Dodaj do ulubionych

problem z zaproszeniem na ślub chlopaka siostry

11.05.07, 18:46

Proszę o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu.

Wychodzę za mąz we wrzesniu biezacego roku. Niedlugo zaczne rozsylac i wreczac osobiscie zaproszenia. Moja siostra od paru miesiecy ma chlopaka. Niestety zyja w zwiazku na odleglosc i z tego co się orientuje nie uklada im się ostatnio najlepiej.
Siostra chcialaby abysmy Go zaprosili. Podpytywala Go czy przyjedzie na slub. Odpowiedzial, ze jeśli będzie zaproszony to raczej tak.
Nie byloby problemu, gdyby zyli razem, a nie na odleglosc, wszystko mogloby sie szybciej wyklarowac, czy sa razem czy nie. Siostra sie martwi o ich wspolna przyszlosc.

On jest wlasciwie osoba towarzyszaca do mojej siostry, wiec czy to ja mam Go zaprosic, czy Ona w moim imieniu??

Czy wysylajac zaproszenie powinnam wyslac tylko do Niego- napisac tylko jego imie i nazwisko, czy lepiej wyslac, akcentujac, ze to zaproszenie PARY- siostry i Jego- czyli napisac imie i nazwisko siostry i obok jego imie i nazwisko??????

Skoro On będzie osoba towarzyszaca siostry, uwazam, ze nie powinien czuc się zobligowany do przynoszenia prezentu.
Czy siostra powinna powiedziec mu o tym wprost???

Pozdrawiam i proszę o rady
K.
Obserwuj wątek
    • buba011 sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 11.05.07, 21:18
      -siotra zapewne jest pełnoletnia
      -dorosłe osoby zapraszamy z osobami towarzyszącymi

      > Skoro On będzie osoba towarzyszaca siostry, uwazam, ze nie powinien czuc się
      zo
      > bligowany do przynoszenia prezentu.
      > Czy siostra powinna powiedziec mu o tym wprost???

      - tu, troche przesadziłaś, tym pytaniem o prezent, dla Ciebie.
      • yorryk Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 11.05.07, 21:27
        Skoro zwiazek jest kijowy, to duza szansa, ze ogromne oczekiwania Twojej
        siostry co do uzdrowienia za pomoca wesela po prostu zrodza rownie ogromna
        frustracje oraz Twoje wesele bedzie sie jej zawsze zle kojarzylo-to taka uwaga
        na podstawie obserwacji. Ale zaprosic powinnas skoro koniecznie chce.
        Jestem przeciwna terrorowi zapraszaniu nierokujacych rodzinnie osob
        towarzyszacych, ale na glupote rodzenstwa po prostu nie ma rady. Oczywiscie nie
        piszemy "z osoba towarzyszaca, bo to buractwo-chlopak ma chyba jakies imie i
        nazwisko ?
        • buba011 gdyby tak było, nie byłoby OT. Zapraszamy, 11.05.07, 22:13
          nie dopytując się o szczególy. We wrześniu siostra wątkodawczyni,
          może być już mężatką. Nie sprawa zapraszającej pytać o personalia.
          Formuła; z małżonkiem lub osobą towarzyszącą.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=50327304&v=2&s=0
          Twoje określenia, bardzo dużo mówią o Tobie.
        • kar0la2 Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 12.05.07, 12:38
          Bardzo polubiłam chłopaka siostry, jednak
          faktem jest, iż znam go słabo, z racji odległości.
          Moja siostra na pewno nie będzie mężatką do września.
          Ta sprawa nie podlega dyskusji.
          Na dzień dzisiejszy są razem. Błędnie zrozumieliscie, ze
          siostra próbuje moim ślubem uzdrowić swój związek.
          Wszelkie relacje na odległość, do łatwych nie należą.
          Siostra nie jest głupia, jest zakochana. Chce iść
          z człowiekiem, którego kocha.

          Zaproszę Go, wpiszę na zaproszeniu imie i nazwisko siostry
          oraz Jego dane.
          Jesli ich związek nie przetrwa do mojego ślubu- trudno.
          Siostra nie bedzie rozdzierać szat z tego powodu i szukać
          kogoś na ostatnią chwilę. Znam ją. Bedzie wolała przyjść
          sama.
          • buba011 a co zrobisz, gdy we wrześniu, siostra 12.05.07, 13:35
            będzie miała innego.
            Pisząc, że może być zamężna,
            nie wykluczałem ślubu z innym.
            Piszemy; z małżonkiem lub OT,
            żeby sobie ułatwić,
            a nie utrudnić życie.
            Wysyłając na pół roku wcześniej zaproszenie,
            nie mamy pewności; czy zapraszany nie owdowieje,
            rozwiedzie się, będzie miał innego narzeczonego(ną).

            Sv = sztuka życia

            > Moja siostra na pewno nie będzie mężatką do września.
            > Ta sprawa nie podlega dyskusji.

            Jak mawiał Benjamin Franklin, pewna jest śmierć i podatki.
            Te zdanie też można podważyć, a co dopiero decyzje Twojej siostry
            i Twoją pewność?

            Wystawie zaproszenia imiennego, jest paradoksalnie wiążące,
            po zerwaniu zaręczyn.
            • yorryk Re: a co zrobisz, gdy we wrześniu, siostra 12.05.07, 14:05

              w tym przypadku nie jest-dziewczyna po prostu przyjdzie sama-na imprezach
              masowych, a teraz modne sa takie wesela, rzeczywiscie moze byc wiazaca. Ale ja
              nie chadzam na takie, bo to wypaczenie idei.Wesele jest uroczystoscia rodzinna.,
              a Ty jestes goracym oredownikiem tlumnych spedow z zapraszaniem nie wiadomo kogo.
              • buba011 dzięki, za diagnozę 12.05.07, 14:28
                yorryk napisał:

                > a Ty jestes goracym oredownikiem tlumnych spedow z zapraszaniem nie wiadomo
                > kogo.

                gdy kończą się argumenty ...
                • yorryk Re: dzięki, za diagnozę 12.05.07, 14:50
                  Tu nie ma zadnych argumentow, bo nie ma zadnej dyskusji.Stwierdzam fakt.
                  Na pedy szkoda mi pieniedzy jako organizatorowi(niedlugo dziecko moze sie
                  ozenic) i szkoda mi czasu jako gosciowi.
                  Takie mam podejscie, Ty masz inne, argumenty nie maja nic do tego.
                  • buba011 Baba67, witwj Fanko! 12.05.07, 15:40
                    yorryk napisał:

                    > Na pedy szkoda mi pieniedzy jako organizatorowi

                    a nie organizatorce?

                    > Tu nie ma zadnych argumentow,

                    czasami, bywamy zgodni. wink
                    • baba67 Re: Baba67, witwj Fanko! 12.05.07, 16:37
                      Ja Twoja fanka ?nie wiem skad ten pomysl ?
                      Nie masz nic innego do roboty tylko tworzyc wlasne fan kluby i wytykac ludziom
                      literowki? No sorry,zdarzaja sie kazdemu.
                      Ja niczego nie udaje, tylko to ustrojstwo czasem nie chce mnie logowac stad nick
                      meza. Od poczatku pisalam w rodzaju zenskim,slowa organizator zawsze uzywam z
                      meskim. Taka gmina.
                      • buba011 Re: Baba67, witwj Fanko! 12.05.07, 17:02
                        > Ja Twoja fanka ?nie wiem skad ten pomysl ?

                        fanki nie dyskutują ze mną ale piszą jaki ja jestem. Bardzo to miłe.

                        > Nie masz nic innego do roboty tylko tworzyc wlasne fan kluby i wytykac ludziom
                        > literowki?

                        fan klub bubowy, jest dla rozgraniczenia meritum od "przymiotników" dla buby

                        literówek nie wytykam, pokazuję drogę mojego "odkrycia" Baby w Yorryku.
                        Byłoby to bez sensu, ze względu na moje "byki" wszelkiego autoramentu.
                        Kolejny bezsens.

                        > Ja niczego nie udaje, tylko to ustrojstwo czasem nie chce mnie logowac stad
                        > nick meza.

                        ale widząc to przy kolejnym poście, dobrze wziąć przynajmniej przeciętną
                        inteligencje uczestników forum, za którą, się tak obruszyłaś.
                        Przed sobą nie uciekniemy.

                        • baba67 Re: Baba67, witwj Fanko! 12.05.07, 19:20
                          Przed tym ustrojstwem elektronicznym ja czesto uciec nie moge-rzeczywiscie
                          powinnam sie przedstawic.Lubie i akceptuje siebie nie widze powodow zeby uciekac
                          czy sie ukrywac.
                          Nie jestem Twoja fanka, nie pisze jaki jestes, ustosunkowuje sie do Twoich
                          pogladow i porownuje z moimi-to chyba normalne na forum ?
                          Jaki jestes, no coz kazdy widzi, po coz to pisac ?
                          • buba011 Re: Baba67, witaj Fanko! 12.05.07, 19:44
                            używasz zwrotów typu - Ty.
                            Nie wiem, czy zauważyłaś, że ja, o sądach na mój temat, nie dyskutuję.
                            Po co?
                            Określamy innych przez pryzmat swoich doświadczeń.
                            Dziwi mnie, że na forum sv, padają takie określenia;
                            bu..k
                            ch.m
                            pro...k /wykropkowane ze względu na korelację - wyszukiwarka a mój nick/
                            można to zastąpić, takim określeniem jak niewłaściwe zachowanie.
                            Chyba, że to nasza mowa.
                            • baba67 Re: Baba67, witaj Fanko! 13.05.07, 10:20
                              Acha, no to juz przestaje.
            • kar0la2 Re: a co zrobisz, gdy we wrześniu, siostra 12.05.07, 21:09
              Moja siostra na pewno nie będzie
              zamężna z innym, zaręczam Tobie.
              Wyobraź sobie, że jest tradycjonalistką i przypadkowa
              ciąża nie przytrafi jej się.
              Dla pieniędzy ani dla kaprysu równiez nie wyjdzie za mąż.
              Te kwestie nie podlegają dyskusji.

              We wrześniu albo będzie z Nim, albo będzie sama leczyć
              rany po tym związku.
              • buba011 więcej wiesz o siostrze, niż ja o sobie 12.05.07, 21:36
                ja właśnie mogę sobie wyobrazić(prawie) wszystko.

                > ciąża nie przytrafi jej się.
                ciąża przytrafiła się Sarze, żonie Abrahama, w wieku 100 lat.

                > Dla pieniędzy ani dla kaprysu równiez nie wyjdzie za mąż.
                jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze(a to mocne argumenty)

                > Te kwestie nie podlegają dyskusji.
                > zaręczam Tobie.
                Dużo w literaturze światowej napisano o ludziach pewnych siebie,
                a dość pospolicie i dosadnie ich nazwano.

                • kar0la2 Re: więcej wiesz o siostrze, niż ja o sobie 12.05.07, 21:59
                  Trudno polemizowac z kims, kto zna moja siostre
                  lepiej i potrafi przewidziec jej przyszlosc
                  na wrzesien 2007 roku.
                  • buba011 Re: więcej wiesz o siostrze, niż ja o sobie 12.05.07, 22:18

                    Po co tłumaczysz, co dobrze widać powyżej, na niebiesko. wink
                    /Człowiek broni błędów, które kocha - Seneka Młoszy/
                    Polemizuje się na argumenty,
                    a nie na moc własnych przekonań.
                    /ja nie wiem, Ty jesteś pewna - nie tak?/
                • baba67 Re: więcej wiesz o siostrze, niż ja o sobie 13.05.07, 10:29
                  W literaturze swiatowej mnostwo napisano tez o wszelkiej masci gdybaczach.
                  Znow przyklad osadzajacego, choc pozornie neutralnego postu.
                  Przekaz rzeczywisty: jestes dziewczyno naiwna i malo przewidujaca.
                  Co za problem? Ludzie maja prawo nie przyjsc, choc byli zaproszeni, o ile powod
                  jest wystarczajacy, a tu ewidentnie bylby.
                  Jesli pojawilby sie nowy chlopak, mozna zaprosic i jego-dopuszczalny
                  zdroworozsadkowy termin zapraszania to trzy tygodnie(u mnie w rodzinie).
                  Przypuszczenie, ze zaproszony eks bedzie przyjezdzal z daleka zeby sie najesc i
                  potanczyc (?)jest zabawne(chyba nie zwroci mu sie pociag smile
                  • buba011 ukazuję, tylko logikę isnienia OT, a jej brak, 13.05.07, 10:51
                    co do wpisywania personalii, tejże osoby.
                    Ważna dla nas jest osoba główna, a nie ta druga(OT)

                    Nawet, nie pomyślałem, o motywie ... kulinarnym.
                    O paradoksalnym ... tak.
          • yorryk Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 12.05.07, 14:01
            No i ok, zakochanie to rodzaj glupoty, tyle, ze przyjemny
            Uwazam, ze formula osoba towarzyszaca w kontekscie wesela nie pasuje, co innego
            firmowa impreza, zatem Tomek Kwiatkowski brzmi po prostu sympatycznie i osobiscie.
            Co do zwiazkow na odleglosc-albo sie uklada, albo nie, nie wierze osobiscie w
            zwiazki trudne bo na odleglosc. Nie w dobie internetu i telefonow komorkowych. D
            obuby-dlaczego wyglaszasz tu truizmy?
            Wiadomo, ze wypowiedzi czlowieka o nim swiadcza-to oczywiste, prawda ?
            A jak Ty bedziesz ocenial mnie naprawde malo mnie interesuje(tak lubisz
            szczerosc-to prosze bardzo).
            Jak ja cie oceniam pewnie tez Cie nie interesuje, wiec tu swego zdania nie bede
            prezentowac.
            • buba011 Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 12.05.07, 14:18
              yorryk napisał:

              > A jak Ty bedziesz ocenial mnie naprawde malo mnie interesuje(tak lubisz
              > szczerosc-to prosze bardzo).

              Nikogo nie oceniam, tylko stwierdzam, że nasze wypowiedzi świadczą o nas,
              co potwierdzasz:

              > Wiadomo, ze wypowiedzi czlowieka o nim swiadcza-to oczywiste, prawda ?

              _______

              > A jak Ty bedziesz ocenial mnie naprawde malo mnie interesuje(tak lubisz
              > szczerosc-to prosze bardzo).

              Bez sensu, jak wspomniałm, nie oceniam.

              > Jak ja cie oceniam pewnie tez Cie nie interesuje, wiec tu swego zdania nie bed
              > e
              > prezentowac.

              Interesuje, ale nie irytuje.
              • yorryk Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 12.05.07, 14:24
                nie no pewnie nie oceniasz doslownie, ale tu inteligentni ludzie zagladaja,
                zatem rozne polslowka, sugestyjki, ja tez to umiem, tyle ze nie lubie.
                • buba011 moje wypowiedzi, świadczą o mnie. 12.05.07, 14:34
                  Tak jak, Twoje o Tobie.
                  Nie trzeba, jak mnie się wydaje być, ponad przeciętność
                  inteligentnym.

                  Uprzedzając ripostę, jestem poniżej.
                  • yorryk Re: moje wypowiedzi, świadczą o mnie. 12.05.07, 14:53
                    A kto tu pisze o ponadprzecietnosci ? Jestem przecietnie inteligentna.Pisze
                    prosto i zrozumiale, a Ty czesto rzucasz tu jakies wpisy z truizmami, niby od
                    rzeczy, niby do rzeczy...
                    • buba011 Baba67, witwj Fanko! 12.05.07, 15:37
                      yorryk napisał:

                      > A kto tu pisze o ponadprzecietnosci ? Jestem przecietnie inteligentna.

                      inteligentna
                      i Twoje ulubione słowo spendy. wink

                      jestem poniżej przeciętnej, dobrze udajesz.
                    • buba011 Baba67, witaj Fanko! 12.05.07, 15:54
                      spędy
          • dominikjandomin Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 14.05.07, 13:49
            kar0la2 napisała:

            > Zaproszę Go, wpiszę na zaproszeniu imie i nazwisko siostry
            > oraz Jego dane.
            > Jesli ich związek nie przetrwa do mojego ślubu- trudno.
            > Siostra nie bedzie rozdzierać szat z tego powodu i szukać
            > kogoś na ostatnią chwilę. Znam ją. Bedzie wolała przyjść
            > sama.

            Ale to juz jej nie będize dotyczyć - skoro ON dostanie IMIENNE zaoproszenie,
            moze i ma pełne prawa przyjść na ślub i na wesele. W końcu jego zaprosiłaś.

            Najwłaściwszym zaproszeniem jest zaproszneie jej "z osobą towarzyszącą".

            A jeśli chcesz JEGO zaprosić, to zaproś i jego "z osobą towarzyszącą".
            • buba011 miło mnie, że tu się zgadzamy. 14.05.07, 18:17
              Myślę, że i ja się zgodzę z Tobą, innym wątku, choć dyskusje są ciekawe. wink
            • kar0la2 Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 16.05.07, 15:19
              Nie ma takiej możliwości abym zaprosiła chlopaka siostry
              z osobą towarzyszącą i ją również z osobą towarzyszącą.
              To nie jest Jej kolega, tylko chłopak. Są parą, więc
              oczywistą sprawą dla mnie, dla nas wszystkich, zarówno dla mnie,
              narzeczonego, siostry i moich rodziców jest to, że zapraszam
              moją siostrę z jej obecnym chłopakiem.

              • dominikjandomin Re: sv zaleca nie wtykanie "nosa" w czyje sprawy 16.05.07, 16:33
                kar0la2 napisała:

                > Nie ma takiej możliwości abym zaprosiła chlopaka siostry
                > z osobą towarzyszącą i ją również z osobą towarzyszącą.
                > To nie jest Jej kolega, tylko chłopak. Są parą, więc
                > oczywistą sprawą dla mnie, dla nas wszystkich, zarówno dla mnie,
                > narzeczonego, siostry i moich rodziców jest to, że zapraszam
                > moją siostrę z jej obecnym chłopakiem.

                No to zapraszasz JĄ z osoba towarzyszącą. Dopóki to jest tylko "chłopak", moze
                sobie ona go zmienić do slubu 10 razy. Zgodnie z SV wpisujesz po nazwisku,
                gdyby byli po oficjalnych zaręczynach.

                Ale oczywiście zrobisz, jak uważasz.
                >
    • lilivampire Re: problem z zaproszeniem na ślub chlopaka siost 12.05.07, 17:36
      Na zaproszeniu wpisujesz imię i nazwisko swojej siostry i imię i nazwisko tego chłopaka - to powinno wystarczyć, aby się czuł zaproszony. Jeśli przychodzą razem to wręczają wspólny prezent (1 prezent na parę).
      • buba011 powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozostanie 12.05.07, 17:46
        ?
        • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 12.05.07, 19:22
          To nie przyjdzie coz za problem ? Nie zawsze zaproszeni przychodza.Na ogol
          podaja powod wystarczajaco wczesnie.
          • buba011 druga ewentualność; przyjdzie 12.05.07, 19:25
            • lilivampire Re: druga ewentualność; przyjdzie 14.05.07, 16:53
              i będzie się świetnie bawić
              • buba011 teoretycznie ... tak, ale cała trójka, 14.05.07, 17:25
                zachowuje bardzo mały dystans, do samych siebie.
                Taki typ charateru i zabawa?, ale to moja hipoteza.
                wink
                W każdej sytuacji trzeba się,
                dobrze bawić.
          • dominikjandomin Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 14.05.07, 13:51
            baba67 napisała:

            > To nie przyjdzie coz za problem ? Nie zawsze zaproszeni przychodza.Na ogol
            > podaja powod wystarczajaco wczesnie.

            Równie dobrze MOŻE przyjść. Zaproszenie wszak dostał dla siebie. A zaproszenie
            jest nie od jego dziewczyny, więc zerwanie to nie jest powód do nieprzyjścia.
            • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 14.05.07, 21:19
              To sie chyba nie do konca rozumiemy-mialam dotychczas wrazenie, ze zaproszenie
              wrecza sie osobie, ktora jest blizsza mlodym-tutaj chodzi o siostre.
              Zaproszenie jest na dwie osoby, na kopercie wypisuje sie dwa nazwiska.
              Tak jest u mnie, no ale w mojej rodzinie sa dosc kameralne wesela-goscie
              starannie dobrani, wszyscy sie znaja chocby ze slyszenia.
              Napisanie na zaproszeniu dla mojej siostry i jej dlugoletniego chlopaka jej
              nazwiska i 'z osoba towarztyszaca" spowodowaloby obraze mego obcnie juz szwagra.
              W ogole sobie nie wyobrazam sobie takiej formulki w tej sytuacji.
              Co innego przyjecie firmowe-tam sie nadaje.
              • dominikjandomin Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 15.05.07, 11:19
                baba67 napisała:

                > To sie chyba nie do konca rozumiemy-mialam dotychczas wrazenie, ze zaproszenie
                > wrecza sie osobie, ktora jest blizsza mlodym-tutaj chodzi o siostre.
                > Zaproszenie jest na dwie osoby, na kopercie wypisuje sie dwa nazwiska.
                > Tak jest u mnie, no ale w mojej rodzinie sa dosc kameralne wesela-goscie
                > starannie dobrani, wszyscy sie znaja chocby ze slyszenia.
                > Napisanie na zaproszeniu dla mojej siostry i jej dlugoletniego chlopaka jej
                > nazwiska i 'z osoba towarztyszaca" spowodowaloby obraze mego obcnie juz
                szwagra

                Dopóki nie było oficjalnych zaręczyn - SV nakazuje nie wtykać nosa. Jesli
                zapraszasz ją, to zapraszasz JĄ, a towarzystwo dobiera ona sama! Nie Ty
                decydujesz, z kim ona może przyjść.

                Inna sprawa, gdy są w oficjalnym związku.

                Tak samo "z osobą towarzyszącą" zaprasza się konkubenów czy parę homo.

                Oczywiście, kazdą osobę przy potwierdzeniu zaproszenia obowiązuje
                poinformowanie, kto będzie "osobą towarzyszącą".
                • yorryk Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 15.05.07, 12:28
                  To u mnie by nie przeszlo-po prostu zaprasza sie osoby znane mlodym, bo wesela
                  sa kameralne. Oczywiscie na spedach, ktorych nie rozumiem taka zasada ma sens.
                  Kiedys mnie zaszokowal spotkany przypadkiem syn znajomego, ktory stwierdzil ze
                  ma problem, bo zostal zaproszony na wesele i szuka dziewczyny z ktora moglby
                  pojsc. Dla jasnosci-nie byla to propozycja w moim kierunku smile
                  Wesele w takiej wersji jest dla mnie rodzajem publicznego balu, gdzie zalapac
                  sie moze niemal kazdy, w najmniejszym stopniu nie zwiazany z rodzina.
                  Jedyna roznica to taka, ze oplaty wstepu od pary uiszcza sie po a nie z gory i
                  ze sa dodatkowe atrakcje w postaci oczepin, malowniczego slubu w kosciele i itp.
                  "Osoba towarzyszaca "mi sie z takim rodzajem imprezy kojarzy i mnie wrecz odrzuca.
                  • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 15.05.07, 12:36
                    znoe ten cholerny yorryk mi sie wlaczyl.
                    Ja jeszcze nie rozumiem, dlaczego napisanie nazwiska czy dziewczyny naszych
                    krewnych ma byc wtyjkaniem nosa ?
                    Przeciez gdy sie zaprasza na taka impreze,rozmawia sie z rodzina jak tam sprawy
                    Ani z Krzysiem, zeby nie popelnic gafy i nie zaprosic Krzysia, ktory nie jest
                    juz z Ania. Zreszta przedtem jest kontakt z sama Ania, ktora informuje czy moga
                    przyjsc razem czy sama...
                    Czytajac Wasze wpisy mam wrazenie, ze my w innym kraju zyjemy...Ja przywyklam,
                    ze sprawa doboru i zapraszania gosci jest wazniejsza od menu i orkiestry i
                    poswieca sie temu sporo czasu i staran.
              • kar0la2 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 15:26
                Babo67:

                nie mogę osobiście wręczyć zaproszenia, gdyż chłopak mieszka
                bardzo daleko i na razie się nie zobaczymy.

                Zaproszenie adresowane do siostry i chłopaka
                wręczymy z moim narzeczonym siostrze.
                Podejrzewam, że siostra wysle mu zaproszenie pocztą. Wybierają się
                na wspólny urlop w sierpniu, a to będzie zbyt późno, by przekazać
                zaproszenie. (slub we wrześniu).

                Jeśli napisałabym w zaproszeniu imie, nazwisko siostry wraz z
                osobą towarzyszysząca mysle, ze Jej chłopak poczułby się
                urażony i mógłby nie przyjechać na nasz ślub.
                Nawet tego nie rozważam- chcę aby był naszym gościem i
                wierzę, że im się wszystko ułoży.
                • dominikjandomin Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 16:36
                  kar0la2 napisała:

                  > Podejrzewam, że siostra wysle mu zaproszenie pocztą.

                  To ona nie ma do niego telefonu?

                  > Jeśli napisałabym w zaproszeniu imie, nazwisko siostry wraz z
                  > osobą towarzyszysząca mysle, ze Jej chłopak poczułby się
                  > urażony i mógłby nie przyjechać na nasz ślub.

                  W takim razie okazałby się bucem. I słusznie, aby sie nie pojawił na slubie.

                  Dopóki nie jest oficjalnym narzeczonym, traktowany jest w SV jako "osoba
                  towarzysząca". Zalezna od siostry całkowicie. To ona wyłącznie decyduje, czy
                  chce iść znim, czy z kimś innym. Nie TY ZA NIĄ.
                  • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 20:59
                    Okazalby sie normalnym wrazliwym czlowiekiem, ktory dziewczyne traktuje powaznie.
                    Nic na to nie poradze, ze sformulowanie OT kojarzy mi sie "przypląt nie wiadomo
                    skąd" z ktorego sie przyprowadza zeby sie nie uchlac z nudow na tlumnej
                    publicznej imprezie, ktora z uroczystoscia rodzinna nie ma nic wspolnego choc z
                    zalozenia powinna nia byc.
                    Ja nie moge zrozumiec, ze wciaz przypisujesz ludziom jakies dyktatorskie zapedy
                    KTO decyduje w takiej sytuacji, z kim siostra ma pojsc ? DZiewczyna na chybil
                    trafil wybrala nazwisko z ksiazki tel i napisala na zaproszeniu ?
                    Siostra sama PROSILA zeby chlopaka zaprosic. Jesli zwiazek sie skonczy, a
                    dziewczyna sie zakocha mozna po rpostu wystosowac drugie zaproszenie. Nigdzie
                    nie jest napisane, ze zaproszenia sa bezwarunkowe. Gdyby tak bylo, rezerwowaloby
                    sie miejsce dla nieboszczykow, ktorzy miedzy zaproszeniem a weselem przeniesli
                    sie na lepszy ze swiatow (i tam to dopiero maja wesele).
                    Wiadomo, ze kazde zaproszenie jest w jakis sposob warunkowe.
                    • kar0la2 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 22:47
                      Babo67:

                      ciesze sie, ze chociaz ktoś, ma takie odczucia jak ja.
                      Mi podobnie jak i Tobie kojarzy sie OT.

                      Masz rację- nigdzie nie jest napisane, ze zaproszenia
                      są bezwarunkowe.

                      W moim zaproszeniu jest zawarta prośba o potwierdzenie
                      przyjęcia zaproszenia do dnia.....

                  • kar0la2 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 22:44
                    Siostra ma telefon do swojego chłopaka smile
                    Nieprawdopodobne, prawda? wink

                    Ma telefon, ale chyba bedzie mu milo jak
                    ZOBACZY to zaproszenie na wlasne oczy, prawda?

                    Gdyby sytuacja była odwrotna-
                    gdyby to ktoś z najblizszej rodziny tego chlopaka
                    bral slub i wystosowal zaproszenie do chlopaka
                    i mojej siostry piszac w tym zaproszeniu OT to sadze, ze
                    siostra poczułaby się urażona.

                    Poznała parę osób z jego rodziny, więc nie jest już
                    anonimową osobą, jakąś tam dziewczyną. Ma imię i
                    naziwsko.

                    Dziękuję za Twoje wskazówki, ja jednak nie potraktuję
                    Go jako OT a pozwolę mu figurować na moim zaproszeniu wraz
                    z imieniem i nazwiskiem smile

                    I jeszcze jedno:

                    Nie DECYDUJĘ za siostrę.
                    Wszystkie poczynania w kwestii zaproszenia Jej i chłopaka
                    konsultujemy ze sobą.
                    Mamy bardzo dobry kontakt, przyjaźnimy się.
                    • dominikjandomin Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 12:34
                      kar0la2 napisała:

                      > Dziękuję za Twoje wskazówki, ja jednak nie potraktuję
                      > Go jako OT a pozwolę mu figurować na moim zaproszeniu wraz
                      > z imieniem i nazwiskiem smile

                      W takim razie - po co się pytasz, skoro i tak wszystko masz postanowione,
                      uzgodnione i zatwierdzone, zaklepane przez Ciebie i Twoją siostrę?

                      Aby sobie podyskutować?
                      • kar0la2 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 17:40
                        Forum to miejsce, gdzie można pytać, prawda?
                        Jeśli nie masz ochoty nie musisz odpowiadać.
                        Nie ma takiego przymusu.

                        Wyobraź sobie, ze ostateczną decyzję co do tego, jak się zachowam w tej
                        sytuacji podjęlam w trakcie czytania opinii forumowiczów.

                        Rozpoczynając wątek na tym forum, nie wiedziałam jak postąpię.
                        Nie zaczynam wątków, po to by sobie podyskutować.
                        Nie mam na to czasu.
                        • dominikjandomin Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 18.05.07, 12:15
                          Nikt nie zabrania pytac, po to jest forum.

                          Ale wszystkie Twoje wypowiedzi, poza pytaniem brzmiały, jakbyś sprawę miała od
                          dawna przemyslaną i przedyskutowaną.
                • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 20:44
                  No wlasnie-taki jest sens moich wypowiedzi-Marek Malinowski brzmi duzo cieplej
                  i bardziej osobiscie niz OT. Oczywiscie ze mozna wreczyc zaproszenie tylko
                  jednej osobie z pary wlasnie tej blizszej nowozencom.
                  Nie dziwie sie chlopakowi, ze by sie na te OT obrazil-tak jak wspomniany przeze
                  mnie moj obecny szwagier, ktory w dniu slubu wcale nie byl zareczony z moja siostra.
                  • buba011 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 16.05.07, 21:21
                    baba67 napisała:

                    > Oczywiscie ze mozna wreczyc zaproszenie tylko
                    > jednej osobie z pary wlasnie tej blizszej nowozencom.
                    -tak jak weksel in blaco i trzymać zabezpieczone(zaproszenie).

                    > Nie dziwie sie chlopakowi, ze by sie na te OT obrazil-tak jak wspomniany przez
                    > e mnie moj obecny szwagier, ktory w dniu slubu wcale nie byl zareczony z moja
                    > siostra.
                    -obyczaje Twojej rodziny, nie są wyznacznikami sv. Obrażają sie ludzie z
                    kompleksami i niedowartościowani.
                    • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 09:12

                      Mozliwe.Ale trzeba byc delikatnym wobec ludzi, ktorzy maja (potencjalnie)
                      kompleksy.Prawda jest taka, ze wiekszosc ma. Tego tez nas uczy SV, bo inaczej po
                      co by istnial ? Nie wiem czy ja bys sie obrazila na jego miejscu. Prawdopodobnie
                      uznalabym tego kto mne zna i zaprasza z powaznym chlopakiem jako OT jako osobe
                      pozbawiona delikatnosci wlasnie.
                      Robmy jak nam wygodniej, a ci zakompleksieni niech sie obrazaja, bo mamy to w
                      glebokim pozwazaniu?Ja nie mowie, ze moja rodzina jest jakimkolwiek
                      wyznacznikiem-podaje przyklady bo pierwsze mi przychodza do glowy.Moge podac
                      mnostwo innych-ciocie ,przyjaciele znajomi-pisze o kregu w ktorym sie obracam.
                      jedyne czym moja rodzina sie moze wyroznia(i jestem z tego dumna)to traktowanie
                      uroczystosci rodzinnych jak uroczystosci rodzinnych. Mam nadzieje , ze nie
                      jestesmy az takimi odmiencami.
                    • baba67 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 09:14
                      b> -obyczaje Twojej rodziny, nie są wyznacznikami sv. Obrażają sie ludzie z
                      > kompleksami i niedowartościowani.

                      Tak, Ty rzeczywiscie absolutnie nikogo nie sadzisz....
                      • buba011 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 09:40
                        -a są?
                        -a kto się obraża?
                        -kogo osądziłem?
                        • uburama Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 17.05.07, 17:54
                          Nie ma.
                          Nikt sie nie obraza.
                          Nikogo.
        • kar0la2 Re: powtórzę. Chłopak zerwie, a zaproszonym pozos 12.05.07, 21:06
          Jesli On zerwie to nie sadze, ze bedzie miał ochotę
          na oglądanie mojej siostry i towarzyszenie jej podczas
          mojego slubu, jak i przyjęcia weselnego.
          Nie jest z tych, co na wesela przychodzą żeby się najeść wink

          Jeśli siostra z Nim zerwie... to inna sprawa.
          Może się pojawić na ślubie, jesli uzna za stosowne.
          • buba011 o logiczną spójność chodzi, nie o sądzenie 12.05.07, 21:19
            • baba67 Re: o logiczną spójność chodzi, nie o sądzenie 14.05.07, 21:21
              A co do tego ma jakakolwiek logika ?
              • buba011 tłumaczę(spróbuję) 14.05.07, 22:27
                ... jeżeli Ciebie Babo, zaproszę na mój ślub(z weselem) w dniu 5 stycznia 2008
                roku, to napiszę; Baba z małżonkiem lub OT.
                Jeżeli, Ty i ja i moja wybranka dożyjemy, to reszta nie ma najmniejszego
                znaczenia tzn. czy;
                -opuścisz męża
                -mąż opuści Ciebie
                -mąż umrze
                -status quo
                to przyjdziesz z obecnym lub przyszłym mężem, lub z OT(pełna dowolność).

                Tylko, nie mów, że któryś z wariantów jest niemożliwy(na logikę).
                • baba67 Re: tłumaczę(spróbuję) 15.05.07, 10:50

                  Wszystko jasne, tyle tylko, ze moj maz by sie prawdopodobnie na Ciebie obrazil,
                  bo w tym wyrazeniu zawarta jest sugestia rozwodu lub smierci, bo jesli maz by
                  akurat wyjechal, to i tak nie poderwe sobie faceta na Twoje wesele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka