nocnymarek2
27.02.18, 12:51
Natchniony innym wątkiem tak sobie myślę o trujących
rybach, które ponoć doskonale nadają się na sushi, jeśli
japoński szef kuchni wie dokładnie jak je ukroić. Zjedlibyście?
A u nas gąski (grzyby takie) smakowite są. No może czasem
się trafi tam muchomor niedorozwinięty. Podalibyście? Zjedli?
A jak wizyta rodzinna z dziećmi?
Borowik i szatan to inna para kaloszy, bo szatan tylko
niejadalny jest, a nie trujący (choć ponoć przystojny).
Ale kania (bocianem nazywana czasem) też do tym razem
rozwiniętego muchomora podobna. Można zrobić pseudo-
flaczki na przyjęcie?