hobotnica
01.10.05, 01:16
Słuchajcie! Wygląda na to, że PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU nasza kocica zostanie
zupełnie sama w domu na około 36 godzin. Ja, stara panikara, jestem oczywiście
przerażona! Udało się co prawda ubłagać sąsiadkę, że wpadnie do kota ze dwa
razy, nakarmi i sprawdzi, czy wszystko w porządku, ale ja nadal nie potrafię
sobie nawet wyobrazić całej sytuacji. Normalnie jestem prawie cały dzień w
domu, więc kot jest przyzwyczajony do towarzystwa. Właściwie kiedy siedzimy w
domu, kocica niemal zawsze jest w tym samym pomieszczeniu co my. Zdarzało się
już ją co prawda zostawiać na cały dzień (praca, wakacyjne wypady w plener),
ale nigdy na blisko dwa dni i noc na dodatek. Czy ktoś z Was ma już na
sumieniu podobną zbrodnię? Czego się spodziewać? Na co uważać? Chcę zaznaczyć,
że sąsiadka nie ma raczej doświadczenia ze zwierzętami, a my szansy, żeby
podróż przełożyć...