Dodaj do ulubionych

Niebezpieczne potrawy

27.02.18, 12:51
Natchniony innym wątkiem tak sobie myślę o trujących
rybach, które ponoć doskonale nadają się na sushi, jeśli
japoński szef kuchni wie dokładnie jak je ukroić. Zjedlibyście?

A u nas gąski (grzyby takie) smakowite są. No może czasem
się trafi tam muchomor niedorozwinięty. Podalibyście? Zjedli?
A jak wizyta rodzinna z dziećmi?

Borowik i szatan to inna para kaloszy, bo szatan tylko
niejadalny jest, a nie trujący (choć ponoć przystojny).
Ale kania (bocianem nazywana czasem) też do tym razem
rozwiniętego muchomora podobna. Można zrobić pseudo-
flaczki na przyjęcie?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 13:39
      Grzybki podawalam. Jadalam tez, aczkolwiek jesli wlasnego zbioru, to tylko u wytrawnych grzybiarzy. Wszyscy jeszcze zyjemy smile
      Sushi za nic ! Ale to dlatego, ze nie lubie surowych ryb. Swoja droga japonskiemu szefowi kuchni nie ufalabym programowo, przeraza mnie taki wieczny uprzejmy usmiech maskujacy nie wiadomo co.
      • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 13:50
        tt-tka napisała:

        > Grzybki podawalam. Jadalam tez, aczkolwiek jesli wlasnego zbioru,
        > to tylko u wytrawnych grzybiarzy. Wszyscy jeszcze zyjemy smile

        Przypomniał mi się początek pewnego włoskiego filmu. Chłopiec
        idzie za kilkoma karawanami. Był niegrzeczny i za karę nie jadł
        kolacji. Grzybki były na kolację wink
      • minniemouse Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 00:14
        tt-tka napisała:
        > Sushi za nic ! Ale to dlatego, ze nie lubie surowych ryb.

        przeciez nie kazde sushi jest z ryba. mozesz zamowic takie gdzie jej w ogole nie ma, ja np uwielbiam sushi z awokado, yams, albo mozesz zamowic California roll co ma imitacje kraba, zazwyczaj taka rybka Pollock - (juz jakos termicznie przetworzona (chyba parowka) ze jest bezpieczna do spozycia i smakuje jak gotowana, b dobra), ogorek, awokado, niamm.
        mozesz tez zamowic technicznie nie sushi a obtaczane w bulce krewetki, usmazone w oleju i przepyszne!
        wersja California roll z ryba to Alaska roll.
        wersja Alaska roll
        albo taka Alaska

        typowa California roll
        z posiekanym krabem

        jest, jest kilka sushi bez ryby, bardzo dobrych : )
        polecam

        Minnie
        • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 08:21
          minniemouse napisała:

          > typowa California roll

          Oj, oj - nietypowa. California roll (czyli uramaki) powstała jako amerykańska
          odpowiedź na jedzenie czarnych potraw. Amerykanie chcieli, żeby białe było
          na wierzchu i może wtedy się skuszą. Niektórzy japońscy sushi-masterzy (ci
          zwłaszcza od trujących ryb) się oburzają, ale tutaj ryż ma być na wierzchu.
          • minniemouse Re: Niebezpieczne potrawy 01.03.18, 01:37
            nocnymarek2 napisał:
            > > Oj, oj - nietypowa. California roll (czyli uramaki) powstała jako amerykańska
            > odpowiedź na jedzenie czarnych potraw.


            aaa, to juz zalezy wylacznie od restauracji bo podaja i takie i takie.
            tu masz tace z jakims innym roll i te California roll w czarnym na wierzchu:
            makizushi
            zwykle to 'czarne' czyli seeweed jest tak czy siak bo w srodku.

            ps
            smile z tego wszystkiego wczoraj zesmy sushi zamowili. ale dobre bylo, niammmm
            zapomnialam jaki pyszny jest szpinak w sosie sezamkowym yumm yumm
            nawet miso polubilam ale plywajace po wierzchu szczypiorki oddaje mezowi.
            plasterki yams smazone w delikatnej chrupiacej tempurze sa genialne.
            w ogole sushi jest genialne...

            Minnie
      • aqua48 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 13:54
        Przypomniał mi się przepis chyba Olgi Tokarczuk na tort z muchomora. Kilka dużych czerwonych kapeluszy z wyraźnymi kropkami przełożyć cytrynowym lukrem, pokroić jak tort. Zjeść kawałek. Czekać.
      • condesa Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 14:06
        A jak podamy czernidłaka pospolitego to nawet go zjeść dla niepoznaki możemy. Byle nie pić alkoholu. A gościom polewać 😁 To żart oczywiście. A poważnie: raz miałam sytuację: poszliśmy ze znajomymi na grzyby i jeden z nich zaczął zbierać jakieś nieznane reszcie grzybki, przekonując, że na milion procent to jadalne. W pensjonacie dał kucharce do ugotowania ( kobieta ostrzegała, że to niejadalne jakieś, ona nie zna). No i na kolacje wszyscy, poza jedną osobą grzybki zjedli, z duszą na ramieniu ale bez konsekwencji na szczęście. Dzisiaj bym tego nie zrobiła, jakaś bardziej asertywna na starość jestem😁
        • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 17:19
          condesa napisał(a):

          > A jak podamy czernidłaka pospolitego to [...] nie pić alkoholu.

          Ciekawa ciekawostka - nie miałem pojęcia, że tak trzeba uważać wink

          Moi niegdysiejsi sąsiedzi lubili pierogi z olszówek (krowiak podwinięty).
          Coś tam kiedyś zaczęło docierać, że to gatunek trujący. Do nich chyba
          nigdy nie dotarło. Zresztą, już nie żyją.
          • asia.sthm Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 18:32
            > Zresztą, już nie żyją.

            W Polsce jadalam olszowki nalogowo wiele lat, wiele razy, zanim okazaly sie trujace i jak najbardziej nadal zyje.... zdrowa i wesola. Najlepiej nie wiedziec ze je sie trucizne. Podobno mozna sie uodpornic nawet na cyjanek potasu jesli zacznie sie od mikroskopijnych ilosci - cos na zasadzie szczepionki. - i potem juz mozna go lyzkami.
            • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 18:42
              asia.sthm napisała:

              > > Zresztą, już nie żyją.
              >
              > jadalam olszowki nalogowo wiele lat, zanim okazaly sie trujace

              Troszkę podbarwiłem tę historię, bo jedno z drugim nie miało nic
              wspólnego. Choć sam nie jadałem, to myślę, że nie zaszkodziłyby
              mi, bo one tylko wybranym szkodzą. Zjadłem kiedyś kaszankę taką...
              Ale, mniejsza już z tym.
                • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 19:03
                  asia.sthm napisała:

                  > pod namioty jezdzilam, splywy kajakowe itp.

                  Danie, które wspominam do dziś, to była kasza gryczana
                  ugotowana na omedze na Mamrach. Dziś takich kasz
                  gryczanych już nie produkują. Ani omeg. Ani Mamer.

                  A kaszanka była w restauracji. Portret Magdy G. wisiał
                  nade mną. Nie wiem, czy była tam rewolucja. Jeśli, to
                  została stłumiona.
                  • aqua48 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 21:13
                    nocnymarek2 napisał:

                    > A kaszanka była w restauracji. Portret Magdy G. wisiał
                    > nade mną. Nie wiem, czy była tam rewolucja. Jeśli, to
                    > została stłumiona.

                    Krwawo? Sądząc po tym, że kaszanka została w karcie dań.
                    • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 22:57
                      aqua48 napisała:

                      > > rewolucja została stłumiona.
                      >
                      > Krwawo? Sądząc po tym, że kaszanka została w karcie dań.

                      Niewykluczone. Dostałem dwa kawałki. Zjadłem mniejszy, jakoś tak
                      dziwnie smakował, ale mnie tam takie szczegóły nie biorą. Ale kiedy
                      rozwinąłem większy ze sreberka, to on chyba pochodził z Rewolucji
                      Francuskiej. Temu nawet ja nie dałem rady.

                      Rola M.G. w tej restauracji nadal jest dla mnie zagadką. Jacyś jeszcze
                      posłowie byli na zdjęciach, senatorzy może. Pstrągi chyba mają świeże,
                      bo samemu łapać można.

                      Nie sądziłem, że temat "niebezpiecznych potraw" skręci w kierunku
                      kaszanki. A jednak.
            • majaa Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 18:46
              Ale mam nadzieję, że już olszówek nie jadasz, bo trucizna tam występująca (inwolutyna) kumuluje się w organizmie i może dać o sobie znać dopiero po kilkunastu latach, zależy od wrażliwości danego organizmu.
    • koronka2012 Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 22:18
      Szczerze to nie wiem jak można pomylić kanię z muchomorem, szczególnie rozwiniętą. Serio. Sama nie zbieram, ale kania po prostu wygląda inaczej. Zupełnie inaczej.
      Może nie w potrawie, ale zasadniczo pokładam zaufanie w kucharzu.
      • sweet_pink Re: Niebezpieczne potrawy 27.02.18, 23:22
        Ja też nie wiem. Po za tym jak się zbiera kanie to te nierozwinięte się zostawia kolejnych grzybiarzom, bo to jest grzyb, który najlepszy jest usmażony jak kotlet i te młode nie wychodzą tak dobrze. Kania do "pseudo flaczków" to równie dobry żart jak fugu w postaci sushi.
        Moim zdaniem dla gości gotujemy to co jesteśmy pewni, że umiemy i nie eksperymentujemy na ich podniebieniach i żołądkach.
        Nie ma też nic niekulturalnego w zapytaniu o składniki dania lub odmówienia skosztowania. Ja np w słabo znanych domach nie poczęstuję się daniem z grzybami (zwłaszcza z blaszkami), których nie rozpoznaję (bo jak się zna grzyby to i po ugotowaniu się je rozróżnia).
        Dla dzieci wypada mieć wersje dania bez grzybów, bo ich spożywania się zwyczajnie dzieciom nie zaleca.
        • jolanta4447 Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 03:15
          Od dziecka zbieram grzyby i znam się na nich. Kani nigdy nie pomylę z muchomorem (dół trzona inny), smardza z piestrzenicą, gąski zielonej czy siwej z psiakiem. Zbieram mniej znane sarniaki z łuskami czy kozie brody podobne do żółtej gąbki -te są mniej znane i zwykle omijane przez niepewnych grzybiarzy, a bardzo smaczne.
          Nigdy nie było żadnych problemów czy sensacji trawiennych.
          Potrawy z grzybami w moim domu są bezpieczne - sama je jem i z pełną odpowiedzialnością podaję gościom, a oni wiedzą, że będą zdrowi.
          U kogoś miałabym opory, szczególnie z blaszkowatymi, ale kiedy zbieram sama, to wiem, co mam w koszyku.
          Blaszkowate są IMO smaczniejsze niż rurkowe (opieńki, rydze, kanie, gąski czy kurki), ale ludzie zwykle wybierają podgrzybki, prawdziwki, maślaki i koźlarze.
          U kogoś niebezpieczne mogą być też inne potrawy - torty i ciasta z kremem z żółtkami, sałatki z majonezem, tatary, a nawet ryby z ościami wink
          .
          • nocnymarek2 Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 08:39
            jolanta4447 napisała:

            > Potrawy z grzybami w moim domu są bezpieczne
            > U kogoś miałabym opory, szczególnie z blaszkowatymi, ale kiedy zbieram sama

            Haha - każdy chyba tak ma. Jak JA zbieram grzyby, to są bezpieczne.
            U mnie jeszcze jak brat, siostra, a nawet szwagier, to jest ok. Ale jak
            inni, to niekoniecznie. Tylko, że dla innych to my jesteśmy ci inni.

            Wiele nazw, które tu padły widziałem pierwszy raz w życiu. Niektóre
            słyszałem już wcześniej, ale nigdy nie zbierałem. Zastanawiam się,
            czasem, skąd wiadomo co jest jadalne, a co nie. Chyba była to metoda
            prób i błędów. A gdybym był amerykańskim pionierem, to pewnie
            wolałbym szaszłyk z wiewiórki, niż eksperymentowanie z grzybami.

            > nie pomylę [...] smardza z piestrzenicą

            Nie wiem jak piestrzenica, ale smardze to chyba pod ochroną są?
            • aguniella Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 20:33
              Pod ochroną częsciową. Z własnego ogrodu i terenów zagospodarowanych- działek, parków itp. można zbierać. Chronione są smardze występujące w stanie "dzikim". I tak- jak JA zbieram grzyby to jest OKsmile). Również gąsówki fioletowawe, płomiennice zimowe, lejkowce dęte, wodnichy późne i gęśnice wiosenne. Sezon trwa cały rok. Dla grzyboznawcy odróżnienie ich ma mniej więcej ten stopień trudności co odróżnienie kury od kaczkismile).
            • jolanta4447 Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 21:15
              @ nocnymarek2

              To, że są jadalne, ale rzadko zbierane, wiem od grzybiarzy i z atlasu grzybów. Nie trzeba samemu eksperymentować.

              Smardze pod ochroną w lasach, a u mnie na działce wyrosły - w miejscach, gdzie wysypałam kupioną w workach korę - grzybnia na niej musiała być. Na Zachodzie można kupić smardze w hipermarketach. Może pochodzą też z uprawy, jak pieczarki.
    • a.nancy Re: Niebezpieczne potrawy 28.02.18, 16:30
      Gąski - nie wiem, u mnie w domu (mama pochodzi z rodziny zapalonych grzybiarzy) były uważane za grzyby drugiej kategorii. Raczej nie dla gości. Szatan jest gorzki, wystarczy spróbować przed dodaniem do potrawy. Kania - absolutnie nie do pomylenia z muchomorem, jest kilka "punktów kontrolnych" które trzeba sprawdzić.
    • hanusinamama Re: Niebezpieczne potrawy 02.03.18, 11:20
      Z tego co wiem to gąski rosna póxno jak juz muchomory sromotnikowe nie występują. Ja jednak takich rzeczy nie podaje i nie jadam u kogoś. Wyjątkiem są moi rodzice i jedna babcia, bardzo dobrze znają sie na grzybach. Kiedys sąsiadka przywiozła mi kosz gąsek...pojechałam z nim do babci na "sprawdzenie" smile
      Dla mnie niebezpieczne potrawy to np mielony w jakims lokalu. Nigdy tego typu jedzenie nie kupuje w lokalu. Nie wiadomo co tam przemielili. Poodbnie bigos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka