Dodaj do ulubionych

kot sam w domu

01.10.05, 01:16
Słuchajcie! Wygląda na to, że PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU nasza kocica zostanie
zupełnie sama w domu na około 36 godzin. Ja, stara panikara, jestem oczywiście
przerażona! Udało się co prawda ubłagać sąsiadkę, że wpadnie do kota ze dwa
razy, nakarmi i sprawdzi, czy wszystko w porządku, ale ja nadal nie potrafię
sobie nawet wyobrazić całej sytuacji. Normalnie jestem prawie cały dzień w
domu, więc kot jest przyzwyczajony do towarzystwa. Właściwie kiedy siedzimy w
domu, kocica niemal zawsze jest w tym samym pomieszczeniu co my. Zdarzało się
już ją co prawda zostawiać na cały dzień (praca, wakacyjne wypady w plener),
ale nigdy na blisko dwa dni i noc na dodatek. Czy ktoś z Was ma już na
sumieniu podobną zbrodnię? Czego się spodziewać? Na co uważać? Chcę zaznaczyć,
że sąsiadka nie ma raczej doświadczenia ze zwierzętami, a my szansy, żeby
podróż przełożyć...
Obserwuj wątek
    • groha Re: kot sam w domu 01.10.05, 01:42
      Zdarzało nam się popełniać podobne zbrodnie, niestety. I wiesz co? Wydaje mi
      się, że ja to gorzej przeżywałam, niż kocica. Coś tak czuję, że i u Ciebie też
      tak będziesmile Po powrocie, kocica zwykle była na nas nieco obrażona, ale cała i
      zdrowa. Mam wrażenie, że większość czasu spędzonego w samotności po prostu
      przesypiała. 36 godzin w swoim, znanym domu, to nie tak długo, żeby kota
      doznała jakiegoś wstrząsającego stresu, prawda? Mam nadzieję, że sąsiadka
      poradzi sobie z podaniem jedzenia i świeżej wody, czy ewentualnym
      wyczyszczeniem kuwety, bo to podstawa. Mieszkanie masz przystosowane,
      zabaweczki ma, więc cóż jeszcze można wymyślić? Przede wszystkim, spodziewaj
      się, że będzie dobrze i jedynie strasznie się za sobą stęskniciesmile Cóż, jak
      mus, to mus i jakoś to trzeba przeżyć. Pozdrawiam i życzę udanej podróżysmile
    • mirmunn Re: kot sam w domu 01.10.05, 08:13
      Będzie dobrzesmile)) Maksik zostawał sam na weekend i na dłużej, bo nie lubi
      jazdy, więc nie chciałam go męczyć bez potrzeby. Zajmowali się nim życzliwi
      sasiedzi, przebywał też u nich , jak chciał (pisałam, mamy mieszkania ze
      wspólnym korytarzem i otwierało się drzwi) Kociejowi nic się nie działo, był na
      swoim terenie. Jednak po powrocie musiało być mnóstwo miziania i zabawy -
      okropnie się tego domagałsmile))) i chodził za mną, nie spuszczając z okasmile)).
      Słodki byłsmile Kota może się też obrazić i może trzeba ja będzie przekupywaćsmile)
      Ale na pewno nic złego jej nie grozismile)
      • ashkas Re: kot sam w domu 01.10.05, 13:57
        u nas też skończyło sie na tym że kot sie okropnie obraził i trzeba go było
        przekupywać. Teraz mam wiecej kotów wiec chyba nawet nie zauważają jak
        wyjeżdżam jednego dnia rano a wracam drugiego wieczorem wink
    • aniabe13 Re: kot sam w domu 01.10.05, 23:03
      Zostawiałam kotę samą. Ja zawsze martwię się bardziej niż kot. Jak wracamy to
      kota jest zawsze trochę obrażona ale ekstra przysmaki i dużo miziania
      załatwiają sprawę. Jeśli kot będzie miał jedzenie, wodę i czystą kuwetę to nie
      ma sprawy. Kocisko prześpi większość tego czasu.
    • hobotnica To już jutro! 02.10.05, 15:59
      Dzięki za próby uspokojenia. Są nawet chwile, w których udaje mi się nie
      zastanawiać, co mała może wykombinować z nudów. Potem zaczynam panikować...
      Najbardziej martwię się o noc - kota zdążyła się już pewnie przyzwyczaić, że w
      ciągu dnia czasem musi posiedzieć sama, ale noce to ulubiona pora na różnego
      typu rozrywki, kończące się bladym świtem rytualnym budzeniem domowników...
      Oby tylko nie uciekła sąsiadce na korytarz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka