Moja nowa-stara miłość

23.01.09, 19:29
pod koniec zeszłego tygodnia zabrałam z podwórka do domu kotkę
nestorkę całego rodu kociego na moim terenie [przybyła do mnie w
zaawansowanej ciąży],kilkakrotnie to już robiłam ale kotka za każdym
razem była tak zestresowana i bała się domowych kotów że nie miałam
sumienia jej tak męczyć,ale tym razem było inaczej bo kotka
chora:syn zawiadomił mnie że kotka smutna i osowiała siedzi na
balkonie i przy bliższych oględzinach okazało się że ma niewielką
ale krwawiącą ranę za uchem,załzawione oczy,brudne futerko i cóż tym
razem "gwałtem"ją zaciągnęłam do domu izolując w osobnym
pokoju,kotka przespała 3 dni i 3 noce prawie nie wstając opatulona
polarkiem,podałam antybiotyk [mam zawsze w domu od wypadku] ale
okazał się mało skuteczny a nie chciałam tak od razu lecieć do weta
ze względu na psyche kotki ale skoro nie dało rady poszłam do
weta:kotka całą drogę niesiona w torbie nawet nie zajęczała,dostała
trzy zastrzyki też spokój,wet "skruszył" trochę kamienia na ząbkach
nawet nie jęknęła i nie wyrywała się,przyznam że tak spokojnej kotki
nie spotkałam a tak się bałam co będzie,teraz wychodzi z izolatki i
bywa w kocim pokoju ale wszystko pod kontrolą,obydwie kotki przyjęły
ją ze spokojem,ferment sieje kocurek ale mam nadzieję że jeszcze
chwila i będzie spokój,kotka jest oooogromna,łepek ma większy niż
nie jeden kocur ale lubi trzymać się na uboczu od innych kotów tak
też było na zewnątrz,jeszcze trzeba z nią pochodzić do weta i
doleczyć,ale trochę mnie martwi co innego kotka ma mały apetyt,je
coś tam bo je wszystkiego skubnie po troszku,na zewnątrz jadała dużo
lepiej a właściwie zjadała wszystko co jej dałam,załatwia się
prawidłowo szybko pojęła do czego służy kuweta [no była mała wpadka
z kupcią],po przydługim opisie pytanie:czekać czy już coś podać na
lepszy apetyt?ale musiałoby być nie tuczące bo kotka nie ma
niedowagi,jak pisałam jest solidnej "konstrukcji" i waży 4,9 kg
    • yoma Re: Moja nowa-stara miłość 23.01.09, 19:42
      Ja bym nie dawała. Chora, po antybiotykach i zastrzykach, to i mało je. Dobrze,
      że coś je. Podleczy się, to i poje smile Poza tym już ma tej chemii dosyć.
      • paulina.galli Re: Moja nowa-stara miłość 23.01.09, 20:30
        Jesli kotka je codziennie - nawet niewiele ale je (regularnie) to bym chyba nic
        nie podawała. Ale znajac siebie to bym pewnie z 10 x w panice do weta zadzwoniła smile
        • wladziac Re: Moja nowa-stara miłość 23.01.09, 20:45
          mój wet wie ale on jest bardzo rygorystyczny jak chodzi o wagę kota
          mnie też zna jako panikarę i osobę szmyrniętą na punkcie "ojejej co
          to się kotu dzieje"ja poprostu nie znam się na odżywkach bo tak się
          składało że nie musiałam ich stosować a raczej ograniczać kotu
          jedzenie
          • the_dune Re: Moja nowa-stara miłość 23.01.09, 23:23
            nie dawałabym, na razie... zwłaszcza, że jak piszesz - kotka do
            małych nie należy smile
            niech się trochę wykuruje i oswoi z nowym środowiskiem smile
            na razie pewnie lepszy jest święty spokój i ciepło, no i głaski Pani
            oczywiście...

            powodzenia smile
          • lu221 Re: Moja nowa-stara miłość 24.01.09, 13:15
            Ona teraz przez swoje przechodzi, dobrze, że je, nie ingeruj w to już.
            Gdyby nie jadł, wtedy byłby problem.

            Dobrze, że ją zgarnęłaś smile Odwdzięczy Ci sie na bank smile
            • wladziac Re: Moja nowa-stara miłość 24.01.09, 13:25
              dzięki,mój wet też tak twierdzi,we wtorek idę z nią ponownie,ale
              zawsze dobrze zapytać mądrzejszych jak na dany problem nie znam
              odpowiedzi,pozdrawiam
              • mary4 Re: Moja nowa-stara miłość 24.01.09, 20:42
                hmm myślę ze w kici stres i choroba wpłynęły na zanik apetytu, spróbuj może dać
                jej odrobinę tuńczyka w sosie własnym z puszki (ja czasem kupuje z biedronki w
                niebieskiej puszce 1,65zł a dalej im droższy tym większe kawałki ryby i
                smaczniejszy), wet mówił mi ze jego zapach przekonuje niejadki i koty odzyskują
                apetyt, trzymam kciuki za szybsze wracanie do zdrowia wink
Pełna wersja