Dodaj do ulubionych

Jestem załamana

12.11.06, 17:17
tym co tu przeczytałam. Mój chłopak pracuje w Szwecji od 5 lat, zna bardzo
dobrze język ma pracę (jest mechanikiem), przyjaciół i znajomych ma więcej
niz w Polsce. Dziś wpadł na pomysł, żebym do niego przyjechała, wynajmiemy
mieszkanie on ma kilka prac dla mnie, kilka lat popracujemy i wrócimy do
Polski.
Siedzę na tym forum od godziny, czytam o tej Szecji i mysle, że nie warto.
Piszecie, że nie ma pracy jest bardzo ciężko i wogóle beznadziejnie. Faktem
jest, że będe zaczynała od sprzatnia, tylko ze pozniej chce czegos wiecej!!
Nie hce byc sprzataczka całe zycie.
Zmartiliście mnie i to bardzo, chyba nie chce juz tam jechać a płakac mi się
chce jak cholera
Obserwuj wątek
    • bromboosia Re: Jestem załamana 13.11.06, 09:34
      A komu Ty bardziej wierzysz? ludziom na forum czy swojemu chlopakowi? Skoro tu
      mieszka juz dlugo, zna jezyk, ma swoje srodowisko i zacheca Cie do przyjazdu, w
      dodatku proponuje prace - no to w czym problem!! A to, ze na poczatek bedziesz
      sprzatac... no coz... Ludziom sie wydaje, ze tu w Szwecji jest kraj
      szczesliwosci dla kazdego kto tylko przekroczy granice. No niestety, ale teraz
      to juz nawet Szwedzi musza sie troche starac zeby miec dobra satysfakcjonujaca
      prace i wystarczajace zarobki. Pokaz mi kraj, gdzie bez znajomosci jezyka, bez
      pozwolenia na pobyt, bez mozliwosci otrzymywania pomocy socjalnej (typu
      emerytura, ubezpieczenie zdrowotne itp) mozna zyc dostatnio (oczywiscie
      pracujac uczciwie). Dlaczego wszystkim sie wydaje, ze wystarczy tu przyjechac a
      odrazu dostaje sie zasilki, pomoce, prace od reki i jeszcze wygodna kanape z
      telewizorkiem?? Dlaczego niby tutaj mialoby byc lepiej niz w Polsce, Anglii czy
      USA?? Owszem jest lepiej - ale w porownaniu Szwed a Polak - gdzie SZwedzi od
      lat wyrobili sobie system pomocy panstwa, gdzie za dobrze wykonana prace maja
      potem dobra emeryture a za miesieczna pensje moga zyc w miare dostatnio i nie
      martwic sie czy starczy do pierwszego. Ale bledem jest myslenie ze takie
      warunki Szwecja zapewnia wszystkim imigrantom, no bo niby czemu mialoby tak
      byc? MAsz wyksztalcenie? Znasz jezyk? No to masz szanse na dobra prace. Nie
      masz nic do zaoferowania Szwecji? No to zostaje Ci sprzatanie. Za ktore swoja
      droga i tak lepiej bedzie Ci tu zyc niz w Polsce. Nie rozumiem Cie - masz
      szanse wieksza niz przecietny Polak przylatujacy do Szwecji. Przecietny Polak
      nie ma tu kontaktow, nie zna w zab jezyka, nie wie jak sie poruszac po
      zagadnieniach prawnych i spolecznych, szuka pomocy socjalnej i ze zdzwiniem
      stwierdza ze Szwecja to jednak nie taki raj, jak sobie wyobrazal. Ty masz
      niezly start, bo Twoj chlopak moze ci pomoc - teraz czas na Ciebie, wykarz
      troche inicjatywy, poszukaj, popytaj, pokombinuj, przyjedz i sproboj. Nikt
      odpowiedzialny na tym forum nie powie Ci - przyjezdzaj bo tu jest cudownie!
      JEst - ale trzeba sobie na to ZAPRACOWAC!!!!!
      Pozdrawiam i dozobaczenia w Szwecji! Tylko rusz tylek sprzed kompa i uwierz w
      siebie i w pomoc Twojego chlopaka, zamiast plakac nad klawiatura i czekac az
      ktos tu Cie bedzie pocieszal ze jak przyjedziesz to bedziesz zyc jak Pani na
      wlosciach. PEwnie jeszcze dlugo nie bedziesz - ale jak chcesz sie szybko
      dorobic -to poszukaj gdzie indziej...
      /Agata
      • xingxing Re: Jestem załamana 14.01.26, 11:27
        Ta cała pomoc od państwa to jest właśnie największa wada zarówno Skandynawii jak i innych państw. Przez to ludzie są za bardzo uzależnieni od państwa co jest najgorszą formą zdeptania człowieka i jego godności.
        • pia.ed Re: Jestem załamana 25.01.26, 14:00
          xingxing napisał:
          Ta cała pomoc od państwa to jest właśnie największa wada
          zarówno Skandynawii ja k i innych państw.
          Przez to ludzie są za bardzo uzależnieni od państwa co jest
          najgorszą formą zdeptania człowieka i jego godności.


          Przeciez nikt nikogo nie zmusza do przyjmowania pomocy od panstwa... ;)
    • arius5 A co zlego w sprzataniu ? 13.11.06, 12:10
      Moja zona tez zaczynala od sprzatania, i w zasadzie sprzata do dzisiaj, tyle ze
      15 lat temu jezdzila autobusem do pracy, a dzisiaj jezdzi Mondeo.
      Coz, w Skandynawii inaczej docenia sie sprzataczki.
      • nijaki20 Re: A co zlego w sprzataniu ? 13.11.06, 17:00
        Jesli chlopak ma dla Ciebie sprzatanie na czarno,
        to co sie zastanawiasz ...
        Nie kazdy ma znajomosci i nawet gdyby ktos chcial znalezc cos
        dla rodziny czy znajomych, to tez nie moze
        bo wszedzie trzeba miec kontakty.
        Wyglada na to ze Twoj chlopak je ma i ciesz sie z tego!

        Sytuacja poprzedniej dyskutantki jesli chodzi o prace
        byla krancowo rozna
        bo chciala sie osiedlic w Szwecji,
        dostac przedszkole i bezplatny kurs jezyka.

        To jest mozliwe tylko przy LEGALNEJ pracy,
        a szanse dostania takowej maja raczej specjalisci potrzebni w Szwecji
        a nie sprzataczki,
        bo ta praca jest poszukiwana przez Szwedki
        ktorym np konczy sie bezrobotne i musza cos znalezc
        jesli nie chca zostac bez zasilku.

        No i racje ma arius5 "A co zlego w sprzataniu?"
    • elaking Re: Jestem załamana 13.11.06, 20:38
      Nie sluchaj tego krakania.Jesli sie chce to wszystko mozna.
      Jesli Twoj chlopak ma pobyt staly to mozesz dostac status "sambo" i miec tez
      legalny pobyt.
      Praca legalna, choc na krotko daje ci personnummer a co za tym idzie mozliwosc
      kursow szwedzkiego za darmo.Wiem ze w Sztokholmie konsulat Polski organizuje
      kursy szwedzkiego za darmo.
      Droga do innej pracy jest znajomosc szwedzkiego.Wszystko zalezy tylko i
      wylacznie od Ciebie, czego TY chcesz.
      Rozumiem cie bardzo z tym sprzatanie bo sama nienawiedze sprzatac.Przyjechalam
      tu z tym nastawieniem ze nie bede sprzatac (oprocz we wlasnym mieszkaniu).Dzis
      jezdze o wiele lepszym samochodem niz Mondeo, jezdze po swiecie i juz nawet we
      wlasnym mieszkaniu nie sprzatam.Inni mi to robia.
      Zycze powodzenia.
    • ponponka1 Re: Jestem załamana 14.11.06, 07:13
      Wszystko zalezy jakie masz wyksztalcenie. W Polsce coraz latwiej znalezc prace w
      duzych miastach za coraz wieksze pieniadze. Moze nie warto podejmowac sie
      sprzatania w Szwecji a szukac pracy zgodnej ze swoim wyksztalceniem w Polsce.
      Jesli wyjedziesz a potem postanowisz wrocic to co pokazesz potencjalnemu
      polskiemu pracodawcy? Forda Mondeo?
      Polska sie rozwiaj a zlotowka umacnia sie. I coraz wiecej Polakow wraca....
      Wybor nalezy do Ciebie - czy wolisz Forda Mondeo czy powoli piac sie po
      stopniach kariery w Polsce i pojechac do Szwecji an wakacje najnowszym Mercedesem ;)
      Pozdrawiam - ta, ktora postawila na Polske i wygrala :)))))
      • nijaki20 Dziwna historia ... 14.11.06, 08:02
        Chlopak pracuje 5 lat w Szwecji, zna "bardzo dobrze" jezyk,
        a dopiero ma zamiar wynajac mieszkanie ...
        Nie wyglada na to, ze jest legalnie w Szwecji, bo w koncu przez tyle lat
        nie mieszka sie katem u znajomych!



        Mój chłopak pracuje w Szwecji od 5 lat, zna bardzo
        dobrze język ma pracę (jest mechanikiem), przyjaciół i znajomych ma więcej
        niz w Polsce. Dziś wpadł na pomysł, żebym do niego przyjechała, wynajmiemy
        mieszkanie on ma kilka prac dla mnie, kilka lat popracujemy i wrócimy do
        Polski.
        Siedzę na tym forum od godziny, czytam o tej Szecji i mysle, że nie warto.
        Piszecie, że nie ma pracy jest bardzo ciężko i wogóle beznadziejnie. Faktem
        jest, że będe zaczynała od sprzatnia, tylko ze pozniej chce czegos wiecej!!
        Nie hce byc sprzataczka całe zycie.
        Zmartiliście mnie i to bardzo, chyba nie chce juz tam jechać a płakac mi się
        chce jak cholera
        • obid Re: Dziwna historia ... 14.11.06, 09:15
          legalna prace ma, nie mieszka u znajomych tylko u ciotki, ktora 4 lata temu
          owdowiala. On moze u niej mieszkac, ja niby tez, ale tego nie chce. Dobrze
          bedzie na opoczatku a pozniej moga zaczas sie niesnaski, wiec lepiej mieeszkac
          w wunajetek kawalerce i codziennie ciocie odwiedzac, niz siedziec jej na glowie.
          • nijaki20 Re: Dziwna historia ... 14.11.06, 18:46
            Ma legalna prace od 5 lat. Ok
            Ale jak z pobytem?
            Czy staral sie otrzymac pobyt staly, czy ciagle jest na pobycie czasowym
            przedluzanym z roku na rok?
            Bo chyba po pewnym czasie ma prawo do pobytu STALEGO,
            tzn moze sobie sprowadzic dziewczynw i zapisac ja jako sambo?
      • arius5 He he 14.11.06, 11:35
        Tak, wlasnie co roku widze masy Polakow wyjezdajacych na wakacje Mercedesami.
        Nie opowiadaj dziewczynie glupot, bo jeszcze uwierzy. :o))
        • annika4 Re: He he 15.11.06, 03:14
          Ja jestem w Szwecji 18 miesiecy. Marze o tym zeby wrocic do Polski. Prace nie
          tylko mam legalna, ale wrecz pracuje dla firmy, ktora jest "wlasnoscia"
          szwedzkiego rzadu. Ta cala Szwecja jest bardzo mocno przereklamowana. Gdybym
          wczesniej byla uprzedzona, tak jak Ty jestes, to napewno bym tu nie
          przyjechala.
          • nijaki20 Re: He he 17.11.06, 16:02
            Annika, a od czego jestes fachowcem?
            W tego typu firmach - panstowych -przede wszystkim zatrudniaja Szwedow.
            Widocznie jestes wysoko wykwalifikowana specjalistka ktorej nie mozna bylo
            znalezc ani wsrod Szwedow ani wsrod bezrobotnych cudzoziemcow (azylowcow),
            ktorym w pierwszym rzadzie rzad szwedzki ofiaruje prace aby nie byli na
            utrzymaniu podatnikow.


            annika4 napisała:

            > Ja jestem w Szwecji 18 miesiecy. Marze o tym zeby wrocic do Polski. Prace nie
            > tylko mam legalna, ale wrecz pracuje dla firmy, ktora jest "wlasnoscia"
            > szwedzkiego rzadu. Ta cala Szwecja jest bardzo mocno przereklamowana. Gdybym
            > wczesniej byla uprzedzona, tak jak Ty jestes, to napewno bym tu nie
            > przyjechala.
        • ponponka1 Re: He he 15.11.06, 07:02
          A przeczytales dokladnie....co napisalam. Podam skrot:
          Wyksztalcenie (najlepiej techniczne, al niekoniecznie, czgo jestem dobrym
          przykladem)
          Doswiadczenie
          Cierpliwosc, duzo cierpliwosci
          Mercedes
          Wakacje w Szwecji

          Pozdrawiam z Warszawy

          PS. na urlop latam do Norwegii....bo znam jezyk :)
        • legal.alien Re: He he 18.11.06, 14:17
          Chyba trzeba gazet nie czytac i telewizji nie ogladac, zeby takie glupoty gadac
          i wierzyc w propagande sukcesu naszego wyjatkowo udanego rzadu, ze Polacy
          wracaja. Wracaja jednostyki na emeryture, a ten kto moze i chce wieje, gdzie sie
          da, zeby nie widziec tego co sie w Polsce dzieje. W samej Norwegii jest juz ok.
          120 tysiecy Polakow.
          Niektore osoby zapominaja tez, ze w swoim czasie chetnie by zmienily adres, ale
          niestety ukochany cudzoziemiec jakos sie nie mogl zdecydowac.
          • ponponka1 Re: He he 18.11.06, 20:24
            legal.alien napisał:

            > Chyba trzeba gazet nie czytac i telewizji nie ogladac, zeby takie glupoty gadac
            > i wierzyc w propagande sukcesu naszego wyjatkowo udanego rzadu, ze Polacy
            > wracaja.

            Czytam i mysle, ogladam i slucham. Jak widze Ty lykasz propagande nieudolnosci
            lepiej niz ja sukces ;)

            Wracaja jednostyki na emeryture, a ten kto moze i chce wieje, gdzie si
            > e
            > da, zeby nie widziec tego co sie w Polsce dzieje.

            Wrocil pol roku temu moj sasiad kierowca z ponad rocznego pobytu w Irlandii....i
            wiesz co, nie pisali o tym w prasie ani nie mowili w WSI24, ale znalazl praec
            jako...kierowca. I jest z rodzina :)

            W samej Norwegii jest juz ok.
            > 120 tysiecy Polakow.

            I wszystkim sie udalo znalezc prace, nie mowiac o pracy w zawodzie? Podobnie w
            Anglii i Irlandii.... wg Ciebie wystraczy pojechac i juz! Czy ja cie dobrze
            rozumiem?
            Bo ja wlasnie ostrzegam, ze praca i placa, nie tylko w zawodzie, nie jest
            zagwarantowana.....i czasami lepszy wrobel w garsci (praca w Polsce) niz golab
            na dachu (spanie na kartonach w Londynie). Rowniez, lepiej popracowac w Polsce w
            zawodzie za marne grosze a potem majac kolejna pozycje w CV szukac dalej, czegos
            lepszego :) Czy tak trudno to Ci zrozumiec? I jaka w tym propaganda?

            > Niektore osoby zapominaja tez, ze w swoim czasie chetnie by zmienily adres, ale
            > niestety ukochany cudzoziemiec jakos sie nie mogl zdecydowac.

            A moze to ja sie nie zdecydowalam.....bo nie chce sprzatac i jezdzic Fordem
            Mondeo? Znam sile mojego polskiego humanistycznego wyksztalcenia za granica -
            troche jednak mysle, wbrew temu co sugerujesz.
            Wole pracowac w duzej firmie w Polsce, jezdzic starym pugiem i... latac na
            julebord do Kongsberg i na narty do Val Thorens. A za trzy-cztery lata kupic
            sobie rocznego mercedesa......Na pewno bedzie taniej niz Norwegii :)
            p.s. Wartosc NOK w 2000 - 0,52
            wartosc NOK w 2006 - 0,47
            i ciagle spada :)
            Przepraszam ze propagande
            • ponponka1 A czytam to 18.11.06, 20:35
              fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/ogolna-niemoznosc-wszystkiego,812392
              kataryna.blox.pl/html
              www.michalkiewicz.pl/index.php
              www.galba.net.pl/
              Jakos tak .... nie wierze GW i WSI24 ani wspolpracujacym z nimi zagranicznym
              mediom. Poza tym mam oczy i widze.
              Nie jest rozowo ale tez i nie jest tragicznie....jest normalnie....w koncu
        • legal.alien Re: He he 20.11.06, 10:50
          wiadomosci.onet.pl/1372525,2677,kioskart.html
          Tu ciekawy artykul o tych co wyjezdzaja i wracaja.
    • karinek99 Re: Jestem załamana 19.11.06, 10:32
      NIE WIEM JAK JEST W SZWECJI-WIDZE JEDNO MIESZKAJAC W NORGE-OGROM SZWEDOW
      PRACUJACYCH TUTAJ!PRZYJEZDZAJA ZA PIENIADZEM,BO JAK TWIERDZA W SZWECJI SA MARNE
      ZAROBKI.OSTATNIO SPOTKALAM MLODA SZWEDKE I POROZMAWIALYSMY CHWILKE-USWIADOMILA
      MNIE W JEDNYM-W SZWECJI NIE MA PRACY DLA MLODYCH SZWEDZKICH
      STUDENTOW.PRZYJEZDZAJA TUTAJ ZAROBIC,A PRZY OKAZJI DAJA SIE PONIZAC NORWESKIM
      SZEFOM,BO TRAKTUJA ICH JAK MLODSZEGO,BIEDNIEJSZEGO BRATA PRZYJEZDZAJACEGO PO
      POMOC.NORWEGOM TO ODPOWIADA W 100%a Szwedzi czuja sie lekko upodleni po latach
      kiedy to oni traktowali norwegow jako gorszych,bo biedniejszych-i takie tam
      inne ble,ble,bla...Tyle sie od niej dowiedzialam.Moj maz pracowal ostatnio w
      firmie,w ktorej tez byli szwedzi.Takze obok 120 tys.Polakow jest mnostwo
      Szwedow.Apropo pytania,czy ci polacy w Norwegi maja pracer-mysle,ze tak-
      widze,ze kazdy ktory tu przyjezdza ma prace-oczywiscie znajda sie i tacy
      poszukujacy,ale nie wyglada na to,zeby polakom zle sie tu wiodlo,a i zarobki
      lepsze o wiele niz w szwecji-niestety Szwecja jest tansza pod wzgledem
      wyzywienia i wyboru w sklepach-ale to unia a wiec czego by sie spodziewac
      innego.Atak serio-nigdzie nie jest latwo-zarowno w Szwecji jak i Norwegi-po
      prostu jestes tu obcy i nic tego nie zmieni nawet jezeli bardzo tego chcesz i
      pragniesz...
      • nijaki20 Re: Norwescy szefowie 19.11.06, 23:22
        Rzeczywiscie nie wiesz jak jest w Szwecji ...
        Zarobki sa nizsze ale i ceny nizsze, wiec to sie wyrownuje.
        Przed kilkoma laty przyjezdzaly do Norwegii mlode, niezamezne pielegniarki
        aby przezyc przygode, a przy okazji zarobic troche ekstra pieniedzy przez rok
        pracy.
        Ale okazalo sie, ze w sumie to nie bardzo sie oplacilo
        chociaz pracujac gdzies na dalekiej prowincji mialy bezplatne mieszkanie
        a wiec jeden wydatek mniej.
        Nie wiem o jakich zawodach piszesz wspominajac, ze Norwedzy traktuja Szwedow
        jak "biednego brata przyjezdzajacego PO POMOC" ...
        Jak w takim razie traktuja Polakow, jak milionerow i klaniaja im sie w pas???

        Jestem ciekawy w jakim charakterze pracuje Twoj norweski maz,
        skoro ma takie informacje?
        Jesli mial szefa chama, to chyba sam tez nie byl najlepiej traktowany?
        Pewnie dlatego zmienil prace ...

        Norwedzy i Szwedzi zawsze opowiadali o sobie kawaly, ale nigdy nie byly to
        zlosliwe kawaly, jak te ktore Amerykanie czy Niemcy opowiadaja o Polakach.





        karinek99 napisała:

        > NIE WIEM JAK JEST W SZWECJI-WIDZE JEDNO MIESZKAJAC W NORGE-OGROM SZWEDOW
        > PRACUJACYCH TUTAJ!PRZYJEZDZAJA ZA PIENIADZEM,BO JAK TWIERDZA W SZWECJI SA MARNE
        >
        > ZAROBKI.OSTATNIO SPOTKALAM MLODA SZWEDKE I POROZMAWIALYSMY CHWILKE-USWIADOMILA
        > MNIE W JEDNYM-W SZWECJI NIE MA PRACY DLA MLODYCH SZWEDZKICH
        > STUDENTOW.PRZYJEZDZAJA TUTAJ ZAROBIC,A PRZY OKAZJI DAJA SIE PONIZAC NORWESKIM
        > SZEFOM,BO TRAKTUJA ICH JAK MLODSZEGO,BIEDNIEJSZEGO BRATA PRZYJEZDZAJACEGO PO
        > POMOC.NORWEGOM TO ODPOWIADA W 100%a Szwedzi czuja sie lekko upodleni po latach
        > kiedy to oni traktowali norwegow jako gorszych,bo biedniejszych-i takie tam
        > inne ble,ble,bla...Tyle sie od niej dowiedzialam.Moj maz pracowal ostatnio w
        > firmie,w ktorej tez byli szwedzi.Takze obok 120 tys.Polakow jest mnostwo
        > Szwedow.Apropo pytania,czy ci polacy w Norwegi maja pracer-mysle,ze tak-
        > widze,ze kazdy ktory tu przyjezdza ma prace-oczywiscie znajda sie i tacy
        > poszukujacy,ale nie wyglada na to,zeby polakom zle sie tu wiodlo,a i zarobki
        > lepsze o wiele niz w szwecji-niestety Szwecja jest tansza pod wzgledem
        > wyzywienia i wyboru w sklepach-ale to unia a wiec czego by sie spodziewac
        > innego.Atak serio-nigdzie nie jest latwo-zarowno w Szwecji jak i Norwegi-po
        > prostu jestes tu obcy i nic tego nie zmieni nawet jezeli bardzo tego chcesz i
        > pragniesz...
        • olgaz2 Re: Norwescy szefowie 25.11.06, 14:45
          jezeli nie masz dobrej lub chociaz stalej pracy w polsce ,dzieci przy ktorych
          mosisz zostac itd.itp. to przyjedz , zobacz a jak ci sie nie spodoba to wroc
          Mieszkam w szwecji 10 lat i nie narzekam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka