08.10.06, 13:06
W grupie, w której czasem się znajduję, są ludzie w wieku 25-60. Niektórzy (bez względu na różnicę wieku)zwracają się do siebie po imieniu. Ja poprosiłem młodszą od siebie panią, by mówiła do mnie po imieniu na co zareagowała "muszę się przełamać". Strasznie przykro mi się zrobiło. Przewrażliwienie?
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Na ty.. 08.10.06, 13:50
      Tak
      • e._ Re: Na ty.. 09.10.06, 08:43
        Stanowczo tak.
        Moze otrzymała tradycyjne wychowanie? MOże trzeba jej czasu na zmianę
        przyzwyczajeń?
    • kora3 Tak 09.10.06, 12:12
      przwrażliwienie moim zdaniem ..
      87
    • buba011 Że przykro, normalne w takiej sytuacji. 09.10.06, 22:34
      Mooner
      Nie jest przyjemnie poczuć się odrzuconym, niezaakceptowanym.
      Za mało istotnych szczegółów; czy ta dziewczyna jest zamknięta, również do
      innych, czy tylko do Ciebie.
      Czy ma otwarte relacje, z innymi członkami grupy. Jak Ty sobie radzisz w
      komunikacji z innymi. Po obserwuj Siebie, młodszą koleżankę i całą grupę, a z
      pewnością dojdziesz do właściwych wniosków.
    • mirkar1 A o co Ci chodzi? 10.10.06, 13:48
      mooner napisał:

      > Ja poprosiłem młod
      > szą od siebie panią, by mówiła do mnie po imieniu

      Bo z tytułu wątku wynika, że chcesz, aby zwracała się do Ciebie w 2. osobie
      (Moonerze /Marku, Tadziu, czy jak Ci tam na imię/, daj mi to pismo) - przy
      dużej różnicy wieku może mieć opory.
      Ale dalej piszesz, że chcesz, aby się do Ciebie zwracała po imieniu, co NIE
      MUSI oznaczać przejścia na ty (panie Monerze /Marku, Tadziu/, niech mi pan da
      to pismo. I tutaj jej opory wydają się dziwne.
      • turzyca Re: A o co Ci chodzi? 10.10.06, 21:35
        Jezdzilam kiedys na obozy zeglarskie. Ze wzgledow bezpieczenstwa (komenda musi
        byc szybka) wprowadzono zasade, ze kazdy do kazdego zwraca sie po imieniu (na
        ty). Mimo bezustannego kontaktu przelamanie sie zajelo mi trzy dni i pamietam,
        jaki to byl stres, ze do osob starszych ode mnie 20-30 lat mam mowic wprost. Jak
        ja do Babci czy znajomych rodzicow zwracam sie forma trzecioosobowa!
        Trening na zaglach zahartowal mnie, ale gdyby nie to prawdopodobnie zachowalabym
        sie podobnie. Nie chcac obrazic kogos nieustannym myleniem form, powiedzialabym,
        ze sprawia mi to trudnosc, ze bede potrzebowala kilku dni, no wlasnie, ze musze
        sie przelamac. Z cala pewnoscia nie chciala Cie urazic. Mysle, ze po kilku,
        kilkunastu dniach zacznie Cie "tykac".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka