na "zakochaniu się" w nich i odrzuceniu pacjenta i pacjentki. Ale bywają stalikingi całkowicie pozbawione nuty miłosno- seksualnej. Najgorsze jest jednak to, ze pomimo uświadamiania społecznego wiele osób jest zdania, że stalkowany musiał czymś sprowokować stalkera. Szczególnie wówczas, gdy chodzi o stalking z watkami miłosno- erotycznymi w tle. Tak nie jest...
              • baba67 Re: Telefoniczny desperat 02.03.17, 11:26
                No to ja właśnie to samo napisałam ale swoimi słowami. Ze sa stalkingi absolutnie pozbawione podłoża seksualnego za to mogące sie pod coś takiego podszywać. Schematów tez nie ma. Nie napisałam tez niczego o prowokowaniu. Nie mogłam napisac bo mojego stalkera (śasiada z dołu) nie prowokowałam a wręcz przeciwnie, starałam się na początku zrozumieć jego racje.Znów piszesz cos podobnego co ja tak jakbym napisała coś zupełnie przeciwnego robiąc ze mnie półmozga, ale jeśli Ci to robi dzień to help yourself.
                • kora3 Re: Telefoniczny desperat 02.03.17, 13:43
                  Babo, weź wyluzuj - pytałaś czy sąsiadka stalkera była przezeń podrywana i odrzucona, stąd skojarzyło mi się, iż Ty kojarzysz stalking rego rodzaju z jakąs realną sytuacją.
                  O prowokowaniu a raczej przekonano niektórych ze do niego doszło było OT - poczytaj sobie co przezywała dentystka Angelika K. - gdy zgłaszała sprawę na policji słyszała, ze pozazdroscic wiernego adoratora i pewnie musiała być bardzo miła rwac ten jego ząb sad
                  Taki mechanizm pojmowania stalkingu niestety jeszcze u wielu funkcjonuje sad

                  Odpowiadając na Twe pytanie - nie, pani sasiadka nie była podrywana przez sąsiada - stalkera. Mało tego - praktycznie się nie znali poza "dzień dobry" na klatce schodowej do pewnego czasu. Nie byli też skonfliktowani. Kobieta do pewnego momentu nawet nie wiedziała, ze stalkuje ja sąsiad. Nie wie też skąd miał jej numer telefonu. Sms-y były o tesci takiej ze jest ona zerem, dz...wką, k....wą, sz...tą itd.
                  • baba67 Re: Telefoniczny desperat 02.03.17, 15:06
                    Czyli tak jak podejrzewałam nie byl to scenariusz najczęściej utożsamiany ze stalkingiem. Taki jak w wypadku owej Angeliki facet się "zakochał" zabiegal o jej względy a ona go odrzuciła(przy czym odrzucania absolutnie nie utożsamiam z prowokowaniem ani nigdy tego nie robiłam). W tym wypadku mamy kogoś szukającego obiektu do wyładowania swojej agresji, w tym wypadku z uzyciem obsceniów. Ja miałam wersję jawnego stalkingu pod pretekstem hałaśliwego zachowania a obiektem była cała moja rodzina. Mieliśmy telefoniczny spokój bo facet nie znał nr komórki (choć na poczatku , kiedy konflikt był w fazie poczatkowej robił podchody żeby go zdobyć) ale mieliśmy listy do administracji,budzenie nas o północy (że niby hałas u nas taki że oni spać nie mogą) walenie w drzwi kiedy juz wymontowałam dzwonek i nie wpuszczałam nikogo nieumówionego. W końcu psychol rozwalił mi drzwi, wezwaliśmy policje która popytała po sąsiadach. Za dwa miesiące się wyprowadził.
                    • kora3 Re: Telefoniczny desperat 03.03.17, 10:12
                      No tylko Ci współczuć sad
                      z Angeliką K. to było tak, że przyszedł typ z zębem do wyrwania. Kobitka była wówczas stażystką i w zawiązku z tym nie była pacjentem sama, bo ekstrakcję mogła wykonywa tylko pod nadzorem. Wyrwała mu ten ząb i poszedł sobie, nazajutrz przyszedł z kwiatami i wyznaniami miłości, dręczył ją kilka lat
    • akle2 Re: Telefoniczny desperat 08.03.17, 10:31
      Babo, przede wszystkim nie potrzebnie mu się tłumaczyłaś ani kontynuowałaś dyskusję. To jest woda na młyn dla wszelkiej maści stalkerów. Mówi się "pomyłka" i to wszystko.
      Też kiedyś zrobiłam ten błąd, że się wdałam w dyskusję, licząc że gościa to zniechęci, a tu wprost przeciwnie, każda moja wypowiedź była punktem zaczepienia dla następnej. Dopiero konsekwentne ignorowanie przyniosło skutek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka