lisek.chytrusek
05.10.14, 20:10
W kuchni mamy koci kącik - na blacie stoją miski (żeby pies nie dosięgał), pod blatem kuweta (znaczy jedna z kuwet). Czarna ma już pewne kłopoty ze skakaniem, więc włazi po stołku, ale włazi. No i dziś wlazła, pojadła, popiła i siusiu się zachciało, ale to by trzeba znów po tym stołku, taki wysiłek... I co zrobiła? Oczywiście! Wypięła czarny tyłek poza blat i luuu z wysokości. Tak pół na pół poszło w żwirek i na podłogę. O opryskanych szafkach już nawet nie mówię...
Ona mnie wykończy nerwowo.