26.03.08, 20:48
Pracuję w szkole. Wczoraj kolega młodszy ode mnie sporo i wiekiem i stażem,
byłam również jego opiekunem stażu gdy zaczynał pracę, stwierdził że sie na
min wzoruję widząc zebrane przeze mnie zeszyty uczniowskie. Odpowiedziałam
dość ostro,lecz grzecznie, ale zastanawiam się nad poinformowaniem dyrektora,
ew. złożeniem skargi tym bardziej, że młody kolega od dawna kopie dołki pode
mną aż furczy. Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: w pracy 26.03.08, 21:03
      > Przesadzam?

      - tak. Bardzo łatwo Cię sprowokować, albo kpisz sobie,
      a ja naiwny, odpisuję?

      • ka-wa3 Re: w pracy 27.03.08, 03:17
        no to widocznie przesadzam
        • nm.buba011 Re: w pracy 27.03.08, 06:16
          > no to widocznie przesadzam

          - zareagowałaś spokojnie. Spokuj może być, Twoim sprzymierzeńcem.
          Poproś kolegę, żeby Ci to jeszcze raz powtórzył. O ile, to go nie
          wytrąci, z pewności siebie, pochwal go za niezwykłą kreatywność.
          Dodając stwierdzenie, że przychodzą młodsi i dużo zdolniejsi,
          wytrącisz mu, wszelką broń. Spróbuj, w to co powiesz, jeszcze
          uwierzyć, przywołując ze wpomnień, prawdziwą lub wydumaną, krzywdę,
          którą, mu wyrządziłaś.

          O ile, to Ci nie pasuje, poczekaj, a zapewne, przeczytasz bardziej
          ofensywne ... zalecenia.
          • schinella Re: w pracy 27.03.08, 10:20
            Zapewne pjawia sie i agresywne posty, ale wowczas beda one mialy
            niewiele wspolnego z savoir vivre.
            Mysle, ze nie ma powodu by biec gdziekolwiek na skarge, bo byla to
            zapewne rozmowa w 4 oczy wiec nie bylo to publiczne podwazenie
            kompetencji.
            Proponuje zignorowac ten komentarz i skupic sie na wlasnej pracy. A
            jezeli kolega z pracy rzeczywiscie probuje kopac dolki, to przy
            kolejnej okazji powiedziec mu szczerze, ze takie zachowanie Ci sie
            nie podoba i jestes zazenowana jego komentarzami i proba podwazenia
            Twoich kompetencji.
            Pamietaj, ze ktos kto potrafi zachowac spokoj, klase i styl bedzie
            szanowany, a ktos kto panikuje, szamocze sie, skarzy traktowany jest
            jak nieudacznik.
            Przypomina mi sie tez bardzo fajna formulka, ktora polecam wszystkim
            obrazalskim: 'Dzentelmen by mnie nie obrazil, a nie dzentelmen nie
            moze mnie obrazic'.
            (Tlumaczenie z angielskiego: Gentleman wouldn't offend me, not a
            gentelman can't offend me.)
    • remez2 Re: w pracy 27.03.08, 10:58
      Opis sytuacji jest tak nieprecyzyjny, że każda próba zajęcia stanowiska jest z
      góry skazana na niepowodzenie. Czego właściwie oczekiwałaś pisząc swój post?
      • phlora Re: w pracy 27.03.08, 17:45
        A ja, remez2, mam jeszcze gorzej - w ogóle nie rozumiem o co chodzi. Myślałam,
        że to ze mną jest źle, tym bardziej że też pracuję w szkole, a nie rozumiem o co
        tu chodzi.
        • remez2 Re: w pracy 27.03.08, 21:09
          phlora napisała:

          > A ja, remez2, mam jeszcze gorzej - w ogóle nie rozumiem o co chodzi. Myślałam,
          > że to ze mną jest źle, tym bardziej że też pracuję w szkole, a nie rozumiem o c
          > o
          > tu chodzi.
          Witaj na pokładzie. smile
          • ka-wa3 Re: w pracy 28.03.08, 00:55
            eh, bo to nie pierwszy podobny przypadek, poprzednie ignorowałam i może to było
            złe. Nie było w cztery oczy tylko przy innych nauczycielach. Sytuacja jest
            ogólnie chora i normalnemu człowiekowi, który się z tym nie spotkał, trudno
            zrozumieć. W tej sprawie interesują mnie właśnie poglądy osób niezaangażowanych.
            Ale jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, to niech nie pisze.
            • remez2 Re: w pracy 28.03.08, 11:35
              > Sytuacja jest
              > ogólnie chora i normalnemu człowiekowi, który się z tym nie spotkał, trudno
              > zrozumieć.
              Spróbuj sobie uzmysłowić (a najlepiej przeczytaj swój pierwszy post), że nie
              sposób zrozumieć na czy polega niewłaściwe zachowanie Twojego kolegi (po fachu).
              Zadałem Ci pytanie - czego oczekujesz? W odpowiedzi piszesz:
              > Ale jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, to niech nie pisze.
              Czy nie sądzisz, że sama sobie dałaś wskazówkę?
    • e._ Re: w pracy 29.03.08, 10:50
      A czy nie byłoby najbardziej naturalnym wyjściem pokazać mu, gdzie
      jego miejsce, skoro sytuacja wydarzyła się przy innych nauczycielach?
      "Kolego, widzę że masz dobre mniemanie o sobie. Ale wiesz, ja to
      robiłam na długo przedtem, zanim ty wogóle pojewiłeś się w tej
      szkole... Więc jeśli któreś z nas korzysta z cudzego przykładu, to
      raczej ty - z mojego. I to już od twojego u nas stażu, gdy
      wprowadzałam cię w arkana... Kto się napije herbaty?"
      • remez2 Re: w pracy 29.03.08, 11:18
        Czy mogłabyś (od autorki wątku się nie doczekam) wyjaśnić na czym polegało
        niewłaściwe zachowanie tego młodego nauczyciela? Zebranie uczniowskich zeszytów
        jest działaniem chronionym patentem? Usiłuję dojść gdzie leży kamień obrazy ale
        bez skutku. pozdro
        • e._ Re: w pracy 29.03.08, 12:35
          Cytuję zdanie, którym poczuła się dotknięta autorka, kolega
          powiedział w obecności pozostałych nauczycieli "że sie na
          nim wzoruję widząc zebrane przeze mnie zeszyty uczniowskie". Autorka
          dodała, ze nie jest to jego pierwsze zachowanie, kopiące pod nia
          dołki. Jak się domyślam (była jego opiekunem na stażu) zapewne uczą
          tego samego przedmiotu.
          • remez2 Re: w pracy 29.03.08, 12:41
            Dzięki ale to jest typowy przypadek, że "biez wodki nie razbieriosz".
            • baba67 Re: w pracy 29.03.08, 14:48
              Ja tez tego nie roumiem.Bylam nauczycielka przez pare lat-zbierac zeszyty co
              jakis czas musialam, nie jest to nic niezwyklego ani zaden superpatent.
              Autorka watku zapewne nie jest humanistka bo ma problemy z przedstawieniem
              swojego problemu w sposob wystarczajaco zrozumialy .
              Zreszta faceta tez nie rozumiem-jezeli mlodsza kolezanka by sie na mnie
              wzorowala, toby mi bylo bardzo milo...
              • baba67 Re: w pracy 29.03.08, 14:53
                przepraszam, starsza kolezanka oczywiscie
                • phlora Re: w pracy 31.03.08, 06:20
                  Ahoj! Wracam na pokład tongue_out
                  Moja opinia brzmi: przedstawiona sytuacja opisuje całkowity zanik poczucia
                  humoru. Może usprawiedliwiony wcześniejszymi starciami z opisanym młodym
                  nauczycielem, może nie. Podejrzewam bowiem, że możliwe jest iż brak owego
                  poczucia jest też przyczyną wcześniejszych zadrażnień. Ka-wa3, musisz się
                  trochę zdystansować od siebie.
    • kora3 Re: w pracy 31.03.08, 10:52
      ka-wa3 napisała:

      , ale zastanawiam się nad poinformowaniem dyrektora,
      > ew. złożeniem skargi tym bardziej, że młody kolega od dawna kopie
      dołki pode
      > mną aż furczy. Przesadzam?

      Hmmm sprawa dosc przykra, ale w sumie to tak konkretnie NA CO chesz
      sie poskarżyc dyrekcji? Że kolega, nie mając wg Ciebie racji tak
      stwierdził? no nie było to miłe, ale skarżenie o tym do dyrektora
      spowoduje, ze powstanie o to, ewentualnie pogłębi się, o ile kolega
      już zadbał by powstała, opinia osoby przewrażliwionej na swym
      punkcie, drażliwej itepe.
      Rób swoje, nie daj się wciągać w konflikt z kolegą, a jeśli ponowi
      swe odkrywcze wypowiedzi powiedz po prosru :"Czy pan się czasem niue
      przecenia kolego? Dobre wzorce mozna czeropac takze z innych źródel
      poza młodszymi kolegami" - na przykład, nie daj się za nic
      sprowokować.
    • tygrysio_misio Re: w pracy 03.05.08, 12:18
      nie ma to jak przewrazliwniona paniusia na punkcie swojego ja...podpierajaca
      swoja pozaycje nievumiejetnosciami ale wiekiem

      az zal dziecki ktorych tacy nauczyciele ucza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka