Dodaj do ulubionych

problem ze szwagrem

14.02.18, 14:18
Witam. Mam maly dylemat i prosze wszystkich o pomoc. Moj szwagier nie obchodzi urodzin (swoich i innych , bo wyniosl to z domu), ale na wszystkie urodziny moje i mojej rodziny chetnie przychodzi. Zyczen urodzinowych nikomu nie sklada (mowi ze nie uznaje urodzin), ale za to chetnie czestuje sie ciastami, tortami i innymi potrawami urodzinowymi, a takze chetnie bierze ze soba kawalek ciasta na nastepny dzien do kawki. Uwazam ze jest to bardzo niegrzeczne z jego strony, bo albo nie obchodzi urodzin i wtedy niech nie przychodzi na impreze, albo jak przychodzi to z szacunku do mnie powinien zlozyc mi chociaz skromne zyczenia, a nie tylko CZESC i pakowac sie do pokoju. czy moge mu zwrocic uwage i powiedziec to co mysle?? bo za kazdym razem strasznie mnie to denerwuje. Niedlugo wyprawiam urodziny w restauracji i oczywiscie zaprosze szwagra (bo jest mezem mojej siostrzyczki) i mysle sobie ze skoro wydam juz sporo pieniedzy za jedzenie w restauracji dla niego, to moglabym chociaz uslyszec "wszystkiego najlepszego", bo przeciez zapraszam go na urodziny a nie na jedzenie. co sadzicie o tym?? powiedziec co mysle?? z gory dziekuje za wszystkie rady.
Obserwuj wątek
    • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:26
      w sumie powinien przyjść, powiedzieć "cześć" i siedzieć o suchym pysku
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:36
        a jak sobie cos nalozy na talerz i zacznie jesc???
        • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:39
          to zabrać mu sprzed nosa
          • quelquechose Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:16
            big_grin
          • mim_maior Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 18:36
            I scierą po łbie!
    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:34
      mamamalegokrzysia napisał(a):

      Zyczen urodzinowych nikomu nie sklada (m
      > owi ze nie uznaje urodzin)
      (...)
      Niedlugo wypra
      > wiam urodziny w restauracji i oczywiscie zaprosze szwagra

      Skoro szwagier jest zapraszany, co dziwnego w tym, ze przychodzi ? A zyczen nie sklada, bo nie uznaje tego zwyczaju, o czym poinformowal, jak rozumiem, niejednokrotnie. Zatem czuje sie zaproszony po prostu na przyjecie.
      Wyjadanie ciast itd - no prosze Cie ! Gosc ma siedziec i nic nie jesc ?
      Co do zabierania ze soba, nie rozumiem, chowa w kieszen ? Bo jesli wynosi zapakowane, to wnioskuje, ze za przyzwoleniem gospodarzy... Obdarowujecie gosci slodkosciami na wychodnym i chcialabys, zeby on byl z tego wylaczony czy on tak samowolnie i jako jedyny ? W tym drugim wypadku z czarujacym usmiechem powiedz, ze ciasta maja juz swoje przeznaczenie i odmow papieru/kartonika.
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:41
        oczywiscie ze za pozwoleniem gospodarzy. kazdego wychodzacego obdarowuje ciastem w kartoniku.
        chodzi mi o to ze ja go zapraszam na moje urodziny a nie ma obiad lub ciasto. jak go zapraszam na obiad to nie oczekuje zyczen, ale jak na urodziny to moze moglby zlozyc chociaz zyczenia? no wlasnie nie wiem jak to dokladnie jest, dlatego was pytam o rade.
        • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:49
          on nie przychodzi na twoje urodziny, bo ich nie obchodzi
          on towarzyszy swojej żonie, żeby nie czuła się samotna

          • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:58
            a moze i masz racje..... wlasnie dlatego nigdy mu nic nie powiedzialam , ze wzgledu na moja siostre. ... ale z drugiej strony czy nie jest to brakiem szacunku do mnie ze przechodzi do mnie na urodziny i zero zyczen tylko czesc? ja obchodze urodziny a on przychodzi do mnie do domu. myslisz ze lepiej nic mu nie mowiec i zostawic sprawe tak jak jest

            • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:02
              nie przesadzajmy z tym szacunkiem, on pewnie w ogóle nad tym się nie zastanawia i wcale nie chodzi o ciebie

              zostawić tak, jak jest, przecież to tak naprawdę żaden problem, zupełne głupstwo



              • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:05
                pewnie i glupstwo ale bardzo denerwujace.
                • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:08
                  daj spokój, przejdź nad tym do porządku dziennego, życie jest wystarczająco trudne, żeby przejmować sie głupstwami smile
                  • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:20
                    to mam jeszcze jedno pytanie. ich dzieci obchodza urodziny, tzn. przychodza do nich goscie, dzieci dostaja prezenty, jest tort itd (moja siostra wszystko przygotowuje), ale jak przychodza do innych na urodziny (czy to do mnie czy do moich dzieciakow) to tak samo jak ich tata (czyli moj szwagier) nie skladaja nikomu zyczen. czyli obchodza swoje urodziny a innych nie. czy to tez sobie odpuscic czy cos powiedziec ??
                    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:23
                      A prezenty przynosza ? smile
                      Daj spokoj, to sprawa ich rodzicow, widac siostra ze szwagrem taki konsensus wypracowali.
                    • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:24
                      to są ich dzieci, więc ich wychowanie to nie twoja sprawa

                      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:26
                        ale czy to nie jest niegrzeczne ze przychodzi sie na urodziny do kogos i tylko Czesc ...?
                        moze jakas dziwna jestem ale jakos mnie to razi ...
                        • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:30
                          grzeczne, niegrzeczne - tak mają i już

                          ty masz tak, że oczekujesz czegoś, oni mają tak, że tego, czego oczekujesz nie dostajesz

                          bywa, ludzie są różni, ale na pewno oprócz tego małego dziwactwa i szwagier i jego dzieci maja inne zalety - i tych się trzymajmy



                      • agulha Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:33
                        Nie rozumiem, po co zapraszasz te dzieci. One nie muszą nikomu towarzyszyć. Ich wychowanie to nie Twoja sprawa - zatem ich ewentualny płacz, że nie zostały zaproszone, to też nie Twoja sprawa. Może mamusia z tatusiem nauczą, że "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".
                        Twoje urodziny - rozumiem, zapraszasz siostrę (która, jak rozumiem, się wywiązuje z normalnych obowiązków gościa) z obowiązkowym dodatkiem pod postacią męża i dzieci.
                        Ale na urodziny dziecka po co zapraszasz kogoś, kto niczego nie odwzajemnia mimo braku obiektywnych przeszkód (typu ubóstwo)?
                        Czy siostra i szwagier nie uznają jedynie wyprawiania urodzin, czy w ogóle nie uznają wydawania swoich pieniędzy na goszczenie kogokolwiek, jednocześnie uznając żarcie i picie na cudzy koszt? Czy wyprawiają jakiekolwiek przyjęcia, grille, niedzielne obiady?
                    • asia.sthm Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:33
                      Ja bym powiedziala. To sa kuzyni twoich dzieci i najlepiej w takich sytuacjach posluzyc sie szczeroscia. Tatus nie uznaje a dzieci uznaja. Tatus ich nie nauczy to niech mama i ciocia naucza. Znowu niepotrzebne ceregiele - w rodzinie idzie sie na kompromisy zeby wilk syty o owca usmiechnieta.
                      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:44
                        to sa kuzyni moich dzieci i bardzo sie lubia. dlatego ciesze sie jak przychodza , rowniez na urodziny. tylko razi mnie to jak wchodza i zadnych zyczen, tylko CZESC tak jak ich tatus i do pokoju. siostra sklada zyczenia jako sama i nie wiem czy jej powiedziec o tym, zwrocic uwage itd, ze to niezbyt dobrze jak sie tak zachowuja .... tez oczywiscie nie chce sie klocic z siostra bo ja b. kocham
                        • baba67 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:09
                          Oni Jehowi jacyś?Tzn szwagier? Bo jeśli mu religia nie pozwala to dzieci tez będzie przyuczał,jesli natomiast po prostu sie nie obchodziło to nie rozumiem dlaczego Twoja siostra nie działa i nie wychowuje swoich dzieci tak jak sama została wychowana. To z siostra powinnaś rozmawiać na temat wychowania siostrzeńców.
                          • asia.sthm Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:16
                            Babo, Swiadkowie Jehowy nigdy by nie przyjeli zaproszenia - oni od wszelkich obcych imrez uciekaja jak diabel od swieconej wody.
                          • wagonetka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:22
                            baba67 napisała:

                            > To z siostra powinnaś rozmawiać na temat wychowania siostrzeńców


                            ale mamamalegokrzysia wyraźnie pisze, że obawia się kłótni z siostrą, którą kocha - czyli podejrzewa, że gdyby powiedziała siostrze, kłótnia miałaby miejsce smile




                            • baba67 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 18:09
                              To niech sama powychowuje siostrzeńców. Ciotka ma pewne prawa. A tatus burak jakich mało.
                        • koronka2012 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:44
                          mamamalegokrzysia napisał(a):

                          > nie wi
                          > em czy jej powiedziec o tym, zwrocic uwage itd, ze to niezbyt dobrze jak sie ta
                          > k zachowuja .... tez oczywiscie nie chce sie klocic z siostra bo ja b. kocham

                          Jeśli nie potrafimy być szczerymi wobec własnej siostry, bliskiej osoby - w dodatku w tak błahej w sumie sprawie - to wobec kogo???

                          Takie zachowanie to brak kultury i inni nie będą tak wyrozumiali jak rodzina. Jak szwagier nie uznaje urodzin - to niech będzie konsekwentny, jak świadkowie Jehowy.
                          • ola5488 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 23:12
                            koronka2012 napisała:

                            > mamamalegokrzysia napisał(a):
                            >
                            > > nie wi
                            > > em czy jej powiedziec o tym, zwrocic uwage itd, ze to niezbyt dobrze jak
                            > sie ta
                            > > k zachowuja .... tez oczywiscie nie chce sie klocic z siostra bo ja b. ko
                            > cham
                            >
                            > Jeśli nie potrafimy być szczerymi wobec własnej siostry, bliskiej osoby - w dod
                            > atku w tak błahej w sumie sprawie - to wobec kogo???
                            >
                            > Takie zachowanie to brak kultury i inni nie będą tak wyrozumiali jak rodzina. J
                            > ak szwagier nie uznaje urodzin - to niech będzie konsekwentny, jak świadkowie J
                            > ehowy.

                            Według mnie takie zachowanie szwagra jest niegrzeczne. Jeśli nie chcesz rozmawiać otwarcie, a sytuacja bardzo drażni i wzbudza złe emocje, to chyba zrobiłabym jak tu ktoś mądrze radził-nie zapraszałabym w dniu urodzin/imienin, ale też nie wpadałabym do nich w takie dni. Na ewentualne pytania czy oburzenie odpowiedziałabym, że jeśli dobrze rozumiem, to oni nie obchodzą takich okazji i nie chciałam w związku z tym fatygować wink
            • azm2 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 13:02
              mamamalegokrzysia napisała: "ja obchodze urodziny a on przychodzi do mnie do domu."

              ...i korzysta z okazji, że może się najeść i napić. Myślisz, że interesuje go coś więcej? Popatrz na reportaże z wernisaży, otwarć, rautów - jak zachowują się tzw. celebryci.
              wink
              • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 19:11
                azm2 napisał:


                > ...i korzysta z okazji, że może się najeść i napić. Myślisz, że interesuje go c
                > oś więcej? Popatrz na reportaże z wernisaży, otwarć, rautów - jak zachowują się
                > tzw. celebryci.

                W sumie racja. Uwazam (tak, zmienilam zdanie), ze calkiem na miejscu byloby pytanie (zadane milym tonem i z usmiechem) - szwagier, a ty tu zjesc i wypic przyszedles ? Bo wiesz, jak ty masz urodziny, to wiemy, ze nie obchodzisz i nikt sie z zyczeniami nie pcha. Ale JA obchodze. Przyszedles na MOJE swieto.
        • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 14:54
          Dla mnie dziwne. Zapraszac na okreslona uroczystosc kogos, kto takich uroczystosci nie obchodzi ? To jak zaprosic na wigilijna kolacje ateiste i poczuc sie urazonym, ze nie lamal sie oplatkiem i nie poszedl na pasterke.
          Moze dzwoniac z zaproszeniem powiedz wyraznie, ze zapraszasz na urodziny, a nie do restauracji i zostawiasz szwagrowi decyzje, czy chce przyjsc i zachowywac sie jak na urodzinach, czy woli nie przyjsc ? W jakich stosunkach jestes ze szwagrem, oficjalnych czy serdecznych ?
          A w ogole jak bylo dotychczas ? Zyczen nie skladal, ale chociaz jakis wiechec/upominek przytaskal czy tez nie ?
          • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:03
            zyczen, kwiato ani prezentow nie dostalam od niego nigdy. moje rodzina tez nie. od siostry owszem dostajemy i zyczenia i kwiaty i prezenty , wszystko normalnie, ale szwagier nic. tylko czesc i wchodzi do pokoju. juz tak od 10 lat. nikt mu nie zwrocil uwagi bo nie wiadomo jak to powiedziec ale kazdy mysli to samo co ja.
            • yoma Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 17:45
              O matko... to u ciebie jest tak, że kwiaty i prezenty są od ciebie i męża osobno, a nie od was razem?
        • asia.sthm Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:09
          Zamiast sie rozdrazniac i psuc sobie humor za kazdym razem i czekac az ci sie uleje, zazartuj na luzie: nie dostaniesz ciasta / tortu jak mnie urodzinowo nie usciskasz.
          To w koncu twoj szwagier a nie lord Koks. Nie ma potrzeby sie obcyndalac.
        • agulha Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:36
          Zwyczaj dawania ciasta na wynos nie jest przyjęty w całej Polsce. Jeżeli jest przyjęty w Twoich stronach albo jesteś do niego przywiązana - Twoja sprawa. Jeżeli zawsze Ci zostaje i nie masz pomysłu, więc wolisz rozdać - Twoja sprawa. Ale możesz spróbować przyszykować mniej ciasta (a np. zamiast tego rzeczy, których wynieść się nie da, np. lody) i co zostanie, zachować sobie na inny raz. Albo ciasta nie rozdać, tylko przynieść w kolejny dzień do pracy i poczęstować tam.
          • yoma Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 17:45
            To siostra też nie dostanie?
    • majaa Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 15:06
      Szwagier przychodzi po prostu jako "osoba towarzysząca" Twojej siostry. Siostra składa życzenia w imieniu ich dwojga. Tak do tego podejdź. A skoro ciasto rozdajesz wszystkim gościom, to i szwagrowi z żoną, nic w tym dziwnego.
    • quelquechose Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:26
      No cóż, osobiście uważam, że jest rzeczywiście nieco niegrzeczny - ma oczywiście prawo nie obchodzić swoich urodzin, czemu nie, ale jeśli przychodzi na twoje, to miło by było złożyć te życzenia. Może po prostu kiedyś na jakiejś imprezie porusz ten temat na zasadzie dyskusji - skąd to się u niego wzięło itp.? Dodaj też, że robi ci się trochę przykro (i dzieciom), gdy nie składa ci życzeń - po prostu opowiedz o swoich uczuciach bez oceny jego zachowania (to zawsze skłania ku chęci samoobrony). Może da mu to do myślenia? Jeśli nie, no to cóż, ja bym ostatecznie za bardzo się tym nie zamartwiała i nie pogrążała w otchłani rozpaczy i nie knuła jakiejś zemsty wielkiej big_grin Trudno, trzeba przejść nad tym do porządku dziennego, że szwagier jest nieczuły w tej kwestii.
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 16:56
        no chyba tak zrobie. dziekuje za rade
      • azm2 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 13:05
        quelquechose napisała: "No cóż, osobiście uważam, że jest rzeczywiście <b>nieco</b> niegrzeczny..."

        Rzeczywiście, zaledwie nieco...
        smile))))
    • bene_gesserit Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 18:39
      Myślę, że myślenie>> 'wszystkiego najlepszego' jest zapłatą za jedzenie i wyszynk<< mnie zadziwia.

      I aż korci, żeby ci doradzić, żebyś powiedziała, co o tym myślisz, najlepiej podczas uroczystości i tak, żeby cię wszyscy słyszeli i mogli dorzucić swoje trzy grosze do dyskusji.
    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 18:46
      Juz tak calkiem na marginesie mnie zastanowilo - skoro siostrzency urodzin nie obchodza, jaka jest forma zaproszenia dla rodzinnych dzieci ? Skad mlodzi wiedza, ze maja wziac prezenty ? Czy zyczenia sa skladane i przyjmowane, czy odrzucane ze wstretem, czy obchodzi sie bez zyczen ?
      Czysto poznawczo pytam smile
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 19:05
        siostra obchodzi urodziny normalnie tak jak ja. zyczenia, kwiatki czy prezent, tort. jak ma urodziny to nie czekam na zaproszenie tylko ide z rodzina do niej w ten dzien. tak bylo od zawsze. jak, moj maz i dzieci maja urodziny to ona tez przychodzi z jej rodzina , z tym ze tylko ona nam sklada zyczenia. czasami zapraszam jednak, jezeli urodziny wypadaja w srodu tygodnia to dzwonie do siostry i zapraszam ich na urodziny na inny termin np w sobote (czasami nie pasuje w ciagu tygodnia z powodu pracy). do szwagra nikt nie chodzi na urodziny i nikt nie dzwoni, bo na poczatku kilka powiedzial ze nie przyjmuje zyczen bo nie obchodzi urodzin wiec. jak moi siostrzency maja urodziny to jade do nich z moja rodzinka i dzieciaki wysluchaja szybko zyczen, biora prezent i uciekaja sie bawic. tyle. torcik jest, bo siostra zrobi. przed urodzinami pytam sie dzieci co by chciala dostac od nas i zawsze odpowiedaja co jest ich marzeniem i zawsze to ode mnie i mojej rodziny dostaja.
        • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 19:09
          Dzieki smile
          Czyli dzieci urodzin nie obchodza, ale zyczenia i prezenty z tej okazji przyjmuja... troche wybiorcze to nieobchodzenie. No ale moze jak dorosna, to zdeklaruja sie w jedna lub druga strone.
          • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:51
            Wybiorczo wybiorczo. Niestety. Prezenty biora, zyczenia przyjmują ale innym nie złożą życzen. Tez tego nie rozumiem
            • baba67 Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 11:54
              Nie chodż tam, nie kupuj prezentów, nie składaj życzeń. Siostra nie zdaje sobie sprawy na co naraża dzieci w przyszłości. I co to za argumentacja-kocham siostrę to jej nic nie powiem bo będzie jej przykro. Kochasz swoje dzieci to tez im nieprzyjemnych rzeczy nie mówisz? Siostra wychowuje dzieci na egocentryków i sobków i nic z tym nie zrobisz?
    • akle2 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:27
      Dla mnie sytuacja jest zerojedynkowa.
      Jeśli zapraszasz - przychodzi i je, przecież nie będzie się patrzył jak jedzą inni. Może traktuje wasze spotkania jako okazję do spotkania innych członków rodziny/znajomych.
      Aby uniknąć sytuacji, którą opisałaś - po prostu tym razem nie zapraszaj. Jeśli wpadnie w konsternację, powiedz z niewinną miną, że myślałaś, że nie obchodzi i chciałaś oszczędzić mu fatygi. Jeśli jednak zdecydujesz się zaprosić - to nie obraź się, ale muszę to powiedzieć - jeśli kogoś stać na wyprawianie przyjęcia w restauracji i to jeszcze z taką nawiązką, że goście wychodząc, zabierają ze sobą prowianty "na jutro", to ta jedna porcja mniej lub więcej nie powinna robić różnicy.
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:49
        Nie robi mi jedna osoba roznicy. To nie chodzi o pieniądze lecz o dobre wychowanie lub raczej zle wychowanie szwagra. Dla mnie jasne jak slonce jest ze jak ide do kogis w jego świeto /(urodziny,imieniny,rocznice slubu itd) to skladam mu zyczenia. Jezeli nie obchodze tego swieta to poprostu nie ide tam . A moze zle mysle i poprostu nie lubie szwagra .... ?
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:53
        Jak nie zapraszam na jakis konkretny dzien i jakąś godzine (jeżeli wyprawiam gdzies w restauracji) to przychodzi poprostu z moją siostra w dzien moich urodzin i tylko powie Czesc
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 20:57
        Pytanie moje jest : czy jak ktos przychodzi do mnie na moje urodziny to wypada zeby zloz zyczenia czy jest to obojetne?
        • yoma Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 21:04
          Niech żyje komunikacja w rodzinie. W czym problem, żeby otworzyć buzię i rzec: szwagier, ty nie obchodzisz, ale ja obchodzę, to weź ty mi powiedz chociaż "najlepszego", bo mi dziwnie?
        • tt-tka Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 21:07
          Madrosc zbiorowa juz ustalila, ze szwagier nie przychodzi swietowac twoich urodzin, tylko towarzyszy zonie smile

          Nb zyczyc wszystkiego najlepszego mozna z kazdej okazji i bez okazji tez.

          A serio to rzeczywiscie dziwnie to wyglada. Moze porusz temat (niekoniecznie na przyjeciu, moze kameralnie z siostra) - sluchaj, twoj maz i wasze dzieci nie chca swietowac urodzin, moze nie powinnismy przychodzic w tym dniu ? I moze oni do nas przy tej okazji tez nie ? Zle sie czujemy z tym, ze nasze zyczenia sa ignorowane, a nam nieskladane. Niech wpadna kiedy indziej.
    • lati7 Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 21:17
      Niegrzeczne zachowanie szwagra. Nie zapraszaj i już.
      Mam znajomych którzy na chwile obecną mieszkają od 7 lat w Norwegii. Co się spotykamy to oni deklarują jakieś inne wyznanie religijne wink Wszystkie ( oprócz św Jehowy i Katolików , którymi kiedyś byli... ) .
      Nie przeszkadza im to aby zjawiać się w kraju zawsze w okresie św BN i Wielkanocy u swojej siostry oraz odwiedzać wszystkich możliwych znajomych w tym czasie big_grin Państwo deklarujące się wyznaniem w danym czasie i w zależności jak im wygodnie ... korzystają do woli z dobrodziejstw gościny. Niestety nie ma to przełożenia na dietę i wsuwają dosłownie wszystko jak idzie. Mało powiedzieć, ze im się uszy trzęsą big_grin Ludzie b. bogaci , lecz b. skąpi. A oni nie jedzą , oni pożerają.
      Nie "obchodzą" świąt, to i życzeń nie składają, nie szykują niczego bo to nie ich "wyznanie" Z uśmiechem na ustach prawie przechodzi mi przez gardło "jacy to my wszyscy głupi" ... bo tyle pieniędzy i roboty na święta... Takie oto cwaniactwo w ich wydaniu.
      • verdana Re: problem ze szwagrem 14.02.18, 21:46
        Szwagier uprzedził otwartym tekstem, ze urodzin nie obchodzi i nie uznaje. Nie jest tak, ze wszystkim składa życzenia, a jednej szwagierce nie. Być może ma jakieś swoje powody, dlaczego nie uznaje urodzin. Ale nie. Nie ma prawa. Ma obowiązek przynajmniej złożyć życzenia. Otóż miałby, gdyby nie jasna deklaracja. Zapraszasz? To wiesz przecież kogo zapraszasz. Przeszkadza Ci to? Nie zapraszaj. Ale nie wymagaj, aby ktoś o zdecydowanych poglądach dostosował sie do Twoich poglądów.
        • minniemouse Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 01:33
          Podzielam zdanie Verdany.
          Nie obchodzic a nie uznawac urodzin to nie to samo co ignorowac cudze, czyli tych ktorzy uznaja i obchodza.
          A tym bardziej jesli otrzymalo sie zaproszenie na takowe, z pelna swiadomoscia je zaakceptowalo, a wiec i idzie na owe proszone urodziny z jednakowoz pelna swiadomosca -na-co-sie-idzie-.
          Wiec tez uwazam za niekulturalne a nawet egoistyczne tak swobodnie i wyraznie przyjac zaproszenie na urodziny, po czym lekcewazaco nie zlozyc w ogole zyczen solenizantce/owi, za to beztrosko, bez ograniczen korzystac z milej, uroczystej atmosfery i objadac sie niecodziennym, jakby nie bylo, jedzeniem. uwazam, iz samo wlaczenie w tak uroczysty jubileusz jest wyroznieniem za ktory nalezy sie pewien rewanz. jesli go brak, to jest to gruby nietakt.

          Uwazam ze podobnie jak ateista nie musi koniecznie zaraz wierzyc w zyczenia ktore sklada np "szczesliwej Wielkanocy" - bo sklada je jedynie pro forma aby zrobic przyjemnosc wierzacemu, taka samo ktos kto nie obchodzi i nie uznaje urodzin nie musi ich osobiscie uznawac aby pro forma uszczesliwic kogos kto uznaje i obchodzi.
          taki ktos moze np zaznaczyc - zycze TOBIE wszystkiego najlepszego" - i wystarczy. i juz dobrze.
          W koncu harmonijne wspolzycie w spoleczenstwie polega na m.inn. wychodzeniu naprzeciw potrzebom innych - czasem kosztem wlasnych wyrzeczen. owe wyrzeczenia nie musza byc wielkie, ot, np wlasnie pozyczenie komus happy birthday. bo nic nie stoi na przeszkodzie aby samemu ich faktycznie nie obchodzic i nie przyjmowac takich zyczen - samemu.

          Teraz inna para kaloszy - wychodze z zalozenia ze tak jak sporne sprawy z tesciami powinna zalatwiac bezsporednia corka, syn nie ziec, synowa, tak w tej sytuacji lepiej by bylo aby autorka porozmawiala wpierw (lub tylko) z siostra.
          Koniecznie starajac sie uzywac miekkich, neutralnych zwrotow, tak aby siostra nie czula sie atakowana, krytykowana lub jej maz. Nie zaczynac bron boze od: "twoj maz, bo szwagier, bo on mi sprawia przykrosc, to zle wychowanie," itp.
          Tylko zamiast: "chcialam ci cos powiedziec, ale nie denerwuj sie, bo to troche drazliwe. wiec moze jestem przewrazliwiona, ale zastanawiam sie dlaczego twojemu mezowi tak uparcie zalezy aby nie skladac urodzinowych zyczen? czy ma jakis uraz na tym punkcie? bo wiesz co, mnie jednak bardzo u niego tego brakuje i bym byla taka szczesliwa gdyby chociaz udawal ze mi sklada smile
          myslisz ze moglabys go namowic?" - cos w tym guscie zaczac. by tylko siostra nie czula sie pod presja. porozmawiacie, i moze cos wskorasz - trzymam kciuki smile.
          Jesli nie, to dla dobra ukladow w rodzinie pogodzilabym sie z tym i nie wracala do tematu.
          Niemniej, gdyby dzieci sie mnie pytaly dlaczego wujek nie sklada zyczen, powiedzialabym zgodnie z prawda " bo ma taki poglad. mnie sie to nie podoba, wiec ja skladam i uwazam ze wy tez macie skladac".

          Minnie
        • majaa Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 10:38
          Otóż to. Też widzę brak konsekwencji w podejściu do tematu... z jednej strony - niech tam sobie szwagier nie uznaje i nie obchodzi, wolno mu, a z drugiej - niech jednak te życzenia składa, bo jak to tak...
          • tt-tka Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 10:55
            Ja widze niekonsekwencje w czym innym - szwagier taki ortodoksyjny (i wolno mu), sam zyczen nie sklada i jego dzieci nie skladaja, ale jednak (przynajmniej dzieci) zyczenia i prezenty urodzinowe przyjmuja... do siebie tak, od siebie nie ?
            • majaa Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 11:52
              Dzieci urodziny obchodzą podobno, ale najwyraźniej naśladują tatusia w zachowaniu, więc rzeczywiście należałoby im wytłumaczyć różnicę. I chyba musi to zrobić siostra, bo na szwagra raczej nie ma co liczyć.
            • minniemouse Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 23:11
              tt-tka napisała:
              > Ja widze niekonsekwencje w czym innym - szwagier taki ortodoksyjny (i wolno mu), sam zyczen nie sklada i jego dzieci nie skladaja, ale jednak (przynajmniej dzieci) zyczenia i prezenty urodzinowe przyjmuja... do siebie tak, od siebie nie

              wlasnie tego tez nie rozumiem.
              dlaczego jego dzieci, ktore ponoc za ojcem nie uznaja urodzin, swoje jednak obchodza?
              w ten sposoib uczy sie je ze same nie musza sie wysilac bo i tak dostana od innych co trzeba. bez zadnego wysilku i dziekuje.
              cos tu nie tak.

              Minnie
    • azm2 Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 11:38
      Zapytaj szwagra żartobliwie, ale otwartym tekstem i przy wszystkich obecnych w takim stylu: Mój ulubiony szwagrze, czy nareszcie - po ... latach znajomości - doczekam się od ciebie życzeń imieninowych/urodzinowych? Ponieważ, kto nie złoży życzeń, ten nie będzie dopuszczony do stołu. Czekam... i zrób uśmiech numer 1 jak na przykład thiswaybypallesen.com/wp-content/uploads/2016/11/jrobs.jpg .

      Jeżeli szwagier nie jest nadętym smutasem, to powinien poczuć się zobligowany. I może zmieni się na stałe.
      wink
      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 16:49
        Dobre. Sprobuje!
      • bene_gesserit Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 17:44
        Szwagier równie dobrze może z równie figlarnym uśmieszkiem powiedzieć 'kochana szwagierko, wiesz, że cię uwielbiam, ale nic się nie zmieniło - nie uznaję urodzin, więc nie złożę ci życzeń. To jak, mam przez najbliższe 3 godziny siedzieć o suchym pysku?'

        Klasyczny klincz, ja bym w to nie brnęła.
        • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 20:51
          Znając jego to pewnie tak powie. I bedzie mi głupio. Nigdy nikomu nie składa. Moi rodzice też smutni, że zięć przychodzi na urodziny i nic. Jak mawia tata :zero szacunku dla starszych.
          • bene_gesserit Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 20:57
            Nie podoba ci się jakaś sytuacja.
            Z dyskusji o tej sytuacji wynika, że nie zmienisz tej sytuacji. Tzn nie zmienisz czyjegoś zachowania. To jest poza twoim wpływem.

            Czy nie mozesz więc zmienić swojego stosunku do tej sytuacji?
            • tt-tka Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 23:31
              bene_gesserit napisała:

              > Nie podoba ci się jakaś sytuacja.
              > Z dyskusji o tej sytuacji wynika, że nie zmienisz tej sytuacji. Tzn nie zmienis
              > z czyjegoś zachowania. To jest poza twoim wpływem.
              >
              > Czy nie mozesz więc zmienić swojego stosunku do tej sytuacji?

              Mozna jeszcze zmienic swoje zachowanie. Np nie zapraszajac szwagra i dzieci na rodzinne urodziny, nie skladajac im wizyt (i prezentow) w dniach ich urodzin...
              Nie zebym nalegala na takie rozwiazanie, ale imho opcja do rozpatrzenia.
              >
              • minniemouse Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 23:39
                Tez o tym myslalam, ale czy wypada zaprosic sama siostre bez meza i jej dzieci?

                Minnie
                • minniemouse Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 23:44
                  ps
                  ale nieskladanie im wizyt, a tym bardziej niekupowanie prezentow, w dniu ich urodzin to opcja niewatpliwie warta rozpatrzenia. i mysle ze siostra niestety musialaby sie z tym pogodzic.
                  chyba, ze sama zacznie uczyc dzieci wzajemnosci czyli skladania tychze zyczen i wreczania prezentow - od nich (dzieci) tez.
                  bo w koncu ojca mozna w tym pominac. nie chce to nie. ale do dzieci niech sie nie wtraca.
                  a jesli wtraca - to z cala konsekwencja swojego wychowania. i zachowania.

                  M
                • tt-tka Re: problem ze szwagrem 15.02.18, 23:53
                  minniemouse napisała:

                  > Tez o tym myslalam, ale czy wypada zaprosic sama siostre bez meza i jej dzieci?

                  No nie wypada, wiem sad
                  Raczej myslalam o dzieciecych urodzinach i tu juz nie mialabym obiekcji, by powiedziec siostrze "sluchaj, nie przyprowadzaj swoich dzieci tego dnia, bo moim jest przykro, ze nie dostaja od nich zadnych serdecznosci ani drobiazgow" (od kuzynow, mysle, bo siostra, co wiemy, prezenty przynosi, ale nie o to przeciez chodzi) "niech wpadna kiedy indziej, bez okazji. Na wspolna zabawe, a nie na urodziny, ktore maja odswietny charakter"
                • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 22:18
                  no wlasnie, tez troche glupio. to moi siostrzency przyciez. moja rodzina. kocham te dzieciaki prawie jak moje wlasne
              • bene_gesserit Re: problem ze szwagrem 17.02.18, 21:43
                tt-tka napisała:

                > > Nie podoba ci się jakaś sytuacja.
                > > Z dyskusji o tej sytuacji wynika, że nie zmienisz tej sytuacji. Tzn nie z
                > mienis
                > > z czyjegoś zachowania. To jest poza twoim wpływem.
                > >
                > > Czy nie mozesz więc zmienić swojego stosunku do tej sytuacji?
                >
                > Mozna jeszcze zmienic swoje zachowanie. Np nie zapraszajac szwagra i dzi
                > eci na rodzinne urodziny, nie skladajac im wizyt (i prezentow) w dniach ich uro
                > dzin...

                Właśnie o tym pisałam przecież. O zmianie siebie w stosunku do sytuacji. Może szwagra i jego olewczość zaakceptować, może go ostentacyjnie - lub nie - nie zapraszać, może się z nim przy stole konfrontować tak dla sportu, albo robić mu ciche godziny, może udawać, że nic się nie dzieje, może bardzo wiele rzeczy. Zamiast zadręczać się wymyślaniem sposobów, jak go zmienić.
          • baba67 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 08:56
            Jedyne co możesz to zmienić SWOJE zachowanie. Koniecznie wobec ich dzieci, bo podtrzymujesz chora sytuację, przykładasz rękę do jakiegos wychowawczego kuriozum. Ani nie zapraszaj kuzynow na urodziny swoich dzieci ani nie chodż do nich w dniu ich urodzin. Można sie spotykac w inne dni. Jeśłi chcesz mieć koniecznie siostre na urodzinach to buraka szwagra musisz jako znieść(bo domyśłam sie że Twoi rodzice tez chcą widziec druga córkę na urodzinach) ale sa rzeczy które mozna zmienić natychmiast i nawet trzeba.
            • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 22:22
              wszyscy chcemy widziec moja siostre na urodzinach i nie tylko. dzieciakow tez ! no i szwagra rowniez, ale zeby sie jakos zachowal z kultura. rodzicow moich mi tez zal bo przy kazdych uroczystosciach jest tez im niemilo ze ani kwiatka ani zyczen od ich ziecia. przychodzi jak na darmowe jedzenie.
              • minniemouse Re: problem ze szwagrem 17.02.18, 03:09
                mamamalegokrzysia napisał(a):
                > wszyscy chcemy widziec moja siostre na urodzinach i nie tylko. dzieciakow tez !
                > no i szwagra rowniez, ale zeby sie jakos zachowal z kultura.


                Proponowalismy ci abys porozmawiala o tym szczerze z siostra - to sie wymigujesz.
                Proponowalismy ci aby przestala ich zapraszac i do nich przychodzic - to ci "szkoda".

                Wina lezy po twojej stronie ze nie chcesz bezposrednio tego rozwiazac tylko myslisz zyczeniowo aby to szwagier sie zmienil. niestety, ludzie na zyczenie sie nie zmieniaja, zmienic sie mozemy tylko my sami. co tez juz ci powiedzielismy.


                Minnie
                • tt-tka Re: problem ze szwagrem 17.02.18, 03:33
                  Amen.

                  Nawiasem mwiac pytanie w poscie startowym brzmialo "czy mam prawo powiedziec". No wiec tak, masz prawo. Teraz tylko chec i gotowosc.
                  • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:13
                    Już wiem co zrobie. Powiem szwagrowi co mi leży na sercu. Że bym bardzo cieszyla sie gdyby uszanowal moje i mojej rodziny swieto, docenil ze go zaprosilam i zlozyl mi/moim bliskim chociaz minimalne zyczenia. Siostrze tez powiem ze nie podoba mi sie że nie uczy swoje dzieci dobrego zachowania i ze albo dzieci obchodza urodziny albo nie. A jak obchodzą to niech rowniez uszanują nasze swieto. A nie tylko obchodzą swoje a innych nie,bo to brak kultury.Tak zrobie. Tylko musze teraz nabrac odwagi, wyczuc dobry moment i do dzieła. Mysle ze w nastepnych dniach/tygodniach. Nie zawsze jest atmosfeea do takiej rozmowy. Jak woadnie tez sasiadka na kawke to ciezko pogadac o takich sprawach.
                    • condesa Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:26
                      Powodzenia☺
                      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:51
                        Dzieki
                    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:34
                      Daj znac, jak poszlo, co ?
                      Bede trzymac kciuki. Lubie szczesliwe zakonczenia smile
                      • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:55
                        Dam znac oczyeiscie. Pierwszy raz pytalam o coś na forum i tyle ciekawych opini, myśli i pomocy otrzymałam - fajni jestescie forumowicze. Dziekuje wszystkim za każdą uwagę.
                        • tt-tka Re: problem ze szwagrem 18.02.18, 23:58
                          Dziekujemy za dobre slowo smile
                          I czekamy !
                • baba67 Re: problem ze szwagrem 17.02.18, 09:33
                  Minnie-juz niejednego nowego dyskutanta (zawsze mile widzianego) z oczekiwaniem że tu jakieś magiczne zaklęcie podamy żeby INNYCH zmienić widzieliśmy. Tu nie Hogwarts droga mamomałegokrzysia, tu trzeba proaktywnie -albo zmienisz nastawienie (lubię barszcz to przecież buraka jako przeżyję) i przestaniesz sie przejmować, albo w imię swojego komfortu rezygnujesz z gościa. Ja osobiście bym zmieniła to podejście do siostrzeńców i tez nie metoda kazań prawionych siostrze tylko proaktywnie właśnie-nie przychodzę prezentów nie kupuję, ciocia jak chce przyjść na urodziny to w swoim imieniu, nie dzieci.
          • horpyna4 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 10:03
            Zupełnie nie rozumiem problemu i nie widzę powodu do rozmowy ze szwagrem. Powinnaś porozmawiać w cztery oczy z siostrą.

            I nie opowiadaj, że nie chcesz jej robić przykrości - osobie tak blisko spokrewnionej można powiedzieć dużo więcej. Ważne, żeby rozmowa odbyła się bez świadków. Wytłumacz siostrze niestosowność zachowania jej męża, powiedz, jaki to dla Ciebie dyskomfort i jak źle to wpływa na wychowanie dzieci. Poproś, żeby przemyślała sprawę.

            Rozumiem, że ktoś nie obchodzi urodzin i sam nie zaprasza gości z tej okazji. Ale jak się znajdzie na przyjęciu u innej osoby, to powinien tak się zachować, żeby sprawić jej przyjemność. Zwłaszcza, że kilka miłych słów nic nie kosztuje.

            Uważam, że taka zasada powinna być stosowana również przy innych okazjach, kiedy gość sam nie uznaje "świąteczności" danej okazji. Chrześcijanin zjawiający się na przyjęciu u żyda, czy muzułmanina, wydanego z okazji ich święta religijnego, powinien złożyć im życzenia z okazji tego święta. Przecież takie życzenia nie dotyczą osoby składającej, tylko świętującej, więc nie są one żadnym "zaprzaństwem własnych wartości".
            • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 10:51
              horpyna4 napisała:
              >
              > Uważam, że taka zasada powinna być stosowana również przy innych okazjach, kied
              > y gość sam nie uznaje "świąteczności" danej okazji.

              Tez tak uwazam i mnie, zakamienialej ateistce, nie sprawia problemu odpowiedziec "wesolych swiat" w okresie przedbozenarodzeniowym, kiedy to samo zyczenie rzuca mi sprzedawczyni, sasiadka i masa innych osob. To wlasnie, uwazam, sv smile
              Zgodnie z zasadami nieobchodzenia swiat powinnam odburknac "a ja pani wesolych swiat nie zycze" ?
              • horpyna4 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 11:27
                No właśnie. A jeżeli się jeszcze przychodzi do kogoś na świąteczne przyjęcie, to należy samemu (pierwszemu) złożyć życzenia "z okazji". Jeżeli się tego nie zamierza zrobić, to po prostu nie należy przychodzić. Gdyby ów szwagier miał choć odrobinę przyzwoitości, to zastosowałby się do tej zasady i nie wykorzystywałby okazji do nażarcia się.
              • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 22:26
                tak samo mysle jak ty. jakbym byla gdzies zaproszona do kogos na jakies jego swieto, cokolwiek by to nie bylo i jezeli postanawiam tam isc to zachowywalabym sie tak zeby gospodarzowi bylo milo ze sie zjawilam.
                • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 22:40
                  Mamomalegokrzysia, wiec o to wlasnie chodzi ! Wam, jubilatom danego dnia, jest przykro, a szwagier plawi sie w samozadowoleniu. Bo sobie na innych potrenowal zasady.
                  To wlasnie powiedz, siostrze lub szwagrowi. Ze jego zasad nikt nie narusza i nikt mu zyczen urodzinowych nie sklada, skoro on sobie tego nie zyczy, a on U WAS powinien sie dostosowac do waszych zasad, skoro przyjmuje zaproszenie/przychodzi. Proszony jest na urodziny, nie w gosci, prawda ? Na tej samej zasadzie ateista odroznia zaproszenia na Wigilie od zaproszenia na kolacje i albo grzecznie odmawia, albo zachowuje sie zgodnie z oczekiwaniami gospodarzy, albo prezentuje, pardon, buractwo.
                  Powiedz rowniez o tych podwojnych standardach dot. siostrzencow - albo konsekwentnie nie obchodza, zatem nie przyjmuja prezentow na swoje i nie przychodza na cudze, albo przestanmy mowic o nieobchodzeniu. Albo tez celem jest wychowanie z raczkami do siebie sad
                  • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 22:48
                    Tak przy okazji, czy siostra swoje urodziny obchodzi, czy tez dostosowala sie do meza ?
                    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 17.02.18, 13:33
                      tt-tka napisała:

                      > Tak przy okazji, czy siostra swoje urodziny obchodzi, czy tez dostosowala sie d
                      > o meza ?

                      Przepraszam, przegapilam, a pisalas - siostra obchodzi.
                      No wiec w dniu urodzin siostry przychodzicie z buziakami, zyczeniami i prezentami, w dniu urodzin siostrzencow - przestajecie przychodzic. Obdarowac je mozesz przy innej okazji, jesli koniecznie chcesz.
                      Wasze urodziny -coz, rodzice postapia, jak zechca. Jednak gdy chodzi o twoje dzieci, powiedzialabym siostrze wprost - przyjdz jak zawsze, ale dzieci nie przyprowadzaj. W naszym domu trzymamy sie zasady, ze goscie przychodza do solenizanta/jubilata z okazji jego swieta. Wpasc bez powodu mozna kazdego innego dnia.
                      Co do szwagra - coz, uprzedzilabym siostre, co powiem, zeby nie bylo zaskoczenia przy wszystkich. A gdyby szwagier jednak przyszedl i poprzestal na "czesc", powiedzialabym to, co radzila kolezanka wysylajaca go do sklepu smile
                    • mamamalegokrzysia Re: problem ze szwagrem 19.02.18, 00:00
                      Siostrzyczka obchodzi urodziny swoje i wszystkich innych osob. Zawsze dà buziaczki, życzenia,kwiatki,prezenty tak jak być powinno.
                      • minniemouse Re: problem ze szwagrem 19.02.18, 01:00
                        Trzymam kciuki smile

                        Minnie
        • azm2 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 00:07
          Nie, jeżeli przejdziesz się do najbliższego sklepu i kupisz ... (tu mówisz, jaki napój lubisz).

          wink
          • azm2 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 11:31
            Uzupełniam, bo było za krótko: Mój ulubiony szwagrze, nie będziesz siedział przez najbliższe trzy godziny o suchym pysku, jeżeli przejdziesz się do najbliższego sklepu i kupisz ... (tu mówisz, jaki napój lubisz). Ewentualnie kup napój tylko dla siebie. Smacznego! ...i robisz uśmiech Julii Roberts, tylko bardziej.

            Twój szwagier chce być uparty i zamierza po chamsku narzucać swoją wolę wszystkim, łącznie ze swoimi teściami, na zasadzie:Bo ja tak chcę, i co mi zrobicie?".

            Uważam, że należy dać odpór. Ty rządzisz u siebie w domu. Jeżeli szwagier obrazi się i nie będzie przychodził, to trudno. Jego strata, twój zysk.

            A z siostrą porozmawiaj szczerze i otwarcie, bo jak nie siostra z siostrą, to kto z kim? I co ma znaczyć, że nie chciałabyś robić siostrze przykrości (chyba tak to było sformułowane)? Czy wolisz, że szwagier będzie tobie robił przykrość?

            Pamiętam, że jako dziecko słyszałem dobrą radę mamusi: "Ustąp (imię kolegi z podwórka), bo jest młodszy i głupszy. Niech się pobawi...". Już nie jestem dzieckiem i nie stosuję się do tej rady.

            Czy znasz ten tekst: Chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom...?
            wink
            • baba67 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 11:41
              I wężykiem, Jasiu, wężykiemsmile
              • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 12:06
                Ale przedtem pokaz, Jasiu, jak sie u nasz zachowuje pan kielner przy pracy big_grin
                • tt-tka Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 12:08
                  O, a jeszcze wczesniej trafna uwaga "Mlodziez slucha i ona sie uczy" - no wlasnie smile
            • yoma Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 12:26
              > "Ustąp (imię kolegi z podwórka), bo jest młodszy i głupszy. Niech się pobawi...". Już nie jestem dzieckiem i nie stosuję się do tej rady.

              Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda.
              • asia.sthm Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 13:14
                > Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda.

                to tez bylaby dobra sygnaturka big_grin

                To uczenie dzieci ustepowania jest bardzo zgubne. Dzieci nalezy uczyc umiejetnosci stawiania oporu, mowienia nie bez poczucia bycia niegrzecznym.
                • yoma Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 18:50
                  Możesz wziąć smile
                  • horpyna4 Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 21:18
                    Pewien starszy pan, znany mi zresztą jedynie z opowiadań wspólnego znajomego, zwykł mawiać "szanujmy głupców, albowiem stanowią oni większość". Też ładne, prawda?
    • condesa Re: problem ze szwagrem 16.02.18, 21:40
      Nie podoba mi się postawa szwagra. Nie uznaje urodzin? Niech nie wyprawia swoich. Ale jak już do kogoś przychodzi na urodziny, to nic by mu się nie stało, gdyby życzył Ci wszystkiego najlepszego. Wyobrażacie sobie, że ateista/ateistka towarzyszy swojej partnerce/partnerowi podczas Wigilii, wszyscy sobie składają życzenia, ateiście też, a on gęby nie otworzy i nie powie nawet "wzajemnie"? Albo że wierzący pomijają w życzeniach ateistę, bo przecież nie wierzy? No i co z tego? Życzyć komuś wszystkiego najlepszego można niezależnie od tego, czy się uznaje urodziny czy nie. I uważam, że szwagier to burak, ale siostra nie lepsza, to ona powinna mężowi zwrócić uwagę, albo na urodziny go nie zabierać. I dzieci niestety też rosną źle wychowane. Nie zaprosiłabym ani siostry ani szwagra, wyjaśniając, że skoro nie uznaje on urodzin, to nie będę go zmuszać do robienia czegoś, czego robić nie chce. Tak samo dzieci - można się spotykać przy innych okazjach.
    • czegotychcesz Re: problem ze szwagrem 19.02.18, 11:12
      To jego wybór, że nie uznaje urodzin, a jeśli to aż tak demonstruje, to nie zaprosiłabym go, tylko siostrę samą !!!
    • greta9999 Re: problem ze szwagrem 21.02.18, 21:15
      Myślę, że szwagier nawet jeśli jest osobą dziwną dla otoczenia jeśli chodzi o jego poglądy, to chyba nie jest osobą złą i jakimś całkowitym gburem? Z tego co piszesz, na imprezach się pojawia ze względu na żonę. Twój wybór, jeśli aż tak Cię boli ten brak życzeń to możesz posunąć się do drastyczniejszych działań, typu ostentacyjne niezapraszanie, ale jeśli szwagier na co dzień jest osobą jako tako sympatyczną, to jednak przemyślałabym takie działanie mocno. Ludzie czasem biorą siebie nazbyt poważnie. Wg szwagra to tylko data, nic więcej- ma prawo tak myśleć i byłoby hipokryzją, gdyby akurat Tobie wylewał najsłodsze życzenia z tej okazji, mimo, że w ogóle sam myśli o takim zwyczaju z pewnym lekceważeniem i traktuje to tylko jako kolejną imprezę, nie sądzisz? Chyba dystans do samego siebie byłby najlepszym rozwiązaniem i akceptacja tego niecodziennego zachowania, przynajmniej dopóki Ci celowo nie dokucza swoim zachowaniem, a tego chyba tu nie ma?
      • tt-tka Re: problem ze szwagrem 21.02.18, 21:42
        Czemu dziewczyna ma akceptowac cos, co sprawia jej przykrosc ?
        Oni zasady szwagra szanuja, nie skladaja mu zyczen ani nie oczekuja przyjecia w dniu jego urodzin. Ale wlasne maja prawo obchodzic po swojemu i oczekiwac poszanowania ich tradycji i zwyczajow. Tym bardziej ze szwagier w tych zasadach cokolwiek wybiorczy, patrz zachowania jego dzieci...
      • minniemouse Re: problem ze szwagrem 21.02.18, 22:15
        wlasnie ze jest gburem, bo skoro nie uznaje urodzin to nie powinien przyjmowac zaproszen na takowe i i przychodzic.
        a przychodzi, bo jest cwaniak i chce sie na sepa najesc pysznosci oraz poplawic w cieplej, inkluzyjnej atmoferze - za frajer.

        Minnie
        • baba67 Re: problem ze szwagrem 22.02.18, 09:36
          No nie do końca na sępa Minnie. Siostra kupuje prezent , większośc małżeństw w Polsce wciąz jeszcze ma wspólną kasę. Nawet jeśli prezent jest za zaskórniaki siostry siostra ma prawo do osoby towarzyszącej wg swojego wyboru.
          • tt-tka Re: problem ze szwagrem 22.02.18, 10:16
            A osoba towarzyszaca ma imo obowiazek dostosowac sie do oczekiwan gospodarzy.
            Dla mnie problem nie w sepieniu.
            • minniemouse Re: problem ze szwagrem 23.02.18, 04:47
              Gdyby chodzilo o samo darowanie prezentu w formie jakby jakiegos wstepnego na urodziny to nie byloby tego calego problemu, Babo i Ttko.
              Ale tak nie jest - bo jeszcze, a moze najbardziej, sklada sie solenizantowi zyczenia.
              A skoro tylko zona wysila sie aby kupic i skladac - to cudzym kosztem i tak, na sepa.

              M.
              • baba67 Re: problem ze szwagrem 23.02.18, 08:21
                Dla mnie na sępa to przyjśc na urodziny tylko z zyczeniami. No ale każdy inaczej to powiedzenie rozumie.Te sytuacje okreśłiłabym "na buraka".
              • tt-tka Re: problem ze szwagrem 23.02.18, 09:49
                minniemouse napisała:

                > Gdyby chodzilo o samo darowanie prezentu w formie jakby jakiegos wstepnego na u
                > rodziny to nie byloby tego calego problemu, Babo i Ttko.
                > Ale tak nie jest - bo jeszcze, a moze najbardziej, sklada sie solenizantowi zyc
                > zenia.


                Ale ja wlasnie z tym sie zgadzam ! Autorka tez, jest jej przykro, bo szwagier nawet na zyczenia sie nie zdobywa ! "Czesc" i pcha sie do stolu. Przeciez nie chodzi o prezenty.
                • asia.sthm Re: problem ze szwagrem 23.02.18, 10:52
                  Nawet jesli juz szwagrowi nie chca przejsc przez gardlo zadne wymuszone zyczenia, powinien moim zdaniem, zdobyc sie na jakis mily gest w tym dniu. Moglby na przyklad do czesc dodac chociazby jakies jedno mile slowo, jakos zaznaczyc ze wie co to za okazja.
                  Czesc w dniu twoich urodzin.
                  Czesc Jubilatko.
                  Czesc ulubiona Jubilatko.
                  Czesc szwagierko mila.

                  Jesli szwagrowi to do glowy nie przychodzi to znaczy ze jest gburem.
                  • tt-tka Re: problem ze szwagrem 23.02.18, 11:37
                    "Zycze ci jak najlepiej zawsze, nie tylko okazyjnie" smile - lekko zdystansowany od okazji, ktorej nie uznaje, a zarazem zaznacza zyczliwy stosunek do autorki. Tak trudno wymyslic cos milego a neutralnego czy po prostu nie chce sie ? obstawiam to drugie niestety.
    • firlefanz Re: nieskładanie życzeń - niegrzeczne 25.02.18, 11:35
      Moj szwagier nie obchodzi
      > urodzin (swoich i innych , bo wyniosl to z domu), ale na wszystkie urodziny mo
      > je i mojej rodziny chetnie przychodzi.

      tu akurat nic niegrzecznego nie widzę - jeśli ktoś jest zapraszany to czemu miałby nie przychodzić? to tak jakby mieć pretensję do osoby, która sama nie uznaje małżeństwa i żyje w konkubinacie, że przyjmuje zaproszenia na śluby.

      Ale uważam, że nieskładanie życzeń jest przejawem chamstwa. Swoich urodzin/imienin można nie obchodzić, ale jeśli przyjmuje się zaproszenie do kogoś do należy złożyć życzenia.

      Taktycznie najlepiej porozmawiać z siostrą, żeby to ona udzieliła reprymendy mężowi.
      • minniemouse Re: nieskładanie życzeń - niegrzeczne 26.02.18, 02:26
        Bo tez nikt nie ma problemu z samym przychodzeniem, zwlaszcza po zaproszeniu, tylko z przychodzeniem i NIE zlozeniem zyczen. tak samo bez kultury jest przysc zaproszonym na slub i nie zlozyc zyczen mlodej parze.

        Minnie
    • tt-tka Re: problem ze szwagrem 11.03.18, 11:21
      Mamomalegokrzysia, i co slychac ? Juz po urodzinach ? Jak poradzilas sobie ze szwagrem ?
      Czekamy smile
    • fioletowoniebieska Re: problem ze szwagrem 16.03.18, 11:39
      Dla mnie sprawa jest prosta, aby była równowaga w naturze.
      Na tego typu uroczystości nadal zapraszałabym siostrę oficjalnie, ale dorzucała jej tekst "jak chcesz to weź męża i dzieci, tylko daj znać wcześniej czy będxiesz sama czy jednak z nimi, no wiesz, przecież sama mówiss i wszyscy w rodzinie wiemy, że takie urocxystości nie mają żadnego znaczenia ani dla twojego męża ani dla dzieci".
      I już jak przyjdą nie dopominałabym się od nich żadnych życzeń, są to są, nie ma ich to nie ma.

      Co do przybywania na uruodziny siostry, skoro sama je obchodzi, to jak najbardziej przychodziłabym jeśli byłabym zapraszana, dawałabym prezent i składała życzenia, oraz mój mąż i dzieci.

      Natomiast nie przychodziłabym absolutnie w dniu urodzin dzieci czy męża siostry, bo i po co? Żadnych wizyt z tej okazji, żadnych życzeń ani osobistych ani telefonicznych ani mailowych ani prezentów od całej mojej rodziny.
      Jeżeli szwagier i siostrzeńce nie uznają takich urocxystości to dla mnie logiczne jest, że sami nie oczekują żadnych przywilejów z tym związanych.
      Nie rozumiem Cię, po co do tej pory obdarowywalaś dzieci siostry, przecież one jak ich ojciec nie uznają urodzin, innych a co za tym idzie swoich też
      Rozpieściłaś ich według mnie.
    • mayta Re: problem ze szwagrem 18.03.18, 22:11
      Wysłałabym przed urodzinami kartkę-zaproszenie, ozdobną (albo ozdobnego maila) do całej rodziny Twojej siostry. Zaadresowaną IMIENNIE do: siostry, jej męża, jej dzieci, z wyszczególnieniem imienia i nazwiska każdego z nich. Na kartce napisałabym: "W DNIU 15 MARCA KOŃCZĘ.... LAT. Wszystkich, którzy chcą ŚWIĘTOWAĆ moje urodziny, i ŻYCZYĆ MI WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO w tym ważnym dla mnie dniu, zapraszam!". Dzieci się złamią. Ojciec - być może - również.
      • anula36 Re: problem ze szwagrem 01.11.18, 20:53
        mamamalego krzysia tak obiecywala ze sie odezwie jak sie sytuacja skonczyla i nic, a tak mnie sprawa zaciekawilawink
        • minniemouse Re: problem ze szwagrem 01.11.18, 21:47
          Ja tez bylam ciekawa ale coz. moze trzeba poczekać do marca smile
          • anula36 Re: problem ze szwagrem 01.11.18, 22:24
            byc moze nie bylo zadnego ruchu wiec nie bylo o czym pisac.
            • aga-mona Re: problem ze szwagrem 10.11.18, 18:43
              Przypomina mi się podobna sytuacja w mojej poprzedniej pracy. Mieliśmy zwyczaj - po pracy świętowaliśmy imieniny, było nas około 10, więc średnio raz w miesiącu wypadało. Oczywiście bez alkoholu, bo potem każdy z reguły wracał z samochodem. Solenizant rzucał hasło: zapraszam wszystkich np. w poniedziałek po pracy na mały poczęstunek... Zawsze była składka na prezent a solenizant organizował poczęstunek - ciasto, wędliny, sałatki, owoce itp. Mieliśmy koleżankę, która tłumacząc się tym, że jej wiara nie pozwala na świętowanie imienin nigdy nie dokładała się do prezentu, nie składała życzeń, swoich imienin oczywiście nie organizowała. Za to nigdy nie odmawiała poczęstunku, nie miała żadnych oporów, żeby zostać, korzystać z poczęstunku do oporu. Powiem - wkurzało nas to bardzo, bo jest to zwykłe cwaniactwo. Nie obchodzę imienin, to po jakiego grzyba pcham się za stół. Ale nikt nie powiedział jej głośno tego.
              • baba67 Re: problem ze szwagrem 10.11.18, 19:09
                Ja to bym przed swoimi imieninami uprzejmie, mimochodem ale wystarczająco głosno powiedziala: Ciebie Basiu nie zapraszam bo wiem że Ci wiara nie pozwala ...Jacyś mało asertywni byliście,
                • anula36 Re: problem ze szwagrem 10.11.18, 21:36
                  a z drugiej strony to jakies takie ponizajace takie zebranie sie o te zyczenia jak dziecko o cukierek. Nie chce skladac, trudno,nie umrze ta solenizantka czy jubilatka stosownie od okazji, od tego. Jak juz tak strasznie zal tej wyzery ktora szwagier zje ( ciekawe czy jakby zyczyl zdawkowo w stylu " no to najlepszego" byloby mniej zal) to ja bym zaprosila wszystkich na urodzinowy podwieczorek czyli wyzere urodzinowa ograniczyla do minimum - pt kawa + 1 kawalek ciasta, nawet bez alkoholu, szampana mozna sobie wypic juz w gronie wlasnej rodziny.Zadnych wynosow.
                  • baba67 Re: problem ze szwagrem 11.11.18, 09:09
                    Tu chodzi o balans w relacjach a nie o to że ktoś otworzy buzię czy nie, Tam gdzie chodzi o równowagę w relacjach kasa ma znaczenie drugorzędne(choć niekiedy zdarza sie że jest to istotny czynnik) najbardziej chodzi o odczucia.
                    • anula36 Re: problem ze szwagrem 12.11.18, 11:39
                      do balansu w reacjach sie chlopa nie zmusi zwlaszcza ze to juz trwa 10 lat i kazdy sie boi odezwac ze mu sie to nie podoba, tylko cierpi w milczeniu i co najwyzej pisze na forum.
                      dlatego wlasnie z siostra i osoba jej towarzyszaca czyli szwagrem ograniczylabym swietowanie do minimum, a jakas intensywniejsza imprezke zrobilabym sobie z wlasna rodzina, czy chocby extra rodzicami czy jakimis znajomymi ktorzy swietuja i zyczenia skladaja.
                      • fioletowoniebieska Re: problem ze szwagrem 14.11.18, 19:37
                        A ja przede wszystkim oprócz tego, w życiu nie dawałabym nic na wynos. Co to w ogóle jest?
                        Domaga się? To się mówi "nie ma już" albo "moje dzieci jutro bedą miały obiad/deser, więc nie".

                        No i do siostry owszem przychodziłabym, ale tylko do niej i dla niej prezent, a w dniu imienin czy urodzin sz szwagra i dzieci, które takze nie uznają takich uroczystości, w życiu ani bym nie dzwoniła, a tymbardziej nie przychodziła do nich z prezentami.
                        To zdaje się, nie jest trudne.
        • dewotka1948 Re: problem ze szwagrem 06.12.22, 02:11
          Faktycznie mijają lata, a dalszych losów nie poznaliśmy. Mam nadzieję że szwagier nie skrzywdził mamymalegokrzysia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka